Skocz do zawartości
Nerwica.com

Częste wybudzanie się w nocy+lekarze Czy jest szansa?


jakoxapcio

Rekomendowane odpowiedzi

Wiatm

od roku mam problemy ze snem tzn. Często się budzę w nocy śpię płytkim przerywanym snem.W grudniu poszedłem pierwszy raz do specjalisty,nie miałem z psychiatrami wcześnie do czynienia,ten ze mną gadał i zapisał mi 2 neuroleptyki.Nie chciałem brać takiego bo one maja złe działanie na mózg.Poszedłem do drugiego dostałem receptę na Olonazapine i perspektywę 2 lat leczenia, prosiłem o trittico ale stwierdziła ze mi się po nim pogorszy.Poszedłem do 3 i to samo tylko tym razem namawiał na ketrel,i nie chciała zapisać trittico,ale tez nie chce ketrelu go brać.W końcu trafiłem na lekarza który zapisał mi trittioc,biorę już 4 dzień 25 mg i jest gorzej głowa mnie boli i śpię przerywanym snem.Czy to minie?Czy zacznę się normalnie wysypiać bez neuroleptyków?Znacie jakieś inne dobre antydepresanty?A może te neuroleptyki są dobre?CZy to w ogolę się kiedyś skończy?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiatm

od roku mam problemy ze snem tzn. Często się budzę w nocy śpię płytkim przerywanym snem.W grudniu poszedłem pierwszy raz do specjalisty,nie miałem z psychiatrami wcześnie do czynienia,ten ze mną gadał i zapisał mi 2 neuroleptyki.Nie chciałem brać takiego bo one maja złe działanie na mózg.Poszedłem do drugiego dostałem receptę na Olonazapine i perspektywę 2 lat leczenia, prosiłem o trittico ale stwierdziła ze mi się po nim pogorszy.Poszedłem do 3 i to samo tylko tym razem namawiał na ketrel,i nie chciała zapisać trittico,ale tez nie chce ketrelu go brać.W końcu trafiłem na lekarza który zapisał mi trittioc,biorę już 4 dzień 25 mg i jest gorzej głowa mnie boli i śpię przerywanym snem.Czy to minie?Czy zacznę się normalnie wysypiać bez neuroleptyków?Znacie jakieś inne dobre antydepresanty?A może te neuroleptyki są dobre?CZy to w ogolę się kiedyś skończy?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakoxapcio, cześć :D Jak narazie z tego co napisałeś to lekarze przepisywali Ci to co Ty uważałeś za najlepsze. Zmieniałeś ich widać często. Od początku się upierałeś przy triticco a jak je dostałeś też niezadowolony. Może zaufaj jakiemuś jednemu lekarzowi, popytaj który najlepszy, zastosuj się do zaleceń a potem będziesz się martwił. Jak narazie nie zacząłeś leczenia tylko eksperymentujesz. Triticco to nie neuroleptyk tylko antydepresant a one działają najwcześniej po 2 tyg. No i warto by się przyjrzeć - dlaczego masz problemy ze snem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakoxapcio, cześć :D Jak narazie z tego co napisałeś to lekarze przepisywali Ci to co Ty uważałeś za najlepsze. Zmieniałeś ich widać często. Od początku się upierałeś przy triticco a jak je dostałeś też niezadowolony. Może zaufaj jakiemuś jednemu lekarzowi, popytaj który najlepszy, zastosuj się do zaleceń a potem będziesz się martwił. Jak narazie nie zacząłeś leczenia tylko eksperymentujesz. Triticco to nie neuroleptyk tylko antydepresant a one działają najwcześniej po 2 tyg. No i warto by się przyjrzeć - dlaczego masz problemy ze snem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znaczy właśnie zapisywali mi to czego nie chciałem,bo chciałem antydepresant czyli trittioc i prosiłem o niego.Masz racje kiedy w końcu go dostałem to się zawiodłem bo liczyłem że od razu nasenne zadziała,moja głupota.Chce go dalej brać tylko fajnie by było jakby ktoś kto z czegoś takiego wyszedł opowiedział mi czy on w końcu zadział,czy mam być cierpliwy a efekty przyjdą same.Ponad to może istnieje jakiś lepszy antydepresant.może te neuroleptyki też ktoś stosował na problemy ze snem.A poza tym nie ukrywam że fakt wyjścia z tego przez kogoś zadział na mnie krzepiąco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znaczy właśnie zapisywali mi to czego nie chciałem,bo chciałem antydepresant czyli trittioc i prosiłem o niego.Masz racje kiedy w końcu go dostałem to się zawiodłem bo liczyłem że od razu nasenne zadziała,moja głupota.Chce go dalej brać tylko fajnie by było jakby ktoś kto z czegoś takiego wyszedł opowiedział mi czy on w końcu zadział,czy mam być cierpliwy a efekty przyjdą same.Ponad to może istnieje jakiś lepszy antydepresant.może te neuroleptyki też ktoś stosował na problemy ze snem.A poza tym nie ukrywam że fakt wyjścia z tego przez kogoś zadział na mnie krzepiąco.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytałem się o psychoterapie powiedzieli że muszę brać leki.Powodem moich problemów był akademik.Rok temu trafiłem do 3 osobowego pokoju a oni mi nie dawali spać.Jak już się przeprowadziłem do jednoosobowego to mi to tak zostało tzn. zasypiam bardzo dobrze tylko wybudzam się i mam płytki sen.Z resztą ja mam pecha i dużo złośliwości mnie spotykało od ludzi.Przez nich zawaliłem rok choć miałem same 5 z egzaminów,miałem stypendium naukowe,planowałem doktorat,a dziewczynom z mojego byłego roku się to nie podobało bo dostawały gorsze ode mnie oceny,nawet mnie obgadywały u dziekana ds studiów.Więc przestałem chodzić na zajęcia,nie wytrzymałem tej presji i zawaliłem rok.Potem było podobnie.Jak widzisz mam w życiu pecha i do tego sam nie potrafię sobie radzić z ludzką zawiścią.Oj trochę się rozpisałem ale tak jakoś hasło psychoterapia na mnie podziałało :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytałem się o psychoterapie powiedzieli że muszę brać leki.Powodem moich problemów był akademik.Rok temu trafiłem do 3 osobowego pokoju a oni mi nie dawali spać.Jak już się przeprowadziłem do jednoosobowego to mi to tak zostało tzn. zasypiam bardzo dobrze tylko wybudzam się i mam płytki sen.Z resztą ja mam pecha i dużo złośliwości mnie spotykało od ludzi.Przez nich zawaliłem rok choć miałem same 5 z egzaminów,miałem stypendium naukowe,planowałem doktorat,a dziewczynom z mojego byłego roku się to nie podobało bo dostawały gorsze ode mnie oceny,nawet mnie obgadywały u dziekana ds studiów.Więc przestałem chodzić na zajęcia,nie wytrzymałem tej presji i zawaliłem rok.Potem było podobnie.Jak widzisz mam w życiu pecha i do tego sam nie potrafię sobie radzić z ludzką zawiścią.Oj trochę się rozpisałem ale tak jakoś hasło psychoterapia na mnie podziałało :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w czym konkretnie przesadzam?

Z resztą ja mam pecha i dużo złośliwości mnie spotykało od ludzi.Przez nich zawaliłem rok choć miałem same 5 z egzaminów,miałem stypendium naukowe,planowałem doktorat,a dziewczynom z mojego byłego roku się to nie podobało bo dostawały gorsze ode mnie oceny,nawet mnie obgadywały u dziekana ds studiów.Więc przestałem chodzić na zajęcia,nie wytrzymałem tej presji i zawaliłem rok.Potem było podobnie.Jak widzisz mam w życiu pecha i do tego sam nie potrafię sobie radzić z ludzką zawiścią.

a może to nie wszyscy inni są winni tylko nalezy się przyjrzeć sobie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w czym konkretnie przesadzam?

Z resztą ja mam pecha i dużo złośliwości mnie spotykało od ludzi.Przez nich zawaliłem rok choć miałem same 5 z egzaminów,miałem stypendium naukowe,planowałem doktorat,a dziewczynom z mojego byłego roku się to nie podobało bo dostawały gorsze ode mnie oceny,nawet mnie obgadywały u dziekana ds studiów.Więc przestałem chodzić na zajęcia,nie wytrzymałem tej presji i zawaliłem rok.Potem było podobnie.Jak widzisz mam w życiu pecha i do tego sam nie potrafię sobie radzić z ludzką zawiścią.

a może to nie wszyscy inni są winni tylko nalezy się przyjrzeć sobie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwetiapina (Ketrel) jest naprawdę ok. Jest atypowym neuroleptykiem, ma niskie ryzyko zaburzeń ze strony układu pozapiramidowego, jest neutralny na prolaktynę, jest po nim relatywnie mały wpływ na przyrost masy ciała (w porównaniu np. z taką olanzapiną gdzie przyrost to 6-7kg)- już w dawce 25mg dobrze działa na sen. Ja biorę 100-200mg. Brałem Trittico w dawkach 150-300mg i zdecydowanie bardziej podoba mi się profil nasenny Ketrelu niż Trittico. Nie mam zab. psychotycznych, biorę Ketrel wyłącznie nasennie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kwetiapina (Ketrel) jest naprawdę ok. Jest atypowym neuroleptykiem, ma niskie ryzyko zaburzeń ze strony układu pozapiramidowego, jest neutralny na prolaktynę, jest po nim relatywnie mały wpływ na przyrost masy ciała (w porównaniu np. z taką olanzapiną gdzie przyrost to 6-7kg)- już w dawce 25mg dobrze działa na sen. Ja biorę 100-200mg. Brałem Trittico w dawkach 150-300mg i zdecydowanie bardziej podoba mi się profil nasenny Ketrelu niż Trittico. Nie mam zab. psychotycznych, biorę Ketrel wyłącznie nasennie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123

A czy mogłabyś jednak doprecyzować ? owszem źle reagowałem na ludzką zawiść,ale na prawdę ludzie zwłaszcza dziewczyny na studiach byli dla mnie wyjątkowo złośliwi i to z zazdrości,ja nigdy dla innych taki nie byłem.

 

Dark Passenger

A czy trittioc w tych dawkach rzeczywiście dobrze działał?Czy otępiał?jak na ciebie działało 25 mg? Czy ketrlel otępiał w tych dawkach mocno? Bo nie ukrywam że tego się boje.No i czy wyszedłeś z bezsenności? Czy miałeś bardziej problem z zasypianiem czy częstym budzeniem?

Dzięki za odpowiedź

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123

A czy mogłabyś jednak doprecyzować ? owszem źle reagowałem na ludzką zawiść,ale na prawdę ludzie zwłaszcza dziewczyny na studiach byli dla mnie wyjątkowo złośliwi i to z zazdrości,ja nigdy dla innych taki nie byłem.

 

Dark Passenger

A czy trittioc w tych dawkach rzeczywiście dobrze działał?Czy otępiał?jak na ciebie działało 25 mg? Czy ketrlel otępiał w tych dawkach mocno? Bo nie ukrywam że tego się boje.No i czy wyszedłeś z bezsenności? Czy miałeś bardziej problem z zasypianiem czy częstym budzeniem?

Dzięki za odpowiedź

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakoxapcio, ojej napisałes że masz w życiu pecha a stwierdzenie to poparłeś faktem że koleżanki Ci na studiach zawiściły dobrych wyników do tego mieszkanie w akademiku i to wszytsko spowodowało Twoją bezsenność i fakt że zawaliłeś studia. Ok rozumiem ale to nie jest PECH tylko jakies niepowodzenie które zwaliłeś w całości na innych - w tym wypadku na koleżanki i kolegów. No koleżanki i koledzy domyślam się mają to gdzieś czy Ty zdałeś albo czy spisz. To Twój problem i powinieneś zająć się sobą i zacząć od siebie nauczyć się egzystowac w różnych warunkach a nie tylko w sprzyjających. Takich niepowodzeń w Twoim życiu jeszcze będzie ogrom bo domniemam jestes bardzo młody więc jak już Cię takie powaliło to później nie będzie łatwiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakoxapcio, ojej napisałes że masz w życiu pecha a stwierdzenie to poparłeś faktem że koleżanki Ci na studiach zawiściły dobrych wyników do tego mieszkanie w akademiku i to wszytsko spowodowało Twoją bezsenność i fakt że zawaliłeś studia. Ok rozumiem ale to nie jest PECH tylko jakies niepowodzenie które zwaliłeś w całości na innych - w tym wypadku na koleżanki i kolegów. No koleżanki i koledzy domyślam się mają to gdzieś czy Ty zdałeś albo czy spisz. To Twój problem i powinieneś zająć się sobą i zacząć od siebie nauczyć się egzystowac w różnych warunkach a nie tylko w sprzyjających. Takich niepowodzeń w Twoim życiu jeszcze będzie ogrom bo domniemam jestes bardzo młody więc jak już Cię takie powaliło to później nie będzie łatwiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123

Niepowodzenie które było spowodowane przez innych ludzi.W akademiku trafiłem na na prawdę żałośliwych 2 osobników mieli gdzieś to że chce spać,są pewne granice które oni przekroczyli,bo ja jakoś z innymi współlokatorami wcześniej tych problemów nie miałem.A dziewczyny ze studiów były na prawdę złośliwe i nie wytrzymałem presji,nie miały do tego prawa ja nie jestem zazdrosny,i zawsze się ciesze z czyiś sukcesów,one nie miały prawa mnie traktować jak gówno złośliwościami.Jest w tym trochę mojej winy bo trzeba było je olać ,ale to one jednak mi dokuczały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123

Niepowodzenie które było spowodowane przez innych ludzi.W akademiku trafiłem na na prawdę żałośliwych 2 osobników mieli gdzieś to że chce spać,są pewne granice które oni przekroczyli,bo ja jakoś z innymi współlokatorami wcześniej tych problemów nie miałem.A dziewczyny ze studiów były na prawdę złośliwe i nie wytrzymałem presji,nie miały do tego prawa ja nie jestem zazdrosny,i zawsze się ciesze z czyiś sukcesów,one nie miały prawa mnie traktować jak gówno złośliwościami.Jest w tym trochę mojej winy bo trzeba było je olać ,ale to one jednak mi dokuczały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×