Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasze sny


eee

Rekomendowane odpowiedzi

46 minut temu, Chongyun napisał(a):

Dziś w nocy znów miałem multisen. W pierwszym pisałem do @Dalila_ na forum i korygowałem swoje posty (jak zawsze).

W drugim leżałem na łóżku w takiej pozycji jak realnie i czułem, że ktoś mi się kładzie na plecach i nie mogę się podnieść i zastanawiałem się co za licho. Czy to jakiś potwór, czy to kolega :D czy pies. I w pierwszej opcji był to koc, ale położyłem się z powrotem i okazało się, że to był jakiś pies ( mój śp. pies potrafił wskoczyć mi na łóżko i humpać mnie :P ) Dalej, że w książkowym katalogu szukałem komuś połączenia autobusowego (i koniecznie miał być Autosan) a dalej że szedłem przez jakieś zakamarki w zamku aby pokonać złego czarownika a w nagrodę ktoś na kwietniku na ścianie zostawił mi amfetaminę :D :D :D której nie miałem gdzie zażyć 😕 xD

Hahaha

 

Fajne. Nadaje się na film 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio mam koszmary. I nawet jak mnie wybudzają w nocy, to po ponownym zaśnięciu trwają dalej w momencie w którym się zakończyły. A żeby było ciekawiej następnej nocy potrafią być również i nawiązywać do poprzednich. I weź tu bądź mądry i pisz wiersze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Chongyun napisał(a):

A ty mu oddałeś i teraz ma opaskę na oku :P

Gaśnicą go!

 

Mi się śniło że mi kot wskoczył na biurko i wszystko zrzucił. Tylko to wcale nie był sen. Przez to znowu zasnąłem na callu w robocie – ale nie pamiętam co mi się podczas tego calla śniło.

 

A jak jeszcze trochę będzie taka pogoda to zamiast snów będę miał halucynacje z wyziębienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Gaśnicą go!

 

Mi się śniło że mi kot wskoczył na biurko i wszystko zrzucił. Tylko to wcale nie był sen. Przez to znowu zasnąłem na callu w robocie – ale nie pamiętam co mi się podczas tego calla śniło.

 

A jak jeszcze trochę będzie taka pogoda to zamiast snów będę miał halucynacje z wyziębienia.

Ale w biurze?:p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

Ale w biurze?:p

Ja dzielę pracę między cztery biura.

 

Pierwsze biuro jest w łóżku, jak mi się nie chce wstawać. Czasem odbywam z niego calle, leżąc sobie wygodnie wtulony w cieplutką podusię. No i tak to bywa, że czasem się człowiek rozkojarzy, tak się stara, a potem się budzi, call dawno się skończył, i jest się jedyną osobą, która jeszcze się nie rozłączyła.

 

Drugie biuro jest nudne, to po prostu biurko w pokoju. Trzecie to kuchnia. Czwarte natomiast łączy pracę z możliwością wykonywania różnych innych czynności fizjologicznych, i nie mam na myśli robienia kawy, bo do tego służy trzecie biuro.

 

Dobrze, że u nas, mimo błagań, starań, próśb i gróźb zarządu, kamerki na callach nadal się nie przyjęły, bo musiałbym z dwóch, albo nawet trzech biur zrezygnować.

 

Jak jeszcze pracowałem lokalnie, a nie zdalnie, to mój były szef miał bardzo duży problem z tym, że wysyłałem mu czasem maile z biura fizjologicznego. No ale co ja poradzę, że są takie okoliczności, w których najlepiej mi się skupia (myśli)?

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Doktor Indor napisał(a):

Ja dzielę pracę między cztery biura.

 

Pierwsze biuro jest w łóżku, jak mi się nie chce wstawać. Czasem odbywam z niego calle, leżąc sobie wygodnie wtulony w cieplutką podusię. No i tak to bywa, że czasem się człowiek rozkojarzy, tak się stara, a potem się budzi, call dawno się skończył, i jest się jedyną osobą, która jeszcze się nie rozłączyła.

 

Drugie biuro jest nudne, to po prostu biurko w pokoju. Trzecie to kuchnia. Czwarte natomiast łączy pracę z możliwością wykonywania różnych innych czynności fizjologicznych, i nie mam na myśli robienia kawy, bo do tego służy trzecie biuro.

 

Dobrze, że u nas, mimo błagań, starań, próśb i gróźb zarządu, kamerki na callach nadal się nie przyjęły, bo musiałbym z dwóch, albo nawet trzech biur zrezygnować.

😄 ok. Bo wyobraziłam sobie, ze gdzieś na open space śpisz czy w innej salce i nikt godzinami nie zwraca uwagi na to, ze śpisz 😃  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BTW, w biurze-biurze zasnąłem w życiu dwa razy. Raz na klawiaturze, a raz jak pracowałem w takim miejscu, w którym było strasznie zimno, więc postawiłem sobie na biurku nagrzewnicę 4 kW. I tak sobie siedziałem, i tak się przyjemnie, cieplutko zrobiło…

 

Wiecie, jak długo goją się poparzenia ręki i twarzy po nagrzewnicy? Nie przypuszczalibyście…

 

Teraz, Krejzi1 napisał(a):

😄 ok. Bo wyobraziłam sobie, ze gdzieś na open space śpisz czy w innej salce i nikt godzinami nie zwraca uwagi na to, ze śpisz 😃  

Tak, to się właśnie raz zdarzyło, bo ta druga sytuacja to sam byłem :D 

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

 

BTW, w biurze-biurze zasnąłem w życiu dwa razy. Raz na klawiaturze, a raz jak pracowałem w takim miejscu, w którym było strasznie zimno, więc postawiłem sobie na biurku nagrzewnicę 4 kW. I tak sobie siedziałem, i tak się przyjemnie, cieplutko zrobiło…

 

Wiecie, jak długo goją się poparzenia ręki i twarzy po nagrzewnicy? Nie przypuszczalibyście…

Tak, to się właśnie raz zdarzyło, bo ta druga sytuacja to sam byłem :D 

😃 dobre

ja tez bym sie chetnie przespała w biurze, ale w mniej oczywistych warunkach ;) w sensie z jakaś intymnością jednak😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

ja tez bym sie chetnie przespała w biurze, ale w mniej oczywistych warunkach ;) w sensie z jakaś intymnością jednak😃

Takie rzeczy też były. I to tej samej nocy, po której zasnąłem na tej nagrzewnicy. Kolega stwierdził, że miałem intymne okoliczności z jego małżonką. Ja tych okoliczności nie pamiętam. Może i lepiej. Choć ładna była, Monika miała na imię. I cudnie całowała.

 

Dziwne czasy późnonastoletnie / wczesnostudenckie. Teraz dojrzałemu panu już nie wypada.

 

A u nas w biurze raz ktoś znalazł majtki w magazynku, damskie, ładne takie, i poszedł mail do wszystkich, żeby właścicielka (lub właściciel) się zgłosiła. Niestety nie wiem, co się z nimi stało dalej.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Takie rzeczy też były. I to tej samej nocy, po której zasnąłem na tej nagrzewnicy. Kolega stwierdził, że miałem intymne okoliczności z jego małżonką. Ja tych okoliczności nie pamiętam. Może i lepiej. Choć ładna była, Monika miała na imię. I cudnie całowała.

 

Dziwne czasy późnonastoletnie / wczesnostudenckie. Teraz dojrzałemu panu już nie wypada.

 

A u nas w biurze raz ktoś znalazł majtki w magazynku, damskie, ładne takie, i poszedł mail do wszystkich, żeby właścicielka (lub właściciel) się zgłosiła. Niestety nie wiem, co się z nimi stało dalej.

Ale ja serio mówiłam o śnie 😄 tylko niekoniecznie na open space. Haha sen to czynność jak najbardziej intymna. Tylko te salki coś sie nie zamykaja od środka 😛 przydałaby sie jakaś kapsuła na drzemeczke.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Ja tych okoliczności nie pamiętam. Monika miała na imię i cudnie całowała" xd Okej!

3 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Ale ja serio mówiłam o śnie 😄 tylko niekoniecznie na open space. Haha sen to czynność jak najbardziej intymna. Tylko te salki coś sie nie zamykaja od środka 😛 przydałaby sie jakaś kapsuła na drzemeczke.

A wyobrażasz sobie przyłapanie w pracy na tym? :D nie mówię o drzemce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

"Ja tych okoliczności nie pamiętam. Monika miała na imię i cudnie całowała" xd Okej!

A wyobrażasz sobie przyłapanie w pracy na tym? :D nie mówię o drzemce

Haha. Nie, bo moja praca jest aseksualna i to miejsce tez mnie zachęca zazwyczaj do robienia w tyl zwrot a nie czegos miłego 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Ale ja serio mówiłam o śnie 😄 tylko niekoniecznie na open space. Haha sen to czynność jak najbardziej intymna. Tylko te salki coś sie nie zamykaja od środka 😛 przydałaby sie jakaś kapsuła na drzemeczke.

A, tego typu intymność :D No to chyba pozostają kabiny toaletowe. Niewygodnie, ale dla chcącego nic trudnego :D 

 

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

"Ja tych okoliczności nie pamiętam. Monika miała na imię i cudnie całowała" xd Okej!

Nie pamiętam, byłem pijany, oboje byliśmy pijani, i taka jest oficjalna wersja.

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Haha. Nie, bo moja praca jest aseksualna i to miejsce tez mnie zachęca zazwyczaj do robienia w tyl zwrot a nie czegos miłego 😄

A gdzie pracujesz, w sensie jako kto?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

A, tego typu intymność :D No to chyba pozostają kabiny toaletowe. Niewygodnie, ale dla chcącego nic trudnego :D 

 

Nie pamiętam, byłem pijany, oboje byliśmy pijani, i taka jest oficjalna wersja.

U mnie jest taka salka do karmienia bejbikow. Ale tez sie kurde nie zamyka chyba. Ale licze ze zaden facet tam nie wparuje xD

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

U mnie jest taka salka do karmienia bejbikow. Ale tez sie kurde nie zamyka chyba. Ale licze ze zaden facet tam nie wparuje xD

U nas też jest (w sensie w biurze-biurze). Musieli zrobić, prawo kazało. Nikt tam nie karmi bejbików, ale jest kanapa, więc ludzie tam śpią (na zasadzie, że serio śpią). Ja czasem stamtąd też calle odbywałem sobie na kanapie leżąc, jak jeszcze w biurze pracowałem (namówiłem wszystkich, żeby z racji pandemii, będąc w biurze, nie spotykać się w salce, tylko sobie robić calle każdy przy swoim kompie… a jak już były te calle pseudo-zdalne to kto mi zabroni sobie do salki iść…).

 

3 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Nigdy nie ufaj komuś szczególnie jak mówi że ma na imię Monika i cudnie całuje. Póki nie sprawdzisz sam

Ja nie ufam nikomu niezależnie od tego, jak ma na imię i jak całuje. Czasem zdarzy mi się trochę opuścić gardę i póki co w 99% przypadkach się zawodziłem. Zacytuję cytat z siebie:

 

Ludzie zawodzą. Prędzej czy później, ale zawsze. Taka jest niestety smutna, życiowa prawda, która sprawdza się u mnie w 99% przypadków.

Ja zresztą na pewno też.

Nie wiem tylko, nadal, czy to oni zawodzą, czy to ja mam wobec nich zbyt wysokie oczekiwania.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

U nas też jest (w sensie w biurze-biurze). Musieli zrobić, prawo kazało. Nikt tam nie karmi bejbików, ale jest kanapa, więc ludzie tam śpią (na zasadzie, że serio śpią). Ja czasem stamtąd też calle odbywałem sobie na kanapie leżąc, jak jeszcze w biurze pracowałem (namówiłem wszystkich, żeby z racji pandemii, będąc w biurze, nie spotykać się w salce, tylko sobie robić calle każdy przy swoim kompie… a jak już były te calle pseudo-zdalne to kto mi zabroni sobie do salki iść…).

No właśnie u mnie tez jest kanapa i jest to kuszące. I tez nikt nie karmi 😄

 

dobra bo chyba off top

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na studiach byłam za głupia i leniwa, żeby się zapisać do koła naukowego, ale jak zobaczyłam, że mają swój pokój z kanapą na wydziale, to już prawie się zdecydowałam 😂 Powinno się studentom robić leżakowanie między wykładami tak jak w przedszkolu 😭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Na studiach byłam za głupia i leniwa, żeby się zapisać do koła naukowego, ale jak zobaczyłam, że mają swój pokój z kanapą na wydziale, to już prawie się zdecydowałam 😂 Powinno się studentom robić leżakowanie między wykładami tak jak w przedszkolu 😭

No właśnie z koleżankami mając totalnie beznadziejny plan marzyłyśmy o jakiejś opcji drzemki. Nawet wymyśliłyśmy  biznes, zeby to były takie kapsuły na godziny;p tzn tak nam sie wtedy wydawało, ze to my wymyśliłyśmy pierwsze 😛ale w sumie to było dawno, wiec może i my… 

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

No właśnie z koleżankami mając totalnie beznadziejny plan marzyłyśmy o jakiejś opcji drzemki. Nawet wymyśliłyśmy  biznes, zeby to były takie kapsuły na godziny;p tzn tak nam sie wtedy wydawało, ze to my wymyśliłyśmy pierwsze 😛ale w sumie to było dawno, wiec może i my… 

Dlaczego mi się to kojarzy z kapsułami do samobójstwa 🥹

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×