Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez scrat 30 gru 2009, 06:39
Behawioralno-poznawcza nie trwa 2 lat.

W cpp płaciłem za dietetyka 150 zł + 30 zł badanie składu ciała więc 180, za psychologa chyba 150, ale w sumie nic mi to nie dało. Ale przyjemnie tam jest, jak ktoś nie ma windofobii (bo to 21 piętro) to spoko, marmury, cicha muzyka, przesadnie mili... No cóż :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez Joaśka 30 gru 2009, 07:44
Ja płacę 100 zł.

[Dodane po edycji:]

angsthasse napisał(a):Musze ci troche zaprzeczyc, tak jak u przyjaciul to to nie jest. Wiesz 3 miesiace temu mial muj syn 22 letni wypadek samochodowy i zlamal drugi krag szyjny i jest w wuzku od szyi w pas sparalizowany. Gadalam i plakalam ze znajomymi. Dopiero jak bylam na terapi wybeczalam sie i wygadalam sie w ten dzien nie powiedzial muj terapeuter ani slowa. siedzial i sluchal. Ten fakt ze jest zupelnie emocjionalnie ze mna nie zwiazany umozliwil mi wyplakac sie nad soba samo w jego obecnosci. nie poruwnywalne do plakania w domu . Siedzac tam i beczac mialam wrarzenie jak bym siedziala na przeciwko siebi i sobie samej opowiadala co mi sie wydarzylo. I jak tak siebie wysluchalam plakalam nad soba. Ten dzien byl bardzo wazny w moim zyciu. Dzis jak mi siebie bardzo zal to wkoncu umiem jakby z perspektywy lotu ptaka na siebie spojrzec i sie nad soba samo urzalic.


W niektórych przypadkach wygadanie się i wypłakanie przed psychoanalitykiem faktycznie jest pomocne, jednak zdecydowanie nie we wszystkich. Oczywiście to nie to samo co wyżalenie się przed przyjaciółmi czy rodziną. Czasem nasz monolog u psychoanalityka już sam w sobie ma efekt terapeutyczny, bo pozwala nam samodzielnie uświadomić sobie wiele spraw.
Jednak w przypadku nerwic efekt jest o wiele lepszy, gdy możemy dowiedzieć się od terapeuty jakie mechanizmy nami kierują, dlaczego zachowujemy się tak a nie inaczej, bo najczęściej nie jesteśmy tego świadomi, uzyskać wskazówki jak sobie pomóc. Nie zawsze potrafimy sami to dostrzec, wpaść na to. Mnie takie wygadanie się nic by nie dało. Owszem zdarza się, że moja psychoterapeutka długo czasem nic nie mówi, pozwala, bym sama doszła do pewnych wniosków, lecz nie jest to jedyne podejście jakie stosuje w terapii.
Myślę, że nie da się traktować psychoterapeuty przedmiotowo, jedynie na zasadzie transakcji kupna-sprzedaży. To jest fizycznie niemożliwe zwłaszcza jeśli dość długo już uczestniczymy w terapii. Relacje z psychoterapeutą są najczęściej odzwierciedleniem naszych relacji z innymi ludźmi na co dzień (ostatnio czytałam o tym fajny artykuł). Najważniejsze to otworzyć się przed terapeutą, być z nim szczerym, nie taić problemów, które są dla nas wstydliwe, bolą nas.
Joaśka
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez polakita 30 gru 2009, 11:46
Kaseina napisał(a):Tak rzeczywiście zajebista terapia skierowana dla posiadaczy grubych portfeli.....Nie zapomnij spojrzeć na cennik.

A ty Ester/Stella/Kaseina znowu się obudziłaś rzucając komentarze nie wiadomo czemu służące?
polakita
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez Joaśka 30 gru 2009, 12:18
Ja to chodzę nie na psychoterapię w przychodni/centrum/klinice tylko tak całkiem prywatnie, ta pani prowadzi własną działalność, może dlatego taniej trochę :) Bo 150 zł to mi się dużo wydaje... Ja płacę 100 zł za wizytę, wizyta trwa 50-55 min.
Joaśka
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez polakita 30 gru 2009, 12:29
Niestety każda choroba jest związana z wydatkami, czasem sporymi, sama się tez o tym przekonałam gdy zachorowałam na nerwicę. Dobrze jest jednak znaleźć metody które działają, zamiast wydawać niepotrzebnie pieniądze na to co korzyści nie przyniesie. I chyba temu ma służyć forum żebym mogła się dowiedzieć od innych na co (na jaką terapię) warto wydać kasę a na co nie ;) A na razie chodzę państwowo, ZUS w końcu jest mi też coś winien nie tylko ja jemu ;)
polakita
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez zalamka87 30 gru 2009, 12:34
ja płacę 100zł dla mnie to jest dużo, ale myślę że warte jest tego moje zdrowie, przez dwa lata chodziłam za darmo (zanim wpadłam na to żeby poszukać pomocy to prawie dwa lata zleciały bo miałam mysli w stylu dam sobie rade), bo byłam zbyt słaba, i niezdecydowana żeby poszukać sobie kogoś naprawdę dobrego,no i efekt był taki że przez ten czas to bredziłam głównie o swoich objawach jak to mi źle, jak to mi sie nie chce, no i odesłała mnie po leki, teraz dopiero widze jak wygląda prawdziwa psychoterapia i jestem bardzo zadowolona
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 30 gru 2009, 12:37
Hej,

niepotrzebnie ja krytukujecie. wezcie pod uwage miejsce z ktorego startowala - piec lat brania lekow i pobyt na odwyku. mysle, ze osagnela sukces z tego powodu, ze nie narzeka i uwaza ze jest
szczesciwa. a przeciez to jest celem terapii .

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7487
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez bunny_wrrr 30 gru 2009, 13:07
Joaśka napisał(a):W niektórych przypadkach wygadanie się i wypłakanie przed psychoanalitykiem faktycznie jest pomocne, jednak zdecydowanie nie we wszystkich. Oczywiście to nie to samo co wyżalenie się przed przyjaciółmi czy rodziną. Czasem nasz monolog u psychoanalityka już sam w sobie ma efekt terapeutyczny, bo pozwala nam samodzielnie uświadomić sobie wiele spraw.
Jednak w przypadku nerwic efekt jest o wiele lepszy, gdy możemy dowiedzieć się od terapeuty jakie mechanizmy nami kierują, dlaczego zachowujemy się tak a nie inaczej, bo najczęściej nie jesteśmy tego świadomi, uzyskać wskazówki jak sobie pomóc. Nie zawsze potrafimy sami to dostrzec, wpaść na to. Mnie takie wygadanie się nic by nie dało. Owszem zdarza się, że moja psychoterapeutka długo czasem nic nie mówi, pozwala, bym sama doszła do pewnych wniosków, lecz nie jest to jedyne podejście jakie stosuje w terapii.
Myślę, że nie da się traktować psychoterapeuty przedmiotowo, jedynie na zasadzie transakcji kupna-sprzedaży. To jest fizycznie niemożliwe zwłaszcza jeśli dość długo już uczestniczymy w terapii. Relacje z psychoterapeutą są najczęściej odzwierciedleniem naszych relacji z innymi ludźmi na co dzień (ostatnio czytałam o tym fajny artykuł). Najważniejsze to otworzyć się przed terapeutą, być z nim szczerym, nie taić problemów, które są dla nas wstydliwe, bolą nas.
zupelnie sie zgadzam
jesli ktos traktuje terapeute jedynie jako sprzedawce recept na wszystko to nie dziwie sie ze nie jest w stanie ukonczyc terapii bo jak tu sie otworzyc przed 'partnerem w interesach'? nie wiem moze jak sie bezposrednio placi za spotkania to trudniej zaufac terapeucie? ja za moja terapie nie zaplacilam ani grosza i nie zamienilabym ja na zadna inna nawet prowadzona przez jakichs super-hiper specjalistow za gruba kase nawet jesli ktos by mnie sfinansowal :mrgreen:
otwarcie sie jest najwazniejsze ale do tego trzeba trafic na takiego terapeute ktory nam pasuje i trafia do nas ktoremu ufamy i wierzymy ze jest w stanie nam pomoc
no i nie oczekujmy od niego ze poda nam wszystko na tacy on ma nam pomoc samemu wypracowac sobie strategie idac w porownania - porownalabym go nie do drogowskazu a do mapy albo jeszcze lepiej- do kartografa ;)
a terapia behawioralno-poznawcza wg mnie dlatego wlasnie jest najskuteczniejsza bo w malym stopniu dotyka przeszlosci skupia sie przede wszystkim na tu i teraz i to jest najbardziej uzdrawiajace - ze przeszlosc tak naprawde nie musi miec na nas takiego duzego wplywu (btw nawet do leczenia schizo maja ja wlaczac)
w ogole co do tematu - duzo ludzi chcialoby sie od razu dowiedziec jak kto wyzdrowial i to od razu konkrety a - jak juz bylo powtarzane - nie wszystko dziala na wszystkich
w tej sytuacji powinna nam wystarczyc informacja ze komus sie udalo i to dzieki terapii - szczegoly nie sa tu istotne bo naszej wlasnej terapii i tak nikt za nas przeciez nie odbedzie nawet jesli zrelacjonowalby nam wszelkie detale
wiemy ze terapia zadzialala -wiec probujemy a jesli na nas nie dziala - to szukamy dalej i nie mozemy miec pretensji ze dana metoda komus pomogla a na nas nie miala zadnego wplywu
i jeszcze co do wyzdrowienia: nie ma czegos takiego jak wyzdrowienie doskonale - ze czlowiek budzi sie nagle jak nowy bez zadnych skaz i blizn
tak naprawde wyzdrowienie to nauka zycia z zaburzeniem radzenia sobie z nim tak by nie determinowalo ono calego zycia i w koncu nie mialo zadnego znaczenia zniklo
definicje wyzdrowienia tez sa rozne dla jednych to brak objawow a dla drugich po prostu poprawa jakosci zycia
jesli ktos dostalby ataku po 10 latach ich braku to znaczy ze przez 10 lat byl nadal chory? przeciez to chore :P
mi na terapii wytlumaczono juz na wstepie ze moim celem nie moze byc brak leku - bo to jest niemozliwe: kazdy odczuwa lek w okreslonych sytuacjach i to jest normalne- ale by go zaakceptowac i zyc dzialac mimo niego
wg mnie zaburzenie to tak czy inaczej czesc nas nikt nam tego nie wszczepil ani sie tym nie zarazilismy tak samo nie mozna sie go pozbyc w definitywny sposob
dla mnie wyzdrowienie to po prostu zmiana myslenia ktora niesie uzdrowienie calemu naszemu zyciu
mysle ze nawet chroniczne bole (jesli nie powodowane przyczynami fizycznymi) to ukryte gdzies bardzo gleboko w podswiadomosci emocje urazy etc do ktorych terapia nie jest juz w stanie dotrzec lub potrzeba na to duzo czasu i najlepszym dla mnie dowodem na to jest kojacy wplyw medytacji (mindfulness) na ludzi z takimi bolami
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez magdalenabmw 30 gru 2009, 14:07
Ile trwa przeciętna terapia? I czym dokładnie sie różnią?
Proszę żeby mi to ktoś rozpisał kto sie orientuje, chciała bym mieć jakieś pojęcie jak mi coś terapeuta zaproponuje.

A jak Wy sie zapisujecie na NFZ to idziecie do psychologa i mówicie- chcę się zapisać na terapię taką i taką ? Czy idziecie na wizytę i psycholog sam Wam coś proponuje? Bo nie wiem od czego zacząć.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez polakita 30 gru 2009, 14:16
NFZ to jednak nie to samo co prywatnie (chyba nie mają takiej oferty w której można przebierać). Ja po prostu poszłam do przychodni (zdrowia psychicznego) i tam oni mi dają diagnozę, na podstawie moich objawów, i oni sugerują jaka terapia. Z mojego doświadcznia (byłam w dwóch takich miejscach) zależy to co dana przychodnia oferuje - w jednej zaoferowali mi 6-8 spotkań, a w drugiej 3-miesięczną intensywną - bo akurat każda przychodnia co innego oferuje. Najlepiej pójść samemu i się przekonać :) a raczej - brać co dają póki za darmo ;)
polakita
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez magdalenabmw 30 gru 2009, 14:26
Dzięki Polakito. Na szczęście poradnię zdrowia psychicznego mam blisko od domu, więc muszę w końcu iść i sama sie przekonać... A byłam pewna że na NFZ też robią te długie terapie -np 2 letnie.
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez Joaśka 30 gru 2009, 14:44
Jak napisała Polakita prywatnie jest o wiele większy wybór jeśli chodzi o rodzaj terapii, jej długość, no i można "sprawdzić" terapeutów - który najbardziej nam odpowiada, czujemy to zazwyczaj już na pierwszym spotkaniu - czy będziemy się w stanie przed nim otworzyć czy nie. Czasem trafia się w tzw. dziesiątkę za pierwszym razem, jeśli nie to niestety ale szukamy dalej, bo nie ma sensu chodzić do kogoś, komu nie jesteśmy w stanie zaufać, kto budzi naszą niechęć.
Rodzajów psychoterapii i podejść w nich jest wiele... Behawioralno-poznawcza, ericksonowska, psychodynamiczna (analityczna), prowokatywna, systemowa i inne... Warto poczytać sobie trochę w necie o nich ;)
Joaśka
Offline

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

Avatar użytkownika
przez linka 30 gru 2009, 14:55
magdalenabmw, dziś mogę ci podpowiedzieć ja.
W moim mieście w poradni zdrowia psychicznego byłam u psychiatry i dostałam skierowanie na terapię indywidualną, mam się zgłosić do terapeutki i umówić.
Okazuje się, ze na wizyty u psychologa takie pojedyncze nie trzeba skierowania ale już na terapię z NFZ trzeba skierowania od psychiatry lub lekarza ogólnego, z tym, że zawsze lepiej jak to psychiatra oceni stan zdrowia.
U mnie jest o tyle fajnie, że psycholog z psychiatrą mają "wspólną" kartę pacjenta - wiec oboje zaglądają w swoje bazgroły i prowadzą pacjenta razem :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
11436
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica Lekowa jest 100% wyleczalna

przez magdalenabmw 30 gru 2009, 14:56
Poczytam i wybiorę się do poradni zaraz po nowym roku. Mam nadzieję że trafią co mi zaproponować. Prywatnie nie chcę iść mimo tego że mnie stać, ale nie po to moja mama płaci 325zł na ubezpieczenie miesięcznie za mnie, abym z tego nie korzystała :smile: Chyba że nic dobrego na NFZ nie znajdę, wtedy pójdę prywatnie. Na razie wezmę to co mam 'za darmo' ;) Już mam dość tej nerwicy. Zabiję sukę. Sorry za wyrażenie, ale nienawidzę tej choroby.

[Dodane po edycji:]

Ooo Linka DZIĘKI, pocieszyłaś mnie :smile: U mnie mam tak samo- rodzinny moj, psychiatra i psycholog mają pokoje obok siebie i tą samą kartę pacjenta :D
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 6 gości

Przeskocz do