Ból głowy...a Ataki lęku...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ból głowy...a Ataki lęku...

Avatar użytkownika
przez szybki_g 14 gru 2011, 15:26
mam pytanie , znalazłem coś takiego w internecie :

Napięciowe bóle głowy

Głowa jakby wciśnięta w o wiele za ciasny hełm lub nawet w imadło, które jest coraz mocniej przykręcane - tak opisuje wielu pacjentów cierpiących na napięciowe bóle głowy swoje odczucia. Prawie tak samo we wszystkich przypadkach, są one okreslane jako tępo uciskające na obie strony głowy lub jako ciągnące bóle, które nierzadko promieniują aż do karku, ramion, a nawet w dół do pleców. Niemiłymi zjawiskami towarzyszącymi temu bólowi są w bardzo wielu przypadkach nudności i zawroty głowy. W najlepszym wypadku, tego rodzaje bóle głowy pojawiają się jedynie od czasu do czasu i nie trwają dłużej niż kilka godzin. W gorszym razie ból utrzymuje się przez wiele dni. Jeżeli bóle głowy występują jedynie okazjonalnie, to lekarze mówią wówczas o epizodycznych napięciowych bólach głowy. Natomiast jeżeli nawracają codziennie przez okres wynoszący przynajmniej pół roku, to są one wówczas uważane za przewlekłe bóle głowy.

Ja mam takie uczucie jakby mnie Ktoś za włosy podniósł i teraz boli mnie tak dziwnie cała skóra u góry głowy , czy to może być to , dodam że od kilku dni mam nieustające ataki lęku :(
Każdego dnia upadam, by na nowo powstać....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
15 lip 2011, 19:00
Lokalizacja
Poznań

Ból głowy...a Ataki lęku...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 gru 2011, 00:39
szybki_g, Oj...ja miałam 9 lat temu stwierdzony napięciowy zespół bólów głowy przez neurologa. Leki pomogły.
Leczenie trwało dość długo. Zanim dostałam leki zostałam poproszona o prowadzenie obserwacji w/w bólów głowy w specjalnym dzienniku. M.in wpływ pogody, diety, umiejscowienie bólów, sytuacje, które mogły mieć wpływ na nasilenie w danym dniu. Obserwacja trwała miesiąc. Leki brałam około 3 miesięcy.
Na terapię nie chodziłam.
Przyczyną był dość stresujący okres w życiu, nieodpowiedni sen, a raczej jego godziny, papierosy, kawa.

Lęk możesz mieć z powodu tych bólów, wkręcasz sobie śmiertelną chorobę, guza etc.
Wizyta u neurologa, badania, tomograf, leki , a w Twoim przypadku to na pewno terapia.
Nie sądzisz, że zbyt długo u Ciebie to wszystko trwa?

:szukam: post661884.html?hilit=napi%C4%99ciowy%20b%C3%B3l%20g%C5%82owy#p661884
post661339.html?hilit=napi%C4%99ciowy%20b%C3%B3l%20g%C5%82owy#p661339
post658250.html?hilit=napi%C4%99ciowy%20b%C3%B3l%20g%C5%82owy#p658250
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ból głowy...a Ataki lęku...

Avatar użytkownika
przez szybki_g 15 gru 2011, 00:50
Monika1974,

Siema Monia , wiesz 2 lata to sporo... ale znam takich co o wiele dłużej nic nie zrobili... w sobotę mam konsultacje w ośrodku terapeutycznym w Poznaniu ... mam nadzieję że w końcu zacznę coś robić...
Każdego dnia upadam, by na nowo powstać....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
15 lip 2011, 19:00
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ból głowy...a Ataki lęku...

przez nextMatii 15 gru 2011, 00:55
Przy kazdym ataku lekowym mam takie jazdy...zwykle środki na uspokojenie to łagodzą..nawet nie wiedziałem ze to tak sie nazywa??nigdy nad tym nie myślałem...jest to jest..potem mija..
nextMatii
Offline

Ból głowy...a Ataki lęku...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 gru 2011, 01:01
szybki_g napisał(a):Monika1974,

Siema Monia , wiesz 2 lata to sporo... ale znam takich co o wiele dłużej nic nie zrobili... w sobotę mam konsultacje w ośrodku terapeutycznym w Poznaniu ... mam nadzieję że w końcu zacznę coś robić...

W końcu!
Poddaj się leczeniu, a na innych nie patrz. Jesteś młody.
Dwa lata?
Przecież przez ten okres czasu mogłeś wyzdrowieć! Nie szkoda Ci tego okresu czasu w Twoim życiu?
Idź na tą konsultację i zacznij psychoterapię.
Ja czuję, że zbliżam się ku końcowi terapii. A dobrze wiesz, że chodzę od października 2009. Czyli bite 2 lata. Pomyśl....już też byś kończył.
Daj znać co i jak.

Mati, tak...teraz jak się postarasz....to wszystko zdiagnozujesz ;)
A tak na poważnie...zespół bólów głowy, migreny to dość częsta dolegliwość naszych czasów.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ból głowy...a Ataki lęku...

przez nextMatii 15 gru 2011, 01:20
Dzięki Monia..:D..czuję sie oświecony...zmykam bo mam takie ataki że umieram cały dzień..powodzenia w leczeniu..
nextMatii
Offline

Ból głowy...a Ataki lęku...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 gru 2011, 01:21
nextMatii, :*
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ból głowy...a Ataki lęku...

przez nextMatii 15 gru 2011, 01:28
Dzięki....
nextMatii
Offline

Ból głowy...a Ataki lęku...

przez burakota 15 gru 2011, 01:54
Ja też często mam takie bóle głowy. Jak mam stresującą sytuację, to pojawia się ból głowy. Czuję się tak, jakbym miała w głowie świecę, która kopci mi czaszkę od wewnątrz, zbiera się sadza w całej głowie, w środku - takie są moje odczucia. Tak to wygląda na początku, kiedy ból się rozhula, mam wrażenie ucisku, a potem jeszcze "pływający mózg". Czasem też promieniuje.
A od jakichś dwóch dni boli mnie chyba zawias żuchwowy. Z tego co wyczytałam to też może być ze stresu, od zaciskania i zgrzytania zębami.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
20 cze 2011, 21:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do