Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

morskikamień

Użytkownik
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nie wiem czy da się to wyleczyć, może pomogą substancje zwiększające dopaminę.
  2. Nadużycia zdarzają się w każdej dziedzinie. To, że nie masz takich doświadczeń nie oznacza, że to się czasami nie zdarza, a autor pisze nieprawdę albo mu się coś uroiło.
  3. Myślę, że ktoś celowo chce pomóc osobie, która zgłosiła, że osoba chora psychicznie jej grozi lub ją dusi. A szkodzenie tej chorej osobie to tak przy okazji.
  4. W różnych szpitalach/regionach Polski też mogą być różne "standardy".
  5. Był taki chłopak, Dawid Biel, który opisywał jak rodzina go zmuszała do leczenia psychiatrycznego, ostatecznie się od nich wyprowadził. Ale to nie na tym forum.
  6. No niestety psychiatria nie jest taka jak inne specjalizacje medyczne, ponieważ jest częścią szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości, co wynika z Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego, która wbrew swojej nazwie nie koncentruje się głównie na ochronie zdrowia psychicznego, tylko na tym, co robić z osobą która w wyniku "choroby psychicznej" zagraża innym. Tutaj więc działania koncentrują się na spacyfikowaniu tej osoby, a nie na działaniu w jej interesie, aby czuła się dobrze i prowadziła udane życie. Na dodatek praktycznie nie da się zweryfikować postawionej diagnozy psychiatrycznej. Ta osoba o której piszesz musi mieć dobre układy z służbami lub je opłaciła. Jeśli masz siłę to uciekaj, a najlepiej za granicę.
  7. Czy jest miejsce w Polskim społeczeństwie dla osób z łagodną niepełnosprawnością umysłową typu autyzm wysokofunkcjonujący, lekka niepełnosprawność intelektualna itp.? Czy osoby te funkcjonują w środowisku, samodzielnie lub z jakąś pomocą, pracują czy raczej wszyscy chcąc czy nie chcąc kończą w Domach Pomocy Społecznej kiedy zabraknie rodziców?
  8. Uważam, że psychiatria nie potrafi zaradzić ludzkim problemom, absolutnie nie jest dla kogoś kto ma jakieś aspiracje i chciałby gdzieś w życiu zajść, gdyż leczenie psychiatryczne prowadzi jedynie do "kariery" rencisty i osoby z grupą inwalidzką. Psychiatryczne leki zwiększają niepełnosprawność człowieka, powodując, że "kariera chorego" staje się jedyną możliwą karierą. Zmniejsza lub niweluje też szanse na założenie przez człowieka rodziny poprzez upośledzanie sprawności seksualnej, upośledzenie płodności i zaburzenia hormonalne, zanik uczuć od leków co skutkuje nawet niezdolnością do zakochiwania się lub zanikiem tych uczuć jeśli było się już zakochanym i utratą zdolności do troskliwych, empatycznych reakcji względem bliskich osób.
  9. morskikamień

    Diagnoza

    Jesteś Anną O., tą słynną pacjentką Sigmunta Freuda? No to cierpisz na gruźlicze zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, nie ma za co
  10. Właśnie czytam, że podobno z badań naukowych wynika, że kompletnie nie ma znaczenia modalność psychoterapeutyczna, a jedynie osobowość terapeuty, jego kompatybilność z osobowością klienta, jego wiara w to, że jego metody pomogą, a także wiara klienta w to że mu terapia pomoże i jego motywacja. Czyli to znaczy, że równie skuteczny może być kontakt z dowolną życzliwą, chętną do pomocy i przekonaną, że potrafi pomóc osobą, przy której dobrze się czujemy i z którą się polubimy. I wierzymy, że nam pomoże.
  11. Bo zmęczył ich egzystencjalny nihilizm.
  12. Mam nadzieję, że się zawali, bo świat nie warty jest istnienia.
  13. Ja nie za bardzo rozumiem logikę instytucji, moim zdaniem osoba ważąca 33-35 kg powinna być na stałe trzymana w zakładzie psychiatrycznym zamkniętym i karmiona tam do odpowiedniej wagi, a tym czasem słyszało się o jakiejś anorektycznej modelce Isabelle Caro o której cały świat już wiedział, że choruje i nikt nic nie zrobił, dali jej umrzeć. Ważyła wtedy 31 kg. Czemu tak jest? Chodzi o to, że co? Za duży koszt stałego przetrzymywania? Podobnie olewa się osoby z ciężką chorobą alkoholową. Muszę sobie zapamiętać, że jak będę mieć/mam problem to nikt nie kiwnie palcem, bo ciągle się łudzę. Selekcja naturalna.
  14. Mam takie poczucie, że jedyne do czego się nadaję to bycie martwym albo bezdomnym. Może dlatego, że nie wyobrażam sobie pracy wśród ludzi, kontaktów, bo wszyscy zawsze mnie odrzucają i źle się czuję, czuję że nie pasuję. Czy jeżeli mam takie myśli to znaczy, że to prawda i to mnie właśnie czeka, nigdy nie znajdę pracy i zostanę bezdomnym lub umrę na coś/zabiję się? Piszę to w kontekście tego, że niektóre osoby zadają pytanie "na jakim stanowisku w pracy widziałbyś siebie" pewnie po to aby nakierunkować osobę żeby przemyślała co było by dla niej najlepsze, a ja wtedy myślę tylko to co wyżej.
×