Nie wiem jak pomóc?:(

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie wiem jak pomóc?:(

przez babe2k 01 lut 2012, 22:12
Witajcie. Postanowiłam tutaj napisać bo nie wiem co zrobic i jak pomoc mojemu mężowi. Ponad 2 lata temu zmarło nam dziecko, maz byl ze mna caly czas wspieral, i pomagał. Było mu ciezko ale dawał rade za nas oboje. 2 dni temu powiedział mi że od okolo 3 lat odczuwa bol w jedym punkcie na glowie, cos jak uklucie ale i ucisk. Zrobil wiec tomografie, w pazdzierniku ale wszystko jest wporzadku i nic niema. Ale on mowi mi np ze moze miec tetniaka albo guza, ze on czuje ze mlodo umrze, ze moze cos przeoczyli dodam ze jest on pracowinikiem tej placowki w ktorej robil...
Jak slysze to to serce mi sie lamie, bo bardzo martwie sie o niego i jest dla mnie wszystkim. Nie wiem czy to wlasnie nie wynika z jakiejs nerwicy dlatego napisalam do was tutaj. Oprocz tego widze ze ma zanizona samoocene, mowi ze on juz nie jest potrzebny nikomu, ze gdybym ja odeszla to on nie ma po co zyc... nie wiem jak mu pomoc.... poprostu nie wiem... czy ktos z was mial cos podobnego? prosze o pomoc
Zoloft 50mg, Alprox 0,5mgx2
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
02 paź 2010, 20:37
Lokalizacja
Krk

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do