Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 30 kwi 2014, 00:02
Jejku dziewczyny ja w styczniu bylam w Polsce. Mialam tygodniowy wymarzony upragniony urlop od wszystkiego:) maz mnie wygonil tux po sylwestrze do domku-) do mamy taty I brata:) leki jakie mi towarzyszyly wcsamolocie I dzien prized to byl istny koszmar wszystko co opusujecie:) wlaczylam moja ukochana Bridget Jones na moim tel sluchawki I oglafalam caly lot prawie:) pomoglo:) za to spiwrotem bylo koszmarnie:) wymiotowac z nerwow mi sie chcialo slabo ze zemdleje to chyba najgorsze...ma potem spalam w domu 4 godziny taka bylam tym wykonczona..
Karola szkoda ze nie masz w rodzinie wsparcia ale za to puss tutaj co prawda to nie to Samo ale Zawsze ktos cie wyslucha. Pomysl sobie o tym vze ta sytuacja ( matura) sie wlasnie dzieje. Ze ja zdajesz piszesz. Wszystko przezywaj ukladaj scenariusz przrcwicz sobie. Potem bedziesz sie cxula lepiej jakbys Juz to robila piczujesz sie pewniej. Trzymam kciuki mocno za ciebie uda sie napewno!!zapewniam cie ze nie ty jedna napewno masz taki Stres pomysl ze napewno inni tezbrownie mocno przrzywaja. Mi Zawsze pomagalo takie myslenie:)
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 30 kwi 2014, 03:26
Jestem przerazona :/ obudzilam sie w nocy przez uczucie duszenia sie podczas snu w ktorym to wlasnie sie dzialo. Dusilam sie strasznie. Czulam wszystko dokladnie, czulam swoja smierc. Obudzilam sie przerazona chwytajac powietrze. Bolala mnie klatka piersiowa, przelyk, tak samo jak w snie. Nie moglam sie uspokoic. Dodam, ze spalam lezac piersia na rece... ;( co to bylo? Teraz nie moge sie uspokoic...
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez szrama 30 kwi 2014, 04:13
Nie wiem, ale może po prostu nie otrząsnełaś się w całości z tego snu i stąd to uczucie. Miałem wiele razy coś podobnego, podkreślam podobnego ponieważ wielokrotnie śniły mi się rzeczy w których zaraz miała stać mi się jakaś krzywda, ale gdy już to miało nastąpić budziłem się zdenerwowany. Tak więc swego rodzaju bólu fizycznego we śnie nie doświadczyłem. Sytuacja wygląda inaczej z bólem psychicznym, nie pamiętam by nie było dnia by nie towarzyszył, to część mojego życia. Najgorzej jest gdy przychodzi noc i muszę czekać do rana by usnąć ze zmęczenia, bo myśli wcześniej nie pozwalają, a gdy już usnę pojawiają się sny przypominające o wszystkim i budzę się w jeszcze gorszym stanie, który trochę unormuje się w trakcie dnia.
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 03:49
Lokalizacja
lubuskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 30 kwi 2014, 11:00
violet_hair_, a moze to jakis bezdech senny? podobno sporo ludzi to ma.
Mi sie czasem zdarza troche co innego, jak zasypiam i jestem w takim pol snie, to nagle jakbym przestala oddychac, i wtedy budze sie i tak biore oddech przerazona. Co wiecej, raczej nie zdarze sie to jak spie na brzuchu.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
4021
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06
Lokalizacja
południe

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 01 maja 2014, 22:43
szrama może i masz racje ale dlaczego to dziwne uczucie mam dalej? Ból w piersi, sciskanie gardła, ciężki oddech?

Nerwa a skąd ja mam to wiedzieć?
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez CałaJa 02 maja 2014, 23:13
Violet_hair_
jeżeli długo się to utrzymuje o pewnie za bardzo się na tym koncentrujesz. Ale jeżeli czujesz ból to i może wypada się przebadać? EKG? Ja w noc też miałam ataki ale teraz wiem, że to właśnie przez bezdech nocny lub zwyczajne kołatanie serca a później samo się wszystko nakręcało - coraz większy strach i coraz większy lęk, analizowanie dokładnie wszystkiego itp. głównie musiałabyś sobie odpowiedzieć na pytanie czy to uczucie mija, gdy mocno skoncentrujesz się na czymś innym, np. czytanie książki, oglądanie filmu, gotowanie, cokolwiek innego co potencjalnie może sprawić ci przyjemność?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 maja 2014, 22:30

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez violet_hair_ 04 maja 2014, 18:03
cała ja ekg juz robiłam i wszystko jest ok
violet_hair_*4w5*INFJ*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
05 gru 2013, 19:35
Lokalizacja
niebyt

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 04 maja 2014, 18:35
Dawno mnie nie było... Heh, wczoraj chwila zawirowania, dziś zmęczenie cały dzień... Teraz wróciłam ze spaceru z psem i aż musiałam usiąść, takie mnie uczucie dziwnego skołowania dopadło... To, co zawsze, niby zawroty głowy, ale bez zawrotów... Ogólna słabość, takie spięcie... Nie wiem, co znów się dzieje ze mną... Parę dni jest super, potem znowu rozsypka.
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez TylkoSteki 05 maja 2014, 01:00
Lisa u mnie to samo .;/ Witajcie. powiem odrazu. ataki znikly mi miesiac temu czuje sie dobrze . lecz widze 1 problem z klatka piersiowa lub sercem . jak pisalem wczesniej atakow nic nie mam lecz po tej nerwicy objawy mam takie ze kiedy ciezko pracuje czyli worze drzewo czy rąbie to mi cos pulsuje na srodku klatki piersiowej przy mostku nie wiem co to jest boje sie ze cos z sercem. nie wiem podloze nawet do pieca czy jakas mala robotka i odrazu cos mi tak wali jak powalone. pomożecie ? bo tylko sie nakrecam
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 mar 2014, 13:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Fabienka 05 maja 2014, 09:04
Lisa mam identycznie...czasem się boję czy jakaś choroba poważna się nie przyplatala do mnie ale chyba tyle czytam tu ze rozne osoby to mają te niby zawroty uczucie jakby się pijanym było ze to jest chyba naprawdę z nerwicy. Pozostaje czekać aż przejdzie:(
Steki wiesz może powinieneś jednak to skonsultować z lekarzem. Niepokojąco brzmi ze robi cibdie tak nawet po małym wysiłku. Powinieneś zbadać serce i poziom cholesterolu we krwi. Wiek nie ma tu znaczenia. Ja mam 30 lat a cholesterol miałam ponad 300 jest to ogromna ilość i pierwszy stopień do ataku serca bądź udaru. U mnie to genetyczne skłonności po Tacie. Jednak lepiej dmuchać na zimne rozwiejesz wątpliwości i będziesz spokojniejszy.
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
25 mar 2014, 23:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 05 maja 2014, 09:27
Hejka,ja tez mam te bujanki od roku,praktycznie dzień w dzień.reszta jakoś ustąpiła,albo mam od czasu do czasu,a to dziadostowo nie daje normalnie żyć.co to za życie,stoisz buja,siedzisz buja,kładziesz sie raz bujanie i spokój do rana i powtórka z rozrywki.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Maggda92 05 maja 2014, 11:59
Jak sobie poradzić z trzęsącą się głową, rękami i nogami w trakcie ataku lękowego??Macie na to jakieś sposoby??Upierdliwe to jest strasznie,nie umiem sobie z tym poradzić
Maggda92
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez dread 05 maja 2014, 12:32
Witam wszystkich!
Czy podczas ataku ktoś z Was miewał chwilowe tj zwolnienie czasu? U mnie to trwało zaledwie kilka sekund, ale zaniepokoiło mnie to... :( :(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
04 maja 2014, 17:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez fox mulder 05 maja 2014, 19:20
dread napisał(a):Witam wszystkich!
Czy podczas ataku ktoś z Was miewał chwilowe tj zwolnienie czasu? U mnie to trwało zaledwie kilka sekund, ale zaniepokoiło mnie to... :( :(


Coś podobnego. Tracę kontrolę nad światem, niby wszystko widzę, jestem świadoma tego, co się dzieję ale tracę poczucie rzeczywistości, muszę się bardzo skupiać, żeby "trzymać się świata". Wszystko wokół mnie przez kilka sekund przyspiesza (porównałabym to do przyspieszonego o kilkanaście procent filmu), ja za to powoli zwalniam, aż orientuję się, że nie mogę oddychać i mam uczucie, że wszystko się do mnie zbliża. Gdy uda mi się wziąć głęboki oddech świadomość wraca.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 kwi 2014, 12:14
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do