Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
LucidMan

Świadomy sen (Lucid dream) jako sposób zrozumienia nerwicy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Na początek chciałbym przedstawić psychologiczną definicję snu:

"Twoje sny są niejako mechanizmem zabezpieczającym dla Twojej podświadomości, która daje upust i uwalnia podczas snu wszystkie rzeczy których nie mógłbyś zrobić w normalnym życiu. Rozładowuje się ze wszystkich nagromadzonych informacji, a że prawda i klarowne obrazy mogłyby być zbyt szokujące, to używa ona symboli." - cytat z Drugiej drogi.

 

Jak wiadomo, sny odgrywają ogromną rolę w leczeniu nerwicy lękowej. Sam uczęszczam na psychoterapię od 2 lat i już na samym początku psychoterapeuta powiedział mi, żebym opowiadał swoje sny. Ogólnie gdy zaczynałem terapię, nie miałem pojęcia o psychologii czy snach. Tak więcej gdy usłyszałem, że mam opowiadać swoje sny, które uważałem po prostu za bezsensowne, olałem to. W praktyce przełożyło się to na bardzo rzadkie opowieści o swoich snach. Jednak mniej więcej od pół roku diametralnie się to zmieniło. Gdzieś przeczytałem, jak ważną rolę sny odgrywają w psychoterapii, że problemy które są powodem nerwicy, są gdzieś głęboko ukryte w podświadomości, która kontaktuje się z nami poprzez sny. Krótko mówiąc, w snach pojawiają się bardzo ważne informacje, zakodowane w postaci symboli, dzięki którym możemy zrozumieć nasze lęki, przyczyny problemów i masę innych rzeczy. Jest tylko jeden problem.. Jakieś 70% snów (zależy od intensywności choroby), które uda nam się zapamiętać, są mało istotne, z kolei te 30% ważnych kompletnie olewamy, albo kompletnie nie mamy pojęcia co nam mówią. Poza tym, w snach jesteśmy biernymi widzami, uzależnionymi od tego co nam stworzy podświadomość (nie mamy możliwości dostania się do podświadomości). Gdyby tylko istniała możliwość dostania się do tej skarbnicy wiedzy o nas, jaką jest podświadomość.

 

Ostatnio zainteresowałem się świadomym śnieniem. Jest to sen, w którym mamy całkowitą kontrolę nad przebiegiem snu. Możliwości są ogromne. Można sobie polatać, spełnić swoje marzenia, a uczucia towarzyszące tym przeżyciom będą równie tak silne jak w rzeczywistości, a nawet silniejsze. Czytałem o ludziach, którzy wyleczyli się z koszmarów, np. człowiek, który przez długi okres śnił się ten sam koszmar, zdał sobie sprawę, że śni i zaczął kontrolować sen. Zapytał się tego potwora co go gonił czego chce, a potwór mu odpowiedział: "Goniłem Cię tylko dlatego, ponieważ chciałem Ci to dać" i wręczył mu kierownicę.. Wiadomo, kierownica to symbol, klucz indywidualny dla tego człowieka.

 

Teraz do rzeczy. Skoro sny tak ściśle wiążą się z nerwicami lękowymi, a świadomy sen to sposób na dostanie się do swojej podświadomości, to dlaczego by tego nie wykorzystać!?

Parę dni temu, zacząłem zapamiętywać i zapisywać swoje sny (od jednego do dwóch dziennie) i już po tych kilku snach zauważyłem powtarzające się elementy, które związane są z moimi problemami. Moim celem jest, uświadomienie sobie że śnie, następnie przywołanie sytuacji, z którą mam problem, a następnie zapytanie wprost: "Dlaczego mi się śnisz?" lub "Dlaczego mi się to śni?". Do tej pory udało mi się raz uświadomić, ale z nadmiaru wrażeń, od razu po uzyskaniu świadomości, wybudziłem się.

Pytanie do was, drodzy czytelnicy, co o tym wszystkim myślicie? Czy świadomy sen, rzeczywiście może być sposobem istotnie wspomagającym leczenie? Czy też, może jeszcze nasilić objawy?

 

Zapraszam do dyskusji

 

Dla zainteresowanych, tutaj znajdziecie adres stronki zawierającej kurs świadomego śnienia:

Kurs świadomego śnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobny temat, ale nie ten sam. Całkowicie pomijam tutaj wychodzenie z ciała i chcę powiązać świadomy sen tylko z nerwicą lękową.

nie lepiej uświadomić sobie swój problem normalnie podczas codziennej egzystencji?

Gdyby było to tak proste, to nie było by nerwicy. 90% znerwicowanych nie ma pojęcia, co jest powodem lęku. Więc uświadamianie sobie czegoś, o czym się nie ma pojęcia mija się z celem.

Świadomy sen chciałbym wykorzystać w celu uzyskania wskazówek(!), symboli, które mi pomogą poznać, zrozumieć, dotknąć problem, który jest powodem mojego lęku. Nawet jeśli nie mam przygotowanego schematu, to wiem że moja podświadomość mi pomoże. Poza tym, nie jest powiedziane, że w pierwszym świadomym śnie, wszystkiego się dowiem. Może trzeba będzie takich z 20, a później szukać części wspólnych i interpretować (rozkodowywać) symbole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ojej to ja akurat dzisiaj mialam paskudny sen, taki okropny ze nawet go nie opisze i staram sie teraz o nim zapomniec ..

ps.byl zupelnie bez sensu, moze tylko osoby pojwiajace sie w nim mialy sens

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo często śnią mi się tory kolejowe, przez które muszę przechodzić, a z obu stron jadą pociągi i ja nie wiem, na który tor wjadą i budzę się przestraszona. Czy to coś znaczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bardzo często śnią mi się tory kolejowe, przez które muszę przechodzić, a z obu stron jadą pociągi i ja nie wiem, na który tor wjadą i budzę się przestraszona. Czy to coś znaczy?

 

Oczywiście, że tak. Jeśli często śnią Ci się ta sytuacja, oznacza to, że jest ona Twoim znakiem sennym. Zinterpretować sen możesz najlepiej tylko Ty, ponieważ znasz siebie. Spróbuj zastanowić się nad tym snem. Z czym Ci się kojarzy nadjeżdżający pociąg, tory. Dlaczego musisz przejść przez te tory, co jest po drugiej stronie?

Według mnie, próba przejścia przez tory może oznaczać chęć realizacji ukrytych pragnień, jednak mogą być one potępiane i krytykowane przez innych ludzi, stąd pociągi. Nie wiesz, na który tor wjadą, wg. mnie oznacza, że nie wiesz jakie konsekwencje (negatywne lub pozytywne) mogą Cię spotkać, jeśli zaczniesz realizować swoje pragnienia.

 

Dzięki znakom sennym, można bardzo łatwo uświadomić się we śnie. Jeśli udałoby Ci się przejąć kontrolę nad tym snem, proponowałbym krzyknąć głośno: "Pociągi, STOP" :mrgreen: żeby je zatrzymać, a następnie bardzo uważnie rozejrzeć się, wejść na tory i poszukać niedostrzeganych wcześniej rzeczy w otaczającej Cię scenerii. Następnie, powinnaś przejść na drugą stronę i zobaczyć, co się tam znajduje. Mogłabyś także, podejść do jednego z pociągów i zobaczyć, kto kieruje, a nawet zapytać się, kim jest, czego chce, jaki ma interes do Ciebie.. ;)

Może to brzmi śmiesznie i niedorzecznie, ale zaufaj mi, wielu uświadomiło sobie w ten sposób istotę snu.

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za dokładny opis. Ale jak mam przejąć kontrolę nad snem? Można się tego nauczyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na samym dole mojego pierwszego posta masz link. Szkoda że nie mogę edytować tego posta, to bym jakoś ten link wyróżnił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, widzę link. Przestudiuję to sobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myśle ze jest sporo racji w tym ze sny w jakis sposob odzwierciedlają nasze problemy.Nie znam sie na znakach sennych,ale wiem sny maja duze znaczenie dla terapeuty.Mój nieraz mnie o to pyta.Często sni mi sie np ;ze wyładowuje swoja agresje na jakiejs osobie.Wiem ze na jawie nigdy tego nie zrobie (choc powinnam,bo ta osoba na to zasluzyla)i uwazam ze sen pokazuje mi co powinnam robic.Stłumienie mojej reakcji wobec tej osoby ,najprawdopodobniej ujawnia sie u mnie w objawach lękowych.Gdybym postąpila tak jak we snie(czyli tak jak dyktuje podswiadomosc)objawy nie musialyby wystąpic.Bo objawy tez w jakis sposob ,,chcą ,,nam zasygnalizowac ze postępujemy wbrew sobie i swojemu zdrowiu.

Zadziwiajace jakie organizm daje nam znaki,tylko my nie umiemy tego odczytywac:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem, że to naprawdę ciekawy sposób neutralizowania cieni rzucanych przez nasze umysły.

Co sądzę o tej metodzie? Sądze, że kryje ona w sobie wiele, zupełnie jak nasza psychika.

Dziwnie metoda odczytywania snu skojarzyła mi się z deprywacją sensoryczną.

W sumie może i ja znalazłbym coś dla siebie szperając w swoich snach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

interpretacja snow owszem ale lucid dream nie polecam zwlaszca nerwicowcom. potem sie wpada w gorsze rzeczy, kiedys o tym slyszalam, to bawienie sie ludzkim mozgiem nie wydaje mi sie akurat dla nerwicowcow czyms odpowiednim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przez kilka nocy z rzędu śnił mi się biały pies na mojej klatce schodowej, coś na wzór miniaturki charta o bardzo inteligentnych, ludzkich oczach. zawsze wychodząc głaskałam go, przymilał się, lecz nigdy nie dał się przenieść do domu, gdy próbowałam, uciekał. zawsze siedział w tym samym miejscu, pod ścianą, obok drzwi.

kolejnej nocy był w tym samym miejscu co zwykle - poraniony, we krwi, wyraźnie bardzo słaby. chciałam mu pomóc, długo z nim walczyłam, nie dawał się, chciał uciec, lecz był zbyt słaby. w końcu znaleźliśmy się u weterynarza, który powiedział, że nie ma dla psa ratunku. rozpłakałam się, poczułam ogromny żal, lecz wierzyłam, że mu pomogę, że będzie żył - ostatnie, co wydarzyło się w tym śnie to to, że zwróciłam się do niego, tuląc go i płacząc: obiecuję, że cię uratuję. i to wszystko, nigdy więcej mi się nie przyśnił.

 

naprawdę niesamowity sen. czułam się wtedy jakbym miała przyjaciela, któremu jestem potrzebna. jakby należał tylko do mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

regina, jeśli ten sam motyw śnił Ci się kilka razy pod rząd, to znaczy, że wtedy podświadomość chciała Ci coś usilnie przekazać.

Przypomnij sobie co działo się w świecie rzeczywistym w tym czasie, jak się czułaś, jakie miałaś problemy, spróbuj poszukać powiązań.

Jak dla mnie, to niesamowite sny :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh, a ja marzę o tym, że będę kiedyś spać normalnie i w końcu spróbować tak na serio świadomego snu. Zwłaszcza że moje "znaki senne" - jak to określasz, są raczej nieprzyjemne. Zwykle ktoś próbuje mnie zgwałcić. Często też śnią mi się pająki, ale to jest związane z moją arachnofobią. Z kolei w ciągu ostatnich dni śnią mi się ruchome schody, po których wjeżdżam, ale one się rozpływają, skręcają, zawracają, gną, zatapiają... a ja wciąż jeżdżę i jeżdżę.

 

LucidMan, widzę, że znasz się na rzeczy ;) jak szybko osiągnąłeś pierwszy świadomy sen? mnie się udało swego czasu zapamiętywać większość snów, i czasem zdawałam sobie sprawę, że śnię, ale nie mogłam tego snu kontrolować. parę razy budziłam się 'podwójnie' (wiesz o co chodzi).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chloe, nie ważne czy znaki senne są przyjemne czy nie. Ich zadaniem jest uświadomienie sobie, że śnisz. Gdy już to zrobisz, możesz bez problemu pozbyć się koszmarów, ale oczywiście lepszym rozwiązaniem jest zrozumienie ich. Podobno nawet im bardziej nieprzyjemne znaki senne, tym łatwiej jest się uświadomić, że to tylko sen.

W świadomym śnie, można robić wszystko to, czego nie zrobiłoby się w rzeczywistości z powodów mniej lub bardziej oczywistych. Możesz spróbować np. oswoić się z pająkami, ponieważ wiesz, że to tylko sen i nic Ci nie mogą zrobić. Kolejnym krokiem, będzie uświadomienie sobie, że 99% pająków, z którymi mamy styczność jest nieszkodliwych, co może pomóc w arachnofobii.

Z kolei ruchome schody to nie tylko świetny znak senny, ale również bardzo istotna i poważna informacja dla Ciebie od Twojej podświadomości, dotycząca Twojego "problemu" (nie znam Twojej historii :P). Gdybym miał zinterpretować ten sen ogólnikowo, powiedziałbym, że jesteś przez kogoś (coś) kontrolowana i za bardzo nie możesz sobie z tym poradzić (na ruchomych schodach jest się biernym). Zginanie, zakręcanie itd. itp. może oznaczać złożoność Twojego "problemu".

 

Pierwszy świadomy sen pojawił się po dwóch dniach od zainteresowanie się tematem, aczkolwiek po uświadomieniu od razu zostałem "wywalony" w rzeczywistość, z powodu radochy z odkrycia że śnię :D

Nie miałem jeszcze snu, który bym w pełni kontrolował, ale to kwestia czasu.

Budzenie podwójne, zwane fałszywym przebudzeniem, jest świetnym sposobem na świadomy sen (tak jak i paraliż senny).

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LucidMan, kontrolowana...? Strzał w 10 :shock: Masz rację, czuję się kontrolowana - czuję się osaczona, jak w klatce, i nie potrafię wyrwać się z tego zamkniętego kręgu, przez co sama nadmiernie się kontroluję, co potem skutkuje najgorszymi myślami...

 

Interesujące. Skąd wiesz jak interpretować znaki senne? bo pewnie nie z sennika, tamte interpretacje są mocno naciągane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chloe, znaki z sennika to jak horoskop.. Wierzy ktoś w horoskop!? hehe

Skąd wiesz jak interpretować znaki senne?

Hmm, ponieważ sam zajmuję się swoimi snami. Poza tym wiem dużo o snach, bo się tym interesuję, zwłaszcza sny w połączeniu z psychologią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moich snach najczęsciej dominują trzy obrazy:

Pierwszy to obraz wojny. Śnią mi się naloty, krzyki umierających ludzi, ucieczka przed wrogiem - wszystko to w krajobrazie mojej miejscowości. Nieprzyjaciel zawsze nadchodzi z tej samej strony (jakby umiejscowić to na mapie wyszłoby, że grozi nam napad z zachodu :!: ).Moja postawa w tym śnie zwykle jest ta sama - zaciagam się do partyzantki !!! Nie miałam dzięki Bogu tej wątpliwej przyjemności uczestniczyć w wojnie,moje wyobrażenia bazują jedynie na informacjach z telewizji,z okresu szkolnego czy też filmów.

 

Drugi to obraz kariery zawodowej. Z powodu nerwicy nie potrafię podjąć pracy zawodowej, nad czym ogromnie boleję, więc może dlatego tak często pojawia się to w moich snach. Co ciekawe zawsze są to kierownicze stanowiska w ten czy inny sposób powiązane z prawem (policja,detektyw,prokurator itp.).

 

Trzeci obraz to wycieczka, a raczej przygotowania do niej. Wiem, ze pojadę do wspaniałego miejsca i... nie mogę się spakowac!!! Ciągle czegoś szukam, czegoś brakuje, w efekcie czego jeszcze ani razu naprawdę nie wyruszyłam.

 

Staram się odnaleźć sens tych snów,ale oprócz swoich teorii byłabym wdzięczna za Twoją opinię, bo widzę, że znasz się na rzeczy i masz już w tym wprawę ;)

Jesli taka interpretacja miałaby pomóc mi doszukac sie przyczyny lęku to byłby ogromny postęp w mojej terapii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doris1988,

WoW, Twoje sny mówią o Tobie więcej niż myślisz. Mógłbym zacytować: "Opowiedz mi swoje sny, a powiem Ci kim jesteś" :D

Postaram się dla Ciebie, zinterpretować te sny ogólnikowo, ponieważ tylko Ty albo Twój terapeuta mogą doszukać się ukrytych znaczeń i powiązań z Twoim życiem zarówno teraźniejszym jak i przeszłym (którego ja nie znam).

Więc do dzieła!

 

Sen o wojnie

To klasyk. Od razu polecam przeczytać ten o to artykuł: Sny o wojnie <-- klik.

Istnieje konflikt!! Albo między Tobą a Tobą :) (chodzi o pragnienia i związane z tym uczucia, emocje), Tobą a społeczeństwem, a być może między Twoimi bliskimi. Bierzesz udział jako partyzantka. To znaczy, że chcesz walczyć z "siłą" przeciwną. Jeśli to konflikt z samym sobą, to walczysz z sobą... (możesz tłumisz uczucia, emocje !?)

Przeczytaj dokładnie artykuł i zastanów się, czego dotyczy konflikt :smile:

 

Sen o pracy, Sen o wycieczce

Nie tylko możesz wyciągnąć mnóstwo informacji z każdego ze snów, ale możesz doszukiwać się powiązań między nimi. Zwłaszcza między drugim a trzecim, które wyrażają jedno: ukryte pragnienia. Coś nie pozwala Ci ich spełnić. Hmmmmm, co by to mogło być :roll: ?? Czyżby lęk !? Oczywiście, że lęk. Twoja nerwica Cię blokuje, chroni Cię przed sukcesem, przed spełnieniem marzeń, pragnień. Dlaczego? Bo się boisz, lękasz.. Podświadomość będzie Cię bronić objawami, gdy tylko zbliżysz się w jakikolwiek sposób (!) do źródeł lęku, bo uważa, że są dla Ciebie groźne.

Idźmy dalej.. Detektyw, prokurator - odpowiedzialne stanowiska. Czyżbyś bała się zaangażować? Wziąć na siebie pełną odpowiedzialność? Jeśli chodzi o powiązanie z prawem, to już proponuje poszukać samodzielnie w sobie (mógłbym zasugerować, że może to być powiązane z Twoim systemem wartości, jak oceniasz siebie, innych, albo może uważasz, że jesteś cały czas oceniana przez innych

Dalej... nie możesz się spakować. Wybierasz się jak sójka za morze :P Zawsze coś Cię powstrzyma od upragnionej wycieczki. Jest tu wyraźne pragnienie poznawcze (chcesz poznać wspaniałe miejsce). Ale czy czasami nie kryje się za tym coś jeszcze!? Czyżbyś bała się rozpocząć podróż w głąb Twej podświadomości, w poszukiwaniu przyczyny lęku? Napisałaś:

byłby ogromny postęp w mojej terapii
z czego wnioskuje, że bierzesz udział w "jakiejś" psychoanalizie. Czy za bardzo nie uciekasz, nie unikasz trudnych tematów, które pojawiają się w trakcie?

 

Dużo pytań zadałem :smile: Spróbuj zadać je sobie i odpowiedzieć jak najlepiej potrafisz.

 

Niestety za mało Cię znam, więc pewne interpretację mogą być błędne, zwłaszcza że niektóre zinterpretowałem dosyć szczegółowo. Aczkolwiek, powinnaś się zastanowić głębiej nad słowami: konflikt i ukryte pragnienia.

 

Pozdrawiam 8)

 

[*EDIT*]

 

Chciałbym jeszcze dodać, że uświadamiając się w którymkolwiek wyżej wymienionych snów, mogłabyś wyciągnąć jeszcze więcej informacji. Np. w śnie o wojnie spotkać się z wrogą siłą i zapytać, dlaczego walczycie, kim ona jest (ta siła). W śnie o wycieczce po prostu pojechać na tą wycieczkę i cieszyć się z niej :D

 

Ja tylko czekam aż w końcu uda mi się uświadomić z pełną kontrolą, żeby wyciągnąć jak najwięcej informacji.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
interpretacja snow owszem ale lucid dream nie polecam zwlaszca nerwicowcom. potem sie wpada w gorsze rzeczy, kiedys o tym slyszalam, to bawienie sie ludzkim mozgiem nie wydaje mi sie akurat dla nerwicowcow czyms odpowiednim.

 

Niestety muszę się nie zgodzić.Ja bym wręcz polecał wszystkim nerwicowcom ćwiczenia świadomego snu, to drugi najleprzy sposób by się zmierzyć ze swojimi lękami, zaraz po realu.Nie wiem w jakie gorsze rzeczy można wpaśc, ale wiem ze każdy z nas to przechodzi co noc, tylko ze nie swiadomie, wiec czemu nie snic swiadomie?Czy moze byc cos piekniejszego.Ja wybieram wolnośc i droge do domu, bo tu sie zawsze czułem zle i obco.Chcecie to śpijcie dalej, ja wybieram przebudzenie :-) Polecam jeszcze raz:

http://www.obemaniak.pl/

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doskonały temat.

Bardzo często miewam sny. Są zawarte w nim różne symboliczne elementy, budzące zdumienie, zachwyt, bądź... strach. Tak, występuje bojaźń. Zdarzało mi się budzić rano, wspominać fragmenty i napotykałam niewielką trwogę. Zadaję sobie teraz pytanie czy są to korzenie choroby. Świadome śnienie występowało. Mogłam kontrolować przebieg sytuacji, wpływać na rozwój wydarzeń. Panowałam. Niestety rzadko.

 

Teraz wszystko przewija się w stop klatkach, otworzyłam pamięć. Dość często pojawia się schemat szkoły, akcja rozgrywa się w budynku. Chodzę, mijam uczniów, udzielam się. Od dziecko dość mocno mnie hartowano, bym nienagannie i starannie prowadziła się w szkole, pilnie wypełniała obowiązki. Kara za przewinienia wyglądało srogo. Długie, męczące wykłady, straszenie, jak źle skończę, jeśli się nie przyłożę, a czasem nawet cielesny przymus. Może za tym ukrywa się moja obsesja, moja ciągła niepewność. Aż narodził się lęk.

Rozległe lasy kryjące rozmaite stwory, kwieciste łąki, drewniane chaty - częsty motyw mych snów. Kręte schody wiodące do ciemnego strychu. Schody prowadzące do domu strachów. Szare podwórka, ulice na których się wychowałam. Ucieczki przed stworami, bitwy z nimi. Nad jeziorem, ostatnio pamiętam nawet w basenie. ;) Koniec świata, kataklizmy, najazd obcych... strata bliskich. Odległa, zamierzchła przestrzeń. Ciemność.

Tak to wygląda, powinnam to chyba przeanalizować. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio zapamiętuje sporo snów dziennie (od 3 do 4). Czasami bywa tak, że nic nie zapamiętuje, ale za na drugi lub kolejny dzień 5 snów. Aż mi się już nie chce niektórych zapisywać, więc sobie wybieram. Mój dziennik jest już ładnie wypchany snami :D

Znalazłem wiele scen, elementów, osób, obiektów, zachować, emocji i uczuć powtarzających się. Po głębszej analizie zdecydowałem się streścić główne motywy na terapii. Może nie odkryłem nic nowego, ale zyskałem potwierdzenie tego co już wiem, dzięki czemu mogłem spojrzeć na to z różnych stron. Nie ma wątpliwości, że sny i nasza nerwica są ściśle powiązane. Dlatego tak usilnie dążę do świadomego snu, dzięki któremu będę mógł sięgnąć głębiej - do podświadomości - mając kontrolę nad tym, a nie tylko czekać co mi nieświadomy sen przyniesie. Poza tym, świadomy sen jest niezwykle przyjemny i ekscytujący.

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez nie mam problemow z pamietaniem snow, ale nigdy ich nie zapisywalem.Teraz sie to zmieni, wczoraj kupilem dyktafon, nagralem juz dwa doswiadczenia(jedno z przeszlosci).Kolekcjonuje wszystko na kompie, datuje, nazywam.Jak zbiore wiekszy material to sie wezme za analize, i tez oczywiscie licze na efekty w swiadomym snieniu.Pozdrawiam i powiedzenia znerwicowani OBE-lotnicy :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się najczęściej śni, że ktoś chce mnie zabić i Ja muszę przed nim/nimi uciec albo zabić ich pierwszy. Zwykle to drugie.

 

Czy to coś znaczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mi się najczęściej śni, że ktoś chce mnie zabić i Ja muszę przed nim/nimi uciec albo zabić ich pierwszy. Zwykle to drugie.

 

Czy to coś znaczy?

Wiesz, że to właśnie jeden z motywów, który ostatnio rozpracowałem na terapii? Chodziło o to, że zabijam w sobie wszystkie emocje czy uczucia, które się we mnie pojawią. Jeśli ich nie zabiję, to uciekam od nich, żeby mnie nie "zabiły" - tak mocno się ich boję :roll:

Wiele razy mam tak, że zasypiam trzymając obezwładnionego przeciwnika, co oznacza, że ani nie dopuszczam do siebie uczuć, ani nie potrafię ich zniszczyć (bo przecież uczuć, emocji nie da się zniszczyć...). Stąd, takie wyparte uczucia, wysysają ze mnie energię życiową (zasypianie w śnie).

Sorrow zastanów się nad tym, może odnosi się to również do Ciebie.

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×