Nerwica a trudności z oddychaniem (astma,duszności)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Marcel79 14 sty 2008, 00:21
gonso napisał(a):Mam kaszel ,który nieraz prowadzi aż do wymiotów,szczególnie przed pójściem do szkoły,na wieczór,nie mogę sobie z nim poradzić ,ale z czasem mija.


Skąd pomysł,że to może mieć coś wspólnego z nerwicą? Nie pytam dlatego,że uważam,że nie ma,bo jak najbardziej może mieć,po prostu mam nadzieję,że ktoś ma na ten temat jakąś wiedzę większą od mojej... Psycholożka wspominała mi kiedyś,że problemy z układem nerwowym mogą mieć wpływ na takie zjawiska jak kichanie,kaszel czy czkawka,ale nigdzie nie znalazłem wiarygodnego naukowego potwierdzenia tej tezy.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
08 gru 2007, 15:45

Avatar użytkownika
przez Jovita 19 sty 2008, 15:44
ja umiem panowac nad swoimi dusznosciami a jeszcze pol roku temu wpadalam w panike i ladowalam na pogotowiu a dzis umiem nad nimi panowac mimo ze sa strasznie uciazliwe, piekielnie uciazliwe ale co zrobic trzeba sie nauczyc z tym zyc , trzeba sobie samemu z tym radzic bo nikt za nas tego nie zrobi. To smutne ale taka jet nerwica..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez moniczka_toruń 19 sty 2008, 23:06
Jovita napisał(a):ja umiem panowac nad swoimi dusznosciami a jeszcze pol roku temu wpadalam w panike i ladowalam na pogotowiu a dzis umiem nad nimi panowac mimo ze sa strasznie uciazliwe, piekielnie uciazliwe ale co zrobic trzeba sie nauczyc z tym zyc , trzeba sobie samemu z tym radzic bo nikt za nas tego nie zrobi. To smutne ale taka jet nerwica..


hej Jovitko, a jakie masz sposoby na siebie?
Ja to niby wiem, że nic się nie dzieje złego ale jak co do czego przyjdzie to denerwuje się, że a może tym razem to właśnie się coś "poważnego" dzieje a nie nerwica - i wtedy już jest niefajnie... :)
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Gosia. 20 sty 2008, 00:45
moniczka_toruń napisał(a):Ja to niby wiem, że nic się nie dzieje złego ale jak co do czego przyjdzie to denerwuje się, że a może tym razem to właśnie się coś "poważnego" dzieje a nie nerwica - i wtedy już jest niefajnie... :)


Jakbym siebie słyszała..dokładnie takie samo mam myślenie...
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

Avatar użytkownika
przez Jovita 20 sty 2008, 13:45
Wszystko zalezy od naszej glowy , kiedy mam dusznosci po prostu sobie mysle: jak sie mam udusic to i tak sie udusze nawet tym ze bede sie powstrzymywac to nic nie da (a jak sie okazuje nigdy sie nie udusimy chocby nie wiem co) a wiec po prostu wmawiam sobie co ma byc to bedzie i tak tego nie powstrzymam..
wtedy zajmuje sie czyms na sile cos robie i dodatkowo psychicznie sie juz nastawilam ze nic mi sie nie stanie !
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez aardvark 20 sty 2008, 19:16
moniczka_toruń napisał(a):hej Jovitko, a jakie masz sposoby na siebie?
Ja to niby wiem, że nic się nie dzieje złego ale jak co do czego przyjdzie to denerwuje się, że a może tym razem to właśnie się coś "poważnego" dzieje a nie nerwica - i wtedy już jest niefajnie... :)

A u mnie jest tak, że w takich chwilach nawet nie jestem w stanie dobrze pomyśleć o tym, że mam się uspokoić, bo ogarnia mnie przemożne uczucie paniki, żołądek mi się kurczy ze stresu (taki uczucie, inicjowane z żołądku, błyskawicznie przesuwa się wyżej i tak wielokrotnie - bardzo nieprzyjemne, mówiąc eufemistycznie), kręci mi się w głowie i mogę tylko przeczekać. Staram się pamiętać, że to nic takiego, ale gdy uderza fala strachu, na ogół, na te kluczowe ułamki sekund, zapominam o tym.

Jovita napisał(a):Wszystko zalezy od naszej glowy , kiedy mam dusznosci po prostu sobie mysle: jak sie mam udusic to i tak sie udusze nawet tym ze bede sie powstrzymywac to nic nie da (a jak sie okazuje nigdy sie nie udusimy chocby nie wiem co) a wiec po prostu wmawiam sobie co ma byc to bedzie i tak tego nie powstrzymam..
wtedy zajmuje sie czyms na sile cos robie i dodatkowo psychicznie sie juz nastawilam ze nic mi sie nie stanie !

To podejście brzmi rozsądnie :) Ale z prób takie "olania" na razie nic mi nie wyszło :( Staram się wtedy na ogól czymś zająć, natychmiast zwolnić, przejść na niższy bieg, robić jedną rzecz na raz, powoli, dokładnie... Pomaga, ale za mało.
Navita vitae.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 sty 2008, 18:44

przez moniczka_toruń 24 sty 2008, 16:06
A ja muszę Wam powiedzieć, że kupiłam sobie (z myślą o sesji na studiach) lecytynę forte i szczerze mówiąc totalnie lepiej się czuję tak intelektualnie.
A przez to, że nie czuję się taka zamulona, klapnięta to ogólnie się lepiej czuje i w ogole jakoś nie łapią mnie żadne strachy na lachy :) i duszności także.

W ogóle rozwiązałam ostatnio zagadkę uczucia "kluski w gardle" - że w momencie stresu wysycha śluzówka i stąd takie wrażenie, choć tam w środku nic nie uwiera - bo ponoć nie ma co. Nie to, że ja taka mądra jestem ale kolega lekarz wytłumaczył :) Trzeba dużo pić, do noska kupić wodę morską do nawilżania, a do buziaka rozgryzać witaminę a+e, która nawilża gardło. Narazie 3 dzień ćwiczę na sobie i (Boże żebym nie przechwaliła!) jest super! Nie wiem na ile to psychika i uwierzenie w słowa kolegi, a na ile faktycznie tak jest - ale jest dobrze, więc przekazuję Wam dalej.
A Jovita ma rację, że trzeba sobie samemu pewne rzeczy wbić do głowy, bo bez tego żadna cud terapia nie pomoże.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sty 2008, 18:06
moniczka_toruń napisał(a):A ja muszę Wam powiedzieć, że kupiłam sobie (z myślą o sesji na studiach) lecytynę forte i szczerze mówiąc totalnie lepiej się czuję tak intelektualnie.


takze bralam sporo czasu lecytyne , mam w domu takie wielkie pudlo z lecytyna nie wybralam jej do konca ale w pewien sposob intelektualnie wplywa na mozg, chodzi o krazenie po prostu.

moniczka_toruń napisał(a):W ogóle rozwiązałam ostatnio zagadkę uczucia "kluski w gardle" - że w momencie stresu wysycha śluzówka i stąd takie wrażenie, choć tam w środku nic nie uwiera - bo ponoć nie ma co.


ja mam to tygodniami nie tylko w momecie stresu i akurat mi sluzowka wcal;e nie wysycha przy tym jedynie w nocy ale to tez moze byc wina lekow.
Natomiast to ze tam nic nie ma to szczera prawda! Tez sobie to w ten sposob tlumacze bo rzeczywiscie gradelko jest normalne.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez ulala 25 sty 2008, 19:45
czy wszytskie tu osoby przed zdiagnozowaniem nerwicy
mieliscie/mialyscie robione takie badania jak EKG i RTG
bo mi lekarz pierwszego kontaktu odrazu powiedzial ze to nerwica i zebym poszła do psychiatry
a ja mysle ze to błąd bo powinien najpierw wykluczyc inne schorzenia
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

przez moniczka_toruń 25 sty 2008, 21:52
Ja miałam w przychodni EKG.
Echo serca, badania krwi (m.in. pod kątem tarczycy, bo ona czasem może wywoływać duszności, kołatania serca itp.), laryngolog (bo coś w gardle siedzi ;) - to już z własnej inicjatywy (i rzecz jasna kasy), bo lekarz pierwszego kontaktu kazał brać magnez i iść na urlop ;)
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

Avatar użytkownika
przez Jovita 25 sty 2008, 21:59
ulala napisał(a):a ja mysle ze to błąd bo powinien najpierw wykluczyc inne schorzenia


po czasie zobaczysz ze sie mylilas , to nerwica!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez malaczarna_8 28 sty 2008, 19:13
Czesc, nie jestem nowa, ale dawno nic nie pisalam. ostatnio wlasnie ze schizy ne serce rzucilo mi sie na oddychanie i wciaz wydaje mi sie ze sie udusze...

moniczka_toruń napisał(a):W ogóle rozwiązałam ostatnio zagadkę uczucia "kluski w gardle" - że w momencie stresu wysycha śluzówka i stąd takie wrażenie, choć tam w środku nic nie uwiera - bo ponoć nie ma co. Nie to, że ja taka mądra jestem ale kolega lekarz wytłumaczył :) Trzeba dużo pić, do noska kupić wodę morską do nawilżania, a do buziaka rozgryzać witaminę a+e, która nawilża gardło. Narazie 3 dzień ćwiczę na sobie i (Boże żebym nie przechwaliła!) jest super! Nie wiem na ile to psychika i uwierzenie w słowa kolegi, a na ile faktycznie tak jest - ale jest dobrze, więc przekazuję Wam dalej.


dalas mi nadzieje moniko:) na punkcie gardla mam fiola - bylam u laryngologa, robilam usg tarczycy, i inne badania, oczywiscie wszytsko w normie, a mnie wciaz tam cos uwiera. lekarze nie maja pomyslu co to jest i wmawiaja ze to od refluksu (chyba od nerwicy nabawilam sie jeszcze refluksu - jakbym juz malo miala problemow). Ja co prawda wiem ze to nerwica, ale czasami tak ciezko to sobie wmowic ... zawsze sobie powtarzam ze tym razem to moze juz nie nerwica...
Now I'm lost and I'm screaming for help
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
02 lut 2007, 18:27
Lokalizacja
wawa

przez arturk 06 lut 2008, 11:43
" ... głupi ma lepiej, świadomość najgorszym przekleństwem ... "
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Avatar użytkownika
przez aardvark 19 lut 2008, 10:22
ulala napisał(a):czy wszytskie tu osoby przed zdiagnozowaniem nerwicy
mieliscie/mialyscie robione takie badania jak EKG i RTG
bo mi lekarz pierwszego kontaktu odrazu powiedzial ze to nerwica i zebym poszła do psychiatry
a ja mysle ze to błąd bo powinien najpierw wykluczyc inne schorzenia


Mi lekarz pierwszego kontaktu powiedział też, że to najpewniej nerwica, ale kazał robić wszystkie badania. Ciągną się one od kilku miesięcy i żadne nie wykazały żadnego schorzenia. Zacząłem już wizyty u specjalistów od nerwic. Myślę, że jak ktoś tu napisał, przekonam się, że to nerwica, a nie jakieś choroby. :roll:
Navita vitae.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 sty 2008, 18:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do