Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
damian1238

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Ktos pytał jak z samopoczuciem.. hmm.. zazwyczaj idę do szkoły zdenerwowwny a czasami po prostu wkurz*iony porannymi kłótniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ktos pytał jak z samopoczuciem.. hmm.. zazwyczaj idę do szkoły zdenerwowwny a czasami po prostu wkurz*iony porannymi kłótniami.

 

Jedyne co mogę Ci napisać to to żebyś się nie przejmował. Jesteś młody, a ludzie w Twoim wieku potrafią być strasznymi skurw**** jeśli wyczują inność. Ja sam dopiero kiedy byłem starszy i w kręgu takich ludzi się obracałem poznałem kilka osób z którymi dobrze mi się rozmawiało. Przede wszystkim przeczytaj z uwagą to co kazashi napisał. Może jesteś introwertykiem i nie jesteś nieśmiały, ale ciężko Ci nawiązać kontakt, bo zamiast głupich rozmówek typu "Co tam? Jak życie?" chciałbyś porozmawiać o czymś bardziej interesującym. Jednak introwertyzm to coś więcej i jak chcesz to w necie informacji o tym pełno. Ciężko mi jednak ocenić jak jest u Ciebie ponieważ, wspominasz głównie tylko o problemach z rówieśnikami. Wspominałeś o kłótniach. Jeśli chcesz to rozwiń temat. Wiesz, z własnej autopsji wiem, że to co siedzi w głowie bardzo utrudnia kontakty międzyludzkie. Nieśmiałość to jedyny problem, czy dzieje się coś innego w Twoim życiu co ma wpływ na szkołę, znajomych itd.?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest weekend a ja znów całe dnie w domu na kanapie będę leżal bo nie mam co robić ani do nikogo iść... to jest ŚWIETNE życie haha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do tego co kazashi napisał a zwłaszcZa końcówki i hobby.. Mam kilka hobby i rzeczy które mnie interesują, i nie mam zamiaru np. tworzyć i szukać na siłę czegoś, żeby tylko dziewczyna sie tym zainteresowała. Inaczej- dziewczyny interesują sie tym- też sie tym zainteresuj. Przykro mi lecz nie. Fotografia, motylki itd mnie nie interesują ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jest weekend a ja znów całe dnie w domu na kanapie będę leżal bo nie mam co robić ani do nikogo iść... to jest ŚWIETNE życie haha

 

Co do tego co kazashi napisał a zwłaszcZa końcówki i hobby.. Mam kilka hobby i rzeczy które mnie interesują, i nie mam zamiaru np. tworzyć i szukać na siłę czegoś, żeby tylko dziewczyna sie tym zainteresowała. Inaczej- dziewczyny interesują sie tym- też sie tym zainteresuj. Przykro mi lecz nie. Fotografia, motylki itd mnie nie interesują ;P

 

Chodzi tu przede wszystkim o Ciebie,

zacznij żyć tak jak sobie to wymarzyłeś,

zobaczysz, że zmieni się Twoje nastawienie, odbiór otoczenia, szacunek do samego siebie.

Widać jest z daleka, na pierwszy rzut oka jak ktoś dobrze się czuje we własnym towarzystwie i jest na codzień szczęśliwy,

ciężko jest ofiarować komuś coś, czego samemu się nie ma - takie rzeczy się odbiera podprogowo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kolego

jesli nie pojdziesz do psychologa

to RACZEJ NA PEWNO nic sie nie zmieni na lepsze

chcesz sobie pomoc-idz

no chyba ze chcesz miec takie zycie sam w domu ,na kanapie

wiem o czym mowie bo spedzilam tak wiele lat

 

teraz prowadze zupelnie inne ,fajne, ciekawe zycie

wiem co mowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wątpię ze ten psycholog itd mi pomoże to już mi utkwiło, zapewne to poprostu moje przeznaczenie być samotny i tak spędzić życie. Okej ja juz sie pogodzilem i to dawno temu chciałem cos zmienić widzę nie da sie tego dokonać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz jak na tacy podane co zrobić, żeby zmienić resztę swojego życia na lepsze....

prościej już się nie da - idź do specjalisty w tym temacie, kogoś kto takimi problemami zajmuje i się zna na tym - do psychologa.

 

Jasne, że dużo latwiej jest nic nie robić i użalać się przez następne x lat nad swoim losem,

jednak myślę, że oczekujesz od życia czegoś więcej, niż popsuta głowa?

Każdy boi się zmien, dużo osób tkwi w stanie zasiedzenia w h*jozie - bo jest h*jowo ale stabilnie,

takiej stabilności masz jusz chyba dosyć nie? Każda zmiana jest mile widziana, tak mi się wydaje.

Zanim zaczniesz mówić, że będzie trudno, że ciężko jest przełamywać własne słabości, że może nie dasz ra....

Tak k* będzie, bo nic co jest wartościowe w życiu nie przychodzi łatwo,

ile z siebie dasz tyle co najmniej dostaniesz - zobacz, to działa w każdym aspekcie życia.

Nawet największa zmiana zaczyna się od pierwszego małego kroku, JEDEN KROK - nie okłamuj się, że to za dużo.

 

Bardzo dziwne są zakorzenione gdzieś zachowania niektórych ludzi....

Co robisz jak popsuje Ci się telefon? Idziesz do specjalisty i Ci to naprawia.

Jak potrzebujesz pomocy prawnej? Idziesz do kogoś, kto to ogarnia.

Jak Cie coś zaczyna łamać? Nie czekasz, tylko tego samego dnia, albo najpóźniej następnego idziesz do lekarza.

Jak złamiesz sobie nogę? Pierwsze co robisz to myślisz o specjaliście, który Ci pomoże.

A jak źle się czujesz od x miesięcy, nic Cię nie cieszy, wegetujesz, najgorszą karą jest wyjście z domu do ludzi? Co robisz, a co powinieneś racjonalnie podchodząc do tematu?

 

Wiesz co jeszcze łączy te wszystkie zachowania o których przed chwilą wspomniałem?

Że im dłużej odwlekasz w czasie udanie się po pomoc, tym bardziej dotkliwe konsekwencje tego odczujesz w niedalekiej przyszłości,

czasami jest to prostu jakiś większy wydatek finansowy, ale niekiedy konsekwencje pozostawienia problemów samych sobie są dużo poważniejsze.

Jaki problem byś nie miał, to zawsze odwlekanie stawienia mu czoła. działa na Twoją niekorzyść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

swietnie napisane superb

 

ale ja widze ze Autorowi jest chyba wygodnie tkwic w takim stanie wegetacji...

nikt za niego jego zycia nie zmieni

najlatwiej jest narzekac i biadolic...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro jeden sie urodził i jest otwarty, umie rozmawiać z ludzmi i dziewczynami, niczego sie nie boi itd, a drugi za to jest nieśmiały itd, to może było mu to pisane? Wszystko ma jakiś skutek. Mam iść do matki i powiedzieć ze chcę chodzić do psychologa ? Jak nic wie o tym co sie dzieje i mam jej wszystko tłumaczyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda o czym piszesz, że każdy od życia oczekuje czegoś innego.

Inaczej wygląda idealne życie pustelnika,

zupełnie inaczej zawodowego sportowca,

tak jak i profesora.

Gdybyś spytał każdej z tych osób z osobna, co nadaje ich życiu sens, na pewno z wieloma rzeczami się zgodzisz, będą jednak też takie, których u siebie byś nigdy nie widział.

 

I racja, niech każdy robi to na co ma ochote,

co sprawia mu radość,

co powoduje, że każdego dnia budzi się rano z uśmiechem na usta i jest gotowy na kolejne 24h pełne wyzwań.

 

Przestań okłamywać sam siebie, że chesz dalej prowdzić takie zycie jak teraz.

Jakbyś mógł spełnić swoje jedno marzenie od tak, to co by to było?

Nowy komputer? samochód? milion dolarów?

Bo założe się, że chciałbyś, żeby obecne problemy zniknęły z Twojego życia,

na 100% poprosiłbyś o ich rozwiązanie.

A gdybyś musiał to życzenie wypowiedzieć w obecności bliskich Ci osób- np Twojej mamy?

Nadal było by to samo życzenie, czy pod wpływem irracjonalnego strachu zaprzepaściłbyś szanse na życie o jakim od dawna marzysz?

Już nie tacy bogaci tego świata umierali ( również za życia), bo nie było dla nich żadnego ratunku.

Każdy odczuwa strach, bo tak zostaliśmy stworzeni,

jednak nie podejmując z nim walki przez kolejne wyzwania, jakie stawia życie,

utwierdzamy się w przekonaniu, że to normalne, że tak trzeba, bo po co się narażać na niepowodzenia...

nagle okazuje się, że ten strach nas paraliżuje przed podjęciem większości działań w życiu - przejął nad nami kontrolę.

 

Trzymaj krótką książke, w której opisane masz jak walczyć z tchórzem, który w Tobie się zakorzenił:

https://raouldify.files.wordpress.com/2011/12/2011_1203-the-flinch.pdf

 

Nie chcesz to nie musisz mówić mamie,

możesz sam pójść do przychodni i się zapisać na NFZ do psychologa.

Możesz wiele zrobic, żeby ruszyć z miejsca,

możesz też dalej sobie wkręcać, że tak Ci jest dane.

Ile zrobisz, to zależy już tylko do Ciebie samego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze nie czytałem wszystkich postów po kolei nie licząc tych napisanych przez autora. Rozumiem, że ciężko powiedzieć ci nagle mamie coś takiego, ale wyobraź sobie, że to co pisałem to jest z perspektywy kogoś kto przechodził coś podobnego co Ty.

Wyobraź sobie, że ja nadal nigdzie nie poszedłem i tkwię w tym dalej mimo, że jestem tego świadom.

Weź teraz pod uwagę, że z dnia na dzień będzie gorzej więc im wcześniej coś zrobisz tym lepiej. Nie koniecznie do psychologa, ale postaraj się coś zmienić. Hobby te co podałem to tylko przykład nie masz szukać czegoś na siłe, ale przeanalizuj sobie co robisz na codzień żeby to zmienić?

Jakie masz aktualnie hobby czy próbowałeś czegoś innego?

Hobby i nasze nawyki nie biorą się z "nikąd" trzeba coś poznać żeby to polubić. Trzeba coś ćwiczyć i praktykować żeby być w tym dobrym.

Ja nie jestem sportowcem, ale bardzo dużo grałem w pewną grę, a wiesz dlaczego zacząłem? Nie dlatego, że mi się podobała tylko po prostu ciągle choruje, a siedząc w domu ciężko zrobić coś interesującego na dłuższą metę i nie wydając dużych pieniędzy.

Ważne żeby mieć jakieś hobby i coś ze sobą robić bo siedzenie przed kompem czy TV całymi godzinami i zabijanie czasu to zwykła głupota i wiem co pisze bo sam pół życia sobie tak przebimbałem. Lepiej już czytać książki, uczyć się czegoś konkretnego, a w necie znajdziesz prawie wszystko tylko trzeba chcieć.

Powodzenia i po raz kolejny przypomnę Ci, że możesz do mnie napisać po tytuł tej książki.

Żeby coś osiągnąć i coś zmienić trzeba coś z tym robić. Siedząc i czekając, samo nic się nie zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No robię cos codziennie, wstaje codziennie rano , wkur*iony, wiecznie niewyspany i mam problemy ze wstaniem, mimo ze nawet jak bede spał 15h czy 7h nie ma znaczenia, i tak z problemami wstaje. A potem, zamiast ubrac sie szybko i pojsc do szkoly, to sa klotnie i demotywuje już od rana .. Ide do szkoly, przeżywam tą udręke i wracam z pospiechem do domu odsuwajac sie od tej patologii z nastolatkami z odslonieta w pół dupą i lovelasami w rureczkach. I siedze w domu, robie cos na telefonie, lub dziś no przemalowuje pokój na kolor określający moje życie- szary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca o to mi chodziło. Miałem na myśli raczej to czy robisz coś żeby to zmienić, żeby Twoje życie nie było już takie "szare"?

Bo właśnie głównym problemem praktycznie zawsze jest to, że po prostu czekamy na zmiany, ale dalej robimy to co zawsze. Samo raczej się nic nie zmieni.

Zmieniłeś coś ostatnio ? Pisałem już kiedyś w innym temacie o tym, że jak chcesz być w czymś dobry jeśli tego nie robisz?

Opisałem to jak to widzę w poście wyżej. Ja mam podobne problemy do Twoich i strasznie wkurza mnie to, że nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Kiedy zaczynam coś zmieniać to praktycznie od razu jestem chory, ale to dodatkowy problem wiec trzymam kciuki i myślę, że dasz sobie radę:}

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej wkurza mnie to że wszyscy ci z NAWET technikum są tacy sami, śmieją zie z byle gó*na by zwrócić na siebie uwagę itd, ja tylko patrze na nich i mam z nich beke. Tak samo jest z dziewczynami. Tylko sam na sam można coś pogadać raczej. Naprawde czasem myślę ze oni z inteligencja i ogarnieciem sie nie wyszli z gimbazy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I oczywiście jedyne co mnie również intetesuje i jest ( byłoby ) moją pasją to motocykle, gdyby nie matka gloszaca zasade motocyklista-samobojca. Niech powie to dziesiatkom milionow osob. JEJ ZDANIE, MOJE ŻYCIE. Skoro jest prawo jazdy od 14,16,18 lat to można z tego korzystać. Niedośc ze me zycie jest tak chu*owe to mi nie pozwalają na nic, mam dość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Trudno zmienić siebie, niestety przeszłość

Ma wpływ,

Wydaje mi się że dasz radę ale będzie

Cię to dużo pracy kosztowało,żeby choć czasem

Poczuć komfort i trochę radości z życia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Damianie ja problemy z lękami i zaburzeniami nerwicowymi miałam od dziecka... do psychiatry i psychoterapeuty zdecydowałam się iść w wieku 24 lat. Nigdy nie jest za późno, żeby o siebie zawalczyć. Jasne, im dłużej się zwleka tym jest trudniej, bo schematy myślowe się utrwalają bardzo mocno i trudno je zmienić, ale nie ma granicy po której już nie warto próbować.

Popatrz ilu ludziom w tym wątku na tobie zależy, ile osób próbuje Ci pomóc. Skoro sam nie wierzysz, że może się coś zmienić, to uwierz nam i po prostu spróbuj, i obserwuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@damian1238

byłeś w lekakrza, umówiłeś się do psychologa na NFZ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nic sie nir zmienilo, mi ani mojemu stanowi nie pomogą lekarze, to juz zaszlo.za daleko jestem zmęczony zyciem 16 lat i zniszczona psychika nie pisałem się na to !!! zaczne pisac list pozegnalny , zycie to jednak .....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro kazdemu na tym swiecie zalezy tylko na swojej dupie i pieniadzach to prosze bardzo życzę im swietnego zycia e nienawiści . Najlepsze co mnie w zyciu spotkalo to moj kot najlepszy przyjaciel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samo nic się nie zmieni. Tylko Ty masz na to wpływ. Nie dla każdej osoby liczą się pieniądze, ale to Ty sam musisz to zrozumieć i zacząć coś z tym robić.

Jest źle i nic nie zmieniasz to czego oczekujesz? Grałeś kiedyś w jakąś grę na PC? Ja znam sporo osób które robią wszystko po swojemu i mimo, że im nie wychodzi to dalej w to brną. Inni wbijają rangi, a Oni po kilku miesiącach kończą grę bo twierdzą, że jest bez sensu i przegrywają przez gre lub innych graczy. Dlaczego? Nie chcą niczego zmieniać i robią wszystko po swojemu, nie słuchają rad twierdząc podobnie jak Ty na temat lekarza i pomocy. Skąd to wiesz? Ja Cb nie znam, ale oferowałem Tobie żebyś zgłosił się do mnie podam ci co przeczytać, ale tego nie zrobiłeś i to rozumiem, jestem nieznajomym z internetu. Tylko np lekarz to już inna sprawa. Ja też dziś mam zły dzień mało kto potrafi zrozumieć mój tok myślenia, ale to nie powód żeby straszyć ludzi, że coś sobie zrobię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Główny mój problem, który mnie rozwala, od lat, nie umiem rozmawiać z dziewczynami, nie wiem co powiedzieć i mówić do nieznajomej, co innego z kimś kogo znasz , możesz porozmawiać.. Jestem aspołeczny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasuwaj do psychologa jak najszybciej. W tym wieku dopiero się budują schematy myślowe. Budujesz się ty, jako dorosły.

Jeżeli czujesz, że jest coś nie tak, jak najszybciej udaj się do specjalisty. On Ci pomoże wrócić na właściwe tory, i będziesz mógł cieszyć się z życia, teraz jako nastolatek, i później jako ukształtowany dorosły. Ja zacząłem terapię w wieku 22 lat. a podobnie jak ty, w wieku 16 lat czułem się niesamowicie źle, tylko uznałem że gdy pójdę na swoje, to wtedy moje problemy znikną - nie zniknęły - nasiliły się. Jeżeli teraz nie pójdziesz, to prędzej czy później trafisz i tak do specjalisty. Lepiej wcześniej, niż później. Na trapi spotkałem aktorkę, którą można było kiedyś zobaczyć w tv, reżysera, i innych ludzi, którzy teoretycznie sobie świetnie radzą w życiu. Także to że pójdziesz do psychologa, będzie świadczyło o twoim rozsądku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×