Skocz do zawartości
Nerwica.com

Potrzebuję wsparcia!


xBlackCatx

Rekomendowane odpowiedzi

Hej wszystkim. Wczoraj oficjalnie zdiagnozowano u mnie nerwicę. Jak się okazało zachorowałam już jakiś czas temu, ale dopiero w połowie sierpnia zaczęły mi bardzo doskwierać różne objawy somatyczne. Byłam u dwóch neurologów, ortopedy i innych lekarzy i w końcu skończyłam u psychiatry. Dzisiaj wzięłam pierwszą tabletkę i podobno muszę poczekać na jej działanie kilka tygodni. Jak sobie poradzić do tego czasu? Wczoraj po powrocie od neurologa i psychiatry było dużo lepiej, wręcz wspaniale, wszystko przeszło, a dzisiaj katastrofa. W pracy miałam jakiś atak, najpierw pół dnia było mi niedobrze, bałam się, że zwymiotuję, ale przeszło i nadeszło gorsze. Zdretwiała mi cała noga łącznie z pośladkiem, pojawiły się po raz pierwszy igiełki (uczucie jakbym w niektórych miejscach na nogach i tyłku poparzyła się pokrzywą). To mnie najbardziej przestraszyło - nie wiedziałam, że to może być objaw nerwicy. Próbowałam to rozchodzić, ale nie pomagało, uciekłam więc z pracy do domu przed czasem. Weszłam do domu, położyłam się i jest o niebo lepiej. Nie wiem jak wytrzymać kolejne ataki, żeby nie robić takich scen w pracy. Większość objawów nasila mi się właśnie w pracy, a dodam, że lubię swoją pracę, więc nie wiem skąd tak duże lęki właśnie tam i jak sobie z nimi radzić. Wtedy zaczyna się też panika i myśli, że lekarze się pomylili, że nie zbadali mnie dokładnie i, że zaraz stracę nogę. Z dnia na dzień bywa gorzej (głównie najgorsze objawy pojawiają mi się w piątki, ale cała reszta tygodnia też jest słaba) od dwóch dni budzę się nad ranem i nie mogę spać, gdzie zawsze spałam jak zabita. Neurolog kazał mi się nie poddawać, brać leki i przestać się zadręczać, ale nie potrafię. Jak było u Was? Potrzebuje wsparcia, nikt z mojego otoczenia nigdy nie leczył się na nerwicę, nie mam z kim o tym porozmawiać, samej jest mi z tym wszystkim strasznie źle, nie wiem, czy do końca akceptuje w ogóle to, że to jest właśnie ta choroba, ciągle nie chce mi się w to wierzyć, mimo, że i psychiatra i neurolog po badaniu stwierdzili, że mam wręcz książkowe objawy tej choroby. Pomóżcie :c

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@xBlackCatx hejka 🙂 Początkowe tygodnie brania leków to jest koszmar - niestety jedyna opcja, to to przetrwać. Ja miałam takie bardziej fizyczne, grypopodobne objawy, bolały mnie różne części ciała.... Potem wjechały lęki, po kilku tygodniach, miałam wrażenie, że te leki to nie zadziałają wcale. I zadziałały. Aż z rozpędu wpadłam w lekką hipomanię :P Więc daj sobie na luz, postaraj się więcej odpoczywać, może dasz radę częściowo zrzucić swoje obowiązki na inne osoby? Wiadomo, że trudno się do tego przyznać, ale może masz jakąś fajną koleżankę w pracy, która będzie Cię wspierać? Ludzie są mało cierpliwi jeśli chodzi o choroby psychiczne, ale może jak kogoś uprzedzisz, że będziesz zwłokami przez kolejne 2-4 tygodnie, to spotka się to ze zrozumieniem? 🙂 Zastanów się, jakie są Twoje potrzeby na ten moment 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, kasztaniarz napisał:

Według mojej wiedzy, to nie ma już czegoś takiego jak nerwica. 

No mnie uświadomił na pierwszym spotkaniu psycholog, że nie ma czegoś takiego jak nerwica, mówi się zaburzenia lękowe. I tak nie wiedział, jak to leczyć :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×