Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nocne Darki - czynne 23:00 - 6:00


scrat

Rekomendowane odpowiedzi

wieslawpas, dół.. :why:

 

Tak się czuję..

 

 

Reiben, W wizualizację się pobaw może coś pomoże.

 

 

 

silence_sadness

 

ja też nie śpię tą wieczorowo-poranną porą... popłakuję sobie

"Everything happens for a reason." I'd like to believe that.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wieslawpas, ja każdego dnia zadaję sobie to pytanie. Pół dnia spędzam na smuceniu się, a drugie na wymyślaniu co zrobić żeby było lepiej. I co? Nic nie wymyśliłem skutecznego do tej pory. Nie wiem czy mam pecha, czy szczęście jest niemożliwe.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

umuntu, a co ci sklonilo do placzu? Mnie czasami ograniasja smutki ale plakac to dawno nie plakalem. A to podobo dobry sposob na rozładowanie emocji. Mnie niestety rozmenocjonowwje i rozchwiewa dlatego nie placze.

 

-- 03 gru 2013, 03:45 --

 

monk.2000, Podobo z myslenia nic nawet najwiekszego dopiero jakies dzialana prawdziwe w zyciu co daja, że trzeba coś zrobić.

No bo moze tak jest że dzialanie wływa na myślenie a myślenie na działanie. Bierze ktoś z Was pernazium?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, ja zazwam te pernazne na sen to jest taki lek uspokajajacy, biore dwie tabletki, ale chyba zwiekszyla mi sie tolerancja bo kieds po takiej dawce

to odlatwalem zaspielem. Czulem sie tez taki jakby pijany. Bralem to na noc a na dziej po tym tez czulem się jakby pijany. Potracalem coś, leciało mi z ręki.

Teraz zazwam i nie mam żadnego odlotu jak wczesniej, no i w dzien chodzie też normlalnie jak wcześniej. Czybym miał zwiększać dawke do 3 tabletek.

Jest tutaj forum na temat tego leku, ale na nim kompletnie nic sie nie dzieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

umuntu, a co ci sklonilo do placzu? Mnie czasami ograniasja smutki ale plakac to dawno nie plakalem. A to podobo dobry sposob na rozładowanie emocji. Mnie niestety rozmenocjonowwje i rozchwiewa dlatego nie placze.

 

silence_sadness nic nadzwyczajnego się nie stało, mi niestety często zdarza się płakać... w tym momencie, to chyba dlatego, że nie mogę się pogodzić z tym jak w ostatnich miesiącach zmieniło się moje życie. nie będę się tu o szczegółach swojego życia rozpisywać, tak tylko wspomniałam o łzach w poczuciu jedności.

 

co do rozładowywania emocji przez płacz, to jakoś mnie ta teoria nie przekonuje.

"Everything happens for a reason." I'd like to believe that.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

umuntu, ech.. Wiesz jak cię rozumiem??

Ja od pewnego momentu nie jestem w stanie sobie nawet przypomnieć jaka byłam kiedyś..

 

A co do płaczu...

Zdarzają się momenty kiedy on po prostu dobija.. W ogóle nie daje uczucia ulgi..

"Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła cię na drugi plan
Czekanie sprawia, że gorzknieje cała słodycz w nas.."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świat sprzecznych teorii. Jeden mówi, żeby płakać, bo to może rozładować emocje. Inny będzie twierdził, że nie, bo w ten sposób się nakręcamy. I bądź tu człowieku mądry. :/

 

Może akurat nie w temacie płaczu, ale ten "świat sprzecznych teorii", w którym nic nie jest pewne mnie osobiście bardzo, bardzo męczy.

 

Co do płaczu, to myślę, że od człowieka zależy, jednemu może pomagać drugiemu nie. Jako osoba nie będąca w stanie kontrolować potoku łez w określonych sytuacjach należę do tych, dla których płacz jest zdecydowanie uciążliwy.

 

Dobranoc Wam.

"Everything happens for a reason." I'd like to believe that.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałem się wypowiedzieć w tym wątku. :D

Jak tam? U mnie zaraz wstaje mama, będę miał z kim pogadać przy herbacie. Tyle że jedzie do pracy i potem zostaję sam jak ten palec.

Może chociaż Mati wpadnie.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Steviear, Cebule krój waćpanna,cebulę,nożem,siekoj ją jak nasi siekli turasów pod wiedeniem :cry: !

Tak na poważnie,co się stało że takiś psi nastrój się przyszwendał?

 

Davin, No,skapcaniałem,w robocie tez se ne da :mrgreen:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×