Skocz do zawartości
Nerwica.com

zadajesz pytanie


jaaa

Rekomendowane odpowiedzi

w chwili obecny wyuczony zawód to MAMA - to wbrew pozorom nie taka łatwa praca. no i 365 dniw roku 24/7 (skonczylam liceum ekonomiczne.... ale egzaminu zawodowego nie mam, nigdy mnie ekonomia nie kręciła, poszłam tam po to żeby nie miec fizyki biologii i chemii :mrgreen: )

 

a jaka jest twoja wymarzona praca?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skończyć studia, zrobić:

-magistra

-prawojazdy

-kurs pedagogiczny

Wyprowadzić się od rodziców, znaleźć dobrą pracę - narazie tyle :mrgreen:

 

Czego dokonałeś przez ostatnie 5 lat?

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skończyłam w końcu liceum, zdałam mature, zrobiłam prawojazdy, skończyłam kurs stylistki paznokci, znalazłam miłość mojego życia :))), w tamte wakacje wyjechałam na tydzień na Mazury (pierwszy raz od 5 lat ruszyłam się poza granice mojego miasta) no i założyłam własną działalność gospodarczą :))) Mam nadzieje, że jeszcze wiele dokonań przedemną

 

 

A Ty???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 lat temu miałem 19 lat i do tego czasu hmm

- zarabiałem(co roku inny samochód :D ) i w jakims sensie sie usamodzielniłem

-podniosłem 2 stopnie w swojej ulubionej wschodniej sztuce walki aikido(pózno zacząłem)

-poradziłem sobie za granicą bedąc w obozie pracy i uciekajac z tamtad spalismy tydzien na lotnisku(ostatnie 2 dni praktycznie bez jedzenia) ze szczesliwym zakonczeniem i powrotem do polski

-dostałem sie na renomowaną uczelnie(niestety brak ukonczenia :? )

-mam kilka przyjaciół z którymi jestem na dobre i na złe (bezcenne)

ciezko tak pisac ale dobre pytanie

 

a ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W ciągu ostatnich 5 lat:

- wyszłam za mąż

- rozwiodłam się (no cóż...)

- skończyłam studia

- zmieniłam pracę na lepszą

- przeprowadzałam się 3 razy aż w końcu doczekałam się własnego mieszkania

- zrozumiałam, że każda porażka jest mimo wszystko krokiem do przodu

 

Wierzysz, że życiem kieruje przypadek, przeznaczenie czy wolna wola?

Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeznaczenie na które składa się mieszanka przypadków i wolnej woli :mrgreen:

Twoja ulubiona pozycja do spania to?

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe, to już było i znowu wypada na mnie - pizza

 

Czego nie byłabyś/byłbyś w stanie zjeść?

Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

 

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

baardzo często . śpie razem z mlodszym synem. aczkolwiek często tez zdarza sie tak , ze im bardziej "szykuje sie" do tej drzemki to tym czesciej o niej zapominam, bo zajme sie jakimis rzeczami. a potem w ostatniej chwili przypominam sobie, klade sie i wtedy maly sie budzi a ja do konca dnia chodze kołowata.

 

o której chodzisz spac?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zwykle około 23-24.

 

Do której lubisz sobie pospać?

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie. czuję się świetnie w swoim ciele ale nauczyłam się tego,żeby akceptować siebie w pełni i zajęło mi to parę lat.

dlaczego nie czujesz się dobrze w swoim ciele?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×