Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 5.12.2025 o 23:51, Olek5567 napisał(a):

Jakiś pisk/szumienie

Ja to miałem brałem paro 40 mg 1.5 roku

odkąd się pojawiło właśnie przy tej dawce nie zniknęło do dziś masakra z tym jest możliwe że dość znacznie osłabło i się do tego przyzwyczaiłem ale jednak. O ile się nie mylę wspomniałem o tym na forum. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, przechodzę z Escitalopramu 20 mg na Paroxetyne. To jest silniejszy lek wg was? U mnie lekarka uważa że bardziej wyciszą obsesje, ja mam zaburzenia lękowe policzone z obsesjami, mam też dużo stresu tata jest bardzo chory-rozsiany rak płuc, zginął we wtorek nasz ukochany kot. Generalnie escitil był ok ale nie miałam na nim za bardzo koncentracji ani takiej chęci do działania. Śmierć tego kota mnie dobiła i zaczęły mnie gnębić obsesje połączone z paranoją, że moje życie już nie ma sensu, mój mózg cały czas przypominał tego ukochanego kota a przecież tato też potrzebuje wsparcia! dlatego ta zmiana. Obecnie jestem na 1 tabletce Escitilu 10 mg i 10 mg paroxetyny, później docelowo będzie tylko paroxetyna. Oby mnie bardziej nie zamulił niż Escitil ale na mnie leki nie działają standardowo więc to co innych wycisza mnie pobudza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Abyssus napisał(a):

Ja podobnie miałem na sertralinie - lęków nie wyciszyła, ale samopoczucie i koncentracja dużo lepsze.

Czyli na paroxetynie  jesteś cały czas? Ja już jestem zniechęcona po 1 tabletce…nie wiem jakie ten lek ma plusy względem Escitalopramu. Moje obsesje to jest temat nie do ogarnięcia chyba…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, Zawieszony napisał(a):

Ja to miałem brałem paro 40 mg 1.5 roku

odkąd się pojawiło właśnie przy tej dawce nie zniknęło do dziś masakra z tym jest możliwe że dość znacznie osłabło i się do tego przyzwyczaiłem ale jednak. O ile się nie mylę wspomniałem o tym na forum. 

Były jakieś określone czasy kiedy to się pojawiało? W ciągu dnia np 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Zawieszony napisał(a):

Na początku co jakiś czas myślałem że przejdzie potem ciągle dzień i noc to bardziej taki pisk nie szum. 

Ja to mam cały czas od 2022 roku na Fevarinie się zaczęło, w obu uszach, nie przeszło do dziś. Laryngolog stwierdził uszkodzenie ucha wewnętrznego bez żadnych badań. Zostawiłam to, dużo osób to ma u niektórych nie przechodzi u innych przechodzi jak się odstawi leki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, Thaly napisał(a):

Jeszcze jedno pytanie, czy nastrój też podnosi patoksetyna dobrze czy porównywalnie do Escitalopramu? 

To zależy co jest powodem twojego obniżenia nastroju. Mi paroksetyna poprawiła każdy aspekt życia. Energię nastrój motywację. Tylko że powodem moich problemów był lęk. Jak paroksetyna zlikwidowała mój lęk czulem się o wiele lepiej. Byłem rozmowny zmotywowany bo chciałem robić rzeczy których wcześniej się bałem. Więc nie słuchaj że kogoś ze cię zmuli bo może być wręcz przeciwnie. Zależy wszystko jak zareagujesz na lek. 

1 minutę temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

To zależy co jest powodem twojego obniżenia nastroju. Mi paroksetyna poprawiła każdy aspekt życia. Energię nastrój motywację. Tylko że powodem moich problemów był lęk. Jak paroksetyna zlikwidowała mój lęk czulem się o wiele lepiej. Byłem rozmowny zmotywowany bo chciałem robić rzeczy których wcześniej się bałem. Więc nie słuchaj że kogoś ze cię zmuli bo może być wręcz przeciwnie. Zależy wszystko jak zareagujesz na lek. 

Ktoś ci napisze ze cię zmuli a ja temu zaprzecze no może być wręcz przeciwnie. Musisz sam spróbować i zobaczysz. W moim przypadku a próbowałem wielu ssri okazała się dużo lepsza niż escitalopram czy sertralina. Tylko fluo dawała mi lepszy nastrój 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.12.2025 o 19:47, shadow_no napisał(a):

I jak tam u Was nastrój i na jakiej dawce jesteście obecnie? Ja wróciłem do 10 i jest znośnie jeśli chodzi o lęk, ale jestem ciągle przymulony, śpiacy i często mam doła. Jak u Was?

miałem to samo, u wielu osób paroksetyna blokuje dopamine w korze przedczołowej i zamiast pomóc to nastrój siada i energia, chęć do działania :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, AnnoDomino34 napisał(a):

miałem to samo, u wielu osób paroksetyna blokuje dopamine w korze przedczołowej i zamiast pomóc to nastrój siada i energia, chęć do działania :(

Dlatego jak wychodzę z założenia, że jak w przypadku lęków jest bezkonkurencyjna w porównaniu do innych SSRI, tak jak już się człowiek pozbędzie lęków to jak najdalej od tego leku, bo ciężko cokolwiek robić dodatkowego jak się wiecznie nie ma energii i jest się zmulonym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catriona próbowałem wiele razy odstawić gdy "pozbyłem się lęków" ale po paru miesiącach zwykle jest come back z podwójną siłą i dochodzenie do siebie po włączeniu jej ponowne trwa od nowa kolejne miesiące. I znam osoby które miały identyczny schemat.

 

Lepiej jest jednak zejść na małe lub mikro dawki i wtedy "coś" da się robić bo energii trochę jest. A sam lek podtrzymuje nas przy względnie bezobjawowym życiu .Tylko że chciałoby się ciut więcej tej energii, bez narkotyków 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, shadow_no napisał(a):

@AnnoDomino34 ale bilans i tak jest dodatni jednak. Wszystkie skutki uboczne lepsze niż te fatalne stany lękowe brrrr

Ale ciekawy jestem czy można by coś "włączyć" żeby troche się doładować energią

no na pewno amisulpiryd i flupentiksol czyli leki dopaminowe, ale one przestają działac, szybko rośnie tolerka, ale poprawiają mocno motywację i dodają energii

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

@Catriona próbowałem wiele razy odstawić gdy "pozbyłem się lęków" ale po paru miesiącach zwykle jest come back z podwójną siłą i dochodzenie do siebie po włączeniu jej ponowne trwa od nowa kolejne miesiące. I znam osoby które miały identyczny schemat.

 

Lepiej jest jednak zejść na małe lub mikro dawki i wtedy "coś" da się robić bo energii trochę jest. A sam lek podtrzymuje nas przy względnie bezobjawowym życiu .Tylko że chciałoby się ciut więcej tej energii, bez narkotyków 

 

a te 10mg działa? tez myśle wrócić na ten lek w małej dawce , żeby nie muliło za mocno bo ta anhedonia była najgorsza . To prawda po odstawieniu leków często wszystko wraca z podwójna siła i pokornie wracałem do leków.. tylko powrót jest długotrwały i bolesny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, AnnoDomino34 napisał(a):

a te 10mg działa?

Tak, ale nie z "pełną mocą". To dawka która dla mnie jest prawie idealnym kompromisem między pozytywnym efektem na lęk, a skutkami ubocznymi. Na wyższych dawkach mam zbyt dużą zamułe i problemy w sferze seksualnej. A tu jest do przeżycia

 

56 minut temu, AnnoDomino34 napisał(a):

tylko powrót jest długotrwały i bolesny

Dlatego małe/mikrodawki chyba już muszą zostać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×