Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jankko

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Rekomendowane odpowiedzi

Mam 28 lat i nie mogę znaleźć sobie dziewczyny przez co czuję się samotny. Teoretycznie wszystko ze mną w porządku, bo jestem przystojnym facetem, ale tak jak słyszałem "mam za duże wymagania". Uważam, że wcale tak nie jest, bo chciałbym być z kobietą przede wszystkim wierną i szanującą się, a nie taką która miała trzydziestu facetów. Tu tkwi problem. Nie mogę trafić na taką, która nie miała zbyt wielu partnerów i męczy mnie myśl, że spała np. z siedmioma. Ilu to jest wielu??? Trzech bym zniósł, ale więcej to już mnie odpycha od takiej. Niby nie wpływa to na wartość człowieka, ale jak sobie wyobrażę tych 7 typów to robi mi się źle i nie czułbym się dobrze z taką osobą pomimo, że dogadujemy się i jest w miarę atrakcyjna. Może ktoś mi coś doradzi, nakieruje by moje myślenie zmieniło się.

Sam miałem tylko jedną dziewczynę. Pomimo, że na imprezach dobierały mi się do spodni (dosłownie) to je odrzucałem. Szanuję się i chciałbym żeby moja przyszła kobieta też taka była. Brzydzę się jak pomyślę, że spała z wieloma facetami. Nie wiem co mam robić, ale wiem, że dziewicy nie znajdę. Z upływem lat będzie coraz gorzej, bo starzeję się, a kobietom "przebieg rośnie".

Czasem mam myśl żeby olać uczucia i brać każdą chętną, ale z tym też źle bym się czuł, bo to nie prawdziwy ja. Zaspokoiłbym swoje potrzeby, ale nic poza tym. Coś czuję, że przez to mogę nigdy nie znaleźć kobiety do wspólnego życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I co,poznasz super zajebistą,atrakcyjną,inteligentną kobite,wszystko ci pasuje,ładnie pięknie,powie ci że była z..czterema i niech wyp^&^& w siną dal bo miała o jednego za dużo?

Ludziom się różnie życie układa że czasem nie trafią raz,drugi czy piąty.

Sam sobie strzelasz w stope takim myśleniem i wymaganiami i faktycznie z takim schematem nikogo nie znajdziesz.

Co poradzić,terapia może?

Jednak przede wszystkim musisz zmienić swój tok myśleniowy który "ogranicza" ci wybór potencjalnej partnerki albo pozostaniesz w tej samej czarnej d*pie w której jesteś obecnie po wsze czasy,głównie to zależne od ciebie.

Druga droga to szukanie owej specyficznej kandydatki aż do przysłowiowej usranej śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam 28 lat i nie mogę znaleźć sobie dziewczyny przez co czuję się samotny.

Czujesz się samotny bo nie masz przyjaciół ani znajomych i masz trudności/blokady przed znalezieniem dupci na ruchanko. Gdyby było inaczej nie byłbyś smutny ani samotny. Jeżeli mimo to jesteś to ma dobre wieści - Twoja samotność jest ci wmówiona przez system, sprzeczna z biologią i da się jej wyzbyć.

Teoretycznie wszystko ze mną w porządku, bo jestem przystojnym facetem, ale tak jak słyszałem "mam za duże wymagania". Uważam, że wcale tak nie jest, bo chciałbym być z kobietą przede wszystkim wierną i szanującą się, a nie taką która miała trzydziestu facetów.

Jeżeli ktoś mówi że wymaganie od młodej kobiety powiedzmy max 5 partnerów łóżkowych jest wygórowane to znaczy że jest patologicznym białorycerzem (kobietki som po to aby je kohać a nie wymagać!!1) albo chce ci zaszkodzić wkładając do głowy szkodliwe przekonania.

Tu tkwi problem.

Rozwiązłych loszek, bynajmniej Twój.

Nie mogę trafić na taką, która nie miała zbyt wielu partnerów i męczy mnie myśl, że spała np. z siedmioma. Ilu to jest wielu???

Zależy od wieku, nie wiem w jakie kobiety celujesz ale jeśli w rówieśniczki (26 - 30) to siedmiu jest czymś absolutnie normalnym. Wyobraź sobie - dziewczyna zaczyna współżycie w wieku 19 - 20 lat (jak każdy zdrowy fizycznie i psychicznie, prawidłowo rozwijający się człowiek), z 3 do 4 próbuje tworzyć stabilny przyszłościowy związek ale kończą się po roku do półtorej, reszta to jedno nocne przygody - gorący hiszpan na wakacjach, popularny kolega ze szkoły, miętki pocieszyciel który trafił na jej słabszy okres.. Nie wygląda to na życie dziwki prawda?

Trzech bym zniósł, ale więcej to już mnie odpycha od takiej. Niby nie wpływa to na wartość człowieka, ale jak sobie wyobrażę tych 7 typów to robi mi się źle i nie czułbym się dobrze z taką osobą pomimo, że dogadujemy się i jest w miarę atrakcyjna. Może ktoś mi coś doradzi, nakieruje by moje myślenie zmieniło się.

Sam zacznij nabijać sobie licznik, kobiety wbrew oficjalnym deklaracjom lubią takich, imponują im. Kto na ogół jest gwiazdą liceum he? :D I nie wyobrażaj sobie że te prawa się z czasem zmieniają, jedyna różnica to społeczny konwenans nakazujący mówić co innego niż się myśli i żenić się z innym niż podniecający. No i odpowiedz sobie na zajebiście ważne pytanie - czego od niej oczekujesz? Urodzenia Tobie dzieci i zestarzenia się w bujanych fotelach na werandzie wiejskiego domku słuchając muczenia krów i śpiewu ptaków :angel: czy osobistego yebadałka którą prędzej czy później wymienisz na lepszy model?

Sam miałem tylko jedną dziewczynę. Pomimo, że na imprezach dobierały mi się do spodni (dosłownie) to je odrzucałem. Szanuję się i chciałbym żeby moja przyszła kobieta też taka była. Brzydzę się jak pomyślę, że spała z wieloma facetami. Nie wiem co mam robić, ale wiem, że dziewicy nie znajdę. Z upływem lat będzie coraz gorzej, bo starzeję się, a kobietom "przebieg rośnie".

Wcale się nie dziwię mimo że osiągnięć nie mam imponujących. Nigdy nie wiadomo czy są zdrowe, czy przed pocałunkiem nowego kolesia umyła paszczękę po ejakulacie poprzedniego, czy nie odgryzie ci fiuta podczas lodzika w kiblu, czy nie chce sprowokować do walki o siebie chłopaka po wyroku.. A jak chcesz dziewicę to szukaj wśród młodszych. Średni wiek rozpieczętowania i dziewczyn to 19,9 lat. Ciekawe jaki to ma związek ze zdawaniem matury i rozpoczynaniem studiów w tym okresie :mrgreen: Nikt nie powiedział że musisz szukać rówieśniczki do cholery!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To raczej indywidualna sprawa jak ci to przeszkadza to nic nikomu do tego. Moze poszukaj młodszej albo w innej grupie docelowej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sam zacznij nabijać sobie licznik, kobiety wbrew oficjalnym deklaracjom lubią takich, imponują im.

 

Znawca kobiet :/. Zbytnie "zużycie" nie dla każdej jest atrakcyjne :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kotek em, to my się "zużywamy"? :hide:

Zawsze myślałem, że nabieramy doświadczenia i ewoluujemy. Jak pokemony!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uważam, że wcale tak nie jest, bo chciałbym być z kobietą przede wszystkim wierną i szanującą się, a nie taką która miała trzydziestu facetów.

 

Są takie dziewczyny. Pytanie gdzie szukasz dziewczyny i czym się kierujesz w pierwszym odruchu. Jeśli lecisz na dziewczyny, które emanują seksem, ich największym atutem jest wygląd, to potem może się okazać, że miały nazbyt bogate życie seksualne (z Twojego punktu widzenia). Nie mówię, że masz szukać brzydkich i zakompleksionych, ale zwracać uwagę na to, co dziewczyna sobą reprezentuje poza wyglądem. Może dobry byłby portal randkowy, bo tam wypełniasz test osobowości, określasz swoje wymagania (choć nie jest to oczywiście ilość partnerów w przeszłości, ale zainteresowania, poglądy czy tam postawy) i system wybiera osoby, które je spełniają. Jeśli zaczynasz od kontaktu nie na żywo, to możesz podejść do sprawy bardziej racjonalnie. Choć oczywiście wygląd i atrakcyjność są ważne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, to w końcu "my", czy "wy", bo już nie wiem do czego się odnieść ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sam zacznij nabijać sobie licznik, kobiety wbrew oficjalnym deklaracjom lubią takich, imponują im.

 

Znawca kobiet :/. Zbytnie "zużycie" nie dla każdej jest atrakcyjne :P

 

Mnie to nie pociąga, kiedy mam być kolejną po kilkunastu czy kilkudziesięciu kobietach, bo to oznacza, że facet dość przedmiotowo traktuje seks czy po prostu jest playboyem. Albo ma problem z zaangażowaniem się lub inne problemy, przez co ciągle mu się rozpadają związki i musi szukać nowych dziewczyn. Jeśli facet miał bardzo wiele partnerek, to znaczy że umie zarywać dziewczyny, zwykle ma jakieś cechy uważane przez kobiety za atrakcyjne, ale to może być dość płytki wymiar atrakcyjności niezwiązany z jakimiś istotnymi zaletami charakteru i postaw życiowych. Kiedyś na takich leciałam, ale mi przeszło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe refren cały czas wydawało mi się że jesteś facetem xD Testy osobowości swoje a eksperymenty dowodzą jasno że kosi loszki jak kombajn ten kto ma wygląd modela i oznaki wysokiego statusu (samochód, greckie kolumny przed wejściem, lot ze spadochronem) i nic poza tym pisać nie musi - bo same zagadują. Cała reszta musi rzeźbić w gnoju tzn. otyłych, dysfunkcyjnych i olewających spotkania. Zresztą te panienki na portalach to takie sie wydają kserowane, święta trójca wymagań czyli "towarzyski, spontaniczny, rozrywkowy", za każdym yebanym razem. Reszta bywała różna ale cwaniacka trójka zawsze ta sama :blabla: Życie weryfikuje że kobiety wręcz szaleją za tymi co traktują je przedmiotowo. Jak ktoś jest empatyczny to za jakiś czas słyszy "nie wiem co czuję", "dajmy sobie czas", "nie wiem jak to się stało!" Wmawianie problemów z angażem to typowa zagrywka kobiecej masy na równi z "skrzywdziła cię i dlatego tak pieprzysz" lub "pewnie jesteś gejem/przerzuć się na facetów". Jest też banalne wytłumaczenie - koleś ma wysokie wymagania których loszki szablonowe jak z taśmowej produkcji nie spełniają :D Powiedz mi jeszcze co sprawiło że przestałaś na takich lecieć, prowadzę badania naukowe xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kotek em, to my się "zużywamy"? :hide:

Zawsze myślałem, że nabieramy doświadczenia i ewoluujemy. Jak pokemony!

 

No można użyć tych eufemizmów, ale ostatecznie na jedno wychodzi ;). Natomiast ja odnosiłam się do "nabijania licznika", bo, parafrazując Wołodię:

Nigdy nie wiadomo czy są zdrowi, czy przed włożeniem ku...członka umył go po ejakulacie poprzedniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Znowu kolejny post faceta typu odrzuca mnie bo miała x facetow, a ja jestem a)prawiczkiem b)zylem z jedna... niektorzy faceci to maja kompleksy. :mrgreen: A dziewica to bedzie wierna do smierci :mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sam zacznij nabijać sobie licznik, kobiety wbrew oficjalnym deklaracjom lubią takich, imponują im.

 

Znawca kobiet :/. Zbytnie "zużycie" nie dla każdej jest atrakcyjne :P

 

Mnie to nie pociąga, kiedy mam być kolejną po kilkunastu czy kilkudziesięciu kobietach, bo to oznacza, że facet dość przedmiotowo traktuje seks czy po prostu jest playboyem. Albo ma problem z zaangażowaniem się lub inne problemy, przez co ciągle mu się rozpadają związki i musi szukać nowych dziewczyn. Jeśli facet miał bardzo wiele partnerek, to znaczy że umie zarywać dziewczyny, zwykle ma jakieś cechy uważane przez kobiety za atrakcyjne, ale to może być dość płytki wymiar atrakcyjności niezwiązany z jakimiś istotnymi zaletami charakteru i postaw życiowych. Kiedyś na takich leciałam, ale mi przeszło.

Teraz lecisz na takich jak ja :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To najnormalniejsze w swiecie, ze jak ktos ma niski temperament to chciałby sie z kims takim zwiazac i doświadczenie bedzie mniejsze. Czasem ludzie sie zle dobierają, powstają wtedy rozne wątpliwości, zgrzyty czy tez maja w sobie konflikt wewnętrzny i chca:40 letnia, dziewicza niczym Jarosław swierzyne z temperamentem jaki nie nosiła ta ziemia, bo wiadomo nie jestem pedalem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...czy dziewczyna jest wartościowa a nie puszczalska łatwo przecież poznać...
...bez wiedzy o ilości partnerów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sam zacznij nabijać sobie licznik, kobiety wbrew oficjalnym deklaracjom lubią takich, imponują im.

 

Znawca kobiet :/. Zbytnie "zużycie" nie dla każdej jest atrakcyjne :P

Do tego teoretyk, który sam wykoncypował prawdy niepodważalne. Geniusz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli facet miał bardzo wiele partnerek, to znaczy że umie zarywać dziewczyny, zwykle ma jakieś cechy uważane przez kobiety za atrakcyjne, ale to może być dość płytki wymiar atrakcyjności niezwiązany z jakimiś istotnymi zaletami charakteru i postaw życiowych. Kiedyś na takich leciałam, ale mi przeszło.

Raczej to normalne w szczenięcych latach, kiedy atrakcyjności upatruje się w kimś w powierzchowny sposób. Bardziej to wygląda na projekcję naszych podniet niż na szukanie poważnego partnera. Dopiero potem ewoluują inne aspekty atrakcyjności, jednak wówczas szukamy osób nam podobnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, dopisałem końcówkę, bo Twoja wypowiedź wydała mi się niedopowiedziana.

Oczywiście, ze puszczalska to kwestia zachowania. Co więcej, jedna kobieta może przez część życia być "puszczalska", a przez kolejną być "cnotką". Interesujące wariacje na temat snuje Hawkins w "Samolubnym genie".

A założyciel wątku ma problem, ale jest to wyłącznie jego problem. Wynikający głównie z deficytów poznawczych, w których braki zastępuje schematami przyswajanymi od otoczenia.

Niezbyt rezolutnego otoczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak serio to osobiście nie cierpię "głupich" kobiet, takich z którymi nie ma o czym pogadać i które poza seksem nie mają nic do zaoferowania.

 

Może z Tobą nie ma o czym porozmawiać a z kim innym ma, to nie znaczy jeszcze, że jest "głupia" i nadaje się tylko do seksu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
salir, powinnaś wiedzieć o czym piszę. Niektóre bywają takie płytkie, że dla nich nie ma tematu. Potrafią tylko idiotycznie chichotać. Nie powinny otwierać ust, chyba że dla zrobienia loda

 

Powinnam? Uwielbiam jak faceci w ten sposób traktują kobiety, nie ważne czy chichoczą czy nie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
salir, a jak traktuję? Po prostu nie lubię pewnego typu kobiet i chyba mam do tego prawo. Nie lubię - więc nie zadaję się z takimi. Chyba logiczne, nie?

 

Nie musisz lubieć, nie musisz zadawać się ale też nie musisz w ten sposób pisać. Mnie ma prawo się to nie podobać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uwazam ze jednak ilosc partnerow ma wplyw na zwiazek.

Uwazam tez ze panny "puszczalskiej" nie rozpoznasz, bo to nie jest takie proste jakby sie wydawalo.

Oczywiscie dla mnie wazniejsze od ilosci partnerow jest jak te zwiazki przebiegaly ze taka ilosc partnerow. No ale nigdy sie czlowiek nie dowie.

Duza ilosc partnerow swiadczy raczej o niskiej wiezi uczuciowej, lub zbyt szybkie zaczynanie wspolzycia z nowym facetem. Obie cechy nie zachecaja do blizszego poznania i budowania trwalego zwiazku. Poza tym ilosc 30 to juz .. hmm... kolekcjoner/ka.

W kazdym razie kobiete o ktorej wiem ze miala duzo partnerow mijalbym duzym lukiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan Nie poczułam się urażona, po prostu nie lubię takich męskich opinii kiedy powinna otwierać usta i do czego tylko się nadaje lub nie kobieta która uważasz względem siebie za mniej mądrą itp itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×