Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaburzenia osobowości (cz.I)


Słowianka

Rekomendowane odpowiedzi

Zaproponowała mi oddział dzienny, sama nie wiem.

A może warto?

 

Warto spróbować Kochanie! Naprawdę!

To fajne rozwiązanie, coś pomiędzy szpitalem a terapią.

To by Ci chyba dobrze zrobiło.

Miałabyś terapię codziennie.

Tak, Aniu, to dobry pomysł, szczególnie, że tak bardzo się bronisz przed szpitalem.

 

Oddział dzienny to może nawet lepsze rozwiązanie....

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., jeżeli także nie możesz spać, zapraszam. ;)

Jezus kasiątko ta śmierć po tygodniu mnie przeraża.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi się wydaje, że zbyt wiele oczekujecie od terapeuty i za bardzo wymyślacie jaki powinien być i co powinien zrobić.

Wasze oczekiwania trochę przesłaniają rzeczywistość i przez to się zawodzicie.

z gadzam się 100%

terapeuta jest przede wszystkim człowiekiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może praca jest dla mnie lekarstwem?

Monika praca może być lekarstwem..., ale może też być ucieczką. pomyśl jak jest u Ciebie.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, ale zrozum ze ja nie moge ! Roznosi mnie straszna energia. Gdy leże, ciagle, nieustannie drżę nogami albo ręką. Coś we mnie siedzi. Setki myśli przechodzi przez moją głowę.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale my nie wyobrażamy sobie jaki on ma być i co robić....

dyskutujemy sobie o tym, jak wpływają na nas pewne zachowania terapeutów.

ta relacja jest dla nas bardzo ważna.

drobiazg może doprowadzić, że rzucimy terapię.

przepraszam, ale jak pani psycholog się spina ze względu na wzrok pacjenta..., to powinien sam to skonsultować....

gdyby moja terapeutka mi powiedziała, że jest zmęczona moim zachowaniem, doprowadziłoby mnie to do poczucia winy i pogrążyło.

no bo jestem beznadziejna, trzeba się ukarać.... nic mi już nie pomoże.... tak mogłoby się to potoczyć.

 

podejmując się terapii, terapeuta jest za nas troszkę odpowiedzialny.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moim zdaniem to jest przede wszystkim jego praca. Każdy o swoją pracę powinien dbać i angażować się w nią. Przecież nikt ich nie namawiał, aby wybrali taki zawód. To był ich dobrowolny wybór i powinni się liczyć z konsekwencjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, moja terapeutka jest wyjątkowo cierpliwa. Na ostatniej terapi wciąż powtarzałem jej, że się zabije, że ona też jest przeciwko mnie, że jest do dupy psychologiem, że mam jej dosyć. Ona wszystko spokojnie przyjmowała i delikatnie pytała "Dlaczego?". Nigdy nie powiedziała mi nic wrogiego ;)

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest odpowiedzialny jak przebiega sesja,ale nasza sprawa co my póżniej zrobimy,mamy prawo wyboru i dobry psycholog daje nam taką możliwość i akceptuje nasze wybory-przynajniej na sesji.No i ... myślę że dobry psycholog jest "prawdziwy" musi być przecież wiarygodny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sunset, tak, rzeczywiście wydaje mi się, że jest profesjonalistką. To starsza babka, ma już doświadczenie :) Nazywa mnie cukiereczkiem, twierdząc, że uwielbia takie ciężkie przypadki jak ja. hehe

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., no pewnie tak. DLatego wlasnie zastanawiam się nad szpitalem. Ale tam miałbym terapie częściej.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., podejrzewam, że bedzie konieczność. Zaburzenia osobowości leczy się latami . Niestety. Czasami myśle że wolałbym aby to była schizoffrenia. Bierzesz leki i w sumie jest dobrze. A u nas. Nie dość że czesto mamy depresje, jakies stany psychozy to czasami nawet leki nic nie daja. A cierpienie pozostaje.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasiątko, witamy Cię ;p

 

[Dodane po edycji:]

 

Vi. chyba usnał. Ale to dobrze ;)

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kolorowych snów :D

ja dziś miałam potworne koszmary,apokalipsa mi się śniła :roll:

 

[Dodane po edycji:]

 

a ja byłam jasnowidzem i wcześniej to przewidziałam,coś potwornego,ten sam koszmar przeżywać kilka razy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

łobosz, nawet w trakcie rozmowy z M. potrafię ryczeć, bo mi zwróci na coś uwagę.. właśnie na to, że jak coś jest nie tak, to nic nie mówię i odwracam glowę w drugą stronę i milczę, milczę, milczę...... i się oczywiście poryczalam, że czuję że on mi dowala...

ale krokiem jest to, że mu to powiedziałam...co prawda po 10 minutach milczenia, ale jednak..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×