Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??

Wiadomości w tym temacie: 24


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 2  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Reklama




Autor

Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??

Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 16:26 

Od: 15 cze 2009, 16:08
Posty: 15
Witam wszystkich..
Pisze tu wlasnie gdyz na prawde nie wiem co robic. Mialam od zawsze jakies problemy ze soba...dosc duzo przeszlam, choc czasem jak czytam opowiadania innych to widze ze w sumie i tak w zyciu mi sie udalo. Jedno jest niezaprzeczalne... mam kochajaca rodzine, choc taka zupelnie inna. W sytuacjach kryzysowych ktorych troszke bylo w moim zyciu zawsze lcizylam na nich. Niedawno znowu mialam taki kryzys powazny- rozstanie z chlopakiem, takie powazne. Mieszkalismy razem, budowalismy wedlug mnie rodzine. Neistety nie wyszlo. Ale kochamy sie bardzo. Po miesiacu rozstania wrocilismy do siebie..i choc nie mieszkamy razem, ale staramy sie byc razem. Warunkiem bylo bym poszla do terapeuty... W sumie juz dawno z tym sie nosilam, wiec poszlam. W tej chwili jestem po dwoch spotkaniach. Moje zycie jest teraz normalne, ejstem szczesliwa, ale nie euforycznie, jak zawsze mam swoje lepsze i gorsze chwile... Dzis moja pani psycholog zalkecila mi konsultacje z psychitra.. wystraszylam sie..niestety czas wizyty sie skonczyl i mimo ze probowalam Jej wytlumaczyc ze przeciez nie potrzebuje..padlo haslo depresja dwubiegunowa... Najpierw myslalam ze nie to bez sensu..dadza mi tylko jakies leki, ktore znowu po dwuch dniach jak mialo miejsce to dwa razy sprawia ze wyladuje w szpitalu po utracie przytomnosci. Jednak w domu przeczytalam opis tej "choroby" i sie przestraszylam..czyzby bylla to odpowiedz na wszystkie moje pytania??? Troszke z opisu pasuje, choc czesto jest tak ze czytajac o czyms utozsamiamy sie z tym.. czasem tak jest ze objawy kazdej choroby mozna w siebie wduzis ze sie ma. Jednak jesli bylaby to prawda... czy potrzebuje pomocy?? Jakos do tej pory se radzilam.. radze sobie coraz lepiej. Poza poczuvciem niskeij samooceny siebie, poza tym ze chwilami czuje sie jak w chaosie i bardzo zle, to jestem chwilami bardzo szczesliwa..potrafia mnie rozczulac zwykle rzeczy. Widze czasem piekno.. Moje pytanie przede wszystkim brzmi, czy potrzebuje jakis lekow?? Czy musze chodzic do psychiatry?? Czy mozna poradzic se samemu?? Czy mozna tak zyc?? Nie jest mi teraz zle.. Jakos moi rodzice zawsze mowili ze lekarze srednio mi pomoga, najlepsza jest rodzina. Wierze im, bo wiele razy to oni mnie wspierali i po kilku rozmowach bylo dobrze, dovcieralo cos do mnie.. Prosze o porade, co powinnam zrobic?? Czy udac sie do psychitry zeby mnei zmienili... czy zmienie sie?? Utrace siebie?? Czy pozwolic by dobierali mi leki, tak jak czytalam na tej stronie po ktorych czasem czujem sie o wiele gorzej ?? Dziekuje za wszelkie odpowiedzi.


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
 Zobacz profil  
 
Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 16:38 
Avatar użytkownika

Od: 05 mar 2009, 08:22
Posty: 2951
Lokalizacja: Stolica
Zalezy jak z zaawansowana depresja, jezeli to sa poczatki depresji to mozna natomiast jezeli jest to depresja dwubiegunowa to sobie nie poradzisz. Ja bym sie zastanowila czy masz depresje dwubiegunowa, owszem jest to mozliwe -nie znam Cie, wiec moze Twoja psycholozka ma racje. ALe z Twojego postu to nie wynika, moze jestes teraz ustbilizowana. Nie piszesz nic o objawach moim zdaniem to po prostu psychologowi podpasowalo do objawów i Ci po prostu tak powiedział. Depresja dwubiegunowa chrakteryzuje sie tym ze czlowiek zyje raz eufroia raz glebokim smutkiem u Ciebie tego nie widac. DLa swietego spokoju idz do psychiatry i powiedz ze dostalas taka opinie od psychologa, ktory podkreslam nie jest lekarzem i moze sie mylic, niech Cie zbada. Leków raczej nie powinnas dostac, nie masz objawow somatycznych nie jestes zdolowana, wiec po co? Chyba ze trafisz na takiego psychiatre ktory leki przepisuje wszystkim. Nie martw sie na zapas, pozdrawiam.

______
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 16:50 

Od: 15 cze 2009, 16:08
Posty: 15
Dziekuje za odpowiedz. Wlasnie masz racje sama tak pomyslalam..lepiej pojsc niech cos wykluczy..ale z drugiej strony u kazdego mzoan cos znalezc.. Raz jeden bylam u psychiatry wypytal sie pobieznie czy czuje sie smutna (raczej czesciej jestem smutna..taka natura mysle) powiedzialam ze tak, ze czesto placze, no i zapsial mi leki. Wyladowalam po zazyciu drugiej dawki na pogotowiu- utrata przytomnosci w pracy. Nie wiem... widze wiem,z e sobie nie radze w zyciu, ze czesto dziwinie sie zachowuje. Moj chlopak zarzuca mi chustawki nastrojow..faktycznie czasem z byle powdu jesetm zdolowana. Potrafie sie smiac i cieszyc z czegos drobnego..ale rzadko. Rzadko sie ciesze. Mam duzo problemow ze soba. Zdaje sobie sprawe, stad pomysl z porada u psychologa. Co prawda srednio wierze w to ze sie zmienie, ale mzoe wiecej zrozumie. Troszke mi pomaga ostatnio w sytuacji kryzysowej szybciej sie ocknelam. Mam napady leku, wscieklosci, szalu, ale staram se radzic melisa. Boje sie o zaszufladkowanie jako nienormalna. Moj chlopak jak sie dowie ze jestem, psychiczna pewnie mnie zostawi lub tez w pewnej chwiliw zlosci bedzie mial sie do czego rpzyczepic. Teraz budujemy na nowo wszystko..nie chce zaprzepaszczac, choc rozsadnie skoro mam problem lepiej go leczyc... Mam teraz metlik w glowie


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 17:18 
Avatar użytkownika

Od: 09 maja 2009, 12:47
Posty: 222
A może chłopak się ucieszy, że się chcesz naprawdę leczyć?? Zastanów się, czy on nie jest też tym zmęczony. Na ogół zdrowi ludzie przez większą część życia czują się "zwyczajnie" czyli dobrze, bywają psychicznie czy fizycznie zmęczeni, martwią się czymś, coś ich wkurza. Owszem też się smucą jak mają powód, ale też nie jest tak, że są ciągle szczęsliwi. Ale myślę, że czują się ok i czesto nie zastanawiają się nad tym, jak się właściwie czują.
A co by było, gdyby chłopak Cię jednak zostawił? Poradziłabyś sobie z tym? Tego Ci broń Boże nie życzę, ale trzeba sie zastanowic, jak zareagujemy gdy zacznie sie dziać coś gorszego. Zdrowi ludzie sobie z tym radzą, znajdują w sobie siłę, a ludzie chorzy od razu się bardzo dołują itp.
Ja się zaczęłam leczyć, bo tak jak Ty czułam się na ogół smutna, ale nie super smutna. I zwykłe życiowe niepowodzenie mnie strasznie zdołowało. Teraz jestem na lekach i wiem, że musze się leczyć, bo gdy moi rodzice będą mnie potrzebować, to po prostu nie bedę im w stanie pomóc, bo od razu się załamię (na wypadek jakiś poważniejszych problemów).
Koniecznie skonsultuj sie z psychiatrą, może zaleci Ci inna psychoterapię, moze jakieś krótkotrwałe leki. Powiedz mu koniecznie o tym jak zareagowałas na poprzednie, być moze były źle dobrane. I nie uważaj się za osobę nienormalną!

______
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 17:19 
Avatar użytkownika

Od: 05 mar 2009, 08:22
Posty: 2951
Lokalizacja: Stolica
Masz zmiany nastrojów bo przezywasz to trudno ich nie miec bedac w takiej sytuacji. Faktycznie duzo ludzi mysli ze idac do psychiatry ma etykietke psychicznego ale to sa głownie zaburzenia ktore nam utrudniaja zycie, a my jestesmy calkowicie normalni. Duzo placzesz i ok, tylko zeby to sie nie zamienilo w rozpacz ciagla bo wtedy faktycznie depresja murowana. Depresja zaczyna sie jezeli w ciagu 3 tyodni czlowiek non stop placze, nie wstaje z lozka, jest zdolowany z nikim sie nie chce spotykac, pomysl czy to pasuje do Ciebie czy raczej masz normalne stany smutku jakie kazdego dotykaja :) ALe sie przebadac mozna, nic nie stoi na przeszkodzie by to zrobic.

______
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 17:26 

Od: 15 cze 2009, 16:08
Posty: 15
Super to ujelas, ja tez znam taki opis depresji-ciagla trwajaca dluzej rozpacz... i ldatego nie chcialam jak zaradzila pani psycholog isc do psychiatry. Powiedzialm jej to samo, ale ona na to ze sa rozne odmiany depresji..ze jets taka wlasnie dwubiegiunowa..hmmm.. nie znalam tematu wiec sie nie wypowiadalam. Teraz mysle ze pasuje troszke do opisu jej- czytajac info w necie. Ale z drugiej chyba czuje sie normalna..troche pokrecona i z problemami..ale jednek mysle ze dam se rade bez farmaceutykow.. chyba. Tylko pani psycholog jest ekspertem i skoro odsyla mnie.. (co prawda po dwoch spotkaniach) do kogos po porade.. hmm nie wiem. Moze potrzeba jednak.. NA razie nie bedize naciskac mam tydzien na podjecie decyzji..ale jesli nie pojde w pewnym momencie a ona bedzie uwazala ze powinnam odmowi mi terapi.. mzoe tak nastapic tak powiedziala. Dziwne to wszystko. Nie wiem sama co zrobic.

[Dodane po edycji:]

Aha. Chcialam dodac ze boje sie lekow..leczenia na oslep lekami... dzialajacymi na umysl.. trudno przeciez dobrac dobre. Nie wiem czy bym potrafila zaufac lekarzowi.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 17:32 
Avatar użytkownika

Od: 05 mar 2009, 08:22
Posty: 2951
Lokalizacja: Stolica
No z tymi lekami to jest roznie, ludzie tutaj na forum sa tacy ktorzy przeszli juz prawie wszystkie leki i roznie na nich dzialaly, sa tacy ktorzy w ogole skutkow nie odczuli i sa tacy jak ja ze dostali lek i on im odpowiada, zalezy od Twojego organizmu. Powiem Ci ze po tym leku sie tak samo fukcjonuje tylko nie ma objawow somatycznych, czyli np drzenia miesni, placzu itd

______
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 17:33 

Od: 15 cze 2009, 16:08
Posty: 15
hmm.. jak bym zareagowala jakbysmy sie rozstali?? Ja juz to wiem...bylo okropnie.. chwilami myslalam ze umre.. chwilami bylam normalna.. musialam dla corki. Chwialmi nie chcialo mi sie zyc.. blagalam o pomoc.. krzyczalam do siebie "POMOCY" myslalam ze nie dam rady. Tato mowil ze musze ze nie mam wyjscia..i wiesz.. dlugo trwalo ale sie pzobieralam. Jak sie pozbieralam na szczescie wrocil... choc nie mial. Teraz juz niecaly miesica jest ok. ALe wiem ze sa takie chwile.. keidy se nie radze. Nie wiem czy pojde do psychiatry.. ale jesli pojde on an pewno o tym nie bedzie wiedzial. Tak mysle na razie. WIELIE DZIEKI za odpowiedzi. Dodajecie mi otuchy...

[Dodane po edycji:]

czyli z tymi lekami jak z loteria... Mi czasem dobrze z moim placzem... 9Kiedys i tak wiecje plakalam. Teraz wydaje sie sobie mniej czula. Narazie czuje sie bardzo dobrze, funkcjonuje jakos. . . ale nigdy nie wiadomo kiedy znow uderzy i chyba jesli pojde do lekarza tob y sie przed tym ustrzec.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 17:43 
Avatar użytkownika

Od: 05 cze 2009, 19:41
Posty: 298
Lokalizacja: przeważnie Kraków
hej Aso, wiesz ja miałam trochę podobnie do Ciebie...po części nadal tak mam, to znaczy tłumaczę sobie smutek swoją naturą, charakterem, jedni są uśmiechnięci a ja nawet jak się uśmiecham to gdzieś w tyle głowy od razu siebie samą stopuję "no i z czego się cieszysz, to zaraz minie"...rezultat jest taki, że ani nie jestem zadowolona z tego co studiuję, ani z tego co robię, wycofuję się ze związków chociaż chcę mieć wokół siebie ludzi, jestem nadwrażliwa emocjonalnie i wszystkim się zamartwiam natomiast przyszłość to dla mnie wielka czarna dziura. z tego mojego świetnego charakteru bierze się też nieumiejętność znalezienia siebie w życiu, ciągła niepewność, smutek...wszystko razem wzięte blokuje moje działania, sprawia że nie widzę perspektyw przed sobą. dlatego też trafiłam do psychologa a potem do psychiatry. dokładnie tak jak Ciebie - przerażała mnie sama wizja konsultacji z lekarzem, etykietka "nienormalnej".zwykle tak jest, że boimy się tego czego nie znamy, ja się bardzo bałam i wstydziłam. ale poszłam. lekarka wytłumaczyła mi dokładnie jak to jest z lekami - to, że zaczniesz je brać nie oznacza, że stracisz siebie, że coś Ci się poprzestawia w głowie w ten sposób, że nie będziesz taka jak byłaś i zaczniesz zachowywać się dziwacznie...jedyne w czym pomagają to w zminimalizowaniu złego nastroju (choć osobiście jeszcze tego nie odczuwam) a za tym chyba nie ma co tęsknić, prawda?
powodzenia w pracy nad sobą, pozdrawiam!

______
jak nie piszę tu,to zmagam się z rzeczywistością gdzie indziej.
zawsze wracam.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 17:55 
Avatar użytkownika

Od: 09 maja 2009, 12:47
Posty: 222
Dziewczyny, co wy mówicie? Depresja nie jest koniecznie wtedy, gdy człowiek przez 2-3 tygodnie nie wstaje z łóżka, albo jest nietylko wtedy. Wielu ludzi z depresją pracuje, wychowuje dzieci, bo muszą. Też bym chętnie poszła na L4 i poleżała w domu, rano czuję fizyczny ból i nie chce mi sie wstawać, nie myję włosów, prawie się nie maluję, a w pracy odliczami minuty do wyjścia i modle sie żeby interesantów było jak najmniej.

I nie tłumaczcie wszystkiego charakterem, też mi się tak zdawało, że jestem smutasem i tyle. Ale to nie do końca jest prawdą. Kiedyś, przed 7 laty byłam pełna optymizmu, czułam się dobrze, cieszyłam się z życia. Odkąd zaczęłam chorować raz jest lepiej a raz gorzej. Ale nie można dopuścić do tego by było bardzo źle. Dzięki lekom może być coraz lepiej, albo częsciej lepiej.

Owszem, leczenie to nie łykanie tic tacków, ale też nie można się go aż tak bać. Ja podczas każdego leczenia miałam skutki uboczne i sobie powtarzałam "nigdy wiecej". Ale niestety poczułam się tak źle, że znów musze brać leki.

Czasem lepiej poradzic sie psychiatry, nawet chodzić do niego co kilka miesięcy żeby kontrolowac swój stan i móc zareagować w miarę szybko, gdy coś się dzieje.

______
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 18:57 

Od: 15 cze 2009, 16:08
Posty: 15
Z tym leczeniem to prawda, wazne jest by sie leczyc, ale tez nie mozna uzalezniac wszystkiego lekami. Wezmiesz pare lekow i samo sie wyleczy. Mysle ze trzeba tez pracy nad soba. Na razie tylko wiem ze chce pracowac, by zminimalizowac te zle nastroje, byc bardziej optymistka ( choc od kad pamietam bylam pesymistka, smutasem). Nie wiem jakimi srodkami i nie wiem czy to mozliwe, ale chce cos zmienic bo dluzej juz z soba nie daje rady. Malymi kroczkami. Nie chce tylko uzalezniac tej zmiany od lykania pastylek. To wiem na pewno.
Nie wiem czy to co mi dolega to depresja dwubiegunowa, ale wiele wskazuje ze w tym moze byc moj problem.
Boje sie elczenia lekarstwami, ale tez boje sie ze kiedys po prostu nie dam se rady. Wiele osob jak ktos wyzej napisal zle sie czuje, ma depresje, ale zyja i wychowuja dzieci. JA tez tak mam..tzn musze byc silna i dawac se rade zbo mam dla kogo. Mam wspaniala corke. I ona jest moja radoscia, choc i powodem nie dawania sobie czasem rady. Jesli mialabym depresje to chyba nie umialabym tego napisac..a ja jednak mam z czego sie cieszyc..widze piekno tego swiata i codziennie wstaje z lozka bo mam cos do zrobienia..i czasem wstaje z checia.. pod warunkiem ze nie jest to wczesnie rano :) Pisze tak bo jesli takie sa objawy jak psizecie u gory..to moze jednak nie mam deroesji?? Tylkio czemu znow..pani psycholog wysyla mnie do psychiatry??? Taka sprzecznosc.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 19:17 
Avatar użytkownika

Od: 09 maja 2009, 12:47
Posty: 222
Wiesz, do lekarza nie zaszkodzi pójść. Ja byłam w lutym i lekarka powiedziała, że nie potrzebuję absolutnie leków. A już pod koniec kwietnia było tak źle, że błagałam, żeby mnie psychiatra jak najszybciej przyjął. Także stan takiej osoby podatnej może się szybko zmienić.
Pójdziesz, pogadasz, moze Cię uspokoi, będziesz wiedziała gdzie pójść w razie gdyby sie coś działo. Uważam, że to ważne mieć jakiegoś lekarza, któremu się ufa, do którego mozna się zawsze zwrócić.
Poza tym zaufaj też zdaniu psychologa, może chce tylko sprawdzic, może nie do końca ma na ten temat wiedzę i chce Cię skonsultować? To czasem ważne w psychoterapii.

______
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 15 cze 2009, 19:31 

Od: 15 cze 2009, 16:08
Posty: 15
po zastanowieniu się masz calkowita racje. Tak wlasnie zrobie. Choc z tym zaufaniem bedzie ciezko..ale pojde dla samego spokoju. Moze rozwieja sie troche watpliwosci.. a jesli anwet zapisze leki..to i tak przeciez nie musze ich brac (jelsibym trafila na takiego co tylko wypisuje recepte i do domu)... Jutro ide szukac :) DZIEKI.


 
 Zobacz profil  
 
Re: Czy z depresja mozna samemu sobie poradzic??
Post 17 cze 2009, 14:05 
Avatar użytkownika

Od: 09 maja 2009, 12:47
Posty: 222
I jak poszukiwania?

WIesz, jak powiedz lekarzowi o Twoich doświadczeniach z lekami powinien się zastanowić trochę. A jak trafisz na takiego, który leki tylko wypisze, to zawsze możesz zmienić lekarza, leków nie wziąć. Ale na przyszłość będziesz wiedziała, czy wg lekarza np. 6-12 miesiecy temu leki były Ci potrzebne czy nie, będziesz wiedziała, że masz szybko reagować, gdyby coś zlego zaczęło się dziać.

Ja naprawde trafiałam na super psychiatrów, jedna babka w lutym poświęciła mi prawie godzinę na dokładny wywiad i rozmowę i leków wcale nie przepisała. Także nie ma co szufladkować lekarzy. Jesli jesteś z większego miasta poczytać w necie opini o lekarzach, albo popytaj w rejestracji, czasem te panie tam są fajne i kieruja daną osobę do odpowiedniego lekarza, tym bardziej, że Tobie sie nie śpieszy.

______
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap