Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zielona-welonka

Zainwestowalibyście w siebie?

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, shira123 napisał:

nie)  studia były bardzo trudne ale też bardzo ciekawe i rozwijające)  nadal się dokształcam, zrobiłam rok szkolenia z psychoterapii

To super, tylko podziwiać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.07.2022 o 14:40, acherontia styx napisał:

Ogólnie mając 19-20 lat wybierać czym się chce człowiek zajmować przez następnych 30 - 40 lat po skończeniu studiów to największa głupota jaką ludzkość wymyśliła ;) to tak moim zdaniem. 

 

Jest w tym pewna racja. Ja przetraciłem 5 lat na chodzenie na różne kierunki studiów, które rzucałem, bo lęki i depresja niestety tak brały górę, że po prostu nie dawałem sobie rady. No i też jakby dochodziło do mnie w trakcie studiów, że to jednak nie ta droga. Jednak wierzcie mi, że znacznie lepiej jest coś rzucić niż się z tym męczyć. Niektórzy nawet jak już wybiorą jakiś tam kierunek, to mówią "pouczę się te 3-4 lata i mam wyrąbane...". Też dużo zależy od tego jak to wszystko widzą rodzice, no bo w końcu oni też w tym uczestniczą, pomagając nam się utrzymać choćby finansowo w trakcie studiów. Znam jednak sporo "wiecznych" studentów, którzy pokończyli 2-3 kierunki i mimo to mając 30 parę lat dalej chcą się uczyć. Znam gościa co ukończył 3 kierunki humanistyczne - dziennikarstwo, muzykologię i historię, a teraz jest w policealnej szkole farmaceutycznej, gdzie się morduje z chemią i mu się to podoba widocznie. Niezłe combo przyznam, nigdy takiego nie widziałem jeszcze. No więc cóż, każdy ma inne chęci, inne możliwości itd. 

 

Myślę, że do podejmowania takich poważnych decyzji trzeba być przede wszystkim ustabilizowanym psychicznie. Bez tego ciężko jest podejmować racjonalne decyzje. Ja teraz mając 24 lata podjąłem najrozsądniejszą decyzję co do wyboru kierunku studiów, przemyślałem wszystkie "za i przeciw" i przewertowałem programy studiów kierunków mnie interesujących. Pierwotnie wahałem się między 3-4 kierunkami, ale musiałem wybrać jeden i wybrałem. Wszystkie z tych kierunków dotyczyły medycyny. 

Edytowane przez MarekWawka01

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 13.07.2022 o 21:36, zielona-welonka napisał:

Moje pytanie brzmi poszlibyście, zainwestowalibyście czas by iść na studia zaoczne po 35 roku życia?

Administracja czy prawo?

Tak:-) Warto wykorzystać to jak najlepiej:-)

Powodzenia i miłego dnia:-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam 33 lata i ide teraz tak jakby na dwa kierunki studiow... uwazam ze studiowanie to nie tylko inwestycja w siebie ale tez swietna zabawa i poznawanie nowych ludzi a to tez potrafii czlowieka rozwinac ;)

Edytowane przez Pawel.770

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.07.2022 o 16:08, Pawel.770 napisał:

Mam 33 lata i ide teraz tak jakby na dwa kierunki studiow... uwazam ze studiowanie to nie tylko inwestycja w siebie ale tez swietna zabawa i poznawanie nowych ludzi a to tez potrafii czlowieka rozwinac ;)

O to wielki podziw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiam się teraz, bo mam do wyboru uczelnie państwową i niepaństwową, aby studiować prawo, którą uczelnię bycie wybrali?

Uczelnia państwowa niestety przyjmuje prawie 400 osób, więc na bank będą robić odsiecz na I roku to może lepiej iść na te niepaństwowe gdzie może jest lżej?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, zielona-welonka napisał:

Zastanawiam się teraz, bo mam do wyboru uczelnie państwową i niepaństwową, aby studiować prawo, którą uczelnię bycie wybrali?

Uczelnia państwowa niestety przyjmuje prawie 400 osób, więc na bank będą robić odsiecz na I roku to może lepiej iść na te niepaństwowe gdzie może jest lżej?

 

Jakbym miała do wyboru płacić a nie płacić to wolałabym nie płacić 😅 czyli państwową. Pierwszy rok na wszystkich kierunkach weryfikuje ludzi, nie ważne czy to prawo czy inny kierunek. A jak komuś zależy to i tak się utrzyma na studiach.

Edytowane przez acherontia styx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.09.2022 o 18:41, zielona-welonka napisał:

Zastanawiam się teraz, bo mam do wyboru uczelnie państwową i niepaństwową, aby studiować prawo, którą uczelnię bycie wybrali?

Uczelnia państwowa niestety przyjmuje prawie 400 osób, więc na bank będą robić odsiecz na I roku to może lepiej iść na te niepaństwowe gdzie może jest lżej?

 

Nie zawsze tak jest, że prywatna uczelnia kształci lepiej. Radzę przejrzeć strony owych uczelni, programy studiów. Nie radzę sugerować się opiniami studentów, bowiem te "opinie" nieraz żeby je zrozumieć, to trzeba przepuścić przez filtr, bo każdy będzie miał punkt widzenia. Swoją drogą, jako osoba studiująca 3 różne kierunki na 3 różnych uczelniach (przerwane po pierwszym roku), mogę powiedzieć, że studenci (w szczególności pierwszoroczniaki) są bardzo roszczeniowi względem wykładowców. Oczywiście co poniektórych rozumiem, że niektórych profesorów po prostu w ogóle nie da się słuchać, ale studiowanie moi mili nie polega na tym, że jak w szkole wszystko będziesz miał wytłumaczone i wyłożone pięknie jak na tacy, byle byś zrozumiał, tylko polega to na tym, że musisz sam zdobywać wiedzę, dowiadywać się itd. nie tylko z wykładów, ale też innych źródeł, bo jako dorosła osoba uczysz się dla siebie, a nie dla tego, żeby wykładowca miał co robić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W dniu 21.09.2022 o 19:18, MarekWawka01 napisał:

 

Nie zawsze tak jest, że prywatna uczelnia kształci lepiej. Radzę przejrzeć strony owych uczelni, programy studiów. Nie radzę sugerować się opiniami studentów, bowiem te "opinie" nieraz żeby je zrozumieć, to trzeba przepuścić przez filtr, bo każdy będzie miał punkt widzenia. Swoją drogą, jako osoba studiująca 3 różne kierunki na 3 różnych uczelniach (przerwane po pierwszym roku), mogę powiedzieć, że studenci (w szczególności pierwszoroczniaki) są bardzo roszczeniowi względem wykładowców. Oczywiście co poniektórych rozumiem, że niektórych profesorów po prostu w ogóle nie da się słuchać, ale studiowanie moi mili nie polega na tym, że jak w szkole wszystko będziesz miał wytłumaczone i wyłożone pięknie jak na tacy, byle byś zrozumiał, tylko polega to na tym, że musisz sam zdobywać wiedzę, dowiadywać się itd. nie tylko z wykładów, ale też innych źródeł, bo jako dorosła osoba uczysz się dla siebie, a nie dla tego, żeby wykładowca miał co robić. 

 

Opiniami to się nie przejmuję, nawet trudno je poszukać, a poza tym wiadomo, że jest jak jest tak jak napisałeś.

Programy studiów chyba muszą być takie same nie? Po jest jakaś podstawa?

Przeważnie są te same przedmioty, wiadomo każda uczelnia ma jakieś "zapchaj dziury. Z tego co chyba na razie zauważyłam to na państwowej są zajęcia co TYDZIEŃ, czasem i w piątki. Czyli sporo jest zajęć, po prywatne na ogół mają co dwa tygodnie i jakoś mniej się wydaje. Oczywiście patrząc jak nawet na państwowych są grupy to i tak wykłady są co tydzień. Nie wiem czy to cieszyć się z większej ilości czy właśnie nie.

Mam jakoś z tyłu głowy czy może jednak nie powinnam pchać się na państwową, bo za stara jestem, bo dobrze po 30tce.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, że was tak tu męczę, ale nie mam komu się poradzić, a mnie to naprawdę męczy.

Jestem w stanie jakim jestem, ale spowodowane to jest zaczynam uważać tym, że siedzę w domu, nigdzie nie wychodze i ba nawet dawno tego nie robiłam.

Teraz tez przebywam na długim zwolnieniu z uwagi na operacje, lecz lekarz stwierdził, że wykłady to nie problem.

No i teraz czy isc na te studia czy właśnie może one mnie jakoś zmotywują niż to siedzenie i spanie w domu czy wręcz przeciwnie?

Ja nie mam 20 lat bym mogła tez id tak przełożyć na przyszły rok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zielona-welonka jeśli chcesz potraktować te studia nie tylko jako okazję do podwyższenia kwalifikacji, ale też jako terapię - to nie czekaj, po prostu idź na nie. człowiek inaczej funkcjonuje jak ma coś do zrobienia, musi wyjść z domu, skupia myśli na czym innym jak swoje "bidy". Byle tylko studia nie stały się kolejnym problemem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Dryagan napisał:

@zielona-welonka jeśli chcesz potraktować te studia nie tylko jako okazję do podwyższenia kwalifikacji, ale też jako terapię - to nie czekaj, po prostu idź na nie. człowiek inaczej funkcjonuje jak ma coś do zrobienia, musi wyjść z domu, skupia myśli na czym innym jak swoje "bidy". Byle tylko studia nie stały się kolejnym problemem. 

Dziękuję za miłe słowa.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×