Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
emikado

Dziecięca prostytucja w przedwojennej Polsce i teraz.

Rekomendowane odpowiedzi

W Warszawie najtańsze prostytutki, zwane chustkowymi, liczyły sobie złoty pięćdziesiąt, może dwa złote. Dziewczyny z Mławy były gotowe oddać się choćby za 50 groszy. Za tę cenę mogły sobie później kupić litr mleka albo trzy kurze jajka.

 

czytaj:

https://twojahistoria.pl/2018/05/09/dziecieca-prostytucja-w-przedwojennej-polsce

 

 

 

Co się zmieniło? Chyba tylko to, że obecnie puszcza się za kasę raczej więcej nastolatek i troszkę więcej za to biorą , niż cenę litra mleka. Wszyscy chyba słyszeli o galeriankach, tyle, że teraz nie polują w galeriach, a grasują po necie w poszukiwaniu klientów.

 

O tym głośno się nie mówi, ale czasem "pęknie" jakiś "klubik", gdzie z rąk stręczycieli uwalniana jest nawet ponad setka dzieci z jednego miejsca. Takich farm z ofertą seksu z dziećmi powstaje widocznie coraz więcej. Czyli popyt jest coraz większy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
....

Co się zmieniło? Chyba tylko to, że obecnie puszcza się za kasę raczej więcej nastolatek i troszkę więcej za to biorą , niż cenę litra mleka. Wszyscy chyba słyszeli o galeriankach, tyle, że teraz nie polują w galeriach, a grasują po necie w poszukiwaniu klientów.

 

O tym głośno się nie mówi, ale czasem "pęknie" jakiś "klubik", gdzie z rąk stręczycieli uwalniana jest nawet ponad setka dzieci z jednego miejsca. Takich farm z ofertą seksu z dziećmi powstaje widocznie coraz więcej. Czyli popyt jest coraz większy...

Kolejny urban legend.

Na jakiej podstawie (skąd te dane): "...obecnie puszcza się za kasę raczej więcej nastolatek..."?

Puszcza się zdecydowanie mniej, bo mają co jeść.

Galerianki to wytwór wyobraźni ARTYSTY, nie raport z badań socjologicznych.

Dlaczego niby "O tym głośno się nie mówi..."?

Podaj przykłady " gdzie z rąk stręczycieli uwalniana jest nawet ponad setka dzieci z jednego miejsca.." i nie w Burkina Faso,czy San Escobar.

Sam sobie przeczysz, bo albo "...grasują po necie...", albo "farm z ofertą seksu z dziećmi powstaje widocznie coraz więcej" - to w końcu jak?

Beznadzieja.

Zajmij się "chemitrails" - temat równie pasjonujący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Puszcza się zdecydowanie mniej, bo mają co jeść.

Srajfony i szafiarskie szmatki tanie nie są.

 

Galerianki to wytwór wyobraźni ARTYSTY

Przerysowane - trochę tak, wytwór - Nie. Tyle, że nie o galerie handlowe chodziło.

nie raport z badań socjologicznych

Tak samo można powiedzieć o socjologi, że to pseudonauka.

Dlaczego niby "O tym głośno się nie mówi..."?

Bo taki jest przykaz. W necie już trudno dobre info znaleźć, bo to nie książka, która wydrukowana leży na półce i jej treść nie zmienia się i przez 50 lat. Tak, więc jak sobie czegoś nie zachowasz to znika, albo zostaje zmienione. Nawet Stephen Hawking został raz zaproszony na pewną wysepkę przez bodajże Podestę i jego kolesi, ale to bardziej po to, żeby jego osobą rozpiąć sobie swego rodzaju parasol ochronny. Wysepka słynie właśnie z tego rodzaju uciech cielesnych dla majętnych, decydenckich ludzi.

 

 

Gdzie można znaleźć nastolatki dające dupy? Pierwsze lepsze miejsce to np. oglaszamy24.pl, ale nawet na gg. Wszędzie.

Gdzie ostatnio padła tak duża farma małych dzieci? USA. Na www raczej nic nie znajdziesz, nadal tylko IRC, ale tak było zawsze.

 

Zajmij się "chemitrails" - temat równie pasjonujący.

Piotr, tak? My się umawialiśmy, że nie wchodzimy sobie w drogę, pamiętasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te galerianki to podobno tylko legenda na potrzeby filmu. Owszem gdzieś może do takich sytuacji dochodziło, ale nie było to żadnym nawet średnio masowym zjawiskiem. A przez srajfony, komputery, gry itd w rozwiniętych krajach np USA średnia wieku inicjacji seksualne wzrosła o 2 lata od lat 90 tych, bo wiele dzieciaków przedkłada świat wirtualny nad świat realny, albo masturbuje się przy łatwo dostępnym porno. Nie przypadkiem najpóźniej seks zaczynają uprawiać mieszkańcy Chin i Japonii a najwcześniejsze gdzieś tam w buszu i dżungli bez internetu i gier.

Ogólnie kiedyś dużo więcej osób korzystało z prostytucji, powodów jest wiele od tego że wtedy było ciężej o pozamałżeński seks, nie było tak łatwego dostępu do porno, co najwyżej były jakieś gazetki a skończywszy na ogólnie mniejszej ilości rozrywek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porno z dorosłymi to lubię,nigdy nie widziałem żadnej galerianki.Zresztą ja gustuję w 3o,40 a nie w 13,15

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, nie chodziło o galerie handlowe, a po prostu dworce. Teraz wszystko jest w necie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NN4V, pamiętasz czasy lat dziewięćdziesiątych jak net był dostępny praktycznie tylko poprzez uczelnie wyższe? Jeszcze wtedy kafajek internetowych nie było, a o necie w domu można było raczej zapomnieć, bo masa ludzi nie miała gniazdek do telefonu stacjonarnego. Wtedy nikt tego w necie nie pilnował i można było znaleźć wszystko. Chcesz być terrorystą? - proszę bardzo, masa poradników o tworzeniu ładunków wybuchowych. Phreaking, hacking - no wtedy to była łatwizna i kto się tym interesował to pierwsze co robił podpierdalał budkę telefoniczną. Produkcja prochów? - pikuś. FAQ to było coś! a na dyskietce mieściła się masa treści.

 

Teraz jak chcesz coś znaleźć to bez Tora ani rusz. Nawet na IRCa jawnie się nie wchodzi. W ogólnym necie nic konkretnego nie ma i nie będzie, bo jest sukcesywnie czyszczony. Nawet blogerzy mają "zaszczyt" poznawać seryjnego samobójcę. Ludzie boją się po prostu gadać, więc nie oczekuj źródeł i konkretów.

Leper też co usłyszał to chodził i gadał? i co? W większości miał racje, a jak skończył to chyba każdy wie. Nawet Wyborcza, która kiedyś słynęła z podnoszenia "ciekawych" tematów, obecnie jakoś do tego się nie pali. Chcesz coś wiedzieć to se szukaj sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carlosbueno, nie chodziło o galerie handlowe, a po prostu dworce. Teraz wszystko jest w necie.

Bardzo chodziło mi o to że ludzie uważają dzisiejszą młodzież za totalnie zepsutą, wyuzdaną seksualnie itd, podczas gdy kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu było w sumie podobnie tylko nie umawiano się przez neta i ogólnie mniej się że tak powiem obnoszono. Do tego dziś np taką 16 latkę uważa się za dziecko a kiedyś to był już materiał na żonę. Mam wrażenie nawet że kiedyś takie żony bardziej przymykały oko na to że mąż idzie se na panienki, dziś w dobie równouprawnienia jest to mniej akceptowalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, na wsiach był taki zwyczaj, że, gdy dziewczyna miała już te około 14-15 lat - czyli na wydaniu, to wystawiano jej siennik do tzw. sieni i wtedy adorator mógł ją tam w spokoju bzykać, a jak zaciążyła to się z nim chajtała. Proste? Proste. Tylko wtedy było się ze sobą całe życie, a nie jakieś dwa-trzy lata po ślubie jak teraz. Tak samo jak kiedyś tak i teraz pieprzą się wczesne nastolatki. Jednak myślę, że teraz robią to częściej za hajs i z byle kim.

 

carlosbueno testujesz różne serwisy to może weź przetestuj sobie teraz datezone :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

emikado, To chyba stricte sex randki te datezone pewnie jeszcze za kasę , raczej mnie to nie interesuje. No i żaden ze mnie tester serwisów, byłem może na 3-ech w ciągu 10 lat z zerową skutecznością. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czytam i myślę, że to zbyt obszerny temat by wypowiadać się w nim obierając jakąś stronę lub spróbować ogarnąć go w całości w kilku zdaniach. prostytucja była, jest i będzie i to chyba jedyna pewna rzecz do której nie potrzeba badań by ją stwierdzić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odkryto miejsce przetrzymywania i gwałtów na dzieciach.

W Tuscon na terenie fabryki cementu należącej do rodziny Rothschild. Przed chwilą, w tej samej okolicy na pustyni znaleziono rozkładające się szczątki dziecka.

https://twitter.com/hashtag/operationbackyardbrawl

Cytat

Zaczęło się od tego, że na terenie fabryki cementu firmy Cemex w Tuscon odkryto w krzakach dziwne obozowisko bezdomnych. Sami bezdomni mówili, że nigdy nie byli w tym obozowisku, co więcej nie wiedzieli, że takie istnieje. W obozowisku znajdowały się zabawki, lalki, kocyki łóżeczka dziecięce. Na pniach drzew poprzybijane i powiązane sznury ze śladami krwi. W ziemi wykopane bunkry z włazami tak małymi że tylko dziecko się zmieści. Policja w Tuscon była na miejscu, stwierdzając, że jest to zwykłe obozowisko bezdomnych... Ludzie więc na własną rękę powynajmowali detektywów i zaczeli drążyć temat. Ciekawym zbiegiem okoliczności jest fakt że burmistrzem Tuscon jest Jonathan Rothschild a włascicielem firmy Cemex jest Linda Rothschild. Ludzie zaczeli łączyć fakty, drążyć i okazuje się że firma Cemex jest jednym z głównych darczyńców Clinton Foundation której pracownicy zostali skazani za handel ludźmi. Wraz z tą fundacją firma ta pomagała usuwać skutki trzeńsienia ziemi na Haiti. (220 000 zabitych i zaginionych, z czego 1/3 to dzieci)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×