Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Miss Presley

Gdzie pracujecie?

Rekomendowane odpowiedzi

Ogółem interesuje mnie całe Wasze doświadczenie zawodowe począwszy od marzenia o byciu x w dzieciństwie po to czy jesteście zadowoleni z tego czym obecnie się zajmujecie. Jestem w drugiej klasie liceum i znaczny procent moich rówieśników jest już ukierunkowany na konkretny zawód- mi to chyba nie grozi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za malolata bardzo chciałem byc księdzem ale wtedy jeszcze nie interesowałem sie kobietami tak wiec zycie szybko zweryfikowało moje marzenie o byciu klecha...wyladowałem w macu i skladam kanapki :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja niedawno zacząłem pracować w browarze. Zatrudniono mnie w charakterze degustatora ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W wieku 11-12 lat marzyłem, by w przyszłości zostać naukowcem badającym zjawiska pogodowe; później, by być w przyszłości informatykiem, programistą; później zacząłem myśleć, że tylko praca naukowca badającego zjawiska pogodowe lub zjawiska w kosmosie lub zjawiska kwantowe byłaby dla mnie interesująca, ale wiedziałem, że nie mam szans na taką pracę; no a później to mi się coraz bardziej nic nie chciało, zaczęło też do mnie docierać, że tak naprawdę nie nadaję się do żadnej pracy. Obecnie jestem na stażu związanym z informatyką, nie jestem zadowolony. Raczej nie istnieje zawód, w którym pracując, byłbym zadowolony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze pracowałem jako pracownik fizyczny i to tzw niewykwalifikowany z moim upośledzeniem umysłowym do innych prac się nie nadaję a i w tych gdy pracowałem np za granicą miałem problemy bo se nie radziłem. W obecnej jakoś se radzę ale to skrajnie prosta praca której nie można zepsuć i nie wymaga sprawności manualnej która jest moją największą bolączką. No i ważne żeby praca była możliwie mało stresująca, z normalnym przełożonym i niezbyt odpowiedzialna bo te 3 rzeczy są dla mnie najważniejsze abym mógł wytrzymać dłużej w jakiejś pracy.

 

Marzenia to ja miałem ale zupełnie nierealne np zostać znanym rockmanem, albo sportowcem ale ani chęci ani talentu do tego nie przejawiałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Gdy miałam 12 lat chciałam zostać psychologiem. To bardzo długo się utrzymywało, przez całe LO, ale choroba pokrzyzowała mi plany. Teraz marzę by zostać dziennikarką, napisać książkę autobiograficzną, wydać wiersze. :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mark123, pracujesz jako informatyk czy coś podobnego a jeszcze uważasz się za głąba ;) . I tak jesteś w 100 razy lepszej sytuacji niż ja, ja jestem komputerowym laikiem i w dodatku dużo starszym niż Ty a doświadczanie w pracy ubogie, mało ciekawe i bez jakichkolwiek przydatnych umiejętności. Pewnie mam jedno z najgorszych cv 34- latków w Polsce i tylko pijaczki pijące od młodego wieku mogą ze mną konkurować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mark123, pracujesz jako informatyk czy coś podobnego a jeszcze uważasz się za głąba ;) . I tak jesteś w 100 razy lepszej sytuacji niż ja, ja jestem komputerowym laikiem i w dodatku dużo starszym niż Ty a doświadczanie w pracy ubogie, mało ciekawe i bez jakichkolwiek przydatnych umiejętności. Pewnie mam jedno z najgorszych cv 34- latków w Polsce i tylko pijaczki pijące od młodego wieku mogą ze mną konkurować.

Jestem na stażu, który wymaga bardzo małych umiejętności informatycznych. A głąbem jestem i każdy, kto by mnie dobrze znał, potwierdziłby to. Chyba każdy, kto studiował informatykę, jest w niej lepszy ode mnie.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze moim największym marzeniem było zostać łowcą tornad. Skończyłam wśród przestępców, wiatraków i ukraińskich najemników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pracuję jako programista. Od dziecka chciałem zostać informatykiem, potem naukowcem (teoria obliczeń, liczb itp.), ale choroba nie dała mi tam dojść (i tak nie wiem czy bym doszedł) i zabrała dużo przyjemności z tego, czym się zajmuję. Mimo wszystko lubię swoją pracę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od dziecka chciałam być od modelki , po księżniczkę , kończąc na żonie :lol: . Od kilku lat jestem kosmetyczką , a póki co największym marzeniem jest mieć swój gabinet medycyny estetycznej i spełnić się w tym co kocham , może kiedyś się spełni :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak tu sami programisci, biznesmeni tylko ja prosty fizol pół niewolnik z oficjalną stawką 728 zł za miesiąc. ;) no ale za zaniechania, lenistwo i wrodzony brak jakichkolwiek zdolności trzeba płacić. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nawet z odkręcaniem i przykręcaniem śrubek w komputerze mam trochę problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uwielbiam kręcić śrubkami, więc jakbyś mieszkał gdzieś w Trójmieście albo okolicach to możesz zadzwonić po pomoc, raz dwa się tym zajmę. :D Pomoc oferuję niemal całkowicie za darmo (tj. trzeba by pokryć koszt dojazdu). :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też lubię , skręcać meble z Ikeii , wymieniać uszczelki , przybijać gwoździe , wymieniać krany :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam 2 lewe ręce kiedyś mi na stażu dano biurko do skręcania to nie dość że w 8 h nie potrafiłem tego zrobić to połamałem elementy i później po mnie i tak wszystko na nowo trzeba było składać. Ja potrafię tylko rozwalać nawet się zawodowo tym zajmowałem bo robiłem przy rozbiórkach ale tez mi dawano takie rzeczy żebym nie spieprzył i się nie zabił przy okazji. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prowadzę własny biznes i czuję, że to jest to co zawsze chciałem robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak tu sami programisci, biznesmeni tylko ja prosty fizol pół niewolnik z oficjalną stawką 728 zł za miesiąc. ;) no ale za zaniechania, lenistwo i wrodzony brak jakichkolwiek zdolności trzeba płacić. :mrgreen:

728 pln to chyba na pół etatu tyrasz..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak tu sami programisci, biznesmeni tylko ja prosty fizol pół niewolnik z oficjalną stawką 728 zł za miesiąc. ;) no ale za zaniechania, lenistwo i wrodzony brak jakichkolwiek zdolności trzeba płacić. :mrgreen:

przecież nie chcesz mieć pracy z jakąkolwiek odpowiedzialnością to co się dziwisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carlosbueno ja gdy pierwszy raz zetknęłam się z twoimi wypowiedziami na forum byłam pewna, że jesteś scenarzystą, że piszesz komedie!!! Tu nie trzeba specjalnych zdolności manualnych, ani tej...siły fizycznej. W pracy fizycznej pewnie zawsze będą ci słabo płacić, skoro jesteś leniwy;-) Dziwne, każdy twój post utwierdza mnie w przekonaniu, że minąłeś się z powołaniem. A i kwestia odpowiedzialności - wiesz wolność słowa- niewielka.

 

Kasiątko! Z psychologii zrezygnowałaś? Pamiętam twoją twarz, ze zdjęć i myślę, że nawet twoja uroda przemawia za tym pomysłem. Twoje oczy budzą zaufanie, nie widać w nich ani odrobiny zła. To unikalne.

 

Ja od dziecka chciałam pisać i malować, chciałam w ten sposób uszczęśliwić wszystkie inne dzieci, dać im ten świat, za który ja byłam wdzięczna pisarzom i rysownikom, malarzom. Ten bezpieczny schron. Nigdy nie miałam planu B.

 

Jak pokonam nerwicę nie pogardzę posadą Supermana czy Pollyanny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lenka30, dziękuje, ale nie podeszłam nawet do matury bo miałam indywidualny tok nauczania, nic się nie uczyłam i tak bym oblała.

Teraz planuję podejść do matury za rok, ale nie wiem co z tego wyjdzie. A dalej? nie wiem, ale marzy mi się mgr przed nazwiskiem, tak dla własnej satysfakcji, że nie jestem aż tak głupia.

 

Co do pracy to po ostatnich wydarzeniach nie szukam i póki się nie pozbieram po traumie to tak będzie lepiej. Z czego żyć mam bo mam rentę, więc nie mam takiej presji.

 

-- 12 kwi 2014, 01:32 --

 

A byłam na stażu w biurze reklamy i chwytam się różnych zajęć w formie wolontariatu typu pisanie tekstów by zdobyć doświadczenie. Opiekowałam też się dwójką dzieci w wieku 5 i 8 lat. Podsumowując to w każdej pracy przede wszystkim lęki i niska samoocena mi przeszkadzały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×