Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

niespokojna

Użytkownik
  • Zawartość

    22
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Jezu, 12 lat masakra. Ja od roku biore leki, przytyłam przez co jeszcze bardziej niechce mi sie zyc! sic!
  2. Jak dla mnie trzezwość jest nie do zniesienia.
  3. zalozenie jest takie ze leki nie maja nas wyleczyc tylko podtrzymywac, tlumic na biezaco przez krotki czas objawy naszej choroby. bo co to za interes wyleczyc ludzi. jak ludzie by sie wyelczyli z choroby to kto by na nas zarobil? tu chodzi o kase a nie o leczenie no więc jak się wyleczyć???????????? i zeby to juz nie wracało??????
  4. czesc wszystkim. tez mnie dotknelo to nieszczescie. jestem wkurwiona ze musze brac prochy zeby normalnie funkcjonowac w tym swiecie. biore rexetin juz 8 miesiac. kobita w aptece powiedziala ze rexetin to odpowiednik parogenu (paromercku), wg mnie jest delikatna roznica. Rexetin wydaje mi sie duzo lepszy w dzialaniu. ...niestety skutki uboczne, gwałtowny spadek apetytu w piewszych 10dniach i powrot do stabilizacji z delikatnym efektem jojo. mam dosyc, juz sama czuje ze za dlugo biore, tylko mam taka prosbe do tych ktporzy brali. kazda wizyta u psychiatry kosztuje mnie 70 zł. a trwa tyle ile wypisywanie nastepnej recepty, jako ze jestem studentką to troche mnie to boli. Dajcie rade jak odstwaić samemu zeby nie bylo jakis chorych jazd, leki sobie zalatwie z lewego zrodla. dzięki serdeczne. pozdrawiam wszystkich psycholi
  5. Niewiem w jaki sposób Pan to zroumiał z tych google bo to wyszlo maslo maślane. Bezsens! Pozatym niewiem czy wogole to sie opiera na czyms powaznym.
  6. czesc wszystkim, ja biore rexetin już 5 tydzien, pierwsze dni minely na calkowitej glodówce, wogole nie czułam głodu. spałam normalnie. Teraz tak po 4 tygodniu zaczynam miec ataki snu, siedze siedze i nagle bum zaczynam byc spiace i w srodku dnia klade sie na 2-3 h, co nigdy wczesniej nie miało miejsca, oprócz tego przesypiam tez cale noce, spie po 10 - 12 h. Po 2 tygodniach zazywania leku zwiekszyl mi sie apetyt a poniewaz mam sklonnosci do tycia, wydalo mi sie to zajebiscie niepokojące. Ogolnie to przestałam plakać i nie zgrzytam szczęka w nocy i nie mam szczękoscisków, takie jakby rozluznienie. z tym płaczem tylko to niewiem czy to dziala rexetin czy moze depakine chrono 300 który zazywam zawsze przed snem. Pozdrawiam.
  7. Powiedzcie mi, jak to jest naprawdę? Czy jesli chociaż raz w zyciu biore jakies antydepresanty (rexetin, Depakine chrono 300), to juz do końca zycia bede zwiazana z jakimis lekami? Jak czytam posty niektorych to sie zastanawiam czy nie dalo sie problemu rozwiazac inaczej, bo na sama mysl ze moge byc związana z jakims lekiem 2 lata a pozniej jeszcze zmieniac przyprawia mnie o dreszcze...masakra niechce tak shit! i jeszcze mysl o tym co bedzie jak zaczne odstawiac i zacznie to na mnie zle dzialac, no koszmar. Ide do wc bo mam ścisk kiszki z tego wszystkiego!!!
  8. czesc wszystkim, ja dostalam na dzien paromerck, a na wieczór wlasnie biore wg. wskazan lekarza depakine chrono 300. Niewiem po ktorym leku mam te objawy ale stracilam apetyt, na nic nie mam ochoty, jesli chodzi o jedzenie, chce mis ie troche wiecej spac niz normalnie ale za to łatwiej sie wybudzam. Biore dopiero tydzien, drgawki nerwowe troche ustały. Nie chce by przestał działac. pozdarwiam
  9. Bardzo dziekuję za odpowiedzi. Zapytam lekarza o szczegóły nastepnym razem. Czy istnieje taka mozliwosc ze po braniu leków przez jaki czas, wszystko sie ustabilizuje, a po odlozeniu moga byc nawroty choroby?
  10. Ja mam do państwa pytanie. Od jakiegos czasu mam dziwne objawy. Dużo sie przejmuję. Pojawiły sie nocne zgrzytania zebami, bole szczeki i śa tak silne, ze az je czuje przez sen, ale ciezko jest je przerwac bo sie nie wybudzam. w snie to mam wrazenie jakby mi mialy popekac zeby i sie wszystkie wykruszyc:( Ostatnio spała obok mnie siostra i mowi ze az sie przestarszyla jak slyszala moje odglosy szczekania zebami, mlaskanie, tak jakbym probowała sie z czegos uwolnic. mało tego, bola mnie kosci policzkowe i glowa, robilam tomografie juz 2 razy i nic nie wykazala, inne badania takze sa ok. tzn cisnienie, krew, zatoki etc. Mieliscie cos takiego? Bylam u psychiatry, dal mi dwaleki, Depakine Chrono 300 i rexetin. ale nie powiedziaono mi na co to, tylko po wysluchaniu moich płaczliwych opowiesci zapisala i tyle. przy tym miala bardzo smutna mine patrzac na mnie. napiszcie cos. czy ja umieram?
  11. Ja mam do państwa pytanie. Od jakiegos czasu mam dziwne objawy. Dużo sie przejmuję. Pojawiły sie nocne zgrzytania zebami, bole szczeki i śa tak silne, ze az je czuje przez sen, ale ciezko jest je przerwac bo sie nie wybudzam. w snie to mam wrazenie jakby mi mialy popekac zeby i sie wszystkie wykruszyc:( Ostatnio spała obok mnie siostra i mowi ze az sie przestarszyla jak slyszala moje odglosy szczekania zebami, mlaskanie, tak jakbym probowała sie z czegos uwolnic. mało tego, bola mnie kosci policzkowe i glowa, robilam tomografie juz 2 razy i nic nie wykazala, inne badania takze sa ok. tzn cisnienie, krew, zatoki etc. Mieliscie cos takiego? Bylam u psychiatry, dal mi dwaleki, Depakine Chrono 300 i rexetin. ale nie powiedziaono mi na co to, tylko po wysluchaniu moich płaczliwych opowiesci zapisala i tyle. przy tym miala bardzo smutna mine patrzac na mnie. napiszcie cos. czy ja umieram?
  12. apropo szkoly, to od tego sa psychologowie w szkole by obserwowac i reagowac gdy cos dzieje sie nie tak. ja chodzilam do liceum gastronomicznego w stalowej woli. wazylam 7o kilo, a po pol roku glodówy i wymiotowania gdy wazylam juz 48 podeszla do mnie pani psycholog i spytala czemu tak schudlam, powiedzialam cicho....bo sie odchudzam...a ona aha...i poszla do swojego gabinetu, wiecej mnie o to nie zapytala, nie zadzownila do rodziców...nic a byl to dla mnie prawdziwy koszmar.alkoholik nie przyzna sie ze jest alkoholikiem a anorektyczka ze jest anorektyczka...kto ich edukował na te stanowiska???
  13. no więc tak, zeby zbadac bole w klatce piersiowej i bezdech poszlam do pulmonologa, zrobil mi rentgena płuc, spirometrie i nic to nie wykazalo. potem wizyta u laryngologa, poszlam na zabieg i wyprostowalam przegrode nosową, neurolog - tez bylam, panstwowo, przypisal mi tabletki i masci. robilam tez wszystkie badania krwi, moczu... co teraz czy teraz smialo moge udac sie do psychologa? czy najpierw psycholog? pozniej psychiatra jesli bedzie taka potrzeba? podobno psycholog rozwiazuje sytuacje, a psychiatra leczy gdy sytuacji nie da sie rozwiazac terapia? bo jak tam dalej pojdzie to sibie cos zrobie...samobojstwo mnie wogole nieprzeraza, mysle ze jak strace dobitnie sens zycia to to zrobie. narazie powstrzymujemnie od tego fakt ze mam tate, sioste, brata, chloapaka...
  14. ktos mi powiedzial, a pewnie masz nerwice lekową! od tak, bezproblemowo tak jakbym dostala kataru. ale mi jest z tym zle i chce wiedziec czy to sie rzeczywiscie tak nazywa. znajomi spotykajac mnie naulicy mowia ze zmienila mi sie twarz, ze jest na niej duzo zmartwien i problemów i ciaglych trosk. głównie co mis ie dzieje to to ze mam czasami w nocy szczekoscik, bole w klatce piersiowe, czesto placze, nie widze sensu w zyciu, czasami kłuje mnie w sercu... moj chlopak twierzdi ze jestem hipohondryczka i nic sobie z tego nie robi. ma dobra prace i zero porblemów. a ja gdy zbliza sie wieczor, zaczyna sie koszmar, mam mnóstwo negatywnych mysli tzn, ze ktos moze umrzec, ze cos zlego moze sie stac, ze moze byc tak w zyciu ze nie bede miala gdzie mieszkac, ze moja szkola moze mi nie dac tego co chcialam zeby mi dala, ze wszystko jest psrzedajne a ja niechce sie sprzedawac haniebnie....jesty mi z tym bardzo zle i czesto płynal slone łzy.... co mi dolega?
×