Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

419 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      256
    • Nie
      123
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, villemo napisał:

Witajcie 🙂 jak sobie radzicie? Mam ogromna nadzieje ze lepiej niż ja.. 

Czekam na piątek i wizytę u mojej doktorki i wtedy podejmiemy dezycję czy podnosimy dawkę Escitalopramu czy przechodzę na paroksetynę. 

Dzisiaj 23 dzień na 10mg i narazie dupa. Dalej od rana silny lęk i stres, brak sił no u bardzo obniżony nastrój taki ze czasem czuje ze już nie mam siły żyć. Słabo z apetytem, czasem mdłości. Czuje się już tak przeczołgana tym lekiem ze straciłam wiarę ze mi zacznie przynosić ulgę. Z drugiej strony niektórzy piszą ze warto czekać dłużej nawet 5-6 tyg.. 

jednak ja po paroksetynie po 4 tyg to już miałam duża poprawę i normalnie do ludzi wychodziłam sama, nastroj dużo lepszy itp. Dlatego tak się nastawiłam ze na Esci będzie podobnie i teraz sama nie wiem co robić :( co myślicie?

Cześć villemo! Ja biorę już trzy tygodnie leki. Nie widzę poprawy czuje się jak wczesniej😣tyle że ja się zmuszam  do wszystkiego,  zanim leki brałam to też tak robiłam... Tak że wstaje i robię swoje . Płakać mi się chce ale lecę do sklepu i załatwiam wszystkie sprawy . Poprawy po leku niestety jeszcze nie czuje. W sumie dalej czuje się tak jak przed brakiem leków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Od 3 miesięcy brałem Mozarin 10mg.w tej chwili biorę od prawie 3 tygodni dawkę 20mg i czuję się znacznie gorzej. Jestem senny zmęczony, wróciło dziwne uczucie w głowie. Czy to normalne i kiedyto minie? 

Edytowane przez Heledore
Połączono ze względu na tematykę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doradzcie mi😣od trzech dni boli mnie glowa😣leki przeciwbólowe nie pomagają. Niby trochę przycmią bol i po czasie znów wraca😣 czy mody być to od mozarinu?martwię się że jakieś skutki uboczne się zaczynaja😣 i od dwóch dni jestem ciągle śpiąca. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Bognaa napisał:

Doradzcie mi😣od trzech dni boli mnie glowa😣leki przeciwbólowe nie pomagają. Niby trochę przycmią bol i po czasie znów wraca😣 czy mody być to od mozarinu?martwię się że jakieś skutki uboczne się zaczynaja😣 i od dwóch dni jestem ciągle śpiąca. 

Hej Bogna, w ulotce jest informacja ze jednym ze skutków mogą być bóle głowy. 

Ból głowy może być tez po prostu skutkiem nerwicy, tego ze jesteś w ciągłym napięciu..

czasem ciężko jest odróżnić który objaw jest skutkiem samej nerwicy a który powodują lub wzmagają leki. 

Ja tez mam różne objawy, niektóre są bardzo często ale niektóre zdarzają się rzAdko i są dziwne i tez się wtedy zastanawiam czy to nerwica czy może coś dziwnego mi się dzieje ;) 

mysle ze nerwica testuje na nas swoje sztuczki.. ja już się nauczyłam ze jak się jest tak znerwicowanym to można poczuć praktycznie wszystko.

co do bycia śpiącym to ja prawie codziennie doświadczam takiego jakby otumaniania - raz jest lepiej raz gorzej, pewnie z czasem minie.

czy wspomagasz się czasem doraźnie czymś na uspokojenie? Czy jedziesz tylko na escitalopramie?

Edytowane przez villemo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, villemo napisał:

Hej Bogna, w ulotce jest informacja ze jednym ze skutków mogą być bóle głowy. 

Ból głowy może być tez po prostu skutkiem nerwicy, tego ze jesteś w ciągłym napięciu..

czasem ciężko jest odróżnić który objaw jest skutkiem samej nerwicy a który powodują lub wzmagają leki. 

Ja tez mam różne objawy, niektóre są bardzo często ale niektóre zdarzają się rzAdko i są dziwne i tez się wtedy zastanawiam czy to nerwica czy może coś dziwnego mi się dzieje ;) 

mysle ze nerwica testuje na nas swoje sztuczki.. ja już się nauczyłam ze jak się jest tak znerwicowanym to można poczuć praktycznie wszystko.

co do bycia śpiącym to ja prawie codziennie doświadczam takiego jakby otumaniania - raz jest lepiej raz gorzej, pewnie z czasem minie.

czy wspomagasz się czasem doraźnie czymś na uspokojenie? Czy jedziesz tylko na escitalopramie?

Witaj villemo 😉dzięki za odp. Ja jadę tylko na escitalopranie.  Mam w domu hydroksyzyne w razie co na noc( to już od dawna mam od internisty) na sen fajnie mi pomaga.Co do tych boli glowy to z 6 lat temu jak zaczęła mnie boleć to trzy tyg! Czułam się jak bym miała obręcz  na głowie.  Porobilam badania byłam u neurologa. Stwierdził migreny. Uspokoila m się i ta tak zawana obręczy na głowie juz nie mialam jedynie jak mialam typowa silna migrene wtedy nie myslalam o tym poprostu wzielam tabletke i bylo ok. Później z pół roku temu miałam też ciągły bol glowy tabletki typu ibum nie pomagały.  Dopiero po zakupieniu  tabletek typowych na migrene puscilo.  Tak że już trochę wiem jak u mnie jest ale tak myślę teraz A może to tym razem od mozarinu? Może go nie mogę brać? Itd już wydaje mi się że organizm mi się przyzwyczaił to teraz się martwię że skutki uboczne są. Jak pomyślę żeby teraz testować inne leki to aż mi słabo na sama mysl😣te tabletki już mniej więcej poznałam przez co przynajmniej nie panikuje co mi zaraz po nich będzie jest jedynie po około 4-5 godz od wzięcia trochę mi tak słabo ręce mi drżą i puszcza mnie to po jakiejś godz.A u Ciebie jak villemo? Czujesz już się lepiej ? Pozdrawiam cieplutko 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na nerwicę lecze się od stycznia. Zaczęło się od skoków ciśnienia, miesiąc byłem na chorobowym. Robilem szereg innych badań w miedzy czasie i wszystko jest ok. Elicea biorę  od stycznia. Przez pierwszy miesiac 5mg, pozniej 7.5mg, od maja wszedłem na 10mg. Przez ostatnie 2 miesiące było super, leki ustaly, ochoczo chodziłem do pracy, wychodziłem na rower. W tym tygodniu jest masakra. Zaczęły się znów skoki ciśnienia, lęki żeby wyjść z domu. Wizytę kontrolną miałem tydzień temu i lekarz kazał zostać na dawce 10mg, ale nie wiedziałem że w tym tygodniu będzie nawrót. Innego leku nie chciałbym zacząć brać, bo elicea mi pomogła ale jak na razie psychiatra dawki nie chce zwiększać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, pangumas napisał:

Na nerwicę lecze się od stycznia. Zaczęło się od skoków ciśnienia, miesiąc byłem na chorobowym. Robilem szereg innych badań w miedzy czasie i wszystko jest ok. Elicea biorę  od stycznia. Przez pierwszy miesiac 5mg, pozniej 7.5mg, od maja wszedłem na 10mg. Przez ostatnie 2 miesiące było super, leki ustaly, ochoczo chodziłem do pracy, wychodziłem na rower. W tym tygodniu jest masakra. Zaczęły się znów skoki ciśnienia, lęki żeby wyjść z domu. Wizytę kontrolną miałem tydzień temu i lekarz kazał zostać na dawce 10mg, ale nie wiedziałem że w tym tygodniu będzie nawrót. Innego leku nie chciałbym zacząć brać, bo elicea mi pomogła ale jak na razie psychiatra dawki nie chce zwiększać.

Czyli przy lekach też lęki wracają? 😣o matko .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na to że wracać mogą lub jest tolerancja na dana dawkę. Dzis byłem u innego psychiatry, bo moj lekarz ma urlop. Zwiększył mi dawkę do 15mg i jak za kilka dni nie będzie poprawy to brać 20mg. Doraźnie mam stosować afobam 0.25mg przy wiekszych lękach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej nerwiki, jak tam życie?

 

U mnie jakoś bezlękowo, ale jestem przygnębiona, ale powody przygnębienia są pozanerwicowe.

Czasami już trudno rozróżnić, jeśli depresja/nerwica jest zazwyczaj efektem jakiś chemicznych braków, to potem jak nas coś kopie w życiu to nie wiem, na ile to życie, a na ile choroba... Nie wiem czy rozumiecie, co mam na myśli. Chyba chciałam po prostu napisać, że mi smutno. I płaczę z powodu smutku, a nie lęku.

Taka różnica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Aurora88 napisał:

Hej nerwiki, jak tam życie?

 

U mnie jakoś bezlękowo, ale jestem przygnębiona, ale powody przygnębienia są pozanerwicowe.

Czasami już trudno rozróżnić, jeśli depresja/nerwica jest zazwyczaj efektem jakiś chemicznych braków, to potem jak nas coś kopie w życiu to nie wiem, na ile to życie, a na ile choroba... Nie wiem czy rozumiecie, co mam na myśli. Chyba chciałam po prostu napisać, że mi smutno. I płaczę z powodu smutku, a nie lęku.

Taka różnica.

Hej Aurora, dobrze ze chociaz nerwicowo Ci puściło. Skoro wiesz ze powody przygnębienia są pozanerwicowe to chyba lepiej. Może jak znasz przyczynę to łatwiej będzie rozwiązać ewentualne problemy.Jak ja brałam paroksetynę która mi super pomagała to tez miałam gorsze dni w zależności od okoliczności - jak coś się dzieje w życiu gorszego to będziemy to czuli - tabletki nie zrobią z nas nieczułych na nic robotów.

Jednak ogólnie byłam raczej szczęśliwa także założyłam ze lek działa super z tym ze u mnie depresja była wtórna bardziej spowodowana życiem w ciągłym lęku.

 

A co u mnie teraz? Nie jest dobrze. Wczoraj stuknęły 4 tyg i dalej jest zle. Jedyna rzeczą jaka zauważyłam to zmniejszył mi się odrobine lęk przed światem zewnętrznym i wyjściem z domu. Ale poza tym dalej czuje nerwy w środku, stres, czuje ze nie jestem sobą. Do tego depresja, bardzo mam obniżony nastrój i dalej nie mam ochoty nic robić.

 

Bylam u mojej psychiatry i ustalilysmy ze spróbuje jeszcze dotrwać do 5 tygodnia i jak nic nie drgnie to raczej wrócę do paroksetyny. 

Myślałam jeszcze nad zmiana dawki na 15mg ale nie wiem sama czy to coś da? Wielu ludzi czuje poprawę już na 10mg. Trzyma mnie w tej decyzji tylko to ze widziałam opinie ze niektórym ludziom ten lek zaskakiwał nawet po ok 5-6 tyg.. jednak nie będę raczej czekać 6 tyg. 

Juz i tak mam dość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Aurora88 napisał:

Hej nerwiki, jak tam życie?

 

U mnie jakoś bezlękowo, ale jestem przygnębiona, ale powody przygnębienia są pozanerwicowe.

Czasami już trudno rozróżnić, jeśli depresja/nerwica jest zazwyczaj efektem jakiś chemicznych braków, to potem jak nas coś kopie w życiu to nie wiem, na ile to życie, a na ile choroba... Nie wiem czy rozumiecie, co mam na myśli. Chyba chciałam po prostu napisać, że mi smutno. I płaczę z powodu smutku, a nie lęku.

Taka różnica.

Cześć Aurora88 😊u mnie to tak...dalej głowa boli z małymi przerwami ( boje się że to od leku😣) A dzisiaj gdyby nie ta głowa to nawet ok. Słuchajcie dzisiaj dopiero zauważyłam że nie mam tego dziwnego scisku w piersiach i gardle ( czyli jakby napięcie puscilo?) I co najdziwniejsze! Zawsze przed wyjściem z domu latalam do toalety przed spaniem to samo. Myślałam że coś mam z pęcherzem  a teraz od kilku dni tego nie mam! Myślę że to też był objaw nerwów i mnie puscilo ☺ to tyle pozytywów czyli może leki troszeńke zaskoczyły? Ale dobija mnie szczypanie oczu ciągle zmęczenie i ból glowy😣 dzisiaj mimo zmęczenia pobawilam się z dziećmi i nawet mnie to zainteresowało 😁A jeszcze ostatnio nie było mowy żebym na czymś umiała się skupić.tylko jedno wielkie napięcie. No jak do sklepu wychodzę to stres mnie zjada ale walczę dalej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Bognaa napisał:

Cześć Aurora88 😊u mnie to tak...dalej głowa boli z małymi przerwami ( boje się że to od leku😣) A dzisiaj gdyby nie ta głowa to nawet ok. Słuchajcie dzisiaj dopiero zauważyłam że nie mam tego dziwnego scisku w piersiach i gardle ( czyli jakby napięcie puscilo?) I co najdziwniejsze! Zawsze przed wyjściem z domu latalam do toalety przed spaniem to samo. Myślałam że coś mam z pęcherzem  a teraz od kilku dni tego nie mam! Myślę że to też był objaw nerwów i mnie puscilo ☺ to tyle pozytywów czyli może leki troszeńke zaskoczyły? Ale dobija mnie szczypanie oczu ciągle zmęczenie i ból glowy😣 dzisiaj mimo zmęczenia pobawilam się z dziećmi i nawet mnie to zainteresowało 😁A jeszcze ostatnio nie było mowy żebym na czymś umiała się skupić.tylko jedno wielkie napięcie. No jak do sklepu wychodzę to stres mnie zjada ale walczę dalej.

Bogna to cudownie 🙂 to już jest jakiś progres! Może coś pomału zaskoczy juz teraz. Trzymam kciuki. Mnie tez oczy szczypia i są napięte ale to z tego całego napięcia nerwowego napewno i przejdzie w miarę poprawy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, villemo napisał:

Bogna to cudownie 🙂 to już jest jakiś progres! Może coś pomału zaskoczy juz teraz. Trzymam kciuki. Mnie tez oczy szczypia i są napięte ale to z tego całego napięcia nerwowego napewno i przejdzie w miarę poprawy. 

Cześć villemo😁 no może wreszcie coś zaskoczy ☺żeby tylko ten ból głowy oczu i jeszcze!karku puścił to byłby luksus☺ powiem Ci że dzisiaj aż tak dziwnie. oddycham sobie i nie czuje tego scisku tego napięcia Boziu! Jakie to cudowne uczucie😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Bognaa napisał:

Cześć villemo😁 no może wreszcie coś zaskoczy ☺żeby tylko ten ból głowy oczu i jeszcze!karku puścił to byłby luksus☺ powiem Ci że dzisiaj aż tak dziwnie. oddycham sobie i nie czuje tego scisku tego napięcia Boziu! Jakie to cudowne uczucie😊

Spokojnie, wszystko puści ;) ale pomału - nie można mieć wszystkiego na raz 🙂

pamiętaj tez żeby się nie zniechęcać przy gorszych chwilach bo takie tez mogą jeszcze nawracać dopoki lek się porządnie nie rozkręci.

Naprawdę się cieszę ze możesz trochę odetchnąć 🙂 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, villemo napisał:

Spokojnie, wszystko puści ;) ale pomału - nie można mieć wszystkiego na raz 🙂

pamiętaj tez żeby się nie zniechęcać przy gorszych chwilach bo takie tez mogą jeszcze nawracać dopoki lek się porządnie nie rozkręci.

Naprawdę się cieszę ze możesz trochę odetchnąć 🙂 

 

No ja też się cieszę 😊Tobie tez tego zycze 😊ale tak gdzieś z tylu glowy mam myśli.  A jak zaraz to dziadostwo wróci? I to mnie też nakręca negatywnie ale ...ale tłumaczę sobie że raz lepiej raz gorzej i jakoś dam rade😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, villemo napisał:

Może jak znasz przyczynę to łatwiej będzie rozwiązać ewentualne problemy.

Nie, to jest nieakceptowalny i nierozwiązywalny problem. 

 

21 godzin temu, villemo napisał:

Bylam u mojej psychiatry i ustalilysmy ze spróbuje jeszcze dotrwać do 5 tygodnia i jak nic nie drgnie to raczej wrócę do paroksetyny. 

Mam nadzieję że coś Ci pomoże. Może ta paroksetyna będzie lepsza niż esci. Ja w sumie widzę się z psychiatrą jakoś za tydzień. Ciekawe, jak skomentuje mój stan :P 

 

17 godzin temu, Bognaa napisał:

Zawsze przed wyjściem z domu latalam do toalety przed spaniem to samo. Myślałam że coś mam z pęcherzem  a teraz od kilku dni tego nie mam!

Haha, ja to nazywam nerwicowe siku, zawsze przed pójściem spać muszę raz pójść do toalety, nawet jak pęcherz jest pusty :D Raczej się to nie zmieniło, ale chyba korzystam rzadziej z łazienki 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Aurora88 napisał:

Nie, to jest nieakceptowalny i nierozwiązywalny problem. 

 

Mam nadzieję że coś Ci pomoże. Może ta paroksetyna będzie lepsza niż esci. Ja w sumie widzę się z psychiatrą jakoś za tydzień. Ciekawe, jak skomentuje mój stan :P 

 

Haha, ja to nazywam nerwicowe siku, zawsze przed pójściem spać muszę raz pójść do toalety, nawet jak pęcherz jest pusty :D Raczej się to nie zmieniło, ale chyba korzystam rzadziej z łazienki 🙂 

Rozumiem, przykro mi ze jest tego typu problem w Twoim życiu. Czy próbowałaś może psychoterapii ? Jeżeli problemu nie da się rozwiązać to może jednak da się zmienić to jak na niego reagujesz? Przepraszam, nie chce się wtrącac ale tak tylko pomyślałam ze coś takiego napewno nasila nerwice.. ja tez miałam wiele różnych problemów które tylko mnie podkopywaly i teraz już ich nie ma ale wydaje mi się ze nie do końca chyba się z nimi uporałam w mojej głowie, dlatego myśle żeby wrócić na dłuższa terapie.

Z tabletkami to zobaczymy.. dziś idę na wizytę do innej psychiatry żeby zasięgnąć drugiej opinii. Bardzo lubię i cenie moja psychiatrę ale jednak jakoś mi nie daje spokoju to jak moj organizm reaguje na Escitalopram i chciałam się dowiedzieć co na to wszystko inny lekarz.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, villemo napisał:

Rozumiem, przykro mi ze jest tego typu problem w Twoim życiu. Czy próbowałaś może psychoterapii ? Jeżeli problemu nie da się rozwiązać to może jednak da się zmienić to jak na niego reagujesz? Przepraszam, nie chce się wtrącac ale tak tylko pomyślałam ze coś takiego napewno nasila nerwice.. ja tez miałam wiele różnych problemów które tylko mnie podkopywaly i teraz już ich nie ma ale wydaje mi się ze nie do końca chyba się z nimi uporałam w mojej głowie, dlatego myśle żeby wrócić na dłuższa terapie.

Z tabletkami to zobaczymy.. dziś idę na wizytę do innej psychiatry żeby zasięgnąć drugiej opinii. Bardzo lubię i cenie moja psychiatrę ale jednak jakoś mi nie daje spokoju to jak moj organizm reaguje na Escitalopram i chciałam się dowiedzieć co na to wszystko inny lekarz.

 

Nie no, masz dużo racji. Kiedys byłam na psychoterapii, ale z czymś innym. Psychiatra poleciła mi, żeby chodzić i sama czuję potrzebę przerobienia tego, przegadania, ale zwyczajnie mnie nie stać. Do psychiatry chodzę na NFZ i szkoda mi, bo wiem jaka ona jest genialna (świetnie mnie przeanalizowała na pierwszej, prywatnej wizycie i ostatnio dała bardzo dobrą diagnozę mojej przyjaciółce) a mam tylko 15 minut na pogadanie. Wiem, że można robić psychoterapię na NFZ i zamierzam się za to zabrać, chociaż chyba długo się na to czeka i nawet nie wiem, jak to wygląda i gdzie szukać :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Aurora88 napisał:

 Nie no, masz dużo racji. Kiedys byłam na psychoterapii, ale z czymś innym. Psychiatra poleciła mi, żeby chodzić i sama czuję potrzebę przerobienia tego, przegadania, ale zwyczajnie mnie nie stać. Do psychiatry chodzę na NFZ i szkoda mi, bo wiem jaka ona jest genialna (świetnie mnie przeanalizowała na pierwszej, prywatnej wizycie i ostatnio dała bardzo dobrą diagnozę mojej przyjaciółce) a mam tylko 15 minut na pogadanie. Wiem, że można robić psychoterapię na NFZ i zamierzam się za to zabrać, chociaż chyba długo się na to czeka i nawet nie wiem, jak to wygląda i gdzie szukać :P 

Znam to uczucie bo z psychiatra tez fajnie pogadać czasami, zwłaszcza jak jest to profesjonalna i empatyczna osoba. 

Ja myśle ze nie ma się co zastanawiać i zacząć szukać jakiegoś terapeuty. Problem z tymi na NFZ jest taki ze długo się czeka na wizytę ale może akurat będziesz miała szczęście i coś się szybciej zwolni. Gdzie szukać? Najlepiej wygoogluj gdzie w Twoim mieście są jakieś centra psychiatrii i sprawdź czy maja podpisana umowę z kasa chorych. Na pewno coś znajdziesz. Łatwiej jest w dużych miastach napewno coś znaleść. Ja mieszkam we Wrocławiu, jakbyś przypadkiem tez była stad lub z okolic to mogę polecić taka poradnie na NFZ gdzie kiedyś sama chodziłam. Ale w innych miastach tez coś znajdziesz napewno. 

I na nerwice najlepszy jest psychoterapeuta pracujący w nurcie poznawczo behawioralnym - ale to już pewnie wiesz.

 

Ja wróciłam niedawno z mojej wizyty z inny psychiatra - bardzo fajna kobieta. Powiedziała żebym zwiększyła narazie dawkę do 15mg i wsparła się dodatkowo na noc Pregabalina. I taki zestaw mam brać przez 2 tyg i zobaczymy. Dała mi tez swój numer i powiedziała żebym za tydzień do niej zadzwoniła i powiedziała jak się czuje. Chyba z 50min tam siedziałam taki wywiad długi robiła.

Zobaczymy co z tego wyniknie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, villemo napisał:

Ja wróciłam niedawno z mojej wizyty z inny psychiatra - bardzo fajna kobieta. Powiedziała żebym zwiększyła narazie dawkę do 15mg i wsparła się dodatkowo na noc Pregabalina. I taki zestaw mam brać przez 2 tyg i zobaczymy. Dała mi tez swój numer i powiedziała żebym za tydzień do niej zadzwoniła i powiedziała jak się czuje. Chyba z 50min tam siedziałam taki wywiad długi robiła.

Zobaczymy co z tego wyniknie.

Czesc villemo ja jutro idę do psychiatry.  Mnie dzisiaj głowa boli hm A raczej tak cmi i bardziej dzisiaj bym porównał do takiego napięcia niż bólu. Atak to jest ok byłam na zakupach ogarnęłam dom A później poszłam nawet z dziećmi do sklepu😊 napięcia w piersiach dalej nie czuje jest fajnie 😊oby było tak dalej. Ps trzymaj kciuki za mnie żebym jutro tam nie fikła  w kolejce do psychiatry heh pozdrawiam 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Bognaa napisał:

Czesc villemo ja jutro idę do psychiatry.  Mnie dzisiaj głowa boli hm A raczej tak cmi i bardziej dzisiaj bym porównał do takiego napięcia niż bólu. Atak to jest ok byłam na zakupach ogarnęłam dom A później poszłam nawet z dziećmi do sklepu😊 napięcia w piersiach dalej nie czuje jest fajnie 😊oby było tak dalej. Ps trzymaj kciuki za mnie żebym jutro tam nie fikła  w kolejce do psychiatry heh pozdrawiam 😊

Hej Bogna 🙂 nic nie fikniesz, będzie dobrze. 

Daj znać co psychiatra powiedziała. 

Trzymam kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×