Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

szanownapani

Użytkownik
  • Zawartość

    227
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. szanownapani

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Pretoria, Co cie wlasciwie trzyma na tej terapii? Z tego co sama piszesz wynika, ze mimo kilku lat regularnych spotkan nie zaszly prawie zadne zmiany i dalej jestes w tym samym pkcie. Rozumialabym, ze nie chcesz przerwac mimo braku efektow, gdybys lubila swoja terapeutke i miala jakas przyjemnosc z tych spotkan, ale znowu z tego co piszesz, to jestes do niej raczej nastawiona negatywnie i tylko sie razem meczycie. Po co?
  2. szanownapani

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Pretoria, Skoro pies jest stary, a z psem nie da sie ruszyc z miejsca, to w najgorszym razie mozesz wyprowadzic sie, jak juz zdechnie. Nie wiem, jak u Ciebie z angielskim, ale jest mnostwo ofert pracy dla studentow i absolwentow w roznych centrach finansowo-ksiegowych i bardzo czesto wcale nie trzeba miec kierunkowego wyksztalcenia.
  3. szanownapani

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Bordelka, Milo Cie widziec :). Co u Ciebie? Widzisz wymierne efekty tej terapii? Serio taki drobiazg (bo chyba to jest drobiazg zwlaszcza jesli pracuje sie z pacjentami psychiatrycznymi) az tak ja zdenerowal, ze chciala przerwac terapie? Dala Ci to jakos odczuc, czy mimo wszystko zareagowala spokojnie, a o jej odczuciach dowiedzialas sie duzo pozniej?
  4. szanownapani

    Początki psychoterapii

    Zakladam, ze nie kazdy i ze niekoniecznie zawsze oszukuje - czasami moze nawet wierzyc w to, co mowi i miec dobre intencje (co jakos mocno nie zmienia sytuacji pacjenta poddawanego terapii, ktora go coraz bardziej destabilizuje). I nie wiem, w jaki sposob pacjent rozpoczynajacy terapie ma przewidziec, do ktorej grupy zalicza sie jego terapeuta. A po jakims czasie, kiedy powstanie jakas zaleznosc emocjonalna, moze byc trudno trzezwo ocenic zachowanie terapeuty i sensownosc calego przedsiewziecia.
  5. szanownapani

    Początki psychoterapii

    Oczywiscie, ze nie przywiazuja pacjentow do foteli - robi sie to duzo subtelniej np. sugerujac pacjentom, ktorzy mysla o rezygnacji, ze wlasnie dokopali sie do czegos waznego, ze to ich chora czesc w ten sposob broni sie przed zmiana i chce przerwac terapie w tak waznym momencie, ze to opor albo, ze to pod wplywem przeniesienia i mozna wymyslic jeszcze milion innych podobnych argumentow, ktore (zwlaszcza jesli klient jest zwiazany emocjonalnie z terapeuta lub postrzega go jak autorytet) sprawia, ze pacjent zainwestuje jeszcze wiecej czasu, pieniedzy i emocji w ten proces i zaakceptuje nawet duze nasilenie objawow, bo bedzie przekonany, ze tak trzeba, zeby w jakiejs odleglej przyszlosci bylo lepiej. I calkiem sporo ludzi, ktorym terapia nie pomogla i pewna grupa takich, ktorym bardzo zaszkodzila. I warto o tym mowic glosno i chwala Witkowskiemu, ze to robi (odwolujac sie do wynikow badan), bo dzieki temu wiecej osob bedzie mialo szanse podjac decyzje o skorzystaniu lub nie z tej formy leczenia (?) bardziej swiadomie, a jesli w to wejda, to z bardziej realistycznymi oczekiwaniami.
  6. szanownapani

    Początki psychoterapii

    A ja mam wrazenie, ze jest masa terapeutow, ktorzy przeceniaja swoje umiejetnosci (albo za bardzo uwierzyli w zalozenia nurtu, w ktorym pracuja) i dosc niefrasobliwie brna z pacjentami w zbyt bolesne tematy, destabilizuja ich, a potem nie umieja pomoc im na nowo sie poskladac (pewnie to jest trudne i nie zawsze mozliwe, ale tym bardziej nie nalezy z takim zapalem wyciagac tych wszystkich traum na wierzch). El33, uwazaj, to sa dopiero poczatki, Twoja terapeutka prawie Cie nie zna i nie wie jak zareagujesz, a mimo to raz po raz nawiazuje do tego, co jej opowiedzialas i testuja Twoja wytrzymalosc. Jesli w ktoryms momencie przesadzi albo przeceni Twoja odpornosc, to negatywne konsekwencje poniesiesz wylacznie Ty i Twoi najblizsi, a ona sobie to jakos zracjonalizuje (moze nawet przy pomocy superwizora). Nie polecam tez skupiania sie na jej domniemanym przeciwprzeniesieniu, bo to kompletnie nie Twoja rola i nie Twoj problem.
  7. szanownapani

    Początki psychoterapii

    Karolink, Jesli jeszcze nie czytalas, to polecam "Efektywnosc psychoterapii i poradnictwa psychologicznego" M.Coopera i "Skutecznosc psychoterapii poznawczej i psychodynamicznej" Aleksandrowicza (ta druga sie troche ciezko czyta, bo jest tam masa liczb i tabelek, ale mimo wszystko warto, bo daje jakies wyobrazenie o tym, na jaka skutecznosc w ogole mozna liczyc, jak czesto dochodzi do calkowitego wyleczenia i na ile efekty terapii utrzymuja sie po jej zakonczeniu). Z takich lzejszych to "Nieudana terapia" Kottlera. Duze wrazenie zrobila tez na mnie "Psychoterapia bez makijazu" Witkowskiego (zwlaszcza rozdzial "Odwolajcie wizyte u Profesora N.N." - to tak w kontekscie tego watku), ale to byla bardzo przygnebiajaca lektura. Dla rownowagi mozna tez poczytac opowiadania Yaloma ;).
  8. szanownapani

    Początki psychoterapii

    El33, na tym forum jest mnostwo historii osob bedacych w terapii po kilka lat, u ktorych takie nasilenie objawow utrzymywalo sie przez caly czas jej trwania. Sa tez osoby, ktore dosc szybko odczuwaja poprawe, ale problem polega na tym, ze nie za bardzo da sie przewidziec, w ktorej grupie znajdzie sie konkretny pacjent. Jest to pewien eksperyment i sama musisz ocenic, czy warto go na sobie przeprowadzac (poczytaj sobie jakies ksiazki o skutecznosci psychoterapii i zapoznaj sie z wynikami badan, zanim zdecydujesz, czy warto sie w to angazowac). Interpretacja Twojego terapeuty nie wrozy za dobrze na przyszlosc, bo przerzuca cala odpowiedzialnosc za pogorszenie (oby chwilowe) na Ciebie. Mozesz tez zapytac swojego terapeute, jak widzi swoja role w tym procesie i czy ma jakis plan, jak pomoc Ci odzyskac rownowage i ile czasu na to potrzebujecie.
  9. szanownapani

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Uprising, Obstawiam, ze Twoja terapeutka po prostu sie z tego spotkania wymiksuje (o ile bedzie wiedziala, ze Ty tez tam bedziesz), wiec mozesz smialo isc, jesli tylko masz ochote.
  10. szanownapani

    Szkodliwa psychoterapia

    Agnieszka, To jest ta teraputka z terapii grupowej? Ja w sumie rozumiem, ze ona nie chce sie z Toba nieodplatnie spotkac i omawiac przebiegu terapii sprzed dwoch lat, bo gdyby miala tak postepowac z kazdym bylym i obecnym pacjentem, ktory chce jej cos przekazac, to uzbieralby jej sie drugi etat. Poza tym ona moze wcale nie byc zainteresowana Twoimi dalszymi losami i moglaby tez nie podzielac Twojej opinii, ze trafilas do szpitala w wyniku prowadzonej przez nia terapii. W sumie skoro juz Cie przeprosila za niektore bledy (co w tym zawodzie wcale takie oczywiste nie jest; latwiej wytlumaczyc niepowodzenia zaburzeniami pacjenta), to czego jeszcze bys od niej oczekiwala? Tak z boku to wyglada jakbys szukala pretekstu, zeby do tej waznej relacji powrocic. Ta dokumentacja tez byla taka niezbedna?
  11. szanownapani

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Uprising, a ona wie, ze macie wspolnego znajomego? Znajomy wie, ze chodzisz do niej na terapie? Nie masz w zwiazku z tym zadnych obaw dotyczacych zachowania Twoich spraw w tajemnicy? Nie blokuje Cie to?
  12. szanownapani

    Psychoterapia to jest jakaś bzdura

    Tak, jak wielu pacjentów za wskażnik skuteczności terapii przyjmuje to, czy czują się dobrze, czy tak samo, czy może gorzej...nie biorąc pod uwagę innych czynników. To moglby byc jakis wskaznik, gdyby oceniac samopoczucie po jakims czasie od zakonczenia terapii. Bo to, ze regularne cotygodniowe kontakty z empatycznym teraputa moga troche uprzyjemnic zycie i na chwile podniesc na duchu, jest oczywiste. Tylko to jeszcze nie swiadczy o skutecznosci. Po niektorych lekach swiat tez na chwile staje sie piekniejszy.
  13. szanownapani

    Psychoterapia to jest jakaś bzdura

    To ciekawe, ja odnioslam wrazenie, ze jego wiedza jest spora, ze rzetelnie przeanalizowal liczne dostepne wyniki badan i publikacje nt skutecznosci psychoterapii i wyciagnal dosc sensowne wnioski. Dodatkowo w "Zakazanej psychologii" mozna znalezc bardzo obszerna bibliografie, wiec w razie watpliwosci mozna samemu siegnac do zrodel. To chyba nie jest tak, ze tylko pacjenci i psychoterapeuci sa w stanie zglebic, czym jest psychoterapia, czy jest skuteczna i jakie szanse i ryzyko sie z nia wiaza. Czasami z dystansu lepiej widac pewne rzeczy, bo jesli ktos zainwestowal (i nadal inwestuje) mnostwo pieniedzy, emocji i czasu w kilkuletnia psychoterapie, albo zwiazal sie z ta dziedzina zawodowo i nie ma zadnych alternatywnych kwalifikacji, to jest ryzyko, ze moze nie byc obiektywny.
  14. szanownapani

    Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

    Uprising, strasznie niefajne te sytuacje z podnozkiem i z facebookiem. Tak jakby sie Toba bawila. Moze ta chec zrobienia przerwy i odpoczynku od tej emocjonalnej hustawki to calkiem zdrowy odruch. Pozdr.
  15. szanownapani

    Anty-psycho nastawienie

    11 lat to upiornie dlugo. Caly czas u tej samej osoby? Widzisz chociaz jakies efekty?
×