Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zbytnia wrażliwość na drobiazgi


martos998

Rekomendowane odpowiedzi

Być może jest to nerwica, ale pewien nie jestem, więc piszę tutaj. Mój problem polega na tym, że od dziecka przejmuję się idiotycznymi drobiazgami. Nie, że po prostu mi przeszkadza. To w zasadzie nie daję mi żyć. Jak wyglądają te "drobiazgi"? Np. jest to zagięty róg kartki w książce, jakiś brud na ulubionej rzeczy, którego nie dało się zmazać czy drobna rysa. Kiedy coś takiego się pojawi, nie mogę przestać o tym myśleć robię się przygnębiony, zmartwiony, muszę co chwila sprawdzać jak ta rzecz wygląda i czy ten "potworny" ubytek bardzo źle wygląda i ogólnie tracę całą radość jaką kiedyś dawał mi ten przedmiot. Na dodatek czuję odrazę do samego siebie, bo zachowuję się jak skończony materialista, a tego typu ludzi osobiście nie cierpię. Czyli na dodatek staję się hipokrytą. Ostatnio mam tak, że chyba od roku nie słuchałem w spokoju muzyki (co jest moim ulubionym sposobem spędzania czasu), bo ciągle wynajduję sobie problemy. Przeszkadzają mi nawet rysy nie na płytach, ale na plastikowych pudełkach od nich (sic!). Zdaję sobie sprawę, że to jest irracjonalne i głupie, ale to prawdę uprzykrza mi życie. Nie wiem co robić, bo po prostu nie umiem tego zignorować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może jest to nerwica, ale pewien nie jestem, więc piszę tutaj. Mój problem polega na tym, że od dziecka przejmuję się idiotycznymi drobiazgami. Nie, że po prostu mi przeszkadza. To w zasadzie nie daję mi żyć. Jak wyglądają te "drobiazgi"? Np. jest to zagięty róg kartki w książce, jakiś brud na ulubionej rzeczy, którego nie dało się zmazać czy drobna rysa. Kiedy coś takiego się pojawi, nie mogę przestać o tym myśleć robię się przygnębiony, zmartwiony, muszę co chwila sprawdzać jak ta rzecz wygląda i czy ten "potworny" ubytek bardzo źle wygląda i ogólnie tracę całą radość jaką kiedyś dawał mi ten przedmiot. Na dodatek czuję odrazę do samego siebie, bo zachowuję się jak skończony materialista, a tego typu ludzi osobiście nie cierpię. Czyli na dodatek staję się hipokrytą. Ostatnio mam tak, że chyba od roku nie słuchałem w spokoju muzyki (co jest moim ulubionym sposobem spędzania czasu), bo ciągle wynajduję sobie problemy. Przeszkadzają mi nawet rysy nie na płytach, ale na plastikowych pudełkach od nich (sic!). Zdaję sobie sprawę, że to jest irracjonalne i głupie, ale to prawdę uprzykrza mi życie. Nie wiem co robić, bo po prostu nie umiem tego zignorować.

Co oprócz słuchania muzyki robisz na co dzień?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×