Skocz do zawartości
Nerwica.com

Niechciany prezent


KarinaMarina

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedyś w podstawówce mieliśmy mikołajki i wylosowała mnie taka dziewczynka która była biedna. Ogólnie gdy klasa otrzymała paczki ja wyciągnęłam swój prezent i zrobiło mi się przykro ale się uśmiechałam. Jakoś któryś chlopak wyśmiał mnie coś w stylu ,,podoba Ci się prezent od Pomidora?"*pomidor ksywa biednej koleżanki

Koleżanka chodziła do szkoły głodna, pachniało od niej nie za fajnie, nie radziła sobie z nauką, nikt z nią nie trzymał, każdy jej ubliżał, a w domu miała chyba patolke 

 

Wróciłam do domu ledwo wstrzymując płacz ale wybuchłam nim. Był to potwórnie tandetny prezent że sklepu ,,z badziewiem".

Czułam się z tym paskudnie, takie było to ckliwe, mdłe i żałosne jednocześnie. Z jednej strony bardzo tego nie chciałam ale jednocześnie było mi mega przykro bo przecież koleżanka pewnie chciała dobrze.

Trochę poczułam że biorąc to lituję się chociaż chciałam wyrzucić to po drodze do śmieci. Po prostu poczułam że otrzymałam niechciany prezent ale że była to brzydka niemowlę ruda lalka z porcelany w ubranku dla dzieci, wzięły mnie jakieś wyższe uczucia. Dziś pewnie ta lalka była by ok i spoko, ale wtedy tak nie czułam.Czułam że nikt by nie chciał takiego prezentu a głupio było mi wyrzucić ją bo była mała.

Nie jestem pewna ale mam jakiś problem z odrzucaniem w życiu.

 

Dziś jestem dorosła ale ostatnio były mikołajki firmowe. Mikołaj podawał mu paczkę z prezentem który już z daleka wyglądał na taki średnio fajny- dostałam sweter. Oczywiście uśmiech na twarzy ale chciało mi się płakać. Podczas wręczania swetra te same uczucia- chęć płaczu, ogromnego zawodu, obrzydzenia i niechęci. Po prostu chciałam uciec. Po imprezie w domu oczywiście odplakalam sytuację.

 

 

Totalnie nie umiem przyjmować prezentow-lepszych i gorszych. Nie o to przecież chodzi w dawaniu żeby się nachłapać tylko cieszyć się gestem. Co mogę z tym zrobić? Jak sobie pomoc? Jak to przetrawić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@KarinaMarina tu zapewne psycholog miałby dużo więcej do powiedzenia ale ja mogę powiedzieć o swoich odczuciach . Gdybym się nastawił , że dostanę fajny prezent i byłoby to dla mnie ważne , żeby dostać fajny prezent to wtedy zawód z kiepskiego prezentu na pewno by był . Jeśli się nastawię , że to jest tylko rzecz i nie ma dla mnie znaczenia jaka będzie bo sam mogę sobie kupić co będę chciał a to jest tylko gest i nikt nie musi się jakoś wyjątkowo starać , żeby mnie prezentem zadowolić to wtedy zawodu nie będzie . Czy tym prezentem miałbym się w jakiś sposób dowartościować .  Na pewno dziecku trudno się nie porównywać bo pewnie tak jesteśmy skonstruowani od młodych lat , że się porównujemy , dostrzegamy różnice i to też jest sposób uczenia się . Ale jak mamy jakiś tam wpływ na własne myślenie , to możemy przestać się porównywać i wtedy każdy prezent dany z szacunku będzie ok . Tak ja bym to widział . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ja się cieszę że nauczyłam dzieci że nie jest ważne co dostaniesz a ważny jest gest. I to że nie wolno wyśmiewać innych tylko dlatego że są biedni, brzydcy czy chorzy. Moje dzieci cieszą się nawet z głupiego cukierka i dziękują. 

Myślę że to wszystko jest kwestią tego czego oczekujesz. Ja niestety odbieram to trochę tak roszczeniowo, że chciała byś dostawać coś z górnej półki, i nie liczy się dla ciebie gest a towar. A w dawaniu prezentów nie chodzi tylko o to by dostać coś za kilka stów czy tysięcy, ale za sam gest, za pamięć. Ja chyba jestem jakaś inna bo potrafię się cieszyć z danego mi kwiatka zerwanego z łąki, z obrazka namalowanego przez dzieci, z uścisku czy z dobrego słowa. 

Może jest tak dlatego że jako dziecko byłam tam gdzie twoja koleżanka, czyli żyłam w biednej rodzinie i cieszyłam się gdy dostałam cokolwiek. Za to nieraz płakałam i czułam się odrzucona przez wszystkich ( w późniejszych latach) tylko dlatego że nie miałam kasy, nowych ubrań czy nie jeździłam na wycieczki bo moich rodziców nie było na to stać. Czytając Twój wpis zastanawiam się ile razy ktoś mógł się poczuć tak jak ty gdy dostał prezent ode mnie. Chociaż myślę że nie do końca te osoby czuły się źle, bo przede wszystkim były to trochę inne czasy, gdzie np cieszyliśmy się gdy dostaliśmy pomarańcze 🤪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@KarinaMarina, jak ja Cię dziewczyno rozumiem. Czytając Twój wpis przypominają mi się moje pierwsze mikołajki w szkole. Wiadomo, w wyborze prezentu dzieciom pomagali rodzice. Moi starali się, aby w prezencie była maskotka, jakieś fajne słodycze. A wtedy były czasy komuny, nie było wielkiego wyboru w sklepach, ale w ustalonej kwocie udało się coś wybrać. A co ja dostałam ? Same słodycze i to z takich najzwyklejszych. I też było mi przykro. Ale ja w tym widzę drugie dno. Nie chodzi o wartość prezentu, tylko o to, że ktoś nie postarał się. W twoim przypadku może faktycznie koleżanka była biedna, a chciała dobrze. Ale może jest Ci przykro, bo jak dajecie sobie prezenty w grupie i inni są zadowoleni, a Ty nie, to myślisz sobie, że Twój darczyńca nie postarał się, nie zależało mu, żeby sprawić Ci przyjemność. Ale czy to taki problem na imprezie firmowej ? A sweter zawsze się przyda 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. W zeszłym roku nie dostałem prezentu od dziewczyny (kilkunastoletni związek) bo nie wiedziała co mi kupić. Często kupowała mi kosmetyki.  Miałem ich wiele. Stąd jej trudność jak twierdzi. Nic nie dostałem:(

Ponadto zakupiłem słodycze dla jej dorosłych sióstr oraz matki. Tylko matka dała mi prezent. 

2. Od Mikołaja zwykle dostawałem słodycze.

 

W dniu 17.12.2022 o 22:56, KarinaMarina napisał:

Totalnie nie umiem przyjmować prezentow-lepszych i gorszych. Nie o to przecież chodzi w dawaniu żeby się nachłapać tylko cieszyć się gestem. Co mogę z tym zrobić? Jak sobie pomoc? Jak to przetrawić?

Myślę, że najważniejsze są uczucia. 

Z wiekiem łatwiej dostrzec najważniejsze rzeczy : przyjaźń, szczerość, rodzinę. 

Jakbyś się czuła gdyby bliska osoba nie była zadowolona z twojego prezentu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, tak to prawda chodzę na terapię i ogólnie to nie moja pierwsza. Idę do przodu ale małymi krokami. Wątki które tu poruszam pomagają mi w zrozumieniu jaki ja właściwie mam problem. Z czasem do nich wracam i dostrzegam to czego wcześniej nie widziałam. ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś czytałem , że mózg jest po to aby mieć zapisany obraz rzeczywistości w której się poruszamy , tak sobie myślę  , że jak mózg tworzy rzeczywistość w młodym wieku to jest ona mocno zafałszowana , później trudno mu zaakceptować różnice pomiędzy stanem faktycznym a stanem wyobrażonym , generuje dużo stresu bo ciagle mu się coś nie zgadza i musi się dużo napracować , żeby zapisać sobie nowe mamy rzeczywistości faktycznej . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×