Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
tizziano

Pschychoterapia a branie leków

Rekomendowane odpowiedzi

Pisze bo mam ogromny problem. Otóż po liku sesjach wstępnych moja psychoterapeutka stwierdziła, iż żeby przerobić dobrze terapię musiałbym odstawić leki...bo tylko bez leków przyjdę w takim stanie jakim jestem na prawdę i wtedy będę mógł wyrzygać z siebie te wszystkie syfy o których nie mam teraz pojęcia ( bo tak jest-cierpię na GAD-nie znam przyczyny lęku). A na lekach moje emocje są stłumione i niektórych rzeczy nie widzę..

 

Ta terapia ma dotyczyć dzieciństwa...a dokładniej ma to być terapia wewnętrznego dziecka... szukałem w necie ale za wiele o tej terapii nie ma... dziwi mnie że nie mogę do niej przystąpić na lekach... i boję się je odłożyć...mino że nie robią u mnie za bardzo rewelki... (jestem raczej lekoodporny).

 

Nie wiem co mam robić...może ktoś coś poradzi? jakie ma z tym doświadczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pisze bo mam ogromny problem. Otóż po liku sesjach wstępnych moja psychoterapeutka stwierdziła, iż żeby przerobić dobrze terapię musiałbym odstawić leki...bo tylko bez leków przyjdę w takim stanie jakim jestem na prawdę i wtedy będę mógł wyrzygać z siebie te wszystkie syfy o których nie mam teraz pojęcia ( bo tak jest-cierpię na GAD-nie znam przyczyny lęku). A na lekach moje emocje są stłumione i niektórych rzeczy nie widzę..

 

psychoterapię powinno się dostosować do stanu pacjenta, a nie odwrotnie.

ta terapeutka jest na nfz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@tizziano

jak dla mnie odstawienie leków to poważna decyzja,

proponuje zamiast tego:

Na pewno miałeś nie raz taką sytuację, że byłeś tak wkur*wione na obecną sytuację, że jakby złość która w Tobie ktwi miała ujście na zewnątrz to mogła by spokojnie góry przenosić.

Jak powtórzy się tego typu sytuacja, weź kartkę papieru/telefon i zapisz wszystko, WSZYSTKO, co siedzi w Twojej głowie,

nie patrz na to, żeby to były jakieś zdania, mogą być pojedyńcze zdania, wszystko co przyjdzie Ci na myśl zapisz, zrobisz mapę. Pisz wszystko co przyjdzie Ci do głowy, nie ma miejsca na żadne cenzury jeżeli chodzi o Twoje życie, nie pierd*l się, notuj wszystko....

Daj tą kartkę w niezmienionej formie swojej terapeutce, niech zobaczy co tam napisałeś. Miej wyje*bane to co sobie pomyśli - ona jest dla Ciebie tylko osobą, która ma Ci pomóc ogarnac swoje zycie, nikim więcej.

Uwierz mi, że takie zanotowanie na kartce tego co na prawde myślisz, co przychodzi Ci na myśl, a potem pokazanie osobie kompetentej tego może na prawde dużo zdziałać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pisze bo mam ogromny problem. Otóż po liku sesjach wstępnych moja psychoterapeutka stwierdziła, iż żeby przerobić dobrze terapię musiałbym odstawić leki.

 

mi to samo gadała psychoterapeutka . prywatna .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeżeli leki i tak słabo działaja to co ci szkodzi odstawić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale działają....nie chce wracać do kompletnego bagna, tzn nie mam pewności ze leki je zalecz aja..ale jednak po jakims czasie te bagno sie zmniejsza.

 

Nie wiem, ja zawsze wszędzie czytałem że najlepsze w leczeniu zaburzeń jest połączenie leków i psychoterapii, a teraz zostałem postawiony przed takim dziwnym rozwiązaniem....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mialam tak zawsze mowione - i zgadzam się.

Jesli ma to byc terapia bardziej wgladowa (dziecinstwo, emocje itd) no to musisz miec do nich dostep, zeby miec na czym pracowac. Jesli emocje są wytlumione to nie pojawiaja sie i wtedy bez sensu...

 

To tak jakby isc do masazysty, ktory sprawdza ktore fragmemty ciala nas bolą przy dotyku i na tej podstawie dobiera dalsze leczenie - tylko ze my nic nie czujemy, bo jestesmy na morfinie :P

 

Mnie zapytali się (to akurat bylo przed terapia grupowa), czy mam jakies mysli samobojcze. Jak powiedizalam,z e nie - to kazali odstawic leki. Wiec domyslam sie, ze z lekami zostaja osoby ktore mają az tak kiepski stan, ze odstawienie leków byloby ryzykowne.

A jak skutkuje tylko pogorszeniem stanu (wiekszymi lękami, stanami depresyjnymi), to wlasnie praca na terapii powinna załagodzic te stany tak czy siak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem pomyślę...powiedziała mi że ma lekach mogę z nia zrobić behawioralna...

 

Mam pytanie: bo w piątek miałem terapię i pierwszy raz mówiłem o ciężkich rzeczach z przeszłości i od tego czasu czuje się gorzej... Czy to może być następstwo tej wizyty.. No ikiedy będzie lepiej skoro to ma leczyć zamiast pogarszac..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tizziano, pogorszenie w trakcie terapii jest jak najbardziej normalne. Niestety tak to dziala, ze zeby odbudowac cos, musimy najpierw sie do tego "dobrac" i to przekopac. A to nie jest neistety przyjemne, budzi wiele zakopanych dawno emocji.

Kiedys czytalam artykul, gdzie zbadali reakcje pacjentow na terapie, i to u tych u ktorych bywaly w trakcie pogorszenia, zauwazono znaczącą zmiane dlugoterminową (bo to znaczylo, ze naprawde pracowali nad ciezkimi rzeczami). A u tych u ktorych bylo tylko polepszenie caly czas, ten efekt ostatecznie nie utrzymal sie zbyt dlugo - to tak na pocieszenie :)

 

A jeszcze co do tego kiedy bedzie lepiej - terapia wgladowa jest neistety dluga. I nie ma co sie nastawiac na bardzo szybki efekt. Jak cos w nas narastalo latami, to nie moze teraz przejsc w ciagu kilku dni (ani nawet pewnie tygodni :-/).

Najszybsze efekty ma behawioralna (ale moim zdaniem, to są zmiany bardziej powierzchowne, a dla niektorych konieczne jest jednak coś wiecej).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NO tak tlkyo że ja jestem na lekach które de facto powinny tuszować "przechodzenie" terapii... i to dziwne że w trakcie opowiadania tego czułem się dobrze dopiero na drugi dzień źle...no i pytanko bo sam nie wiem: ja opowiadałem jej o tych wydarzeniach a on tylko słuchała i czasem zapytała o to co czułem i co czuje teraz... tak ma wyglądać cała ta terapia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W części w której będziesz opowiadał o sobie będzie wygladała tak mniej więcej.

Ale na terapii robi się wiele innych rzeczy czyli mówi też o innych sprawach i tam T będzie tworzyła interpretacje, będzie zadawała pytania albo bedzie pomagała pogłebiać uczucia w których jesteś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychoterapia wewnetrznego dziecka? Przeciez to pachnie szarlataneria na kilometr. Nie wolalbys sprobowac bardziej konwencjonalnych metod terapii?

 

Decyzje o odstawianiu lekow podejmuj raczej w porozumieniu z psychatra, a nie z terapeutka wewnetrznego dziecka, ktora w ofercie ma tez terapie behawioralna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwi mnie tylko oto że nie mogę tej terapii przejść z lekami... gdzie wszędzie się mówi że najskuteczniejsze jest połączenie leków z terapią...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nieprawda że wszędzie się mówi że najlepiej jest połączyć leki z psychoterapią. W terapii psychodynamocznej często terapeuci wolą żeby pacjent miał czystą głowę nie zmienioną lekami. Mój T też nie chciał żebym zażywała leki i ja ich nie zażywam.

Lepiej jest pomęczyć się bez leków, z których i tak będziesz musiał zrezygnować i potem wcale nie będzie łatwiej, i mieć udaną psychoterapię z dobrą psychoterapeutką. Jeżeli taka ci się trafiła to nie rezygnuj, bo o dobrych T jest naprawdę trudno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I przede wszystkim wyjaśnij to wszystko z T. Niech ona ci odpowie na wszytkie twoje wątpliwości i wyjaśni dlaczego musi byc bez leków ta terapia a b-p już mogłaby być z lekami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy narzekają że ciąge gadają a terapeuta tylko sluch i kiwa głową,a u mnie jest całkiem odwrotnie...to ona ciągle gada.. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith

Hmmm...jak zaczynałam swoją terapię, to psychoterapeutka powiedziala, że branie leków w niczym nie przeszkadza, a wręcz może wspomóc terapię. Stwierdziła, że nie wnika, czy biorę leki, czy nie i jak nie będę brała, to też będzie ok. To było oczywiście x lat temu, bo terapię dawno skończyłam i w sumie leki odstawiłam na samym jej początku. W każdym razie - nie uzależniała terapii od tego, czy biorę, czy nie biorę leków...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lilith, a na jaką terapię chodziłaś, jaki nurt? Bo ja na gestalt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

na amerykańskich filmach jest psychiatra i terapeuta w jednej osobie, tzw. shrink, i on/ona prowadzi terapię i jednocześnie przepisuje leki. taka ciekawostka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×