Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam mam prawdopodobnie nerwice lekowa ciagly strach nie pokoj , oslabienie , tachycardia, sennosc, strach przed wyjsciem z domu sama nawet na zakupy gdyz zaraz mam problemy z oddychaniem mocne uderzenia serca az mi je blokuje :( bralam tyle lekow pd psychiatry zadne nie dawaly poprawy lecz doprowadzaly do omdlen I musialam odstawiac od msc mam zomiren 0.5 trzy razy dnia po pol table. A od trzech dni mam Mozarin 10 . Ale nie dam rady go jesc mdleje poprostu po nim dzwonilam do swojej psychiatry mowila ze musze do neurologa poniewaz wszystkie juz leki mi.dala I jest coraz gorzej nie daje juz rady mam dwojke wapanialych dzieci chcialabym zyc jak kiedy:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jest tutaj ktos z podobnymi objawami :( ja juz nie daje rady boje sie nawet jesc spacerow jazdy autem wszystkiego :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałaś nad całkowitą zmianą psychiatry? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak I robilam już to niestety. Nikt nie jest w stanie mi pomoc :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Cassidy napisał:

Myślałaś nad całkowitą zmianą psychiatry? 

Już zmienialam dostalam wszystkie mozliwe leki niestety zadne mi nie pomagaja tylko skutki uboczne doprowadzaja ze laduje na izbie przyjec :( biore tylko zomiren 0.5 trzy razy dnia po pol tabl jedynie one nie wywoluja jakis strasznych ubocznych skutkow nie jestem w stanie przyjmowac lekow typpwych ktore zwalczaja depresje czy nerwice lekowa . Ciagly strach drzenie problemy z jedzeniem ospalosc slabosc mnie zabija nie potrafie funkcjonowac :( a o wyjsciu z domu typu wyjscie na zakupy przyprawia mnie o taka straszna panike ze nie wyjde boje sie ze zemdleje upadne :( cala sie trzese :( psychiatra stwierdzila ze moge miec uczulenie na te leki z tej grupy I byc moze podloze jest w neurologi :( duzo przeszlam kiedys rozwod bicie mnie dostalam kilka razy w glowe lecz zadnych objawow nie mialam typu wymioty lub omdlenia . Sama niewiem mecze sie z tym od okolo 3 lat mnustwo lekow badan schudlam 6 kilo wciagu pol roku :( slablam wiec seria badan I wszystko w porzadku badanie holderem wykazalo tachykardie ale jade od kilku lat na propranolu 10. Dwa razy dnia by serce uspokajac lecz zero poprawy :( co ja mam zrobic czy ktos mial ma podobnie??? Czy zomiren mi pomoze ??.biore go dopiero miesiac :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli nic nie pomaga to może problem tkwi na polu duchowym, spróbuj przez tydzień odmawiać różaniec. Mi to pomaga, wycisza mnie i umacnia. Co i jak masz dobrze opisane na www.kecharitomene.5v.pl. Trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

,a zdajesz sobie sprawę ,że on SILNIE uzależnia ? nic ci nie pomoże w długoterminowym braniu ,a jedynie pogorszy o ile już tego nie zrobił .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że w tak trudnym stanie najlepiej byłoby się dostać do szpitala lub do jakiejś placówki, gdzie odbywa się codzienna terapia leczenia nerwic na miejscu, z noclegiem itd. Powinnaś być w stałym kontakcie z terapeutami, psychiatrami. Zapytaj o taką możliwość swojego lekarza, jeśli nie psychiatrę, to nawet rodzinnego, może będzie coś wiedział.

 

Tak w ogóle to co robisz w życiu? Chyba nie pracujesz w takim stanie? Uczysz się? Mieszkasz z rodziną? 27 to Twój wiek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim układzie tylko oddział leczenia nerwic Cię ratuje, w domu nie dasz rady i tylko będziesz sobie przedłużać cierpienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, zduszonyszept napisał:

Wydaje mi się, że w tak trudnym stanie najlepiej byłoby się dostać do szpitala lub do jakiejś placówki, gdzie odbywa się codzienna terapia leczenia nerwic na miejscu, z noclegiem itd. Powinnaś być w stałym kontakcie z terapeutami, psychiatrami. Zapytaj o taką możliwość swojego lekarza, jeśli nie psychiatrę, to nawet rodzinnego, może będzie coś wiedział.

 

Tak w ogóle to co robisz w życiu? Chyba nie pracujesz w takim stanie? Uczysz się? Mieszkasz z rodziną? 27 to Twój wiek?

Mam meza I dwojke dzieci w wieku 17 lat urodzilam pierwsze dziecko mialam meza ktory mmnie bil ponizal bylam silna uwolnilam sie teraz jestem w kolejnym zwiazku mam zdrugiego malzenstwa coreczke wszystko bylo ok I zdrowie samopoczucie rok po porodzie zaczelam miewac omdlenia skoki cisnienia tetna okazalo sie ze to nerwica lekowa nie mam mysli samobujczych nie miewam agresji tylko lek o dzieci bliskich o siebie o to ze zaraz upadne znowu zaslabne albo dziecko np sie wywruci cos sobie zrobi takie glupie mysli . Pracowalam jakies poltora roku temu wlasnie praca pracownicy mnie dobili od tamtej pory jestem wrakiem :( nie pracuje zajmuje sie domem dziecmi . Najtrudniej bylo mi gdy musialam siasc sama w auto z coreczka zawiesc odebrac syna ze szkoly wpadalam w panike bo jestem sama a jak upadne strace przytomnosc I odrazu panika staralam sie o tym nie myslec bez skutku . Teraz sa wakacje wiec siedze z dziecmi na podwurku nie wychodze sama z nimi po za nie bo sie boje :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, yahoo35 napisał:

W takim układzie tylko oddział leczenia nerwic Cię ratuje, w domu nie dasz rady i tylko będziesz sobie przedłużać cierpienie.

Psychiatra nie, chce bym tam szla boji sie o mnie nie uwaza bym sie nadawala ale ja sama sie boje :( otoczenia co sobie pomysla ze odrazu stuknieta psychiczna itp nikt nie rozumie ze nerwica lekowa u mnie nie jest czyms takim by komus zagrazac :( Ja poprostu nie potrafie zyc miec energie cieszyc sie z malych rzeczy wszystko mnie smuci zaraz sie martwie o wszystkich przezywam widze ze ktos cierpi itp ja przezywam to cala soba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, picziklaki napisał:

,a zdajesz sobie sprawę ,że on SILNIE uzależnia ? nic ci nie pomoże w długoterminowym braniu ,a jedynie pogorszy o ile już tego nie zrobił .

Tak wiem psychiatra tez ale dala mi go bo dodatkowo mam lekowstret czyli strach przed lekami I po kazdym wydaje mi sie ze cos mi jest a zomiren mial mi pokonac to glowne ogniwo strachu ale niestety .... biore go po pol tabsa 3 razy dnia napewno mam wiekszy apetyt co to mnie cieszy troszku chwilowo da wyciszenie ale to nie to :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, rafiquee napisał:

Jeżeli nic nie pomaga to może problem tkwi na polu duchowym, spróbuj przez tydzień odmawiać różaniec. Mi to pomaga, wycisza mnie i umacnia. Co i jak masz dobrze opisane na www.kecharitomene.5v.pl. Trzymaj się.

Dziekuje wczesniej chodzilam do kosciola teraz nie dam rady :( syn w maju ma komunie jezu jak ja dam rady :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Modlić możesz się wszędzie i za co uważasz. Pomodlę się za Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, rafiquee napisał:

Modlić możesz się wszędzie i za co uważasz. Pomodlę się za Ciebie.

Dziekuje ❤️ calym sercem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu Saturday, July 06, 2019 o 17:28, Zalamana 27 napisał:

Dziekuje wczesniej chodzilam do kosciola teraz nie dam rady :( syn w maju ma komunie jezu jak ja dam rady :(

Baclofen Pregabalina gabapentyna 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętajmy nie poddawac się jest najważniejsze to nasze ciało nasz umysł nasze decyzje wiem ze łatwo tak mówić ale jak nie będziemy myslec pozytywnie to będzie źle. Musimy wziąć się w garść i do przodu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak samo mialam jak ty autorko.dluga terapia jest najwazniejsza.polecamoddzial dzienny w szpitalu i nie masz sie czego wstydzic.tez sie kiedys wstydzilam a teraz widze ze nie ma czego.mnie bardzo pomogli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim musisz pójść na terapię poznawczo-behawioralną...widać, że nakręcasz swoje lęki, terapia pomoże Ci przestać to robic. Ja również mam nerwicę, jednak postanowiłam nie brać żadnych leków bo bałam się uzależnienia itp..., jedynie terapia.. i są efekty, wszystko jest w naszej głowie, obserwowanie swoich objawów to jest najgorsze co możesz robić bo tym strachem karmisz tego potworka...wiem co czujesz bo jeszcze rok temu przechodziłam to samo...pomódl się o siłę i cierpliwość bo to trochę trwa, ale gwarantuje Ci że warto! Trzymam za Ciebie kciuki!:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×