Fobia szkolna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co to jest ??

przez Patrysssia 04 kwi 2008, 12:09
Jeśli to będzie tzw. offtop to przepraszam ale jestem tak zdesperowana że pisze w pierwszym lepszym miejscu. Mam problem : Za miesiąc matura, uczyłam sie starałam a nagle miesiąc prze coś mi sie stało. Jestem zdenerwowana nie moge sie skupić czasami wręcz popadam w histerie. Juz tak sie kiedys czułam w gimnazjum. I niedawno wspomnienia z tego okresu wróciły za sprawą mojej kolezanki. Razem ze wspomnieniami z gimnazjum wróciły tez te stany które wtedy przeżywałam. Wiem że na branie lekarstw jest juz chyba za póżno bo one w większości działaja dopiero po kilku tygodniach a ja nie mam tyle czasu. Bardzo prosze o rade. To dla mnie bardzo ważne.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 kwi 2008, 11:47

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 04 kwi 2008, 17:43
Patrysssia a rozmawiałaś z psychologiem? Byle nie szkolnym.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Avatar użytkownika
przez Jovita 04 kwi 2008, 17:58
Patrysssia , kurcze to slabiutko ale jesli juz jestes tak blisko to musisz jakos walczyc z tym i trwac rzeczywiscie leki teraz to nie jest dobry pomysl , zacznij sie uspokajac pij jakies ziolka moze zacznij brac lecytyne nie wiem relaksuj sie- wiem wiem to trudne sama pisalam mature w tamtym roku i tez mialam podobnie.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co to jest ??

Avatar użytkownika
przez offtopic 04 kwi 2008, 21:38
Patrysssia napisał(a):Jeśli to będzie tzw. offtop to przepraszam ale jestem tak zdesperowana że pisze w pierwszym lepszym miejscu. Mam problem : Za miesiąc matura, uczyłam sie starałam a nagle miesiąc prze coś mi sie stało. Jestem zdenerwowana nie moge sie skupić czasami wręcz popadam w histerie. Juz tak sie kiedys czułam w gimnazjum. I niedawno wspomnienia z tego okresu wróciły za sprawą mojej kolezanki. Razem ze wspomnieniami z gimnazjum wróciły tez te stany które wtedy przeżywałam. Wiem że na branie lekarstw jest juz chyba za póżno bo one w większości działaja dopiero po kilku tygodniach a ja nie mam tyle czasu. Bardzo prosze o rade. To dla mnie bardzo ważne.

Ktoś mnie wołał :P?
Również zdaję mature za miesiąc i jestem w podobnej sytuacji.
Gdybym nie poszedł do lekarza i nie dostał leków które mi pomogły chyba w ogóle nie podchodziłbym do matury w tym roku.
Więc radzę Ci, idź spotkaj się z psychologiem, pogadaj, może nie potrzebujesz jeszcze nawet leków.
Byle to był jakiś dobry psycholog, najlepiej chyba prywatnie, z szkolnym sobie daruj...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Ciężko ...

przez Patrysssia 05 kwi 2008, 13:40
Troche sie boje psychologów. W mojej okolicy nie ma dobrych bo mieszkam w niezbyt duzym mieście. Jak moja koleżanka kiedys chodzila do takiej jednej pani to jedyne co jej powiedzieła to to że jej problemy wywodza sie z dzieciństwa. A na szukanie psychologów po innych miastach nie ma chyba czasu specjalnie.
Ale dzięki za zainteresowanie. Postaram sie coś jeszcze wymyslić.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 kwi 2008, 11:47

Avatar użytkownika
przez Jovita 07 kwi 2008, 00:14
Patrysssia napisał(a):Jak moja koleżanka kiedys chodzila do takiej jednej pani to jedyne co jej powiedzieła to to że jej problemy wywodza sie z dzieciństwa.


bo tak jest czesto wiec czemu sie tu dziwic? to prawda moje problemy np takze wywodza sie z dziecinstwa..
Mysle zebys zrobila ten krok i poszla do psychologa pomimo , sprobuj przeciez zawsze mozesz w kazdej chwili zrezygnowac.. a taka wizyta na prawde pomaga takie wygadanie sie komus obcemu komus kto jest specjalista , od tego oni sa zeby nam zagubionym osobkom pomagac ;)
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez Patrysssia 07 kwi 2008, 06:40
Właśnie ja nie jestem zagubiona to jest duzo bardziej skomplikowane. A z ta pania psycholog to chodziło mi o to że ona tylko postawiła diagnoze na która zreszta moja kolezanka dawno wpadła ale jej nie pomogła rozwiązac problemu i stąd pewnie moje przeświadczenie że psycholodzy nie sa zbyt kompetentni.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 kwi 2008, 11:47

Avatar użytkownika
przez ulala 07 kwi 2008, 22:46
jest beznadziejnie poszlam do psychologa zeby mi pomogl przed ta matura - nastepny wolny teramin w polowie maja :cry: :cry: wsyztsko przeciwko mnie, a we mnie narasta panika , jak zdam tak zdam , ale nie wynik sie boje tylko o to ze tam nei wysiedze ze zrobi mi sie nei dobrze i wyjde stamtad , narasta we mnei durna mysl zeby nie pojsc, jetsem na wykończeniu :cry: :cry:
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 07 kwi 2008, 23:51
ulala napisał(a):ale nie wynik sie boje tylko o to ze tam nei wysiedze ze zrobi mi sie nei dobrze i wyjde stamtad , narasta we mnei durna mysl zeby nie pojsc, jetsem na wykończeniu

mam dokladnie to samo :roll: strach nie przed egzaminem jako egzaminem tylko olbrzymia obawa czy ja tam wogole dam rade pojsc, usiasc i wysiedziec ....mam przeczucia ze juz po 5 minutach uciekne i tyle z tego bedzie :roll: wszyscy mowia ''dasz rade'' :evil: akurat, oni nie maja nerwicy i fobii i nie musza sie martwic o to czy wogole bedą w stanie pojsc tam...eh :cry:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Nerwica a szkoła

przez clover 09 kwi 2008, 09:27
u mnie też zapowiada się nieciekawie, przez tą nerwice, fobie, lęki itd... zawalilam szkole, choć został mi jeszcze rok :cry:

dołujący jest brak zrozumienia ze strony mojej mamy!!!
gdybym sama nie poprosiła o pomoc, nie otrzymałabym jej od matki.
Do tej pory myśli, że nie uczę się z lenistwa, mimo, że chodzę do psychologa i psychiatry!!! biorę leki... nie wiem czy ona tego naprawdę nie widzi, czy udaje. Często mi brakuje wsparcia i zrozumienia, a to jest Nam wszystkim bardzo potrzebne.
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Re: Nerwica a szkoła

Avatar użytkownika
przez metka 09 kwi 2008, 10:17
clover napisał(a):dołujący jest brak zrozumienia ze strony mojej mamy!!!
gdybym sama nie poprosiła o pomoc, nie otrzymałabym jej od matki.
Do tej pory myśli, że nie uczę się z lenistwa, mimo, że chodzę do psychologa i psychiatry!!! biorę leki... nie wiem czy ona tego naprawdę nie widzi, czy udaje. Często mi brakuje wsparcia i zrozumienia, a to jest Nam wszystkim bardzo potrzebne.


no ja to znam. 5 lat temu miałam anoreksję, oni dobrze to widzieli.. i gdybym siłą nie posadziła matki przed monitor i nie kazała jej czytać, nie uwierzyłaby. Właściwie uwierzyła dopiero lekarce która orzekła diagnozę tonem mocno oskarżjącym (mnie).

No ale mniejsza z tym, teraz mam nerwicę. Darowałam sobie studia, bo przez pierwszy semestr męczyłam się nieludzko. Rodzice nadal nie rozumieją.
Po bezsennej nocy, gdy siedzę z podkrążonymi oczami kiwając się nad klawiaturą mama przychodzi i radośnie podsuwa mi adres strony na której możne ćwiczyć j. angielski.
Bo teraz z kolei jest presja żebym poprawiała maturę.
Musiałam oczywiście zadeklarować się, że od października podejmę studia, i znów trują mi coś o pracy. Choć to u nich czcze gadanie, gdybym naprawdę zaczęła pracować, oczy wyszłyby im na wierzch.
Mam w domu straszną (dla mnie) kontrolę i nie "dostałam" do tej pory ani miesiąca, żeby sobie spokojnie pochorować. Chociażby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 paź 2006, 13:13
Lokalizacja
land polski wschodniej

przez clover 09 kwi 2008, 10:52
metka
wolność
, a propos anoreksji, wagi, itd... 2 dni temu ważyli nas w szkole (sama się nie waże w domu, ponieważ nie chce się dołować), w tamtym roku ważyłam 45kg, na dzień dzisiejszy ważę 44,5 i 1cm wzrostu więcej!!! gdy to uslyszalam to myslałam, że się przewroce. Kobieta, która mnie ważyła wytrzeszczyła na mnie oczy... wydaje mi się, że schudłam przez stres, nie odchudzam się, nie mam jadłowstrętu, co więcej lubię jeść, mogę sobie żebra policzyć.

Wiem, że Ty masz/ miałaś (nie wiem czy pokonałas anoreksję) dużo poważniejszy problem, jeśli chodzi o wagę, lecz mama mówi, że to nomalne, że przytyje ble ble.... NIC NIE JEST NORMALNE ona chyba też....
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Avatar użytkownika
przez metka 09 kwi 2008, 11:28
hm. raczej pokonałam... co Ci mogę napisać - anoreksji zwykle towarzyszy chęć schudnięcia, coraz większe ograniczanie się w jedzeniu (no u mnie to akurat było potrzebne, ale przesadziłam i się zapędziłam)...
diagnostycznie waga takim osobom spada o 15%
więc pewnie nie musisz się martwić, ale najlepiej też nie ufać sobie w 100% tylko porozmawiać z tymi którzy Cię znają.. możliwe że to tylko niedowaga (zależy jeszcze ile masz wzrostu)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 paź 2006, 13:13
Lokalizacja
land polski wschodniej

przez Patrysssia 09 kwi 2008, 19:23
Aleks*Olo ulala: próbujcie może gdzie indziej w innym mieście albo może u innych psychologów. Na mature musice iść nawet nie bierzcie pod uwage tego że nie pójdziecie tam.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 kwi 2008, 11:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 43 gości

Przeskocz do