Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Jaaaaa to samo robiłem i też nie dałem rady. Ale ominąłem tych co po paru piosenkach mieli naprawdę fatalny gust. Teraz głównie patrzę czy po pierwszej nutce coś mi się spodoba. Zwykle nie 

No ja już tez sie łapie na tym, ze przewijam muzyke.:p za dużo tego. W sensie jak mi sie podoba, to słucham całości, ale jak widze ze raczej nie moje klimaty, to tez daje szanse na pare chwil ew.wlasnie przewinę i tyle. 

 

no i na tych początkowych stronach cześć linków już nie działa o ile dobrze kojarzę (bo robiłam tez coś takiego na innym forum:) ).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Jak na humor taki międzynarodowy to śmieszy ten francuski. Goście goście to film którego nie pobije nikt. A to z tymi zięciami corek też było niezle:P

Tez uwazam ze francuskie komedie są swietne;)

Teraz, shadow_no napisał(a):

Dopóki mi na kafe nie obrabiają dupy to tu jest pod kontrolą wszystko

Wiem o co chodzi 😕 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W liceum miałem francuski jako drugi język i to była chyba moja najgorsza decyzja jaką podjąłem w LO że się na to zapisałem. Dziś wiem tylko jak jest słońce po francusku a zagrożenia miałem co roku. 

I ta pizda jeszcze co uczyła. Ehhh. Uraz do tego języka na resztę życia 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

W liceum miałem francuski jako drugi język i to była chyba moja najgorsza decyzja jaką podjąłem w LO że się na to zapisałem. Dziś wiem tylko jak jest słońce po francusku a zagrożenia miałem co roku. 

I ta pizda jeszcze co uczyła. Ehhh. Uraz do tego języka na resztę życia 

Trudny język niestety, zwłaszcza w wymowie.

Ja miałam niemiecki, a na francuski chodziłam prywatnie, bo mi się podobał, ale też nic nie umiem.

Potem na studiach miałam hiszpański i ten akurat łatwo mi wchodził i całkiem dobrze się nim posługiwałam, ale teraz nie używam i dużo zapomniałam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Ja się niepotrzebnie zapisałam na łacinę w liceum. Póki większość klasy chodziła, to było znośnie, ale potem zostało nas chyba 5 osób. Te wszystkie deklinacje to śmiertelna nuda a w praktyce i tak tego człowiek nie umiał użyć.

Tez miałam łacinę, rzeczywiście gramatyka to było kucie na pamięć. Ale nam się akurat przydawało na studiach do odczytywania źródeł historycznych. Teraz oczywiście nie używam, chyba że podwórkowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Trudny język niestety, zwłaszcza w wymowie.

Ja miałam niemiecki, a na francuski chodziłam prywatnie, bo mi się podobał, ale też nic nie umiem.

Potem na studiach miałam hiszpański i ten akurat łatwo mi wchodził i całkiem dobrze się nim posługiwałam, ale teraz nie używam i dużo zapomniałam. 

Właśnie hiszpański jak sobie czasami nawet coś samemu tłumaczyłem to wydaje się wręcz łatwy. Te słowa wszystkie takie jakieś proste i wymówić i napisać o łatwo się zapamiętuje. Szkoda że nie było go do wyboru wtedy. Francuski to dramat i nie wiem po co tu i nas go tak forsują 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, shadow_no napisał(a):

Właśnie hiszpański jak sobie czasami nawet coś samemu tłumaczyłem to wydaje się wręcz łatwy. Te słowa wszystkie takie jakieś proste i wymówić i napisać o łatwo się zapamiętuje. Szkoda że nie było go do wyboru wtedy. Francuski to dramat i nie wiem po co tu i nas go tak forsują 

Tak, hiszpański jest łatwy, przynajmniej dla Polaków. Hiszpanie szybko mówią i ci z południa zjadają końcówki, ale to kwestia osłuchania się. Latynosi z Ameryki mówią nieco wolniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, MicMic napisał(a):

 A nauka jakiegokolwiek języka to jest coś ciekawego? Akurat łacina fajnie brzmi, miałem rok na jednych z moich rozpoczętych studiów. No i lubię brzmienie włoskiego. 

Lacina to wymarły język i nauczany jest jedynie w celu nabycia umiejętności tłumaczenia... chodziłam w LO tylko po to, żeby na studiach mieć z głowy... ale końcówki z deklimacji pamiętam do dzisiaj. Na chooj mi to? 

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, MicMic napisał(a):

Możesz błysnąć w towarzystwie jakimś łacińskim powiedzonkiem 🙂

Veni, vidi, vici 🙂 per aspera ad astra 

Albo rozumieć łacińskie utwory na chór: stabat mater dolorsa, iuxta crucem lacrimosa 

Itp itd 🙂

 

Per aspera ad astram 😎

 

a nie, jednak sie pomyliłam 😛

Kurde dałabym głowę ze powinno być astram; ale Google sie nie zgadza.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja umiem odczytać łacińskie zdania, ale jak mam słownik:P nie musieliśmy się uczyć typowo języka- słówek czy zwrotów, tylko samej gramatyki. Ta w łacinie jest na tyle dziwna, że czasami zmieniała prawie całe słowa. Ale tłumaczenie zawsze ze słownikiem było:D

A błysnąć prędzej to mogę czymś innym w towarzystwie ;)

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Illi napisał(a):

Lacina to wymarły język i nauczany jest jedynie w celu nabycia umiejętności tłumaczenia... chodziłam w LO tylko po to, żeby na studiach mieć z głowy... ale końcówki z deklimacji pamiętam do dzisiaj. Na chooj mi to? 

Znając łacinę można sie łatwiej uczyc romańskich a nawet jesli chodzi o angielski, to sporo słownictwa z niej pochodzi, mimo ze to inna grupa jezykow. Mnie sie akurat przydaje , nawet w polskim 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, MicMic napisał(a):

Po avku wnioskuję, że nie należysz do stereotypowych kobiet. Więc pewnie błysnąć czyjś równie niestandardowym

Prawdopodobnie masz dużo racji ;)

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Teraz, Krejzi1 napisał(a):

Cho na precle 😄

Od tego skakania zawrotów głowy dostanę :D

 

Kontynuując, byłoby strasznie gdyby się okazało, że to ta sama firma. Raz już laskę ode mnie z firmy na grupach na fb poświęconych stalkowaniu jednej baby znalazłem :D 

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Od tego skakania zawrotów głowy dostanę :D

 

Kontynuując, byłoby strasznie gdyby się okazało, że to ta sama firma. Raz już laskę ode mnie z firmy na grupach na fb poświęconych stalkowaniu jednej baby znalazłem :D 

To może lepiej nie drążyć tematu 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Zapytam przewrotnie, macie w lutym imprezę firmową? :D

Nie dopytuj, pamietaj ze przyznales sie do kiły 😄 powinno ci zależeć na anonimowości 

 

Ale nie, nie mam 😛

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Nie dopytuj, pamietaj ze przyznales sie do kiły 😄 powinno ci zależeć na anonimowości 

Kiła to wygrana na loterii gdy wszyscy dookoła mają aids :D

 

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Ale nie, nie mam 😛

To niedobrze. Bo ja też nie mam. To może to faktycznie to samo miejsce :D

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

Kiła to wygrana na loterii gdy wszyscy dookoła mają aids :D

 

To niedobrze. Bo ja też nie mam. To może to faktycznie to samo miejsce :D

Ja pierdole 😃 to jest ten moment ze trzeba isc spać 😃 i to nie w salce do karmienia 

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×