drżenia w ciele, objawy psychosomatyczne-radźmy z tym wspóln

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

drżenia w ciele, objawy psychosomatyczne-radźmy z tym wspóln

przez MaX--92 06 paź 2012, 22:52
Witam! Chciałbym znaleźć osoby które mają to samo co ja. Już 4 lata męcze się z moimi stanami. Zaczęło się od śmierci w rodzinie potem rozczarowanie na fałszywych przyjaciołach i odizolowanie się. Zacząłem ciągle przebywać w samotności bez żadnego realnego towarzystwa. Dużo się działo w moim życiu. Lądowałem w psychiatrykach. Brałem by stworzyć własne wymyślone towarzystwo. Potem brałem nałogowo aż w końcu wylądowałem w ciężkim stanie do psychiatryka ponad rok temu i od tamtego czasu nie biore i jak wyszedłem z psychiatryka żadnych takich mocnych drżeń wśród ludzi nie miałem ale po czasie znowu zacząłem mieć te objawy drżenia, objawy psychosomatyczne i mocną nerwicę. Teraz odczuwam jak bym miał nawet sociofobie może. Ostatnio miałem przykry incydent że pociąłem się ale zrobiłem to nieświadomie bo miałem jakiś atak nerwicowy że niekontrolowałem się. Gdy przebywam wśród ludzi drży mi ciało mocniej. Zazwyczaj przeskoki w karku, drżenie rąk. W domu też mam takie drżenia ale w mniejszym stopniu. Ja już nie wiem co mam robić. Kupowałem różne zioła typu męczennica, kanna, 5-http i dane objawy nadal mam. Np prawie rok temu gdy miałem dziewczynę i systematycznie przyjeżdżałem do miasta by się z nią spotykać i chodzić na spacery to wtedy objawy ustały i gdy np byłem na zajęciach w szkole zaocznej to drżeń w ciele już aż takich nie odczuwałem. Możliwe mam jakieś objawy psychosomatyczne(wśród ludzi drżenia nasilają się mocniej). Nie wiem co mam już robić ja nawet od paru miesięcy alkoholu nie pije ani kropli. Czy to od samotności ? Czy może mam jakiś niedobór witaminy ? Mam mocne objawy nerwicowe. Stałem się bardzo wrażliwy i emocjonalny. Czasami od wybuchu nerwów zaczynam się bardzo mocno trząść, płakać czy też wydzierać się na kogoś. I latem tego roku też dodatkowo z nikim się nie spotykałem tylko w domu siedziałem i żeby nie mieć myśli samobójczych czy jakich kolwiek przykrych myśli to zacząłem się uczyć różnych języków programowania(musiałem się czymś zająć). Nie wiem co mi może pomóc? A ja muszę szybko zlikwidować te objawy bo poprostu nastąpi dzień w którym nie wytrzymam i koniec... Trzyma mnie przy życiu tylko jedna myśl - że jak dokładnie wyczuę języki web-programowania to zaczne zarabiać dobre pieniądze i przeprowadzę się z tąd, tylko jeżeli np miałbym ważne spotkania biznesowe czy też chciałbym znaleźć przyszłą żonę to na przeszkodzie mam drżenia ciała i panika jeśli ktoś to zauważy i zacznie mieć o mnie złe zdanie. Nie wierzę że z takimi objawami zdołam znaleźć dziewczynę która by mnie zrozumiała. Jestem strasznie pogubiony we wszystkim. Potrzebuje jakiegoś towarzystwa, kontaktu z kimś, spotkań z ludźmi którzy by mnie zrozumieli lub mają to samo co ja. Mieszkam niedaleko Gdańska. Ludzie którzy mają podobne przykre objawy i lęki i którzy mieszkają w woj. pomorskim proszę pisać na gg 39003082. Spróbujmy razem walczyć z tymi objawami. Spotykajmy się bo zapewne będzie lżej spotykać się z takimi ludźmi którzy mają to samo. Pomagajmy sobie. Rozmawiajmy nawet przez skype. Urządzajmy wideo-konferencje. NIe wiem co może pomóć i nie wiem czy ktoś ma takie objawy jak ja i też chce zacząć jakoś z tym walczyć. Piszcie na gg i może zbierzemy jakąś grupę osób i zaczniemy razem walczyć z nerwicą lękową, objawami psychosomatycznymi i z drżeniem ciała. Tym którym zależy na wygraniu z taką przykrą chorobą to piszcie. Chodzę do terapeuty. Staram się nie myśleć o samobójstwie ale jak mam atak nerwicowy to 2 tygodnie temu pociąłem się nieświadomie... Nie wiem co mam już pisać. Kto chętny pomóc i mieć pomoc od innych to pisać na gg. Nasza cel to nie - samobójstwo tylko zwycięstwo nad przykrymi chorobami i objawami. Nie mylcie mojego zamiaru z salą samobójców. Postarajmy się zwyciężyć. Fakt ja też mam wątpliwości że mi te objawy znikną i większość z was też ma takie wątpliwości ale ja wiem że takie objawy znikają a potem znowu mogą sie pojawić :( Ale może wspólnie damy rade wygrać z tym i przezwyciężyć nasze lęki. Sorki jeśli sie powtarzam. Poprostu nie wiem czy wogóle ktoś pomoże, będzie chciał pomocy i czy ktoś zwróci uwagę na ten post :((( Chce jak najlepiej dla dobrych ludzi :(( Pisać na gg 39003082
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 paź 2012, 22:42

drżenia w ciele, objawy psychosomatyczne-radźmy z tym wspóln

przez niewiemocokaman 06 paź 2012, 23:07
Witam.
Zwróciłem uwagę na ten post i dodam, że przeczytałem go 2 razy ale niestety nie potrafię ci pomóc i nie mam tak jak ty ale za to życzę ci powodzenia w znalezieniu kogoś kto ma to samo i w wyzdrowieniu
Offline
Posty
910
Dołączył(a)
22 paź 2011, 16:35
Lokalizacja
Lublin

drżenia w ciele, objawy psychosomatyczne-radźmy z tym wspóln

przez MaX--92 25 gru 2015, 03:24
MaX--92 napisał(a):Witam! Chciałbym znaleźć osoby które mają to samo co ja. Już 4 lata męcze się z moimi stanami. Zaczęło się od śmierci w rodzinie potem rozczarowanie na fałszywych przyjaciołach i odizolowanie się. Zacząłem ciągle przebywać w samotności bez żadnego realnego towarzystwa. Dużo się działo w moim życiu. Lądowałem w psychiatrykach. Brałem by stworzyć własne wymyślone towarzystwo. Potem brałem nałogowo aż w końcu wylądowałem w ciężkim stanie do psychiatryka ponad rok temu i od tamtego czasu nie biore i jak wyszedłem z psychiatryka żadnych takich mocnych drżeń wśród ludzi nie miałem ale po czasie znowu zacząłem mieć te objawy drżenia, objawy psychosomatyczne i mocną nerwicę. Teraz odczuwam jak bym miał nawet sociofobie może. Ostatnio miałem przykry incydent że pociąłem się ale zrobiłem to nieświadomie bo miałem jakiś atak nerwicowy że niekontrolowałem się. Gdy przebywam wśród ludzi drży mi ciało mocniej. Zazwyczaj przeskoki w karku, drżenie rąk. W domu też mam takie drżenia ale w mniejszym stopniu. Ja już nie wiem co mam robić. Kupowałem różne zioła typu męczennica, kanna, 5-http i dane objawy nadal mam. Np prawie rok temu gdy miałem dziewczynę i systematycznie przyjeżdżałem do miasta by się z nią spotykać i chodzić na spacery to wtedy objawy ustały i gdy np byłem na zajęciach w szkole zaocznej to drżeń w ciele już aż takich nie odczuwałem. Możliwe mam jakieś objawy psychosomatyczne(wśród ludzi drżenia nasilają się mocniej). Nie wiem co mam już robić ja nawet od paru miesięcy alkoholu nie pije ani kropli. Czy to od samotności ? Czy może mam jakiś niedobór witaminy ? Mam mocne objawy nerwicowe. Stałem się bardzo wrażliwy i emocjonalny. Czasami od wybuchu nerwów zaczynam się bardzo mocno trząść, płakać czy też wydzierać się na kogoś. I latem tego roku też dodatkowo z nikim się nie spotykałem tylko w domu siedziałem i żeby nie mieć myśli samobójczych czy jakich kolwiek przykrych myśli to zacząłem się uczyć różnych języków programowania(musiałem się czymś zająć). Nie wiem co mi może pomóc? A ja muszę szybko zlikwidować te objawy bo poprostu nastąpi dzień w którym nie wytrzymam i koniec... Trzyma mnie przy życiu tylko jedna myśl - że jak dokładnie wyczuę języki web-programowania to zaczne zarabiać dobre pieniądze i przeprowadzę się z tąd, tylko jeżeli np miałbym ważne spotkania biznesowe czy też chciałbym znaleźć przyszłą żonę to na przeszkodzie mam drżenia ciała i panika jeśli ktoś to zauważy i zacznie mieć o mnie złe zdanie. Nie wierzę że z takimi objawami zdołam znaleźć dziewczynę która by mnie zrozumiała. Jestem strasznie pogubiony we wszystkim. Potrzebuje jakiegoś towarzystwa, kontaktu z kimś, spotkań z ludźmi którzy by mnie zrozumieli lub mają to samo co ja. Mieszkam niedaleko Gdańska. Ludzie którzy mają podobne przykre objawy i lęki i którzy mieszkają w woj. pomorskim proszę pisać na gg 39003082. Spróbujmy razem walczyć z tymi objawami. Spotykajmy się bo zapewne będzie lżej spotykać się z takimi ludźmi którzy mają to samo. Pomagajmy sobie. Rozmawiajmy nawet przez skype. Urządzajmy wideo-konferencje. NIe wiem co może pomóć i nie wiem czy ktoś ma takie objawy jak ja i też chce zacząć jakoś z tym walczyć. Piszcie na gg i może zbierzemy jakąś grupę osób i zaczniemy razem walczyć z nerwicą lękową, objawami psychosomatycznymi i z drżeniem ciała. Tym którym zależy na wygraniu z taką przykrą chorobą to piszcie. Chodzę do terapeuty. Staram się nie myśleć o samobójstwie ale jak mam atak nerwicowy to 2 tygodnie temu pociąłem się nieświadomie... Nie wiem co mam już pisać. Kto chętny pomóc i mieć pomoc od innych to pisać na gg. Nasza cel to nie - samobójstwo tylko zwycięstwo nad przykrymi chorobami i objawami. Nie mylcie mojego zamiaru z salą samobójców. Postarajmy się zwyciężyć. Fakt ja też mam wątpliwości że mi te objawy znikną i większość z was też ma takie wątpliwości ale ja wiem że takie objawy znikają a potem znowu mogą sie pojawić :( Ale może wspólnie damy rade wygrać z tym i przezwyciężyć nasze lęki. Sorki jeśli sie powtarzam. Poprostu nie wiem czy wogóle ktoś pomoże, będzie chciał pomocy i czy ktoś zwróci uwagę na ten post :((( Chce jak najlepiej dla dobrych ludzi :(( Pisać na gg 39003082


AKTUALIZACJA TEMATU.......
Witam wszystkich, którzy wcześniej czytali dany temat i tych którzy pierwszy raz czytają... Minęło już trochę czasu od momentu napisania tematu. Sporo się zmieniało w moim życiu. Nie spodziewałem się że znowu wróce do tego tematu ale MUSZĘ, nie mogę spać z myślą o tym wszystkim. Może w skrócie opowiem chronologicznie (możliwe pomogę jakąś informacją osobom o podobnych schorzeniach) co się działo przez ten czas. Kontynuowałem naukę języków programowania dla zarabiania w internecie. Prawie zawsze byłem w domu, z nikim z rówieśników się nie spotykałem. Zacząłem chodzić znowu do nowego psychiatry poleconego przez terapeutę. On mi przepisał nowe leki- nazywają się Arketis które realnie mi pomogły w stanach fobii społecznej i nadal je biore lecz już nie odczuwam że mi pomagają, a psychiatra nie zalecał ich odstawiania.... Mi się wydaję że leki tylko pomagają lecz nie uleczają urazów psychicznych.... Faktem jest że gdy zacząłem brać leki dopiero po 3 miesiącach zaczęło być mi lepiej a może też przez to że zacząłem jeździć regularnie na mecze na wielkim stadionie gdzie dużo ludzi a także poznałem przez stronę randkową dziewczynę- chociaż mieszka w Warszawie (trochę daleko od okolic Gdańśka) to i tak byłem z nią przez 2 lata lub trochę więcej. Po 5 miesiącach pisania, przyjechała do mnie na całe lato. Pamiętam dokładnie te 2 miesiące. ABSOLUTNIE wogóle nie czułem się chory czy z jakimi kolwiek dolegliwościami. Wyzdrowiałem... czyżby przez miłość??? Taki chyba pozostanę, zbyt uczuciowy... Ona dowiedziała się o moich problemach lecz mnie chyba jako jedyna rozumiała. Szkoda że w marcu 2014 roku mnie rzuciła bo jej rodzice (byli alkoholicy) dowiedzieli się że brałem nałogowo... Potem tak jak by kontakt się urwał. Ale ojciec mi mówił - co to za miłość... jeśli się kocha naprawdę to nikt nie jest w stanie tego zepsuć. Rozczarowałem się bardzo, były sprzeczki ale zawsze przebaczałem i planowałem już z nią zamieszkać w Gdańsku. Plany poszły się j...ć :( Mam nawet koszmary i ona mi się często śni ale muszę zapomnieć i żeby to zrobić zacząłem szukać jakiejś na stronach randkowych lecz ŻADNA nie chciała ze mną nawet popisać-poflirtować.... Odczuwam teraz wielką nieatrakcyjność swojego wyglądu. Codziennie już tak nie szukam dziewczyny by chociażby móc pisać czy rozmawiać milutko na skype, bo boję się swojego zachowania. Mam uraz... Rozsyłam komplementy a w odpowiedź otrzymuje obraźliwe słowa w moją stronę a ja wtedy wybucham i naprawdę nie kontroluje się i pisze naprawdę złe rzeczy typu "znajdę cię i wy....cham za te słowa" itp.... Nieważne ale wiem że potem serducho biję jak szalone i trzęsie mnie na całego:( Znowu mam objawy ale coraz gorsze.... Trzęsie nawet gdy jestem sam...Zwierzam sie i proszę nie robić z tego żartów. Trzymam się jak mogę ale czasami odczuwam że mało mi zostało żyć na tym świecie. Już cięcię się nie daje efektu. Częściej myśle o powieszeniu się w pokoju ale co na to rodzice. Gdyby nie myśl o nich to już bym leżał na cmentarzu. Nie ogarniam. By nie myśleć o tym wszystkim to pracuję dużo przez internet ale jak już zapewne wiecie- pieniądze szczęścia nie dają (chociaż nie mam aż tyle by wyjechać z tąd). Nie wiem co mam jeszcze napisać ale dziękuję że to przeczytaliście choć tego co czuje jest o wiele więcej.... Komentarzy na forum nie czytam. Szkoda nerwów na negatywne odpowiedzi. Kto chce może pisać na gg: 39003082. jak mnie tam nie będzie to na skype: b-boymax_stg.
Życzę wam spełnionego i udanego życia.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 paź 2012, 22:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do