Skocz do zawartości
Nerwica.com

nerwica mnie wykańcza czy ktoś też tak ma jak ja???


jolaa84

Rekomendowane odpowiedzi

Nerwica mnie wykańcza. Czy ktoś też tak ma jak ja?Witam jestem tu pierwszy raz jest ze mną coraz gorzej 10 lat temu gdy grałam w kosza na lekcji wf zrobiło mi się dziwnie czułam jakbym szła w zwolnionym tempie i od tej pory sie zaczęło moja mama mnie wspierała ojciec alkoholik awantury w domu itd. moja mama mnie tylko potrafiła uspokoić ale jakoś dawałam rade jak gdzieś szłam to najlepiej za kimś bo jak bi mi tak sie znowu stało to ktoś mi pomoże no ale chodziłam na imprezy do szkoły było ok jak coś to dzwoniłam do mamy i gdy z nią gadałam to niczego sie nie bałam było ok ale mama trafiła do szpitala zrobili zabiek na kamienie ale okazało sie za dali za dużą narkoza bo to nie kamienie a serce i przez tą operacja serce całe zniszczyli mama trafiła do warszawy podłączona pod sztuczne serce i czekała na przeszczep byłam z nią tam całe wakacje całe dwa miesiące opiekowałam sie nią od rana do wieczora o nerwicy całkiem zapomniałam bo byłam potrzebna mamie nadszedł wrzeszeń zamieniłam sie chwilowo z ojcem wtedy przestał pić i zrobił sie dobry chociaż kiedyś terrorysta... bo musiałam przyjechać do szkoły żeby powiedzieć że jade do warszawy do mamy ale mama miała już operacje przeszczep tata zadzwonił modliłam sie żeby było dobrze poszłam do kuzynki i ona mi powiedziała że mama umarła nie udało się dla mnie to szok jak bym dostała w łep nogi miałam z waty dobrze że był ze mną mój chłopak teraz mąż dostałam na uspokojenie szok!!! po jakimś czasie zaczeło mi znowu być dziwnie czułam sie jakby moje ciało nie było moje chodziłm jak zwolnionym tempie serce mi nawalało jak szalone gorąco paliło mnie od środka ciśnienie 190/110 byłam pare razy na pogotowiu myślałam że mam chore serce albo nadciśnienie zrobiłam wszystkie wyniki badania jakie tylko możliwe Holtery itd fizycznie jestem zdrowa gdy jechałam na wesele mojego kuzyna za nami walną tir w dziewczyne tragedia tak sie wystraszyłam że jeszcze gożej jest ze mna mam jakieś głupie myśli ze umrę że nić nie ma jak umre co ja zrobie boje sie serce mi znowu nawala sama nigdzie niewyjde bo sie boje że złapie mnie atak pocom mi sie rece pali mnie w środku i ciśnienie mam 190 boje sie że dostane wylewu i umre zawsze byłam przeciwna tabletkom ale już ze mną tak źle że poszłam do psychiatry stwierdzono u mnie nerwice lękową biore piąty tydzień cital czasami jest dobrze ale więcej jest źle boje sie wychodzić boje sie być sama w domu mam córeczką i męża który mnie wspiera i jak z nim ide do sklepu to uśmiecham sie i udaje że czuje sie dobrze a w środku mam ochotę uciec bo kreci mi sie w głowie i mam jakieś plamy przed oczami czasami potrafię sie opanować ale czasami prosze męża żeby szybko ze mną wyszedł ze sklepu czuje sie jak bym na innym świeci była czuje sie straszne trzęsę sie cała i ciśniecie mi rośnie ja już nie wiem co mam robić nic mnie nie cieszy tylko mysle zeby nie dostać napadu nerwicy mam już dość :( czy ktoś też tak ma narazie mam porządki leczenie nic nie daje ale czekam jutro jade do mojej psychiatry i powiem że nic mi nie pomaga trochę sie rozpisałam....... moja psychiatra też ze mną prowadzi psychoterapie zadaje mi różne zad domowe fajnie sie z nią rozmawia mam nadzieje że sie wylecze z tej nerwicy bo marze o tym aby wyjsc sama do sklepy albo gdzies pojechać ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×