Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość iiwaa

Oberża pod złamanym paragrafem

Rekomendowane odpowiedzi

Michellea jeśli mogę zapytać to co konkretnie studiujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
ale zamiast np. obijania się w wakacje - poszukanie praktyk, pracę w weekendy, pracę po zajęciach, konferencje, kontakt z osobami pracującymi w danym zawodzie, koła naukowe etc. Możliwości jest mnóstwo.

Przecież jeśli wiemy na jakie studia pójdziemy - już właśnie w najdłuższe wakacje życia można poszukać pracy jako pomoc (nawet jako "kserowacz" dokumentów w branżowej firmie/instytucji aby zobaczyć "z czym to się je" ;)), w czasie liceum brać udział w konkursach/olimpiadach/spotkaniach kół zainteresowań (czasem są za to dodatkowe punkty przy przyjęciach na studia) itd itp.

 

takie aktywne, kreatywne i produktywne życie czy to na studiach czy poza musi na pewno dawać sporo satysfakcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

atic, tylko trzeba mieć na to siłę i nie bać się wszystkich i wszystkiego :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Michellea, oczywiście, trzeba mieć określone predyspozycje do tego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
.... Dlatego uważam, że powinno sie ograniczyć kształcenie wyższe, .../

Co znaczy "ograniczyć powinno się"?

Znaczy: co konkretnie zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Może załóżcie jakiś osobny temat pt. studia + dywagacje na tematy prawnicze, bo robicie tu super off-top i to zaraz i tak wyląduje w koszu. Na takie pogaduszki nie w temacie są wątki: Spamowa, tudzież "Dzienne wrony, nocne darki"

 

Nie ma tak ani Michellea, ani Salir, ani Anki, ani NN4V, ani Capricorna, więc po cóż mam tam iść?

Jak oni tam pójdą, to też tam mogę rozmawiać. Nie bardzo chce mi się rozmawiać z rozkrzyczanymi babami albo pisać o tym, jakie kto zjadł śniadanie.

Zresztą - nie interesuje mnie ani życie osób, które tam piszą, ani tym bardziej konwersacja z nimi, bo Was (a raczej ich, bo Ciebie to nie dotyczy) zwyczajnie - na tyle, na ile można poznać wirtualnie - nie lubię i uznaję tę gadkę za głupią. Dużo bardziej od gadania o zupie czy d... interesuje mnie np. to, dlaczego Salir uważa, że mogłaby wybrać inny kierunek albo to, co studiuje Michellea, ale nie pytam, skoro nie chce mówić ;)

Cóż, cenię sobie szczerość i bezpośredniość.

 

Salir, Twój kierunek nie wydaje się głupi, czemu żałujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

iiwaa, to sobie załóżcie własny off-top w odpowiednim dziale. Bo większość twoich postów prędzej czy później będzie w koszu. Jako prawnik powinnaś bardziej trzymać się regulaminu.

osobiście też lubię pogadać na luzie, dlatego bywam na Spamowej. Są tam fajni ludzie :) Trochę tęsknię za czatem forumowym, chociaż były tam niezłe odpały

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z powodu gigantycznego offtopa w wątku o relacjach z mężczyznami (i paru innych), zakładam ten wątek dla wszystkich spragnionych dyskusji na tematy prawnicze, około prawnicze, pół prawnicze, ćwierć prawnicze i wszelakie inne. Offtopić możecie do woli, podobnie jak we Wronach oraz Spamowej Wyspie.

 

Polecam i pozdrawiam

 

Samozwańczy Sędzia Sądu Ostatecznego

 

na_leśnior :<img src=:'>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, może zamiast do kosza wsadź tutaj te zbędne dyskusje z relacji z mężczyznami :-) Będzie dobry początek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, czytasz mi w myślach :mrgreen: .

Szkoda mi było ten cały content wywalać w czeluści hasioka, dlatego powstał ten wątek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Taa, ciekawe czy wlasciwe osoby tu beda, czy tylko koleczko wzajemnej adoracji :lol:

 

"Ojej, kochanie, wspolczuje

Kochanie, trzymaja sie cieplo

Kochana, pieknie"

 

Zerzygac sie mozna z nadmiaru slodyczy.

Jak mojej przyjaciolce mowie, ze zalalam laptopa to nie mowi "ojejku kochana" tylko "hahaha, o ja pier....., hahaha, dobrze ci tak".

Nie wiem jak mozna byc takim slodkim az do porzygania, ale widze ze w luznych dyskusjach bardzo jest to popularne ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
iiwaa, to sobie załóżcie własny off-top w odpowiednim dziale. Bo większość twoich postów prędzej czy później będzie w koszu. Jako prawnik powinnaś bardziej trzymać się regulaminu.

osobiście też lubię pogadać na luzie, dlatego bywam na Spamowej. Są tam fajni ludzie :) Trochę tęsknię za czatem forumowym, chociaż były tam niezłe odpały

 

Polemizowalabym co do tej fajnosci.

Jak juz napisalam - kolko wzajemnej adoracji i slodzenie.

Ja lubie spor, spor jest tworczy, lubie jak kartki lataja, drzwi trzaskaja, wspolnik klnie, a ja moge walnac piescia w stol.

Nie bede nikomu slodzic, bo mnie to brzydzi.

Co wiecej - nie lubie pustostanu w glowie u niektorych osob.

A najbardziej nie lubie jojczenia w luznych dyskusjach.

 

Taaa, a na seminarium mowie o czym chce. Od przestepstwa kradziezy po fakt, ze jako dzieciak zonglowalam kasztanami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

iiwaa, czepiasz się. Nie każdy ma taki styl bycia jak Ty. Osobiście nie widzę nic złego w pisaniu "kochanie", a do dziewczyn ze Spamowej nic nie mam, lubię je, czasem podczytuję.

 

A tytuł rzeczywiście genialny :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak juz napisalam - kolko wzajemnej adoracji i slodzenie.

Ja lubie spor, spor jest tworczy, lubie jak kartki lataja, drzwi trzaskaja, wspolnik klnie, a ja moge walnac piescia w stol.

Nie bede nikomu slodzic, bo mnie to brzydzi.

Co wiecej - nie lubie pustostanu w glowie u niektorych osob.

A najbardziej nie lubie jojczenia w luznych dyskusjach.

 

Jejku, jak Ty to ładnie ujęłaś! :105::105::105:

 

:twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Taa, ciekawe czy wlasciwe osoby tu beda, czy tylko koleczko wzajemnej adoracji :lol:

Toż to jest cholera wątek dla Ciebie i reszty towarzystwa, które lubiło spamować w wątkach tematycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Offtopić możecie do woli, podobnie jak we Wronach oraz Spamowej Wyspie.

Odkąd jesteś modem świat wydaje się być jakiś lepszy :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

 

atic, tylko trzeba mieć na to siłę i nie bać się wszystkich i wszystkiego :-|

No tak, ale skoro choroba/zaburzenie nie pozwala nam brać czynnego udziału już w zajęciach na studiach to co dopiero późniejsza praca, gdy np. wymagany jest ciągły kontakt z klientem, umiejętność szybkiego i płynnego formułowania myśli, gdzie nie ma czasu na "zbieranie się na odwagę"?

Ja wiem, że takim osobom jest ciężko i "blokują się" mimo prób, ale... na studiach nie bierze się pod uwagę czy ktoś jest nieśmiały/chory/zaburzony. A tak szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie aby moich interesów broniła/reprezentowała mnie gdzieś osoba, która boi się odezwać...

Michellea a może ryzykuj z tym swoim 99.9 :) Akurat nic nie stracisz, a jeśli raz się odezwiesz, potem będzie łatwiej (wiem, wiem łatwo mówić ;)).

 

U mnie też na wykładach był monolog. Poza tym anka szklanka kończyłam zarządzanie finansami ale nigdy typowo nie pracowałam w zawodzie.

salir też nie pracuję typowo w zawodzie ;) Chodzi mi o to, że widać znaczną różnicę pomiędzy osobami, które studiują dla samego studiowania, a studiującymi bo chcą i ich to interesuje (ci zazwyczaj umiejętniej korzystają z wiedzy, bo nie mam na myśli strzelania regułkami wyuczonymi na pamięć, ale rozumieniu tego o czym się mówi). ;)

 

 

Jaa to mam refleks, już nie wiem gdzie o czym dyskusja :D

 

Mamy naprawdę NIEWIELU studentów, którzy COŚ robią, którym zależy, którzy się interesują jakimś konkretnym przedmiotem. Większość ani do kół naukowych nie należy, ani nie praktykuje, ani nic. I to właśnie oni zwykle mają pretensje, że nic im nie wychodzi.

A najlepsze są pretensje kierowane w stronę tych, którzy się w coś angażują i im zależy. "A dlaczego Ty masz to i to, dostałaś taką propozycję skoro mamy taką samą średnią?!". No łał :D.

 

Podobnie, kiedy pyta po wykładzie, czy są jakieś pytania, a żadnych nie ma, to za 10 razem odechce mu się pytać.

Z tym to studenci sami robią sobie krzywdę - bywa, że wolą nie być czegoś pewni/nie rozumieć zamiast spytać, bo trzeba szybciutko uciec z sali. I syczą z niezadowoleniem kiedy ktoś inny ośmieli się czegoś dociekać, marnując ich cenne 5 minut (jejku jak niektórzy się wkurzali, to już wolałam zostać sama w sali, albo zanotować pytania i skoczyć na konsultacje).

 

ALE jak jakiś delikwent - bardziej ogarnięty, rzekłabym - podejdzie po wykładzie i o coś zapyta, to wykładowca aż się rozpływa, wiem po sobie. My nie mamy wymagań z kosmosu i naprawdę zrobimy WIELE, jeśli widzimy że ktoś CHCE czegoś więcej niż tylko 3.

O właśnie, dokładnie. Ja w ogóle uważam, że bardzo cenne są nawet tylko próby poprawienia własnej sytuacji. I to przecież nie jest nic ponad ludzkie siły - podejść i poprosić o szersze wyjaśnienie jakiegoś zagadnienia itd. I późniejsza przychylność wykładowcy jest zupełnie... ludzka. W normalnym życiu też większą sympatią obdarzymy kogoś kto np. będzie szczegółowo dociekał kwestii związanych z nasz pasją/pracą.

 

anka szklanka, A jak pomylisz Kossaka z jakimś kiczem, komuś opowiesz, ze widziałaś taki tu i tu. Ktos będzie chciał ukraść i zabije domowników za falsyfikat to co wtedy madralooooo?:0

Którego Kossaka :D W razie jakiejś wpadki otworzę na forum wątek pt "Zbieram na dobrego prawnika" :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W razie jakiejś wpadki otworzę na forum wątek pt "Zbieram na dobrego prawnika"
może Ci iiwaa da zniżkę po znajomości. Ale bardzo bym na to nie liczył :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ej, Anka, dla Ciebie to ja za symboliczna sume (bo gratis nie mozemy)! 8)

 

Poza tym Ty tu mozesz wprowadzac w blad, nie odpowiadasz, bo nie podzegasz :D

 

Anka, najsmiesniejsze sa narzekania tych, ktorzy sie w sesji nie wyrabiaja i krytykuja tych, ktorzy zdawali od poczatku semestru w przedterminach.

I mowia ze oni zdaja "honorowo", jak wszyscy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
W razie jakiejś wpadki otworzę na forum wątek pt "Zbieram na dobrego prawnika"
może Ci iiwaa da zniżkę po znajomości. Ale bardzo bym na to nie liczył :twisted:

 

Dla niej? Dla niej to urzedowke moge robic!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

O, prosze.

Czytam ze tylko 218 osob przeszlo do nastepnego etapu na egzaminie wstepnym na aplikacje ogolna.

Moglo przejsc 440.

Ale za slabo napisali.

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja wiem, że takim osobom jest ciężko i "blokują się" mimo prób, ale... na studiach nie bierze się pod uwagę czy ktoś jest nieśmiały/chory/zaburzony

Ja tego nie wymagam, to była odpowiedź do postu atica o aktywnym życiu ;)

 

A tak szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie aby moich interesów broniła/reprezentowała mnie gdzieś osoba, która boi się odezwać...

Nie martw się, ja nikogo nie będę bronić ani reprezentować, zwyczajnie się do tego nie nadaję :D

 

Michellea a może ryzykuj z tym swoim 99.9 :) Akurat nic nie stracisz, a jeśli raz się odezwiesz, potem będzie łatwiej (wiem, wiem łatwo mówić ;)).

No właśnie wiem, że powinno być łatwiej, ale się blokuję. Paradoksalnie łatwiej jest jak muszę się odezwać - jak muszę zrobić prezentację, to się tak nie blokuję, już mnie to tak nie stresuje, co wypowiedź w trakcie zajęć :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Eee... Jak Ci dobrze idzie na prezentacjach, to nie jest zle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

"Dobrze" to nie jest odpowiednie słowo. Nie jestem dobrym mówcą. Niektórzy potrafią zaciekawić tematem, ja nie, chociaż czasem próbuję, ale wydaje mi się, że to nieudolnie wygląda, głos mi się trzęsie, ogólnie widać objawy nerwowości. Raczej bym powiedziała, że mi się udaje :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dobrych mowcow na studiacj jest niewielu.

Wierz mi. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×