Dylemat związany z wizytami u psychiarty.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Dylemat związany z wizytami u psychiarty.

przez gość123456789 17 sie 2009, 18:20
Witam. Zacząłem chodzić do psychiatry, lecz jako że jestem niepełnoletni, chodzę z matką. Psychiatra natomiast ma taką metodę leczenia, że przy rozmowie z pacjentem musi być obecny któryś z rodziców. Oni właśnie się rozwodzą, więc psychiatra skupia się głównie na tym. Bo w sumie wie on tylko i wyłącznie o mojej fobii dotyczącej modlitw i opętania. Nie wie nic o myślach samobójczych, chorobliwej nieśmiałości, problemach z rówieśnikami, początkach depresji itp. Nie powiedziałem mu dlatego, że: po pierwsze: matka, która jest tam obecna wszystko co powiem potem przy kłótniach w domu obraca przeciwko mnie. po drugie: wstydzę się o tym rozmawiać, bo boję się, że mnie wyśmieje, a ja zacznę ryczeć. I tu jest problem: czy się przełamać i wszystko opowiedzieć, czy milczeć i stosować metodę typu: jest coraz lepiej i cały czas się uśmiechać (którą teraz stosuję)? Proszę pomóżcie...
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
04 mar 2009, 17:56

Re: Dylemat związany z wizytami u psychiarty.

Avatar użytkownika
przez Arcio 17 sie 2009, 21:40
Cześć powiem krótko, jeżeli psychiatra nie zna Twoich problemów ,dolegliwości a zna ich tylko część , to cala terapia po prostu niema najmniejszego sensu, czas i pieniądze w błoto- a przedewsyztskim Twoj stan ktory się nie poprawia.
Z drugiej strony nie dziwię się że nie chcesz o tym rozmawiać, jestem w nieprzyjemnej sytuacji (rozwód rodziców i fakt że później twoja choroba staje się pretekstem do ich własnych nienawiści), ja nie potrafiłbym prowadzić normlanie terapii przy ktorymkolwiek z rodziców , zbyt wiele intymnych w tym spraw, takich które wogole niepowinny ich interesować.

Tak jak mówie jest to trudna sytuacja, wpadł mi taki dziwny pomysł, zanotuj na piśmie to co chcialbyś powiedzieć psychiatrze - te inne Twoje dolegliwości i lęki, oraz na zakończenie napisz tak naprawde szczerze dlaczego nie chcesz o tym rozmawiać przy matce. Gdy będziecie wychodizc z wizyty możesz to podrzucić na stół bądz krzesło na frontowej stronie bądź kopercie napisz PROSZĘ O DYSKRECJE tak aby nie pisnał słowa gdy zobaczy ze mu to podrzucasz:). My nie wiemy, ale psychiatra na pewno doskonale będzie wiedział jak obrócić sprawę na Twoją korzyść, tak wogóle pewnie nie jesteś jego pierwszym pacjentem, którego dyskomfortuje i blokuje ten sam problem.

Nic lepszego nie przychodzi mi do głowy..
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tonął już nie jeden raz i rekinom patrzył w twarz ale strachu w nim nie zauważył nikt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
07 mar 2009, 21:35
Lokalizacja
Tychy

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 28 gości

Przeskocz do