Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Karakorum

Życie życiem terapeuty

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Piszę po raz pierwszy choć forum czytam długo.

Na terapię chodzę 4 lata z 1,5 roczną przerwą na rehabilitację po operacji (nerwica lękowa w główną przyczyną terapi).

Mojego terapeutę lubię i myślę, że mi pomaga.

Niestety bardzo interesuję się jego życiem. Szukam ciągle nowych komentarzy. "Odkryłam" jego Instagrama, mimo iż nie jest z imienia i nazwiska.

Podglądam na fejsie co robi jego córka i parę osób z rodziny. Patrzę kiedy logował się na Wattsapie. I tak w kółko. :time:

Ciągle myślę jaką ma wspaniałą rodzinę i życie. Przestaję żyć swoim...

 

Nie wiem jak sobie poradzić. Na pewno nie mogę mu o tym powiedzieć. Zwariowałam kompletnie.

Proszę o Wasze rady.

Z góry dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Karakorum, przede wszystkim musisz mu o tym powiedzieć. To bardzo ważne, bo świadczy o czyms, co ppowinnas przerobić na terapii. Terapeuta powinien zinterpretować Twoje zachowanie względem niego i wykorzystać je w procesie terapeutycznym, Dla niego to nic osobistego, spoko :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też jestem w głupiej sytuacji. Mam w pracy podgląd monitoringu osiedla na którym mieszka moja terapeutka. Widzę ją gdy jeździ windami. Chyba raz byłem swiadkiem tego, że zdradził ją facet. Przyjechał z jakąs babką, a moja terapeutka wróciła w nocy i gdy tylko weszła do mieszkania natychmiast zapłakana uciekła, była 4 nad ranem, a potem jej facet z tą kobietą też opuscili mieszkanie i byli wyraźnie zakłopotani. Dziwnie się czuję, że wiem takie rzeczy z jej życia, trzymam to w tajemnicy przed nią, nie wiem czy to dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Terapia polega na tym że nie ma na niej tajemnic. Nie da się wyzdrowieć nie wchodząc do pewnych obszarów psychiki. Czyscić trzeba wszystko. Korat,

Nie ciąży ci ta tajemnica?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może gdybym był na terapii indywidualnej to jeszcze, ale chodzę na grupową. Nie wyobrażam sobie powiedzieć przy wszystkich "Wiem, że facet panią zdradza". W ogóle, to wyobraźcie sobie, nagle ona sobie uswiadomi, że widziałem ją w różnych intymnych sytuacjach, na przykład gdy przed lustrem w windzie podniosła sukienkę i oglądała swoją pupę. Czy nie lepiej żebym po prostu zachował to dla siebie niczym tajemnica spowiedzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
nagle ona sobie uswiadomi, że widziałem ją w różnych intymnych sytuacjach, na przykład gdy przed lustrem w windzie podniosła sukienkę i oglądała swoją pupę.

 

skoro paraduje z gołą dupą w miejscach publicznych to musi się liczyć, że ktoś mógł zauważyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korat: grubo z tą windą!

 

ja też tak mam,że każdą terapeutkę obczajam na facebooku jeśli ma konto, u jednej psychiatry nawet miałam ochotę zrezygnować z wizyty jak odkryłam, że jest bardzo wierząca i cytuje jana pawła II na wallu, ale sobie darowałam. ciekawość myślę, że jest normalna. z obsesją i śledzeniem już gorzej i to temat do terapii Karakorum - czemu masz potrzebę wchodzenia raz za razem, co Ci daje ta wiedza, co w Tobie powodują te informacje.

 

ja o swojej terapeutce nie musiałam za dużo szukać, znam tylko jej fb ale nie zaglądam tam bo informacjami z życia sama się dzieli, wiem o jej rodzinie i dzieciach...ale nie jestem nią jakoś bardzo zafascynowana, żeby szukać specjalnie czym żyje i jak się miewa.

 

zaś co do tego jak sobie inni poukładali życie to jestem nieustająco sfrustrowana i poczucie bezsensu mojego życia i straconych szans nasila mi się ostatnio dość drastycznie. po prostu jestem już po 30tce i to chyba już nie tylko lęk, ale realność że STRACIŁAM bardzo dużo czasu i nadal jestem w czarnej d...ze swoim życiem. ale to już offtop, więc nie rozwijam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może gdybym był na terapii indywidualnej to jeszcze, ale chodzę na grupową. Nie wyobrażam sobie powiedzieć przy wszystkich "Wiem, że facet panią zdradza". W ogóle, to wyobraźcie sobie, nagle ona sobie uswiadomi, że widziałem ją w różnych intymnych sytuacjach, na przykład gdy przed lustrem w windzie podniosła sukienkę i oglądała swoją pupę. Czy nie lepiej żebym po prostu zachował to dla siebie niczym tajemnica spowiedzi?

Tajemnica? Spowiedzi? W Internecie???? Ty poważny w ogóle jesteś? Ile masz lat? Chyba 5? To o czym piszesz kwalifikuje się do przerwania terapii z tą terapeutką. I w ogóle zastanów się czy Twoje zachowanie jest tak po ludzku w porządku. Podglądasz kogoś kogo znasz, opisujesz to na forum, jesteś z tą osobą w relacji pomocowej. Ciebie też obowiązuje etyka, nie tylko psychologa, czy terapeutę. Co innego oglądać kogoś na fejsie jeśli to on sam świadomie się tam prezentuje, co innego przyfilować kogoś w sytuacjach intynmych, kiedy ta osoba jest sama, kiedy przeżywa swój osobisty dramat. Niesmaczne jest dla mnie to co robisz. No chyba że to tylko fantazje trolla, to tym bardziej pogadaj o tym na terapii...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na pewno nie mogę mu o tym powiedzieć. Zwariowałam kompletnie.

A dlaczego o tym nie możesz mu powiedzieć... terapełcie mówi się wszystko nie to co na spowiedzi :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może gdybym był na terapii indywidualnej to jeszcze, ale chodzę na grupową. Nie wyobrażam sobie powiedzieć przy wszystkich "Wiem, że facet panią zdradza". W ogóle, to wyobraźcie sobie, nagle ona sobie uswiadomi, że widziałem ją w różnych intymnych sytuacjach, na przykład gdy przed lustrem w windzie podniosła sukienkę i oglądała swoją pupę. Czy nie lepiej żebym po prostu zachował to dla siebie niczym tajemnica spowiedzi?
No ale monitoring nie jest chyba tajemnica, wiec ona musi wiedziec, ze ktoś moze ja ogladac wszedzie tam, gdzie są kamery. I to moze tez być były albo przyszły pacjent, znajomy, sąsiad etc. Wiec KOrat dopóki nie zaczniesz rozpowiadać co widziales lub sledzic ja specjalnie, mysle ze działasz w porzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie umiem mu o tym powiedzieć. Bo niby jak? "Wie Pan po nitce do kłębka dotarłam do Pańskiego Instagrama, poświęcając na to kilkadziesiąt godzin".Gdyby był z imienia i nazwiska to było by łatwiej. Trochę łatwiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długa już ta Twoja terapia. Może za długa? To co chcesz zrobić jeśli mu nie powiedzieć? Powiedzenie o tym na forum Ci pomogło? Jesteś w stanie sama przestać? Jeśli nie - to nie bardzo jest inna możliwość. Może niekoniecznie od razu o wszystkich szczegółach, tylko o tym, że to dla Ciebie takie interesujące jak wygląda jego życie rodzinne itp. że stale o tym myślisz, tak bardziej neutralnie, zobaczysz jak się będzie ta rozmowa toczyła. Bardzo możliwe że szybko ci ulży po tym wyznaniu i już nigdy więcej nie będziesz potrzebowała tego robić. To chyba męczące, nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może gdybym był na terapii indywidualnej to jeszcze, ale chodzę na grupową. Nie wyobrażam sobie powiedzieć przy wszystkich "Wiem, że facet panią zdradza". W ogóle, to wyobraźcie sobie, nagle ona sobie uswiadomi, że widziałem ją w różnych intymnych sytuacjach, na przykład gdy przed lustrem w windzie podniosła sukienkę i oglądała swoją pupę. Czy nie lepiej żebym po prostu zachował to dla siebie niczym tajemnica spowiedzi?

Tajemnica? Spowiedzi? W Internecie???? Ty poważny w ogóle jesteś? Ile masz lat? Chyba 5? To o czym piszesz kwalifikuje się do przerwania terapii z tą terapeutką. I w ogóle zastanów się czy Twoje zachowanie jest tak po ludzku w porządku. Podglądasz kogoś kogo znasz, opisujesz to na forum, jesteś z tą osobą w relacji pomocowej. Ciebie też obowiązuje etyka, nie tylko psychologa, czy terapeutę. Co innego oglądać kogoś na fejsie jeśli to on sam świadomie się tam prezentuje, co innego przyfilować kogoś w sytuacjach intynmych, kiedy ta osoba jest sama, kiedy przeżywa swój osobisty dramat. Niesmaczne jest dla mnie to co robisz. No chyba że to tylko fantazje trolla, to tym bardziej pogadaj o tym na terapii...

 

Eee chyba jego praca, ćwoku, na tym polega, a co ma zrobić jak ludzie się zachowują głupio w windach? Niektórym to windy się chyba z kiblami mylą, to nie jest miejsce odpowiednie do sytuacji intymnych.

 

Korat wspołczuję. O czym myślisz, siedząc później na terapii? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Eee chyba jego praca, ćwoku, na tym polega, a co ma zrobić jak ludzie się zachowują głupio w windach? Niektórym to windy się chyba z kiblami mylą, to nie jest miejsce odpowiednie do sytuacji intymnych.

 

 

Jesteś tylko zaburzony czy jesteś chamem? Jeśli to pierwsze - współczuję. Jeśli to drugie - ch. Ci w dupe.

 

Coraz bardziej nabieram przekonania że Korat jest pospolitym trolem. Gdyby rzeczywiście pracował w ochronie a potem pisał na internecie co widzi na monitoringu wyleciał by z tej roboty dyscyplinarnie. Ludzie zrozumcie że tu nikt nie jest anonimowy. Bardzo łątwo dotrzeć do każdego z nas z imienia, nazwiska, miejsca pracy i zamieszkania. A jeśli rzeczywiście jest na terapii u tej terapeutki to życzę mu powodzenia w dalszym brnięciu w patologie, oczywiście jego patologie, nie jej. Ona akurat żyje swoim życiem i nawet jak przeżywa kryzysy to własne a nie slini się na cudze dupy i cudze romanse. Ta dyskusja robi się żałosna. Spadam stąd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ch. Ci w dupe.

 

Ludzie zrozumcie że tu nikt nie jest anonimowy. Bardzo łątwo dotrzeć do każdego z nas z imienia, nazwiska, miejsca pracy i zamieszkania

 

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inn@ jesteś urocza, że moje obowiązki służbowe doglądania oficjalnego monitoringu przyrównałaś do dewiacji podglądactwa :D

Oburzyłaś się jakbym wklejał do neta filmiki z kamer umieszczonych w kiblu mojej terapeutki i podpisywał jej imieniem i nazwiskiem, nie wiem co za zwyrolstwa ci siedzą pod kopułą, że to ci takie skojarzenia przynosi

Równie dobrze mógłbym być ginekologiem i przez przypadek dowiedzieć się, że moja terapeutka ma choroby weneryczne. Po prostu tak się stało, że znalazłem się w posiadaniu osobistych informacji na jej temat i jestem w lekkiej konsternacji.

Szczerze, to nawet jej bardziej zaufałem od kiedy mam świadomość, że jej życie też nie jest usłane różami, czuję jakąś większą bliskość gdy już nie postrzegam jej jako nieobecnego analityka, ale żywego człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwaga, gimbaza na forumie! Korat, dziecko przestań jarać się ginekologami, wszędzie o nich piszesz (?) idź odrób lekcje a potem pograj sobie w piłkę z kolegami, to miejsce jest dla dorosłych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inn@, pieklisz się na mnie bo widocznie coś moje posty w tobie uruchamiają, ale to temat do pracy dla ciebie. Coś sobie na mnie projektujesz i mi się nie chce tego czytać, więc trafiasz do mojego szacownego grona zablokowanych użytkowników. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×