Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich. Postanowiłam zarejestrować się na forum, gdyż od ponad pół roku praktycznie nie utrzymuję kontaktów ze światem zewnętrznym (co utrudnia studia, jako, że przestałam również wychodzić z mieszkania, a ściślej mówiąc - mojego pokoju). Bardzo zdziczałam, a potrzebuję, jak każdy, porozmawiać, w sumie na jakikolwiek temat.

 

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj! Znam ten ból, 3 lata temu też prawie nie wychodziłem z domu (fobia społeczna i agorafobia), teraz jest trochę lepiej, ale jeszcze daleko,żeby powiedzieć,że jest dobrze..

 

A co jest powodem tego,że Ty tak się wycofałaś ze świata?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem. Zawsze byłam bardzo empatyczna, miałam mnóstwo "znajomych", którzy mi się zwierzali, znałam wszystkie sekrety, złe myśli, kto co o kim sądzi...

 

W nowym otoczeniu nie mogę przestać analizować ludzkich zachowań, jak kto stoi, jaki ma ton głosu, wieczne zgadywanie ludzkich intencji zaczęło mnie wykańczać. A myśl, że kiedy udaję, skłamię albo po prostu czuję się źle, a inni też mogą wyczuć moje napięcie, wszystko co jest w środku i machnąć na to ręką albo wykpić, że jestem "sztywna", "dziwna", "głupia", "nudna" zaczęła mnie przytłaczać. Zaczęły się ataki histerii w miejscach publicznych, pot, kłucie w klatce piersiowej.

Te wszystkie sytuacje na imprezach, kiedy ktoś wychodzi i zaczyna się komentowanie, a co się dzieje, kiedy ja wychodzę?

 

dałam sobie spokój ze światem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć fox mulder!

Miałam podobny problem. Również nie wychodziłam z pokoju, tylko do szkoły i to z wielkim trudem. Też bałam się, że źle o mnie pomyślą. To stawało się nie do zniesienia, kompletnie utrudniało mi życie. W jakimś momencie jednak stwierdziłam, że pieprzę. Przestałam się przejmować kompletnie, co o mnie pomyślą. Jestem miła, kulturalna i nareszcie wyluzowana. Co mają o mnie niby pomyśleć złego?

Odpuść sobie! Jeśli przestaniesz się zastanawiać nad tymi głupotami, to ataki paniki miną. Tak było w moim przypadku.

Z resztą, jakie to ma znaczenie, co kto sobie w duchu pomyśli? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×