AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez hania33 18 lut 2014, 16:32
AddictGirl21, Moze to leki , lecz mam tylko paroksetyne , moze moj mozg pomyslal dosc. Latem wcale nie moglam wyjsc, mialam rowniez ataki paniki w domu to najgorsze bylo. Teraz bedzie mijal rok od tego najgorszego ataku paniki , gdzie dusilam sie tydzien na okraglo, zawroty glowy i reszta sensacji..byle sie nie powtorzylo :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez pink_hope 18 lut 2014, 16:33
hania33, dzięki za pamięć cieszę się że ktos tam daleko pomyśli o człowieku który warzywnieje w domu....pisz co u Ciebie, jak Twoje wyjścia....piszesz ze Ci sie polepszyło...super,cieszę sie....jak dałas radę?
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez hania33 18 lut 2014, 16:36
pink_hope, Ja o Tobie zawsze myslalam i pisalam do Ciebie na PW, mialysmy ten sam problem, wiesz sama nie wiem , jak to sie stalo , ze moge wychodzic , jezdze autobusami itp, lęk jest zawsze , bywaja gorsze dni , gdy siedze w domu..i nie moge wyjsc,,zakladam sluchawki z muzyka i ide.

-- 18 lut 2014, 16:39 --

Czasem siebie nienawidze za moja chorobe, czuje sie jak chwast.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lut 2014, 17:00
hania33, Co do Paroksetyny też kiedyś wcinałam i było dobrze. Podejrzewam, że na następnej wizycie u mojej Psychiatry poproszę ją o ten lek...Jeżeli chodzi o ataki paniki też je mam, nawet wtedy gdy siedzę w domu...Nie mogę się od tego uwolnić. Godzinami siedzę na kanapię i wmawiam sobie, że być może to jakiś ucisk w mózgu...Aktualnie czekam na rezonans...jeżeli to badanie wykluczy ewentualne schorzenie równoznaczne będzie to z tym, że mam maksymalną nerwicę...Chryste, tak bardzo chciałabym się tego pozbyć...Nic to, bardzo dziękuję za odpowiedź Haniu :smile:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez hania33 18 lut 2014, 17:37
AddictGirl21, Nie ma za co , tkwimy w tym samym..ja mialam wszystkie badania..a dusznosci byly nadal.. ;)
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lut 2014, 17:53
hania33, pink_hope, Cieszę się, że nie jestem z tym świństwem sama. Cieszę się, że możemy pisać na tym forum i wzajemnie się wspierać. Dziękuję Wam za to, Haniu Tobie i również Pink. Jestem z Wami i wy bądźcie ze mną. Przesyłam gorące uściski ;)
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

przez nerwa 18 lut 2014, 21:56
No ja tez moge wam podac rękę :)
Teraz jest lepiej, bo jeszcze kilka miesiecy temu, ledwo wychodzilam z domu. Chociaz jakos tak mam teraz, ze do pracy spokojnie juz jezdze, do sklepu tez, a nawet na lotnisko i samolotem do PL tez :) ale to są takie "stałe" trasy. Ale jakbym miala jechac gdzie indziej, to nie wiem jak by bylo.

Za to na pocieszenie powiem, ze keidys jak mnie to cholerstwo złapało - dawno temu - nie bylam w stanie oddalic sie kilka metrow od bloku, i to tygodniami! I po terapii - 10 lat spokoju calkowitego! Wiec wszystko jest mozliwe do pokonania! :) (a wtedy wydawalo mi sie, ze juz chyba nigdy mnie ten lęk nie oposci i spedze cale zycie w domu).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lut 2014, 22:08
nerwa, Pocieszyłaś mnie Kochana, dzięki Ci wielkie...więc Kochane Agorafobiczki...nic nie trwa wiecznie < czego przykładem jest Nerwa> i Nam też przejdzie...........
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez hania33 18 lut 2014, 22:19
nerwa, Dawno Cie nie bylo..lykasz kuleczki?? spisz dobrze , jak bole brzucha???


Dziewczyny wygramy tylko to trwa dlugo i zalezy od nasilenia choroby :-|

-- 18 lut 2014, 22:20 --

AddictGirl21, Jakos to musi byc ;)
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

przez nerwa 18 lut 2014, 22:25
hania33, a ja bywam, tylko nie na Spamie :) Wlasnie pisalam wczoraj chyba Wieśkowi, ze tam jak wejde i napisze, to zaraz przeda gdzies ten wpis, bo rozmowa inna sie toczy, a ja tak dlugo nie siedze, zeby sie "wbic" w konwersacje :-/ Ostatnio na Hipochondrykach troche siedze :)

Ze spaniem ostatnio lepiej, kuleczki łykam :) wlasnie tylko te bóle brzucha mnie niepokoją, chociaz dzisiaj troche lepiej. I tez oslabienie mnie troche meczy jakies. Tzn. raz meczy, potem nagle przechodzi, nie wiem skad to.
A Ty Hania jak? Lepiej chyba, z tego co czytalam od czasu do czasu, tak?

A wiecie troche mi przeszkadza teraz, bo ciagle sa jakies imprezy, wyjscia na piwo itd. A ja nigdzie nie chodze, bo wlasnie taki agorafobiczny lęk mam przed tym. Dodatkowo nie pije alko wiec tym bardziej nie mam motywacji :D heh...
Ale kurde, nie ma nic lepszego niz wlasnie uczucie, keidy siedzi sie w autobusie, bez lęku i mozna spokojnie jechac i sie niczym nie martwic! Dla takich chwil warto zyc :pirate: heh (a normalni ludzie nawet tego nie docenią!)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lut 2014, 22:47
nerwa napisał(a):hania33,
Ale kurde, nie ma nic lepszego niz wlasnie uczucie, keidy siedzi sie w autobusie, bez lęku i mozna spokojnie jechac i sie niczym nie martwic! Dla takich chwil warto zyc :pirate: heh (a normalni ludzie nawet tego nie docenią!)


Dobrze powiedziane a raczej napisane...Ten kto nie doświadczył tego co my nigdy tego nie doceni, poza tym dla normalnych ludzi Agorafobia to jakiś kosmos, więc z tego typu osobnikami chyba nigdy bym się "nie dogadała" i nawet nie próbuję bo wzieli by mnie za kompletną wariatkę klasyfikującą sie do Psychiatryka :smile:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

przez nerwa 18 lut 2014, 22:55
AddictGirl21, no, bo tak naprawde ciezko to sobie wyobrazic (jak ktos nie przezyl takich akcji). Zawsze sie wydaje, ze no ok, masz lęki, boisz sie wyjsc, ale to trzeba sie zmuszac, czy na sile, czy zacisnac zeby i jakos działac, przeciez nic sie nie stanie.
A nie wiedza, ze to jest taki stan, ze po prostu za nic w swiecie czlowiek nie chce wysjc z domu.
Ja pamietam (wlasnie wtedy kiedys) jak sobie pomyslalam, czy jak gdyby ktos mi powiedzial, ze jak wsiade do tramwaju i przejade 2 przystanki i dostane za to milion złotych, to czy zrobiłabym to. I bez wahania odpowiedzialam sobie - ze nawet nie ma takiej opcji, za ZADNE pieniadze :) heh taki to był lęk wtedy!

Teraz jest mi duzo latwiej, bo jednak mam swiadomsoc, ze to mija itd. Wiec nawet jak bylo zle, to staralam sie robic wszystko, zeby wychodzic. Ale to chyba tylko dzieki temu w miare jakos funkcjonowalam, ze mialam te poprzednie doświadczenia za soba...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 18 lut 2014, 23:53
nerwa, Ja zaczynam "raczkować" jeżeli chodzi o samouzdrowienie. W owym raczkowaniu będzie mi pomagać moja Psychoterapeutka Pani. P.
Na chwilę obecną jestem w miarę pogodzona ze swoją przypadłością, że tak powiem oswoiłam się z Agorką na tyle, że nie rozpaczam tylko dlatego, że boję się wyjść na przykładowy spacer...Biorę leki psychotropowe ale dziś dokupiłam jeszcze NEUROVIT, zestaw witamin z grupy B, które odbudowywują system nerwowy no a mój jest nie co zrujnowany...więc łykać będę :smile:
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

AGORAFOBIA czyli Nasze zmagania z otwartą przestrzenią...

Avatar użytkownika
przez hania33 19 lut 2014, 10:00
nerwa, U mnie troche lepiej , raz tak , raz tak ...stwierdzilam , ze duze znaczenie ma tez pogoda ..i jej zmiany.
U Ciebie ten bol brzucha to moze jajniki? masz racje z tymi autobusami :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do