Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

przez anna72 02 gru 2010, 11:58
lidzia8704,
Lidziu witaj!
Czytając twój post miałam wrażenie,że wlazłąś w moją skórę.Nawet czas się zgadzał.Wiem dokładnie co czujesz.Człowiek oddałby wszystko,żeby wyzbyć się tego uczucia.To klasyczne objawy.Ja potrafie się nawet doprowadzić do omdlenia,zawrotów głowy,wymiotów.Mam wrażenie,że zaraz przestanę oddychać.Ratuje mnie jedno,wiem,ze po jakimś czasie atak słabnie więc wmawiam to sobie,że zaraz wszystko będzie dobrze.Trzymaj się,walcz dzielnie.Jakby co to się odzywaj.Jutro musi być lepiej.Anka
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:28

Re: Moja nerwica

Avatar użytkownika
przez asiek2712 02 gru 2010, 13:51
Jak jest teraz z twoją nerwicą? Odpuściła trochę? Myślisz, że można całkowicie z tego wyjść i znów żyć tak jak wcześniej? Brakuje mi tego…
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Re: Moja nerwica

Avatar użytkownika
przez sebastian86 02 gru 2010, 13:55
mozna z tego wyjsc ale calkowicie pewnie nie. chyba ze sie zmieni otoczenie
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Moja nerwica

Avatar użytkownika
przez asiek2712 02 gru 2010, 14:07
O to pocieszające nie jest …ale niestety chyba masz rację… :D
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Re: Moja nerwica

przez basia1978 02 gru 2010, 14:38
Witam, jestem tu nowa, lęki zaczęły się u mnie 2 tygodnie temu w pracy, tydzień temu wylądowałam u psychiatry, jestem w tej chwili na lekach. Tydzień czasu byłam na zwolnieniu, było już w miarę dobrze, pomyślałam, że ta moja nerwica lękowa to jakaś lżejsza odmiana :) . Dziś poszłam do pracy. Napad lęku, ciemno przed oczami, wróciłam po 2 godzinach "pracy" do domu. Do tej pory boli mnie serce. Już wiem, że choroba spowodowana jest robotą (chociaż ja bardzo ją lubię :) ). Ile czasu moze trwać rekonwalescencja? Zamierzam odpocząć do niedzieli i w poniedziałek już iść, ale nie wiem, czy dam radę... Czuję się jak oszust, mogę wyjść do sklepu, robić wszystko w domu, ale tam po prostu znów mnie dopadają lęki... Czy można jakoś psychicznie się nastawić, że tam wcale nie jest źle, że to tylko moja wyobraźnia?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

Re: Moja nerwica

Avatar użytkownika
przez asiek2712 02 gru 2010, 14:49
Wiesz Basiu wydaję mi się, że sporo zależy od nastawienia. U mnie ataki pojawiały się w szkole, w kościele, u znajomych praktycznie wszędzie. Później właśnie te miejsca kojarzyłam z atakami i bałam się tam chodzić, bałam się, że znów się źle poczuję, że znów przyjdzie atak. Do tej pory czasami boję się sama wychodzić z domu :D . Wszystko można sobie wmówić.
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Re: Moja nerwica

przez basia1978 02 gru 2010, 14:58
I właśnie tego się boję... że praca będzie mi się z tym kojarzyć, a pracować muszę. Już wolałabym mieć złamaną nogę, rękę, wrzody, niż mieć taki porypany łeb... :(
Oprócz tego jeszcze studiuję, mam rodzinę, cudowne dzieci, męża. Za tydzień egzaminy, a ja w ogóle nie mogę ogarnąć tematu. Czemu ja nie daję rady? Przecież byłam taka silna, zorganizowana, odpowiedzialna, a teraz posypało mi się jak domek z kart. Dobrze, że mam oparcie w domu, może jednak się uda...?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

Re: Moja nerwica

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 gru 2010, 15:02
basia1978,

A ja chyba widzę już odpowiedź na Twoje pytanie:) Byłaś taka silna, zorganizowana , a może trochę za dużo obowiązków i ze wszystkim chciałaś sobie perfekcyjnie poradzić? Może organizm coś Ci daje do zrozumienia?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Moja nerwica

Avatar użytkownika
przez asiek2712 02 gru 2010, 15:07
Kiedyś też byłam inna i brakuje mi tego bardzo… Chyba mimo wszystko trzeba się starać myśleć pozytywnie. Ja, kiedy czuję, że coś się zbliża staram się sobie wytłumaczyć, że przecież nie umrę, że to tylko nerwy i zaraz przejdzie zawsze przechodziło, zamiast uciekać staram się stawi temu czoła, trzeba zająć czymś głowę. To dobrze, że masz wsparcie w rodzinie to bardzo ważne…i nie może tylko uda się!!!
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Re: Moja nerwica

przez basia1978 02 gru 2010, 15:26
asiek2712 napisał(a):Kiedyś też byłam inna i brakuje mi tego bardzo…

Czy to znaczy, ze koniec z szaleństwem typu "ja wszystko sama,wszystko naraz"? Już nie będziemy takie same jak kiedyś??
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

Re: Moja nerwica

Avatar użytkownika
przez asiek2712 02 gru 2010, 15:42
Nie, nie to mam na myśli. Mam nerwicę od dwóch lat. Kiedyś byłam dość towarzyska, choć lubię samotność, lubiłam rozśmieszać innych…a kiedy się pojawiła prawie przestałam wychodzić z domu, spotykać się ze znajomymi i ciągle myślałam o tym, kiedy przyjdzie następny atak, ciągle o tym myślałam o niczym innym. Wstyd się przyznać, ale przez to zaczęłam poświęcać mniej czasu córce…Tera już jest chyba lepiej, studiuję zajmuję się córcią, funkcjonuję bardziej normalnie. Nie wiem może oswoiłam się z tą moją nerwicą. Najbardziej chyba teraz brakuje mi nieświadomości o chorobach :D . Choć jeszcze długa droga to staram się myśleć pozytywnie i częściej się uśmiechać. Staram się wierzyć, że znów będzie tak jak kiedyś. Tylko trzeba nad sobą pracować. Nie wiem czy to, co napisałam ma sens… :mrgreen:
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Re: Moja nerwica

przez basia1978 02 gru 2010, 16:05
asiek2712, czy bierzesz leki? wiem, że są ludzie, którzy starają się sobie pomóc bez psychotropów, niektórzy dają radę (siła umysłu), ja niestety jestem, jak się okazało słaba...
Czemu aż 2 lata? Nadal masz napady lęku?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

Re: Moja nerwica

Avatar użytkownika
przez asiek2712 02 gru 2010, 16:27
Jeśli chodzi o leki to biorę uspokajające ziołowe lub na zwolnienie akcji serca. Próbuję jakoś sama to pokonać…od prawie roku chodzę do psychologa…i jakoś leci :D chyba bardziej rozumiem to, co się ze mną dzieje. Hehe ataki mam silniejszy raz na miesiąc i parę słabszych, o których szybko zapominam :mrgreen: . Czemu dwa lata? Nie wiem chyba jeszcze nie uporałam się z tym, co we mnie siedzi, z tym, co się kiedyś zdarzyło…a jak jest z Tobą?
"Nie udawajmy pochopnie, że jesteśmy „samotni wśród tłumu ludzi” – kiedy będziemy samotni naprawdę, zrozumiemy tę różnicę."
Leszek Kołakowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
14 lis 2010, 14:52

Re: Moja nerwica

przez basia1978 02 gru 2010, 16:42
Citabax 20, leczenie pół roku co najmniej, po kilku dniach zauważyłam poprawę (potwór dał mi już spokój w dzień, tylko w nocy próbuje się jeszcze dobrać :) ). Oprócz tego ważne są też własne myśli, prawda? Mój lęk wyobraziłam sobie jako coś rzeczywistego, cielesnego, wydmuchuję go z siebie podczas oddychana, i wyobrażam sobie, że odlatuje ode mnie daleko i już nie może się do mnie dostać, bo mam tarczę wokół siebie... :) .Może to wydać się zabawne, ale jakoś sobie tak radzę na razie.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do