pomysły

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

pomysły

przez void 06 lut 2010, 11:06
o co moze chodzić w nerwicy i jak sie z niej wydostać? Macie jakieś pomysły?

Pomysł 1.
Być swoim sojusznikiem/ walczyć o siebie.
Przykład:
Jestem strasznym bałaganiarzem, nie dbam o rzeczy własne i cudze ("wynajęte"). Jestem syfiarzem, a miałem być "idealny" w tym względzie.
W mojej głowie pojawia się myśl: " O, Boże! spójrz dookoła, zobacz jaki jesteś! Tak chcesz być postrzegany przez siebie/ innych (nie ma w zasadzie różnicy - bo według Schopnhauera na jedno chyba wychodzi). O, k..a, znowu lęk, chciałbym posprzątać, ale nie mogę,naprawdę nie daje rady...muszę się położyć. Zresztą co to zmieni, moje życie i tak się wali, więc sprzątanie jest kroplą w morzu potrzeb. Nie warto poświęcać tyle energii, by walczyć w danej chwili z tak dużym lękiem tylko po to, żeby osiągnąć tak mały efekt w stosunku do potrzeb."

(Problem w tym, że nawet gdyby się nie waliło, to bym pewnie nie posprzątał, tylko pomyślał:" nikt nie jest idealny, skoro wszysto idzie ok, to mogę sobie pozwolić na wadę.")

Jakie jest wyjście, żeby nie czuć się źle? Polubić się jako "bałaganiarza". W końcu "razem" zamieszkujemy to ciało i trzeba się wspierać, żeby nam było dobrze w świecie, w którym dominuje konkurencja...Nawet jeśli "bałaganiarstwo" jest generalnie wadą. Bronić się, nawet wad - nauczyć się razem żyć i kochać bezwarunkowo, nawet za wady. Albo jak na wojnie, ufać przełożonemu bezkrytycznie, nie analizować "rozkazów". Jak będzie lepiej, to pomyśli się o jakiś zmianach, ale na razie, korzystniej nauczyć się działać razem.
Tak czy siak, sprzątnięte nie będzie. A to, że się sam ukarzę, nie sprawi chyba, że będę "lepszym" człowiekiem?

Zabawny przykład, ale spróbuję tej metody.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
21 lis 2008, 07:32

Re: pomysły

przez miki74 06 lut 2010, 11:48
A inną trochę metodą będzie poświęceniu sprzątaniu JEDNEJ minuty. I dopiero się położenie.
miki74
Offline

Re: pomysły

przez Freddie Mercury 06 lut 2010, 12:00
nerwica to stan w którym człowiek nie jest pewny swoich autonomicznych wyborów ,analizuje każdy swój ruch i myśl i uznaje za własciwe zwykle wtedy gdy są zgodne z normami i społecznymi standartami... z czasem powstaje konflikt wewnetrzny gdyz zaciera sie granica miedzy tym co "rzeczywiscie moje" a tym "co wypada" i powstają frustracje,lęki które rzucają sie na układ wegetatywny ..... a wystarczy zwyczajnie miec głeboko w dupie oceny innych ,robić swoje i ignorować "zewnętrzne" konsekwencje...
Freddie Mercury
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: pomysły

Avatar użytkownika
przez ewap99 06 lut 2010, 12:10
void ja tez jestem niezłą bałaganiarą do tego chyba obecnie w kulminacyjnym punkcie depresji ...ale zauwazyłam ze jednak jak mam za duzy bałagan to i on mnie dobija i drażni powodując że czuje sie jeszcze gorzej wymyśliłam na to metodę fakt ,nie mam sił i motywacji po 3 osobach troche sprzątania jest a tu nie dość ze sił brak to jeszcze jak dłużej stoje bół fizyczny jest b duży wiec zmywajac garnki zmywam po troche podchodze do zlewu zakładam ze zmyje np same talerze staram sie zmyc wszystkie po jakim czasie wracam zmyc szklanki i kubki i tylko w ten jeden jedyny sposob jestem w stanie jeszcze sprzatac zakładajac ze teraz posprzatam tylko łozko a teraz stolik przy kompie sa to czynnosci które zajmuja kilkanascie minut najwyżej i przez to jestem w stanie jeszcze je wykonac jakbym miałą juz posprzatac całe pomieszczenie na raz z góry bym załozyła ze nie dam rady i poszła spac a tak czasem sprzatniecie domu zajmuje mi 3 dni ale jest w koncu czysto. uwazam ze warto podzielic prace na takie etapy które jestem w stanie pokonac u mnie działa spróbuj moze i tobie sie uda powodzeia zycze
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: pomysły

Avatar użytkownika
przez Pasman 06 lut 2010, 12:11
Ciekawy nik void :) odnosnie tego co pytales to zabierasz sie do tego od d*** strony. Zapal do sprzatania pojawia sie po miesiacu utrzymywania dobrego samopoczucia. Zeby miec dobre samopoczucie trzeba przestrzegac HALT.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Re: pomysły

przez celineczka3 06 lut 2010, 12:12
Freddie myślisz że tak łatwo mieć wszystko mówiąc delikatnie ''gdzieś''. Myślę że ani nie jesteśmy na tym poziomie rozwoju osobowości żeby mieć wszystko gdzieś,ani nie jest to dobre. Jasne nie wszystko trzeba brać do siebie ale całkowite odcinanie się od ''zewnętrzynych konsekwencji'' jak to nazwałeś myślę, że nie jest do końca dobre, ponieważ niczego się nie uczymy. Wykorzystujemy tylko mechanizm racjonalizacji, żeby się usprawiedliwić, ale tak naprawde stoimy w miejscu.A ten kto stoi w miejscu w gruncie rzeczy sie cofa...
celineczka3
Offline

Re: pomysły

przez paradoksy 06 lut 2010, 12:14
void napisał(a):o co moze chodzić w nerwicy i jak sie z niej wydostać? Macie jakieś pomysły?

halo, piszesz o sposobach na radzenie sobie z nerwicą w subforum "depresja"...?
zamierzone?
paradoksy
Offline

Re: pomysły

Avatar użytkownika
przez bliksa 06 lut 2010, 14:27
dopiero zwrócilam na to uwagę :?
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: pomysły

przez void 06 lut 2010, 14:41
Przede wszystkim dziękuję wszystkim za odpowiedź.

paradoksy napisał(a):
void napisał(a):o co moze chodzić w nerwicy i jak sie z niej wydostać? Macie jakieś pomysły?

halo, piszesz o sposobach na radzenie sobie z nerwicą w subforum "depresja"...?
zamierzone?


nie :oops: moge to jakos zmienic?

ewap: ja miewam "zrywy", kiedy to wszystko dogłębnie sprzątam "na raz".

Może i zabieram się do tego od d..y strony, ale nie wiem juz od czego zacząć...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
21 lis 2008, 07:32

Re: pomysły

przez miki74 06 lut 2010, 15:02
Właśnie problem jest w tych zrywach. Za dużo bierzesz na raz. I później nie chce Ci się już podejmować takiego samego, dużego wysiłku.

Ewy sposób jest bardzo dobry. Dzielisz dużą pracę na małe etapy. Na tyle małe, że w przyszłości nie odczuwasz zniechęcenia na myśl, że musisz wykonać podobny mały etap.
miki74
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 28 gości

Przeskocz do