Witajcie :)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Witajcie :)

przez niemampomysłunanick 07 lip 2012, 15:53
Witam was wszsytkich. Dzis postanowilem zalozyc konto na tym forum i opisac swoje problemy..

Zatem... mam 20 lat i bardzo dużo czynników wskazuje na to że mam nerwicę która ciągnie się prawie od 1,3 roku, kiedy to rozstałem się z dziewczyną. Problem polega na tym że kiedy byłem osłabiony psychicznie po rozstaniu, zaczęły jeszcze do tego dochodzić różne lęki, poczucie winy za błędy z przszłości/młodości, beznadzieja, brak pozytywnego myślenia. Tęsknota zniknęła a lęki pozostały do tej pory. Zapisałem się do psychoterapeuty w moim mieście i mam nadzieje że to mi pomoze, bo dni które mijają, codziennosc jest nie do zniesienia. Po pierwszej wizycie dostałem zadanie aby analizowac tzw. myśli automatyczne i starać sie je zwalczac o ile są negatywne. Problem polega na tym że czuje uczucie beznadziejnosci, cos w stylu " po co żyć jak i tak trzeba będzie kiedyś umrzeć" zastanawia mnie jak jest po drugiej stronie, boje się o studia, o pracę, o starość. Kiedyś byłem szczęśliwym człowiekiem, jakos 1,5 roku temu, nie przejmowałem sie wszystkim tak bardzo, pozytywnie patrzyłem na świat i na przyszłość... a teraz czasem nie chce mi sie żyć...

Pytanie mam do was użytkownicy: Czy po tym co opisałem da radę zdiagnozować co mi dolega? Dodam jeszcze iż mogę mieć nadczynność tarczycy(jeżeli ma to jakiekolwiek znaczenie), ale to tylko przypuszczenia bo na wizytę muszę czekać do listopada. Z góry dziękuję na odpowiedź i pozdrawiam.
Posty
28
Dołączył(a)
07 lip 2012, 15:43

Witajcie :)

Avatar użytkownika
przez Atalanta 07 lip 2012, 16:24
Cóż lekarzami nie jesteśmy i trudno na forum wydać diagnozę. Ale trafiłeś pod opieke specjalisty, którego zadaniem jest Ci pomóc a to już sukces, łatwo nie będzie ale najważniejsze , że podjąłeś walkę o lepsze życie. Ja bym powiedziała, że możesz mieć coś z depresji, bowiem sama coś podobnego przeżyłam: brak chęci i motywacji do życia, beznadzieja i smutek. Powiem Ci szczerze , że najlepszym sposobem pozbycia się natrętnych myśli jest po prostu znalezienie sobie jakiegoś zajęcia, które pozwoli Ci się skupić maksymalnie. Życzę powodzenia, na pewno się uda, bowiem pierwszy krok już podjąłeś :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Witajcie :)

przez niemampomysłunanick 07 lip 2012, 16:56
No tak :) mógłbym pisać wiele, ale nie zawsze wszystko mi przychodzi do głowy w jednym momencie ;p Dodam tylko że najgorsze samopoczucie mam miedzy godzina przebudzenia( roznie to bywa... 7-12 nad ranem) do godzin wieczornych cos kolo 18... wtedy wszystko tak jakby zaczyna ze mnie splywac, jestem spokojniejszy, bardziej wszystko rozumiem i dostrzegam sens niektorych rzeczy :P Najgorsze sa te chwilowe, destruktywne myśli że leczenie nie pomoze, ze to bez sensu itp. no ale poddać tak łatwo się nie poddam ;p
Posty
28
Dołączył(a)
07 lip 2012, 15:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do