schodami do piekła.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

schodami do piekła.

Avatar użytkownika
przez niespokojna 11 cze 2009, 20:45
drodze depresjowicze.

co to jest? gdy zamykam przed snem to jeszcze duzo musi upłynac czasu nim zasne, mysle o najgorszych rzeczach w zyciu, boje sie ze może mi sie to przytrafić. boje sie ze moge kogos stracić, boje sie ze zasady tego swiata nie pozwola mi nic nowego zbudowac. czuje sie bezsilna...znajomi radza zebym zaszla w ciaze, ale niechce w ten sposob uciekac od problemu?
jestem caly czas niespokojna a wzija swiata moimi oczami zawsze jest wszarych barwach. nie widz ew zyciu sensu...dopiero gdy jestem w ramionach mojego chloapaka czuje sie bezpiecznie, ale widuje sie z nim raz na tydzien i nie mamy mozliwosci mieszkania razem...gdy go nie ma piję.. i sie zadreczam, czasami wydajemi sie ze to nie ma konca, najbardziej boje sie ze umrze ktos z rodziny...już jedna najwazniejsza w moim zyciu ososbe stracilam 4 lata temu, od tamtego czasu zaczely sie schody do tego mrocznego hadesu.... pomożcie...leki czy terapia? czy mozna sobie samemu z tym poradzic?????? czy to stale i bedzie si pogarszac czy tylko przejsciowe...nie mam juz sily......
start 10 luty/ 1x rexetin - rano / 1x depakine chrono 300 - wieczorem. Nie jest zle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 cze 2009, 20:14

Re: schodami do piekła.

przez agaska 11 cze 2009, 20:54
To jest kompletnie uleczalne, wyjdziesz z tego, tylko usmiechnij sie, uwierz, ze Ci sie uda i koniecznie skontaktuj sie z psychiatra. On dokladnie powie Ci co robic. I leki odpowiednie przepisze. A w czasie oczekiwania na wizyte mozesz przyjmowac jakies ziolowe uspokajacze, np Nervosol, Nervomix... Pij sobie meliske i wcinaj czekolade (w koncu to dobre fluidy :D ) i trzymaj sie tam cieplutko, nie jestes sama z takim problemem!
Aha, alkohol w odstawke. To nic nie pomoze.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: schodami do piekła.

Avatar użytkownika
przez niespokojna 11 cze 2009, 21:34
czy nerwica może też objawiać sie dusznościami i bolem w klatce piersiowej??? nadmierna sennoscią?
strasznie duzo czasu trace na sen..nie mam po co wstawac
start 10 luty/ 1x rexetin - rano / 1x depakine chrono 300 - wieczorem. Nie jest zle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 cze 2009, 20:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: schodami do piekła.

przez agaska 11 cze 2009, 21:50
Oczywiscie. Meczy organizm. Ja np chodzilam z tachykardia nadkomoowa ponad tydzien i to kilkakrotnie az sie zalamalam swoim stanem (po dwoch miesiacach ciaglej walki z tym czyms), pojechalam do lekarza, ten od razu w karetke mnie i do szpitala. Nerwica to takie pskudztwo, ze daje mase przeroznych objawow somatycznych... Bole glowy, wymioty, dusznosci, sennosc (bo nie spi sie tak jak powinno i czlowiek ciagle w nerwach sie meczy), leki, fobie, panika, goraczka, niedocisnienie albo nadcisnienie, zawroty glowy, jelito drazliwe... Neuralgie, drgania miesni i powiek. Naprawde, lista jest bardzo duza. Po prostu trzeba sie z tymi somatami pogodzic... Innego wyjscia nie ma. Ale jak podejmiesz leczenie, predzej czy pozniej wszystko wroci do normy i zaczniesz znow zyc pelnia zycia.
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Motocyklista i 26 gości

Przeskocz do