Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ciucholandy.


wiejskifilozof

Rekomendowane odpowiedzi

Ja też chodzę:) Bardzo często. Wolę sobie kupić coś innego za kasę, którą zaoszczędzę na ciuchach, a można tam znależć często tanie i dobrej jakości rzeczy. Ogólnie nie lubię płacić ogromnej kasy za coś, co wyprodukowały za grosze wyzyskiwane azjatyckie rączki.

I was looking for a breath of a life

A little touch of heavenly light

But all the choirs in my head sang, no oh oh oh

 

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

 

Lamitrin 200 mg

Ketrel 50 mg

Seronil 100 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiele ubrań stamtąd mam, niemniej sam jeszcze nic nie kupowałem, bo wszystkie ciuchy (i ze szmateksu i z 'normalnego' sklepu) są jeszcze od matki. Jak mi zacznie doskwierać deficyt ubrań, to pójdę do szmaciaka i kupię tani ciuch.

 

Ale to zapewne jeszcze długo się nie wydarzy z racji niekompatybilności mojej osobowości z ruszaniem tyłka na miasto w różnych celach i będę długo chodził w wytartych spodniach i spłowiałych koszulkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdarzyło mi się bywać w owych przybytkach taniej jak barszcz odzieży. Nawet nosiłem jakieś rzeczy stamtąd (15 lat temu, może więcej), ale odpychają mnie strasznie takie obiekty handlowe. W mojej idealistycznej zaburzonej wizji świata nie ma miejsca na odzież używaną.

Wcześniej: Ramanujan, Robinho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też chodzę:) Bardzo często. Wolę sobie kupić coś innego za kasę, którą zaoszczędzę na ciuchach, a można tam znależć często tanie i dobrej jakości rzeczy. Ogólnie nie lubię płacić ogromnej kasy za coś, co wyprodukowały za grosze wyzyskiwane azjatyckie rączki.
ja tak samo, szlag mnie trafia gdy mysle ze 90 % kasy za ciuchy trafia do posredników, nie mam ochoty ich sponsorowac :roll:

kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Malarz cieni, w twojej wizji nie ma miejsca na ciucholandy. Heh, trochę mnie to rozbawiło, ale tak pozytywnie.

 

W mojej dzisiaj nie było miejsca na kurz i pajęczyny, posprzątałem cały pokój.

 

Odnośnie tematu, aktualnie to dla mnie deska ratunku, gdybym nie miał pieniędzy, a potrzebował ubrania. Dobrze, że takie rzeczy są. Z jednej strony coś takiego psuje rynek, bo ludzie nie kupują nowych ubrań. Ale, że mamy wolny rynek to nie ma co narzekać na to. Sam nie wiem czy psychicznie się nadaję na kapitalizm. Chciałbym wiedzieć, jakby było mi w innym ustroju, chociaż i tak to wiele by nie zmieniło.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bittersweet, :great:

 

Z jednej strony coś takiego psuje rynek, bo ludzie nie kupują nowych ubrań.

 

Mysle, ze jest mnostwo osob, ktore lubia sie chwalic nowka ze sklepu i wymachiwac metka, wiec dla branzy odziezowej to lumpeksy to zadna konkurencja.

I was looking for a breath of a life

A little touch of heavenly light

But all the choirs in my head sang, no oh oh oh

 

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

 

Lamitrin 200 mg

Ketrel 50 mg

Seronil 100 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nie lubię się wcale chwalić metką, ale odzieży używanej kupować nie zamierzam. Obrzydza mnie fakt, że ktoś to mógł nosić. Zresztą nie potrzebuję zbyt wielu ubrań, mam ważniejsze rzeczy na głowie niż zapychanie szafy.

Wcześniej: Ramanujan, Robinho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Malarz cieni, akurat nie Ciebie mialam na mysli:) W ogole o tym nie pomyslalam:)

I was looking for a breath of a life

A little touch of heavenly light

But all the choirs in my head sang, no oh oh oh

 

Vanitas vanitatum et omnia vanitas

 

Lamitrin 200 mg

Ketrel 50 mg

Seronil 100 mg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chadzam , uwielbiam ciuszkolandy i polowa mojej szafy jest wlasnie s tamtad a druga polowa z wyprzedazy. Nie przeplacam za ciuszki. Markowe mam wlasnie z ciuszkolandow kupione za grosze , ostatnio dzinsy z cubusa za cale 10 zl ----. cena sklepowa ponad 200, wiec w zyciu bym za 200 ich nie kupila ;)

Do tego uspokaja mnie buszowanie po takich sklepach :)

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooo ciucholandy, moje ulubione skelpy. Trzeba tylko uwarzać bo niektóre są bardzo drogie. Ja gustuję właśnie w takich gdzie po złotówce są jakieś bluzeczki i spodnie eleganckie po 2 zł. Oczywiście wszystko przymierzam na gołe ciało mimo, że pisze aby tak nie robić. Ostatnio nawet na ciucholandy mnie nie stać, ostatni raz byłem parę lat temu. Zawsze jak jestem w takim ciucholandzie to w głębi siebie śmieję się z tych wszystkich osób, które tak ochoczo przebierają te wszystkie szmaty w poszukiwaniu jakiejś perły. Mam czasami nawet problemy aby opanować śmiech. Odnosze również wrażenie, że sprzedawczynie też postrzegają wszystkich klientów jako biedotę i plebs.

 

-- 08 paź 2014, 11:18 --

 

Słuchajcie a gdyby sprzedawali w takim ciucholandzie używane slipy lub skarpetki to nie brzydzilibyście kupić i później nosić? No bo ja nie wiem, gdyby dali po 10 groszy sztuka, wyprane jak nowe to kto wie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie a gdyby sprzedawali w takim ciucholandzie używane slipy lub skarpetki to nie brzydzilibyście kupić i później nosić? No bo ja nie wiem, gdyby dali po 10 groszy sztuka, wyprane jak nowe to kto wie.

Tam wszystkie rzeczy sa wyprane i dezynfekowane z tego co wiem , natomiast nie przemoglabym sie do kupna bielizny czy butów po kimś.

kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chodzę regularnie raz w tygodniu..

ubieram tam siebie i syna 6 letniego bo on rośnie i niszczy w takim tempie że nie wyrobiłabym finansowo jakbym miała kupować w sieciówkach.

w dobrym ciucholandzie są na prawdę fajne i modne ubrania :smile:

po moich ubraniach w ogóle nie widać że są kupione w ciucholandzie..raz kupiłam stanik m&s ale tylko dlatego że był nowy z metkami.

Nawet gdy zostaniesz sam, niech Cię nie przeraża nic,

po przekroczeniu życia bram z bliskimi łączy nić,

nawet gdy zostaniesz sam do końca swoich dni,

pamiętaj,o tym ze masz mnie, tego nie zmieni nikt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie korzystam z tego typu sklepów. Nawet nie bywam. Nie wyobrażam sobie grzebania w tych stertach ubrań, czy nawet przeczesywania wieszaków.

Nie mam dużych potrzeb odnośnie ciuchów, ale wszystko kupuję nowe, przeważnie na wyprzedażach w sieciówkach lub na giełdzie towarowej bądź miejskim targowisku

( akurat mam możliwość przymiarki ). Stawiam na jakość ( bez przesady w sensie marek i cen, byle nowe, praktyczne i oryginalne ), nie ilość :great:

 

-- 14 kwi 2015, 19:06 --

 

Majtek nie kupuję.Never.

:lol:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całe studia prześmigałem w ciuchach ze szmatexów. Jak zacząłem pracować to kupiłem trochę nowych ciuchów, ale czasem jeszcze tam kupuję.

 

W ogóle to od zawsze zachwycały mnie nazwy tego typu przybytków. W Katosach mieliśmy "Szmatrix" a w Zabrzu "Bambetle: odzież wyszukana" (całość szyldu utrzymana w stylistyce googli, kolory, czcionka). :)

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, "Szmatrix" , "Bambetle: odzież wyszukana" - super nazwy :D

Jeśli coś mi się spodoba, kupuję i w szmatexie. Nie mam zbyt wielkich wymagań, jednak lubię ładne ubrania.

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja raczej nie chodzę po ciucholandach, bo mam problemy ze znalezieniem tam ciekawych rzeczy. ;) Poza tym nie lubię specyficznego zapachu, który przeważnie tam jest i od razu łapie mnie alergia. Oczywiście nie mam nic przeciwko i jak czasami babcia kupi mi coś fajnego, to chętnie w tym chodzę. ;)

"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

 

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zebrec, też jestem wrażliwa na ten zapach w pomieszczeniu i ubrań. Jednak po wypraniu, prasowaniu, można się go pozbyć z odzieży...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×