Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

419 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      256
    • Nie
      123
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 15.04.2020 o 22:38, warning napisał:

 Na lęki moim zdaniem koniecznie trzeba uzupełnić farmakologię dobrą terapią - same antydepresanty raczej nie skasują ich do zera. Trzeba mieć narzędzia psychologiczne, żeby „zarządzać” swoimi myślami i lękiem.

@GłupiaSowa

Edytowane przez warning

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu przestałem brak po 2,5 roku. Na początku tzn przez pierwszy rok pomagało. Potem organizm przyzwyczaił się i już nie było tak pięknie. Postanowiłem sprawdzić jak funkcjonuje się bez leku. Ciężko było odstawić. Ale organizm chyba zaczyna lepiej funkcjonować. W końcu poranne erekcje są 🙂

Edytowane przez Heledore
Przeniesiono do odpowiedniego tematu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. 

Od niedzieli biorę Escitil. Zaczęłam połówką tabletki przez 3 dni, od dwóch biorę całość (10 mg). Powodem był nawrót zaburzeń lękowo-depresyjnych mieszanych oraz dziwne myśli. 

Napięcie ustało w zasadzie po drugiej dawce, ustały też poranne odruchy wymiotne. Dziś jednak odruchy wymiotne wróciły przed wzięciem leku. 

W dodatku męczą mnie dolegliwości żołądkowe w postaci biegunki, a także zaburzenia wzroku. 

Czasami czuję ciepło w różnych miejscach, czy to normalne? Zwykle mam zimne ręce i nogi. 

Najbardziej jednak martwi mnie brak możliwości i niechęć do przełykania pokarmów stałych (pojawiła się po ataku paniki), mimo głodu; miałam nadzieję, że wzięcie Escitilu ułatwi mi to. 

Dzięki za pomoc. Ściskam Was.

Edytowane przez Coel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Heledore napisał:

@Coel witaj na forum ;)

 

Przy zwiększeniu dawki normalnie skutki uboczne mogą wrócić. Jak brałam escitalopram, miałam je takie, jak ty. Całkiem szybko przeszły, więc nie ma się co martwić, tylko trzeba nieco cierpliwości ;)

Hej, dziękuję za powitanie. Obserwowałam ten temat od kilku dni i cieszę się, że to właśnie Ty mi odpowiedziałaś. Staram się być silna i przetrwać to. Bardzo dziękuję za wsparcie. Życzę miłego dnia! 

P.S idę się zmierzyć z serkiem waniliowym ;) nie mogę się przyzwyczajać do niejedzenia

Edytowane przez Coel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Heledore napisał:

Mój lekarz polecał mi jedzenie przed wzięciem tabletki, właśnie, żeby prościej było zjeść ;) możesz tego też spróbować, może będzie łatwiej.

Dziękuję! Jutro postaram się to zastosować, o ile zjem śniadanie (bo tego nie robię...).

Raportuję, że udało mi się zjeść ten serek, a przed chwilką zupę meksykańską z kukurydzą i mielonym mięsem. To jakiś cud, bo przeżyłam wcześniej taki atak paniki, że trochę zwymiotowałam, a ręce drżą mi do teraz (choć może to być kwestia niskiego cukru, skoro mało co jem). Chyba na razie zostanę na tych zupach, stopniowo zwiększając kawałki jedzenia. 

Jeszcze w razie czego mam do escitilu doraźnie afobam. Ale tylko raz go wzięłam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, 

czytam to forum od kilku tygodni. Leczę się na nerwicę lękową i zaburzenia depresyjne od 3 miesięcy. Biorę esci. Pierwszy miesiąc mega skutki uboczne: objawy grypopodobne,bóle mięsni i stawów, drętwienia rąk i nóg, wewnętrzne rozdygotanie itp..

Teraz już jest lepiej męczą mnie jeszcze zawroty głowy i jakby mam słabszą kondycję.Szybko się męczę. 

Biorę ten lek bo dobrze zadziałał na somatyczne objawy nerwicy,słabiej przeciwdepresyjnie. Mam pytanie,może ktoś miał podobnie..

Czy jest szansa ,że te zawroty kiedyś ustąpią ? Bo jednak jest to pewien dyskomfort,a za 2 miesiące mam wrócić do pracy:(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam u psychiatry,która stwierdziła,że escitalopram nie jest przyczyną moich dolegliwości. Powiedziała,że przy nerwicy tak może się kręcić w głowie,ale jakoś ciężko mi w to uwierzyć,zwłaszcza,że przed zażywaniem leku nie miałam tego typu dolegliwości. A i kazała mi brać sedam jak mam te zawroty. Próbowałam,nie pomaga. Zmniejszyłam dawkę escitalopramu z 20 mg na 10 mg,ale nie widzę większej różnicy. Mam brać lek jeszcze ok 6 miesięcy więc może jakoś przetrzymam,sama nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj był 7 dzień z escitilem (3 z 5 mg, kolejne cztery z 10 mg). Jest lepiej z jedzeniem, jem już w miarę spokojnie, choć bardzo małe kawałki. Natomiast wraz ze zwiększoną ilością jedzenia, pojawiły się biegunki. Czy mogę wziąć jakiś lek typu imodium, stoperan lub cokolwiek? Zadziała w ogóle w takim układzie, czy przemęczyć się te kilka dni i przejdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś dziewiąty dzień na escitilu (6 na dawce 10 mg). I nagle wszystko zaskoczyło. Czuję się normalnie. Zwykle chwilę po zażyciu tabletki ogarniało mnie rozleniwienie i byłam takim kanapowcem. A dziś nic takiego nie było. Ogarnęłam w końcu stos prania, kurze, odkurzanie i jeszcze mam w planach przesadzenie kwiatka. Próbuje na maksa to wykorzystać, bo mam świadomość, że jutro może znowu być słabiej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Coel napisał:

Dziś dziewiąty dzień na escitilu (6 na dawce 10 mg). I nagle wszystko zaskoczyło. Czuję się normalnie. Zwykle chwilę po zażyciu tabletki ogarniało mnie rozleniwienie i byłam takim kanapowcem. A dziś nic takiego nie było. Ogarnęłam w końcu stos prania, kurze, odkurzanie i jeszcze mam w planach przesadzenie kwiatka. Próbuje na maksa to wykorzystać, bo mam świadomość, że jutro może znowu być słabiej. 

No możliwe, ale pamiętaj, nic na siłę. Lek się jeszcze nie ustabilizował, możliwe że będziesz miała w najbliższym czasie właśnie taką sinusoidę, że raz będziesz czuła się lepiej, raz gorzej. Jak się znowu walnie depresją, to się nie przejmuj i daj sobie trochę luzu 🙂 Przynajmniej wiesz już, że może być lepiej, że lek pomaga, a ta świadomość jest bardzo ważna 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Aurora88 napisał:

No możliwe, ale pamiętaj, nic na siłę. Lek się jeszcze nie ustabilizował, możliwe że będziesz miała w najbliższym czasie właśnie taką sinusoidę, że raz będziesz czuła się lepiej, raz gorzej. Jak się znowu walnie depresją, to się nie przejmuj i daj sobie trochę luzu 🙂 Przynajmniej wiesz już, że może być lepiej, że lek pomaga, a ta świadomość jest bardzo ważna 🙂 

Ja generalnie dobrze reaguję na leki i szybko, więc jestem w stanie uwierzyć. Ale będę ostrożna. Co mówiłam wcześniej, zrobiłam. 

Natomiast martwi mnie jedna rzecz. W sobotę wybrałam się w góry na szlak. I uwierzcie, poczułam się jak schorowana 60 latka z nadwagą i chorym sercem, a nie 29 latka ważąca 57 kg. Co kilkaset metrów musiałam się zatrzymać w cieniu, bo ledwie dyszałam. Upokarzająca sprawa, bo całe życie smigalam po szlakach jak koza górska. A tu nagle ciężki oddech, brak sił, w drodze powrotnej odruchy wymiotne. To tak zawsze jest po escitilu? Czy to mija? Czy muszę stopniowo jakoś nabrać kondycji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Coel napisał:

Ja generalnie dobrze reaguję na leki i szybko, więc jestem w stanie uwierzyć. Ale będę ostrożna. Co mówiłam wcześniej, zrobiłam. 

Natomiast martwi mnie jedna rzecz. W sobotę wybrałam się w góry na szlak. I uwierzcie, poczułam się jak schorowana 60 latka z nadwagą i chorym sercem, a nie 29 latka ważąca 57 kg. Co kilkaset metrów musiałam się zatrzymać w cieniu, bo ledwie dyszałam. Upokarzająca sprawa, bo całe życie smigalam po szlakach jak koza górska. A tu nagle ciężki oddech, brak sił, w drodze powrotnej odruchy wymiotne. To tak zawsze jest po escitilu? Czy to mija? Czy muszę stopniowo jakoś nabrać kondycji?

Niekoniecznie bym to wiązała z escitilem. Być może chciałaś ostatnio zbyt dużo zbyt szybko i organizm powiedział "pas"? Być może odzwyczaił się od tego rodzaju wysiłku? Być może wiek, w którym jesteś, wiąże się z ogólnym osłabieniem? Być może przebywanie w izolacji i mniejsza ogólna aktywność na co dzień przełożyła się na gorszą ogólną kondycję? A być może rzeczywiście to kwestia escitilu. Jest dużo opcji i można tak gdybać i zgadywać bez końca, potencjalnych przyczyn jest sporo i najlepiej chyba po prostu słuchać ciała i jakoś się dostosować. Jeśli potrzebuje przerw i ciężko mu oddychać - daj mu to 🙂 Ja mam w sumie teraz podobny problem z kondycją, bo mi siadła kosmicznie, ostatnio miałam zakwasy na nogach bo dzień wcześniej jechałam na drugi koniec miasta. Dyszę jak przejdę kilka kroków. Wiązałam to z atakiem choroby (mam ataksję) ale terapeutka zasugerowała że w sumie, to może przez to, że podczas izolacji siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę, zakupy robię raz na tydzień lub dwa... I chyba ma rację :P Wniosek jeden - trzeba ćwiczyć ^^"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś jest na rzeczy z tym esci i osłabieniem kondycji. Ja również zauważyłam to u siebie. Kiedyś dużo cwiczyłam,a odkąd biorę lek to zrobienie 10 przysiadów wiąże się z dużym wysiłkiem. Czytałam tutaj na forum we wcześniejszych postach,że ludziom też siadała kondycja bo escitalopramie i nawet zwykły spacer wiązał się z dużym wysiłkiem.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, blueivy napisał:

Czytałam tutaj na forum we wcześniejszych postach,że ludziom też siadała kondycja bo escitalopramie i nawet zwykły spacer wiązał się z dużym wysiłkiem.

 

może konkretniej po Esci nie siada kondycja , ale sił psychofizycznych na tym leku mniej . Poza tym mniej sie wszystkiego chce , a juz szczególnie biegania . Jednak i niestety cos za coś , ,, mniej żywotnosci , mniej spontaniczności , ale i zajob nerwicowy mniejszy . 

 Filozofia starego zgreda .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 
 
 
 
18 godzin temu, Kalebx3 Gorliwy napisał:

może konkretniej po Esci nie siada kondycja , ale sił psychofizycznych na tym leku mniej . Poza tym mniej sie wszystkiego chce , a juz szczególnie biegania . Jednak i niestety cos za coś , ,, mniej żywotnosci , mniej spontaniczności , ale i zajob nerwicowy mniejszy . 

 Filozofia starego zgreda .

Może coś jest na rzeczy. Ja też jestem ostatnio słaba xD ale nie myślałam, że to kwestia leku. Hmm, tylko pytanie, co z tym zrobić :0 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chyba zacznę od zwykłego rozciągania z YouTube przed telewizorem, a potem zobaczę. Może jakiś spacer i nie od razu na siedem kilometrów, jak to zrobiłam w sobotę. 

Kolejny dzień jest w porządku. Nawet z własnej inicjatywy zdecydowałam się na wyjście po paczkę do pobliskiego sklepu. 

Co do żywotności i spontaniczności - spontaniczna nigdy raczej nie byłam. Żywotność jest w miarę ok, wraca do siebie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny dzień w miarę normalny. Postanowiłam dołączyć MaglekB6. Zaszkodzić, nie zaszkodzi. 

Co do tej ociężałości fizycznej, to chyba przechodzi. Może to była kwestia rozruszania się. Ale dwa dni temu miałam większe problemy z wejściem na strych, a wczoraj już było w porządku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś orientuje się, czy jest sens badania krwi pod kątem hormonów tarczycy, kiedy bierze się escitil? Czy może zafałszować wyniki? Chciałabym zrobić takie badania, bo chce wykluczyć ewentualnie, że moja nerwica to nie efekt problemów z tarczycą, a kojarzę, że moja mama takie miała. Mam też wątpliwości co do innych moich dolegliwości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, że jedno pod drugim, ale z telefonu nie mogę edytować poprzedniego posta. Dziś czuję się źle. Od rana zdarzyły mi się juz trzy epizody z odruchami wymiotnymi, spowodowane natrętnymi myślami, pół dnia przespałam, a już było w miarę dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×