Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość toya75

Mam fioła na punkcie zwierząt !!!

Rekomendowane odpowiedzi

No to proszę...to był bliźniaczy miot..:) a więc wszystkie kotki takie same..tutaj malutkie

 

2408060942cr8.jpg

2408060943pe9.jpg

 

Tutaj już nieco większe..

 

0309061850kz2.jpg

 

Tu z moją ukochaną szmopą..:)

 

0309061851fv4.jpg

 

A tu szmopka po spacerze..:)

 

 

0809061850ra9.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pajak_leon..gdzie Ty robalu mieszkasz? Chętnie adoptowałabym takiego popielka.. :lol: Pech chciał,ze w ostatnim czasie straciłam 2 koty :?

 

Wklejaj aqwarium! :mrgreen: Oblookamy czy fajniejsze od mojego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No to proszę..

:P No to dziękuję leonku...koffffane kociaki ;)

Szmopka tyż .....bo widac je lubi ;)

 

Fajnie że są fotki bo z tym linkiem wczesniej zupełnie nie wiedzialam co zrobic :(:oops:

Pozdrawiam.gusia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gusiu to na pewno mały kotek ? Wygląda jak Puma przed skokiem do ataku ;)

Pajączku, to trzecie zdjęcie kota bardzo mi się podoba. Masz zmysł fotograficzny. Ten kotek jakby znużony położył się na krótką drzemkę na boku ;) A Twoja psina ma rozumne spojrzenie.

A jeszcze sie pewnie okaże, że Twoje rybki, to fotomodelki :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[/b]God'staka malutka to ona już nie jest,ma roczek,ale do pumy wiele jej brakuje bo....nie chce atakowac :? Ale taka puma to byloby coś ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak był mały

Normalnie....Słodziuuuutki... :D

i troszke większy

oj...i tu już sie trochę boję....(zaś ta cholera N daje się we znaki) ;)

Sliczny piesek.

Pozdrawiam.gusia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak tylko wróci mój mężuś poproszę go o wklejenie kilku. fotek mojej nowej gromadki.Nasza suczka Toya została szczęśliwą mamusią 4 piesków i dwóch suczek.

 

Licytujemy się na zwierzaki?Proszę bardzo:koń Mieciu,dwa westy Toya i Arvena,jamniczka Funky,bassetka Sara,Kundelek Abra.koty Matylda,Simba i Murzyn,rybki(nie wymienię ),owieczka Mania.Jeszczę choruję na Jacka Russel Terrier.Ale dopne swego bo to świetna rasa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

musze wam powiedziec,ze macie przepiekne te zwierzaczki :)a skoro mozna tu je wystawiac to skorzystam...przedstawiam moja najslodszą niunie,która zawsze jest przy mnie w tych lepszych i gorszych chwilach zreszta sami wiecie,że czasem zwierz potrafi byc bardziej czule niz sam czlowiek!

 

(och mam nadzieje ze uda mi sie wstawic to zdjecie bo kiepsko jesli chodzi o moje zdolnosci kopiuterowe :))

 

 

:((( NO NIESTETY nie dodało sie zdjecie wyskakuje mi try to uploud file hmmm niewiem o co biega :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
try to uploud file

 

Niestety kolejne błędy ... :x

 

Ja mam 4 koty: Pusia, Brede, Cezar i Junkers oraz dwa psy Sabę i Korentz-a ... :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cannabis,miło się ogląda i..........słucha :P

Myślę że Nero jest bardzo szczęśliwym psiakiem,na takiego wygląda.

Pozdrawiam gusia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nio a teraz skoro juz nie ma błędow na forum to pochwale sie moją perełką (kolejna próba ciekawe czy sie uda :)

niunia.JPG.5c9c7cd433812b4f30fee7f6cb15e845.JPG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kocice juz przedstawiałam,ale zapomniałam o moim "szczurku" ;)

To koszatniczka....ale mimo tego że to kot i "mysz",żyją sobie obok siebie i nawet się lubią :P

moje.jpg.f0546c1b9e683a3ac67936a59036b5a3.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

świetne te wasze bestyjki. Ale moje też nie jakieś brzydkie chyba. jak tylko powrócę do mojej chałupy to wkleję zdjęcia mojego kota i piesa. Jak mi się uda oczywiście.

 

Ten kot się fajnie patrzy na tego "szczurka". Świetne to zdjęcie.

Też zawsze miałam czarne koty (jak na wiedźmę przystało - siostra na mnie mówi wiedźma - kompletnie nie wiem czemu :D ), a teraz trafił mi się łaciaty. Też jest słodki.

 

[ Dodano: Pią Gru 01, 2006 2:36 pm ]

dobra, potrenuję tutaj wstawianie fotek :P

Najpierw zdjęcia zwierzaków - potem jakies moje (oczywiście nie w tym topicu) :lol:

Moje kocisko kochane - Zwie sie Rysica. Ale częściej słychać w odniesieniu do niej okreslenia typu: wstrętne kocisko, albo diabeł itp.

 

[ Dodano: Pią Gru 01, 2006 2:37 pm ]

chyba cóś zepsułam bo nie ma. Nie bawię sie tak - spróbuję potem.

kot-mniejsze.jpg.a11effa16040779f46b7cd9f664458cc.jpg

kaJTEK.jpg.12ac375ae8b5c7beb22dee8cbdd12a0b.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super kociska ,psiska i w ogóle :P

Musze coś jednak napisac..artucha,zajebiste meble...ech...te sęki ;)

Kocham zwierzaki i .....drewno...hehe

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego???Ja jak zawsze szcerze.....naprawde kocham i podobają mi się :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To sie jutro bedzie dzialo, ciekawe co nam opowiedza, Atruszka Ty to sie nasluchasz ;) tyle zwierzakow, moze i rybki jakis dzwiek z siebie wydadza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że ciekawie może być porozmawiać o naszych doświadczeniach związanych z zooterapią czyli metodami terapii z udziałem zwierzaków - w naszym przypadku - terapii nerwicy. Ja mam doświadczenia z kotami jestem nieco po 40 stce nie chciałem nigdy kotów, ptaków itd ale jak po 2 latach zmagania się z lękami namówiłem rodzinę na przygarnięcie kotów ze schroniska to się zaczęło........Ponieważ zawsze bałem się złego a propo czarnych kotów to wzieliśmy....tak, tak, czarnego i od tego dnia lęk przynajmniej w tej sferze ZNIKNĄŁ ....nie boję się już przebiegnięcia czarnego kota przed samochodem itd,itp. A dodatkowo obecność mruczącego kota wycisza uspakaja no i obowiązki działają stymulująco może się nie chce ale TRZEBA się opiekować!!!Zapraszam do dyskusji na temat rerapii nerwic z udziałem zwierząt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ,futrzaki bywaja niezastąpione i szkoda czasem że nie potrafia mówić. Chociaż może to i lepiej. Teraz został mi tylko kot i strasznie mi pomaga. głównie mnie rozbawia, bo jest szajbnięty. Ale jak widzę jego przywiązanie to się zawsze rozczulam. reguje tylko na mój głos, liże mnie po nosie rano i mrauczy jak mnie widzi. jak mnie długo nie ma to leci do mnie jak szalony kiedy wrócę. Po prostu jest moim najlepszym przyjacielem. mój piesek zawsze jak płakałam to łaził koło mnie i kładł mi łeb na kolanach i tak śmiesznie piszczał, jakby chciał coś powiedzieć. Żaliłam się do niego a on sie patrzył i poszczekiwał cicho. Kochany był. Zwierzęta są świetne. moja rodzinka to sie śmieje że mój kot żyje jak król i jest lepiej traktowany niż jakikolwiek z moich znajomych. Może to i prawda. Ogólnie mam fioła na punkcie zwierzaków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×