Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

44 minuty temu, Catriona napisał(a):

Tylko że apap jest czystym paracetamolem 🙃 także mówisz o 2 dokładnie tych samych lekach 😆


dobrze.

W środowiskach medycznych coraz częściej słychać, że paracetamol powinien być na receptę - zawsze. Coraz więcej toksycznych uszkodzeń wątroby, bo ludzie bezmyślnie kupują 5 różnych leków np. w przypadku infekcji i nie patrzą że wszystkie te leki mimo różnych nazw handlowych mają paracetamol i kończy się oczekiwaniem na liście na przeszczep wątroby.
 

I każda osoba pracująca na toksykologii powie, że to, że paracetamol jest bez recepty, jest największym nieporozumieniem dzisiejszych czasów.

Ibuprom też nie jest idealny, bo np. mało kto wie, że u osób z nadciśnieniem i nie tylko ibuprofen może podwyższać ciśnienie. Nie mówię już o wrzodach żołądka i ryzyku krwawień z przewodu pokarmowego przy nadużywaniu. 
Także tak jak przy paracetamolu obrywa wątroba, tak przy ibuprofenie obrywa żołądek. A ludzie łykają jak cukierki bo przecież bez recepty, to bezpieczne. No nie.

No właśnie nie, też tak myślałam a jest paracetamol czysty i jest apap, coś innego ma w składzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Catriona napisał(a):

No nie. Apap to paracetamol, nawet na opakowaniu jest napisane pod nazwą handlową Paracetamolum.

 

Niektórzy uważają że odpowiednikiem paracetamolu jako paracetamolu jest ibuprom, a nie zawiera tyle samo paracetamolu czy podobnie, ja tego nie rozumiem. Co farmaceuta, lekarz, pielęgniarka inaczej twierdzą na temat tego leku. Ja po zastosowaniu tak uznałam, że apap jest w działaniu i smaku delikatniejszy nawet go rozpuściłam by sprawdzić a paracetamol czysty mocniejszy, ale lepiej działa i wydaje się mniej chemiczny jak dla mnie. Niby to samo niby, podobne a jednak nie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W internecie też różnie piszą.

Jak byłam w szpitalu to poprosiłam o paracetamol a pielęgniarka powiedziała, że ma Ibuprom i to jest to samo. Ja powiedziałam, że jak nie paracetamol to apap, a ona się upierała, że Ibuprom jest podobny jak paracetamol, apap słabszy. 

Tak czy inaczej jak mam coś brać na ból to wolę paracetamol czysty bez urozmaiceń w nazwach ; ) 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najprościej: sprawdzamy substancję czynną w ulotce lub na opakowaniu. Apap = paracetamol, Ibuprom = ibuprofen — to różne leki, więc nie są odpowiednikami. Zawsze trzeba weryfikować skład i dawki w ulotce. 

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja to wiem, ale dla niektórych wszystko i tak posiada paracetamol, zresztą jak się lek rozgryzie to czuć. Nie wiem dlaczego tak jest i od czego to zależne. Te wszystkie przeciwbólowe leki są do siebie podobne. 

Skoro można je łączyć to niektórzy widzą w nich zamiennik. 

A tak naprawdę skład i działanie jest inne.

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Melodiaa napisał(a):

Ja też tak mam jak zapomnę weneli. Moje obserwacje były słuszne. Zapomniałeś czy rzeczywiście odstawiłes?

Odstawiłem ze względów finansowych. Po prostu nie mam za co wykupić leków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W trakcie picia kawy, więc nie jest źle. Mam chwilę niedosytu kontaktu z ludźmi, ale niestety nie mam z kim pogadać/popisać. Pewnie za chwilę i tak mi przejdzie, więc nie ma co płakać z tego powodu xd
Miałem dziś nie brać Pregabaliny, ale bez niej cały dzień właściwie nic nie zrobię i będę chciał leżeć. A nie chcę się tak czuć. 

PS Czy pisząc na komputerze wiadomości i najeżdżając myszką na tekst tracicie ją z oczu? Tej mini białej kreseczki nie da się praktycznie dostrzec i irytuje to mocno 😅
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Nie żartuj nawet. Nie możesz od kogoś pożyczyć...wenela nie jest aż tak chyba droga. Leczenie to priorytet!!! Co z pracą choćby dorywcza?

Do wenli to jeszcze było w pakiecie kilka innych leków. Na raz 80zł. Z resztą i tak te wszystkie leki nic nie dawały. Pracę choćby dorywczą też sobie daruję. Jak pisałem - w końcu udało mi się poddać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Mic43 napisał(a):

Ale ta wenla to chyba jest jakaś tania, jak jeszcze na zniżkę. Jakbym wiedział, że na to przeznaczysz to bym Ci nawet blika puścił. 

Dziękuję, ale nie mogę brać od Ciebie kasy 

8 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Spadek nastroju masz spory...

Widocznie coś dawały a teraz lecisz w doł. Alko w tym wszystkim nie pomaga bo działa depresjogennie. Spróbuj skombinować kasę i wykup leki. Nie poddawaj się!!! Walcz!!!

Strasznie w dół poleciałem przez ostatni miesiąc. Co najmniej raz w tygodniu wizyta na SOR, albo szycie, albo zachlanie benzo, albo próba. O zadymach z policją i strażą miejską już nawet nie wspomnę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Jeżeli jest tak ciężko...nie myślałeś aby pójść na oddział. 

Czuję się strasznie "nie na miejscu". Jakbym był (znowu) nie tu gdzie powinienem. Myślałem że odcięcie się od przeszłości i wyjazd do miasta pełnego możliwości coś zmieni, ale znowu dzieje się tu to, to wszędzie indziej. A nawet gorzej. Do tego jeszcze różne poryte lęki. Niepicie to byłby dopiero początek długiej drogi...

Siedzę w tej przyczepie, z bratem schizofrenikiem i narkomanem, który nie chce się leczyć i co chwilę się rzuca. Nie wiem po co proponowałem mu wspólny wyjazd... Mam na Targówku kolegę, który bardzo mi pomaga, no ale też pijus...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś zakończyłem sezon. Zawody zakończone. Moja drużyna jest w tym roku na 3 miejscu w województwie.  

Medale, puchary, gratulacje. 

Stałem tam i tak pusto było. Wszyscy w emocjach a ja stoję jakby nic się nie wydarzyło. 

W myślach miałem gościa który na początku roku (jeden z zawodników) popełnił s.

Kiedy to u mnie zgaśnie to światło? 

Może już powinno.... niby obiecałem, że tego nie zrobię.... ale czy jest sens tak dalej.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Maat napisał(a):

@Fuji,jak dobrze, że tu z nami jesteś.

Nie jestem tego pewny. Chyba nie pasuję nigdzie. 

Nawet tu czuję się jak śmieć. Staram się trzymać. 

Nie chcę już tu was denerwować.

Może by zrobić referendum. 

Fuji powinien odejść czy też nie.

Ja tu tylko przeszkadzam.

Ostatnio boję się tu wchodzić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie powinni bardziej doceniać zdrowie i to że mają co do gęby włożyć, przynajmniej na tyle by nie mieć myśli samobójczych!!!😡

 

Zgadza się z tym że ludzie rzucają alkohol czy idą na terapię bo zaczynają się wstydzić za siebie. Skoro nie, to się nie wstydzą? Raczej pijany mózg czuje "jak im jest dobrze". Choćby nawet ktoś miał wciąż do alkoholu wracać, powinien też chodzić na detoks, i tak w kółko, inaczej chyba myśli że nie jest alkoholikiem?😔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×