Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ladywind 02 sie 2013, 11:29
nana24, a co masz zdiagnozowane?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 03 sie 2013, 15:41
mam zdiagnozowane zespół stresu pourazowego bardzo zaciekawił mnie wątek bo są to jakby wcałości opisane moje odczucia


O, to ciekawe. Derealizacja jest bardzo często właśnie rezultatem PTSD, a nie znam wielu osób z takimi tendencjami. Ja niedlugo po prostu spiszę wszystkie rady, jakie się daje osobom z dd i będę wklejać odnośnik. Bo o ile przy lęku, depresji i złości metod jest mnóstwo, tak tutaj rady są zawsze te same i to dość podobne ;) Jakby co, będę pisać.

Co do tego mówienia głośniej. Byłam kiedyś na wykładzie jednego z polskich trenerów i mówił właśnie o postawie, którym przyjmują osoby pewne siebie, dominujące w relacjach z innymi. Później się tym zaczęłam bawić i najbardziej mi się spodobała kwestia trzymania brody do góry. Jak idziemy ulicą i patrzymy prosto przed siebie, w twarze innych ludzi, to zazwyczaj nikt nie utrzymuje kontaktu wzrokowego. I to bardzo pomaga w podnoszeniu pewności siebie, która jest ważna w mówieniu głośno i wyraźnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 04 sie 2013, 02:26
Przychodzą dni gdzie mam wrażenie, że mi siada totalnie, sam nie wiem jak to wytłumaczyć, nie jest to typowe odrealnienie tylko takie jakieś chwilowe dziwne myśli, gdzie świat wydaje się inny, nie czuję się sobą, nie czuję, że jestem w danym miejscu, odlot totalny, nie lubię tego. Boję się wtedy sam siebie, boję się, że mi kiedyś całkiem siądzie, nie ogarniam tego pierdolonego syfu. Nie chce mi się iść spać bo wiem, że jak się obudzę i wytrzeźwieje to znowu będzie zjebanie...
Ma ktoś jakieś sposoby na dd itp jak sobie z tym radzić, chętnie poczytam bo na razie zauważyłem, że to przychodzi kiedy chce i tak samo szybko odchodzi, zero wpływu na to.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez marimorena 04 sie 2013, 06:51
Nie wiem pod jakie pojęcie to podchodzi ale czuję się pustą skorupą, zupełnie niezależną od myśli i uczuć. One są gdzieś obok, tworzą odrębny byt nad którym nie panuję. Czasami nie jest to takie złe bo dzięki temu mogę nic nie czuć i łatwiej jest przetrwać, ale na dłuższą metę brak tożsamości jest nieco męczący.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 04 sie 2013, 10:03
~majkel86

moze jeszcze paroksetyna na Ciebie wplywa? Wiem ze dlugo jestes od odstawki ale ten syf tak łatwo nie odpuszcza.
Ostatnio edytowano 04 sie 2013, 14:00 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto dubel
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 04 sie 2013, 12:26
Mówisz, że tak długo może jeszcze to gówno działać? W sumie nie biorę już jakoś pół roku, wtedy to pamiętam, że było zdecydowanie gorzej teraz jakby nasilenie tego i częstotliwość mniejsza ale tak jak mówię przychodzą nagle takie dni, że się mega dziwnie czuje. Potrafi się to zmieniać z dnia na dzień dzisiaj ok jutro nie albo nawet w trakcie dnia, pół dnia do dupy a reszta praktycznie normalna, umysł czysty, żadnych dziwnych schiz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 04 sie 2013, 19:16
Juz nie w jednym watku na tym forum pisalem o tym ze ja po 3 latach faszerowanie sie tym gownem jestem 2.5 roku od odstawki a jeszcze czasami czuje jak ten lek mi "zaskakuje" w glowie. Ja to w ogole nie moglem funkcjonowac 2 lata od odstawki..calymi dniami nie wiedzialem co robie ani kim jestem...teraz to juz gdzies 85% dawnego mnie bez tych paroksetynowych schiz....a uwierz mi ja wiem czym one sa. Te gowno prawie mnie pogrzebalo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 04 sie 2013, 20:33
No masakra ja od kilku dni też mam ciężko trochę, momentami nie ogarniam swojej psychy a ostatnie tygodnie były już całkiem dobre mogłem całkiem normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem a teraz to nawet wolny weekend ładna pogoda rowet itd nic nie pomogły na mój stan ;/ a rano do roboty i już się nakręcam, że będę miał męczarnie w takim stanie :@
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez In_Chains_Of_DD 05 sie 2013, 18:01
Majkel86, nakręcanie się tylko pogłębia to błędne koło. Ja jakoś staram się natychmiastowo "ucinać" te myśli o DD jak tylko się na nich złapie. Staram się nie rozkminiać i szybko zastępuje je innym tematem. Przynajmniej próbuje udawać, że wszystko jest normalnie, że to tak powinno być. Pomagać na samo DD niestety nie pomaga, ale wyjścia nie mam innego - kiedyś może w końcu samo minie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
13 lut 2013, 01:41

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 05 sie 2013, 20:53
No wiem, że najlepiej to olać. Samo DD potrafię już chyba zignorować, przyzwyczaiłem się do tego, że się pojawia w trakcie dnia czasami ale to co ja miałem to było coś więcej, nie wiem sam jak to opisać, to nie było takie typowe dd bo nie czułem się jakoś specjalnie odrealniony ale te myśli dziwne i widzenie świata, masakra typowo czułem, że mi siada na łeb i to mnie przerażało. Co ciekawe bałem się dzisiaj iść do pracy, mówię w takim stanie będzie ciężko dać radę, o dziwo wstałem może z rana trochę dziwnie się jeszcze czułem ale potem było coraz lepiej i tak już do końca. Fakt, że wziąłem hydroxyzyne, nie wiem może to też trochę pomogło żeby trochę wyluzować. Teraz ogólnie czuje się trochę spięty ale żadnych wix w głowie nie ma i to jest ciekawe, że to tak z dnia na dzień się potrafi zmieniać...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Dawka88 06 sie 2013, 20:41
siemka moje dd jest juz coraz słabsze na szczęście i najważniejsze że nie mam juz tych myśli egzystencjalnych i że to może schizofrenia.Ale ostatnio mam tak że jak czytałem jaki są objawy schizofrenii że człowiek myśli że ktoś nim zawładnął i takie różne to mnie to bardzo przeraża że takie coś może się z naszą psychiką dziać.I czuję napięci jak o tym myślę i zastanawiam się czy mnie takie coś nie spotka ale staram się odwracać od tego myśli ogólnie przerażają mnie objawy schizofrenii za dużo o tym się naczytałem heh i wiem że tego nie mam ale przeraża mnie sama myśl co by było gdybym tak miał ehh ale cieszę się że moja dd jest juz coraz mniejsza,najmniejsza jest z rana jak wstaje zaspany jeszcze to dd jest bardzo małe.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
23 lis 2009, 01:33

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ladywind 06 sie 2013, 20:46
Mnie najmocniej łapie ok 12 i po południu ,wieczorem to już mi wszystko zwisa ,ale jak to złapie to lubi długo trzymać
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 06 sie 2013, 21:50
Mam znajomego ze schizofrenią, dziwna choroba, bo o ile ja moją nerwicę potrafię ukryć przed znajomymi tak on schizofreni nie. Nie wiem czy on jest świadomy swojego zachowania ale chwilami rozmawia normalnie po czym po chwili wyskakuje z jakimiś dziwnymi tezami, po samej rozmowie można stwierdzić, że coś nie tak. Zachowanie też często budzące podejrzenia co do poczytalności ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez ladywind 06 sie 2013, 21:58
Majkel86, ,chyba tak mówi jak jest regres,bo w remisji większość tych osób zachowuję się normalnie
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: leniek644 i 23 gości

Przeskocz do