nasilenie wiosna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: nasilenie wiosna

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 21 mar 2010, 10:35
Nie wiem czy tak w rzeczywistości jest, ale wydaje mi się, że u mnie jest wręcz przeciwnie czyli ta wiosna tak jakby pomaga, za oknem piękna pogoda więc po co się smucić. A ostatnio byłem zajęty i dużo czasu spędzałem w gronie znajomych więc jakoś nie zauważyłem ataku nerwicy. Zobaczymy na dniach jak to ze mną będzie.
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: nasilenie wiosna

przez wovacuum 21 mar 2010, 12:18
polakita, ja tez czujè siè swietnie:)ale obawa ,ze to siè zawali ,jest ogromna.cos tam siedzi we mnie,i to mnie drèczy..staram siè o tym nie myslec,ale nie zawsze siè udaje myslec optymistycznie
wovacuum
Offline

Re: nasilenie wiosna

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 21 mar 2010, 19:16
Odkrywający,to normalne ,że kiedy jesteśmy zajęci ciekawymi rzeczami ,nie mamy czasu na nerwicę[po prosty nie myślimy o problemach, nie wymyślamy sobie bzdur], a wracając do tematu moja nerwica pojawiła się właśnie w marcu 1994 r.Potem rok później miałem nasilenie objawów.Podobnie było w 2008 i 2009.W tym roku jest super , tak jak ja to lubię .Zero objawów!!!!!
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nasilenie wiosna

Avatar użytkownika
przez Szanil 22 mar 2010, 00:45
Ja też odpukać czuję się tej wiosny lepiej...

Ale to jest taka trochę norma z tym pogorszeniem nastroju wiosną. Moja psycholog twierdzi, że ona ma najwięcej pacjentów i zapchany kalendarz spotkań właśnie wiosną, w wakacje i ferie bo wtedy ludzi najsilniej dotyka choroba. Mają więcej czasu, zmieniają trochę tryb życia, choćby na jakiś czas, chcą skorzystać z pięknej pogody (na reszcie), zrelaksować się i stara się nie być "chorym"...a nerwica tylko czeka na nasza nieuwagę, żeby zaatakować.

Dlatego nawet pięknego dnia spacerując jestem jej świadoma, wiem że atak może przyjść w każdej chwili...To pomaga...

Spokojnej wiosny tej wiosny Wam życzę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 mar 2010, 19:48
Lokalizacja
Kraków

Re: nasilenie wiosna

przez refren 22 mar 2010, 15:49
I ja tak mam. Jeśli kryzys, to marzec - maj. Wielkanoc często straszna. Myślę, że siły się zimą już zupełnie wyczerpują i czasem nie zdążymy doczekać "lepszych czasów" i nowego zasilenia. Ale obyśmy doczekali w tym roku, cieszyli się latem. I udanych, zielonych Świąt, ale jakby komuś było ciężko, niech nie panikuje. Mnie pociesza zwalenie winy na przesilenie. Zawsze racjonalizacja, nie ma jak mechanizmy obronne :).
refren
Offline

Re: nasilenie wiosna

przez Madzialenka 23 mar 2010, 15:55
U mnie również nerwica pojawia się przeważnie luty marzec i trzyma do kwietnia od 12 lat.Pozdrawiam
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Re: nasilenie wiosna

przez znerwicowanybronek 24 mar 2010, 15:28
jesienią też bywa lipa, ale wszystko też zalezy od nastawienia do tego
Posty
50
Dołączył(a)
16 mar 2010, 17:33

Re: nasilenie wiosna

przez ewicia85 24 mar 2010, 18:29
hej, ja choruje już od 4 lat. kocham wiosnę, kocham lato niemogę się doczekać ciepłych dni ale zawsze na wiosnę mam swoje wiksy ;) też wiąże to z przesileniem wiosennym.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 mar 2010, 18:24

Re: nasilenie wiosna

przez Joaśka 25 mar 2010, 08:22
Nienawidzę marca! :evil: Co roku to samo... :roll: Niby się nie boję tego, co się ze mną dzieje, bo się przyzwyczaiłam przez tyle lat, ale objawy przesilenia odczuwam koszmarnie - silne bóle głowy, plamy przed oczami, zaburzenia równowagi, okropne zmęczenie, nudności, brak apetytu... Wczoraj mnie to strasznie dopadło, w nocy nie mogłam spać, dziś znowu ten ból głowy... :cry: Ja chcę już lato!!!!! I jeszcze przed okresem jestem. :evil:
Joaśka
Offline

Re: nasilenie wiosna

przez magdalenabmw 25 mar 2010, 11:14
Joaśka napisał(a):Nienawidzę marca! :evil: dziś znowu ten ból głowy... :cry: Ja chcę już lato!!!!! I jeszcze przed okresem jestem. :evil:


Kochana u mnie to samo dzisiaj. Ostatnich kilka dni miałam względny spokój z głową, a dziś temperatura skacze w całym kraju w górę i to znacząco i ból gotowy(dzięki Bogu lekki teraz) plus zmęczenie. :evil: Musisz przecierpieć.

[Dodane po edycji:]

A jak, dzisiaj wyże! :evil:
magdalenabmw
Offline

Re: nasilenie wiosna

przez Joaśka 25 mar 2010, 11:50
magdalenabmw napisał(a):
Joaśka napisał(a):Nienawidzę marca! :evil: dziś znowu ten ból głowy... :cry: Ja chcę już lato!!!!! I jeszcze przed okresem jestem. :evil:


Kochana u mnie to samo dzisiaj. Ostatnich kilka dni miałam względny spokój z głową, a dziś temperatura skacze w całym kraju w górę i to znacząco i ból gotowy(dzięki Bogu lekki teraz) plus zmęczenie. :evil: Musisz przecierpieć.

[Dodane po edycji:]

A jak, dzisiaj wyże! :evil:


No właśnie Madziu, ja też normalnie "umieram", dziś czuję się po prostu masakrycznie, jakbym jakaś naćpana była. :shock: :evil: :cry:
Dobrze, że dziś w domu zostaję, bo jakbym gdzieś miała wyjść do bym chyba nie wytrzymała i padła. :roll:
Joaśka
Offline

Re: nasilenie wiosna

przez znerwicowanybronek 25 mar 2010, 21:30
a kiedy wam to mija, to wiosenne przesilenie?
Posty
50
Dołączył(a)
16 mar 2010, 17:33

Re: nasilenie wiosna

przez Joaśka 26 mar 2010, 08:04
znerwicowanybronek napisał(a):a kiedy wam to mija, to wiosenne przesilenie?


Mi tak na dobre mija w połowie bądź czasem pod koniec kwietnia, jak już się pogoda w miarę ustabilizuje i nie ma nagłych skoków temperatury, dużych wahań ciśnień, itp. Mój organizm wtedy jakby przyzwyczaja się do nowych warunków i jest ok. ;)
Joaśka
Offline

Re: nasilenie wiosna

Avatar użytkownika
przez plugins 26 mar 2010, 14:57
Ja rok w rok od 2006 od lutego do... i tu jest różnie w tamtym roku do lipca :( ale w maju z reguły już jest lepiej . Chodź od dwóch lat objawy i różne bóle mam codziennie nawet już w domu :( Dlatego życie bokiem mi wychodzi .
ZASTANAWIAJĄC SIĘ NAD SENSEM SWOJEGO ŻYCIA , SAM FAKT ŻE JESZCZE ŻYJE NAJBARDZIEJ MNIE ZADZIWIA !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 mar 2010, 11:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do