Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lord Cappuccino

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę) - cz. 2

Rekomendowane odpowiedzi

na_leśnik, :mhm: To na razie tak nieformalnie i na próbę ;) Po drodze może wystąpić milion różnych czynników z moim fisiem na czele, więc na razie jeszcze bez gratulacji :D

 

Eeeeee no to dobrze. Mimo, że niska stawka, to jednak psychika się podreperuje. Fajna atmosfera, to podstawa. U mnie na przykład jest odwrotnie - co z tego, że pieniądz dobry, jak wieczne nerwy i przymus bycia dostępną 24 h na dobę, co skutkuje nie raz telefonami w środku nocy. Zastanawiam się, czy te pieniądze są tego warte...

 

A jak ogólnie z przebywaniem w Niemczech? Nie miałeś problemu, żeby się zaaklimatyzować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, gratulacje z powodu awansu. Na pewno sobie poradzisz :)

Dzień dobry wieczór tak w ogóle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, jeśli chodzi o psyche to wyszedłem chwilowo na prostą. Ale dzisiaj marnie, bo się przeziębiłem i zatoki siadły

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, ja jestem takim typem człeka, że każda szeroko pojęta kultura ludzka jest dla mnie czymś obcym. Mam problemy z zaaklimatyzowaniem się, ale nie większe niż w Polsce :P . Czasem się te zaburzenia do czegoś przydają, bo u mnie kompletnie odpada tzw. "szok kulturowy" :twisted: .

 

Jeśli chodzi o same Niemcy, to problem mam głównie z językiem. W Holandii praktycznie wszędzie się da dogadać po angielsku a tu klops und sznycel...

 

W zakładzie w którym obecnie pracuję są cztery działy. Trzy kompletnie zdominowane przez naszych krajan, tempo zabójcze, wieczny stres, wrzaski, wyzwiska i pretensje. I jest mój dział. Ekipa sklada się z 5 polaków a reszta z Algierii, Maroko, Sri Lanki, Indii, normalnie jedno wielkie multi-kulti. Tempo żadne, zero stresu, żarełko samo przybywa. Normalnie żyć nie umierać :mrgreen: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, uuuuuuuu. Z jednej strony fajnie, że z psychiką ok, ale za to choróbsko Cię dopadło :( Mam nadzieję, że szybko wrócisz do zdrowia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, muszę to zrobić szybko, znaczy leczenie - na razie gorączki dostałem, ledwie na ślepia patrzę. Może znasz szybki sposób na kurację? Bo w środę koniecznie potrzebuję być w robocie. Na jutro wziąłem urlop jeszcze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, ucz się szwabskiego, jedyny sposób na dogadanie. Cześć tak w ogóle....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, haha znam ten problem. Niektórzy Niemcy mówią po angielsku, ale na pewno nie Ci starsi. I tu pojawia się problem, bo nawet znając niemiecki, jak Ci taki starszy Pan zajedzie gwarą, to za Chiny Ludowe nie da się tego zrozumieć :D

 

Ḍryāgan, nie, niestety nie znam. A u lekarza nie byłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, nein! Never! Cztery lata mnie w liceum germanizowali i się nie dałem, to teraz te tortury też przetrzymam! :mrgreen:

 

Btw, nadal ucze się norweskiego, bo kierunek emigracji nadal mi się nie zmienił ;) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, zawsze miło pogaworzyć jak się wronki zlecą :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się muszę z niemcowym ogarnąć, bo strasznie zardzewiałam, a teraz tego ode mnie wymagają :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, póki co rozwiązuję problem po swojemu: uczę kolegów polskiego. Poza powszechnie znanymi zwrotami grzecznościowymi na "k" i "ch", kolega Ibrachim z którym pracuję już ogarnął: "sibko, sibko", "wolno, wolno", "robota" i "mój brat Polak" :mrgreen: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, a długo się uczyłaś niemcowego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, haha dobre :mrgreen: Zawsze to kilka słów więcej przy dogadywaniu się :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Argish, hej :mrgreen: Dawno Cię nie czytałam. Co tam słychać?

 

na_leśnik, 10 dłuuugich lat...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, no to ok, ucz się norweskiego, skoro chcesz zostać wikingiem.

Artemizja, oczywiście, że u lekarza nie byłem, bo lekarzy omijam szerokim łukiem. Mam uraz... że tak powiem wyniesiony z domu. Nie no, kuruję się sam. Właśnie sobie przykładam ciepłą sól na zatoki. To zwykle działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, a co z farmaceutami? Czasami też dobrze potrafią doradzić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Artemizja, a no raz lepiej raz gorzej. Pracę jakąś tam mam, ale nie jest to szczyt marzeń żyję z dnia na dzień zaczęłam leczenie póki co u psychiatry bo na terapię jakoś nie mam szczęścia się zapisać poza tym po staremu. A ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin2013, hej. No ożyły ;) I całe szczęście, bo już myślałam, że mówiąc potocznie: zdechły :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×