otępienie, a nerwica

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

otępienie, a nerwica

przez alegoria 04 cze 2009, 00:10
Czy nerwica może spowodować w jakimś stopniu otępienie? Dodam, że nie brałem żadnych leków. Z góry dzięki.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 cze 2009, 00:03

Re: otępienie, a nerwica

przez natalka11099 04 cze 2009, 14:08
Ja mam od pewnego czasu taki stan otępienia właśnie... :( Moja Pani psycholog powiedfziała mi , że najwidoczniej organizm nie potrafi juz sobie poradzic w inny sposob z lękami, więc się wytępia :(((
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 cze 2009, 10:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: otępienie, a nerwica

przez alegoria 04 cze 2009, 15:24
Wiesz może, czy to samo minie? Czy mogą być jakieś skutki uboczne tego otępienia? Innym objawem u mnie jest zmęczenie... nie wiem, czy nie mam po prostu anemii? U psychologa nigdy nie byłem, więc nie jestem pewien czy mam nerwicę, ale depresję na pewno.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 cze 2009, 00:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: otępienie, a nerwica

przez natalka11099 04 cze 2009, 15:59
Najprościej będzie, jesli pójdizesz do laboratorium, i zrobisz sobie zwykłe badanie krwi. Tam Ci wykaże ile masz hemoglobiny, która odpowiada za pojawienie się anemii - wiem, bo sama miałam. Możesz isc do lekarza rodzinnego i wziąć skierowanie, albo zapłacić. Ale chyba skierowanie to lepszy pomysl, bo lekarz powie Ci więcej niż sam dojrzysz w tych wynikach.

A co do otepienia, to nie wiem kiedy to minie, i czy będą tego jakieś skutki uboczne :( Oby nie :(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 cze 2009, 10:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: otępienie, a nerwica

Avatar użytkownika
przez linka 04 cze 2009, 16:48
alegoria, jeśłi źle się czujesz to myk do lekarza i szybko na badania krwi...czy to nei jakaś choroba fizyczna.
Jak wszystko będzie ok to wyjdzie na to, ze to skutek nerwicy i depresji....czy przejdzie?
Jak nie zaczniesz się leczyć to samo nic nie przejdzie :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: otępienie, a nerwica

przez Torhild 07 cze 2009, 23:25
Hej, ja cierpię na nn od dziecka(przechodzącą w różne dziwne stadia) i muszę przyznać Ci rację z tym otepieniem. Mam wrażenie, że kiedy ataki się nasilają i nawet po nich,to często to wrażenie utrzymuje się przez dłuższy czas. Trudno sie skupić nawet na książce, która mnie interesuje, nauka idzie o wiele wolniej i zdarzają się chwile jakby wycięcia("zawieszam się heheh, może to przez silny związek z moim kompem-gratem na żetony, który "zawiasuje się" z moją częstotliwością heheh). Czasem ktoś mi coś tłumaczy a ja musze chwilkę pokminić heh, a dawniej to umysł śmigał... Próbowałam różnych patentów, afirmacji, medytacji, NLP itd. Pamiętam, jak byłam u psychologa to babka mi cos wspominała, o tym że nerwice powodują tego rodzaju otępienia i po wyleczeniu niby ma się umysł"rozjaśnić". Może poprostu nie doprowadziłam się do końca z psychoterapią. Warto też wypróbować Hemi-Sync dr. Moonroe, trochę wyciszają nerwice i niby mają zmusić umysł do lepszej pracy. Ale musisz wypróbować co będzie dla Ciebie najlepsze:). Ale najpewniejsza będzie psychoterapia u naprawdę dobrego specjalisty.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 22:15

Re: otępienie, a nerwica

Avatar użytkownika
przez offtopic 08 cze 2009, 20:19
Niestety też to mam, nie wiem czy to przez nerwicę czy fobie społeczną. Leków nie biorę, a czasami dopada mnie otępienie... pustka w głowie, stoję czy siedzę jakby zupełnie wyłączony....
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: otępienie, a nerwica

przez alegoria 14 cze 2009, 23:32
Nerwicę/depresję mam już od kilku lat, ale czuję że z roku na rok jest coraz lepiej. Przede wszystkim trzeba nie myśleć o strachu, po długim czasie to daje naprawdę dobre wyniki. Niestety trochę trudno jest mi się wyłączyć od tego wszystkiego... co chwilę szkoła, a sami chyba wiecie jak się czuje człowiek z nerwicą na przerwach. ;s
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 cze 2009, 00:03

Re: otępienie, a nerwica

przez agaska 14 cze 2009, 23:38
Ja mam to teraz i chyba wole otepienie niz leki i ataki paniki... :roll:
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: otępienie, a nerwica

Avatar użytkownika
przez Donkey 15 cze 2009, 07:40
Ja tez tak mam. U mnie na pewno ma to zwiazek z lekarstwami- ale zdecydowanie jestem bardziej wyciszobna, spokojna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: otępienie, a nerwica

przez agaska 15 cze 2009, 22:03
Eeee, nie... Otepienie to (z tego co ja rozumiem) stan, w ktorym siedzisz i moga do Ciebie mowic, a ty nie do konca kontkatujesz. Lapiesz zawiasy, nie slyszysz wszystkiego, jestes takie "warzywko".
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: otępienie, a nerwica

przez natalka11099 15 cze 2009, 22:52
Dokładnie tak - raczej taka zawieszka, a nie szok . Nic nie mozesz z tym zrobic, bo lęk przyjdzie i przejdzie, a takie otępienie jest i nie wiadomo co zrobic, zeby bylo inaczej :(
Ja mam tak teraz :(
I nie wiem co z tym robic . :( Czekam aż przejdzie :(
Bo kiedys w końcu musi.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 cze 2009, 10:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: otępienie, a nerwica

przez natalka11099 15 cze 2009, 23:21
Ja mam tak, że np teraz siostra do mnie mówi, a ja się jej co chwilę pytam "Co mówiłaś?" bo tak jak bym się wyłączała. A później mówi jeszcze raz i tak jakbym jej do końca nie słuchała. Może to co Ty masz jest podobne, w końcu nie każdy odczuwa wszystko tak samo.


Oby tylko to niedługo poszło w cholerę !
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 cze 2009, 10:33
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: otępienie, a nerwica

Avatar użytkownika
przez metka 16 cze 2009, 08:06
nie można dopuszczać żeby to trwało zbyt długo! jak organizm sam nie potrafi przywrócić sobie chemii, trzeba mu pomóc :!: najpierw leki, potem na spokojnie szukać innych metod

takie jest moje zdanie
nawet moja terapeutka (a terapeuci nie propagują leków) jak usłyszała że doszło już do tego, zaleciła chemię

miałam na studiach o skutkach otępienia. paskudztwo. nie starzejmy się "za młodu" :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 paź 2006, 13:13
Lokalizacja
land polski wschodniej

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do