Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Ja tam mam cały czas nadzieję, że Dryagana po prostu porwało życie.

 

Carica Milica, To co, nadal życzymy, żeby tym razem podpis nie musiał się zmieniać... Może się uda.

Miłej posiadówy, trzeba korzystać z lata. :smile:

 

wiejskifilozof, Ktoś na forum wyszedł z szafy i odważnie objawił swoją niechęć do majonezu? ;)

 

Urzędują u nas po nocy koty na ogródku. Pies ciągle lata i obwąchuje nerwowo wszystkie siedziska. Na chwilę spuściliśmy go z oka, to ściągnął poduszkę z krzesła i rozszarpał. :roll: Pytanie - czy spodziewał się w środku kota? Czy też zrobił to złośliwie - ha i tyle kociuchu widziałeś wygodną poduchę? :P

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tosia_j, O nie , nie. :nono: Futrzak lubi koty, ma nawet dwóch kocich ziomków na dzielni, z którymi się trąca nosem.

Chodzę z nim do koleżanki, która ma kota. Jest zwolennikiem dialogu ponad podziałami. :mrgreen: ( wspominałam, o jego fascynacji owcą i wymienionych buziakach... ;) )

 

Idę na ogródek, póki nie pada. Biorę wino i żarcie. 8)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie lubię majonezu. no pozdro jedna łyżka tyle kalorii. mam eating disorder w tę stronę że nażyram się strasznie dużo, nie rzygam. potem robię sobie głodówy z poczucia winy i od tego tyję jak świnia. Więc jakichś majonezów innych takich rzeczy co mi nabijają kaloriowy licznik NIENAWIDZĘ. Do dupy z takim czymś, rano od 4.00 potem w pracy tzn. na stażu ciągnę dzień na małej butli, bułkach sztuk 2 i ogórkach i soku marchwiowym bo chcę zrzucić to potem przychodzę do hałs i się zaczyna napad głodu :brawo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry Wszystkim!

 

No i nawet u mnie ukrop zaatakował... Wyprałam w ręku apaszki i się zgrzałam. :roll: Przydałby się basen na ogródku. :P

Dziś więc dzionek na leniwca.

A co tam u Was, przejawy aktywności są? ;)

 

Miłej niedzieli!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Carica Milica, nie traktuj tego jako czepianie się Ciebie, nigdy w życiu, nie stanowcze.

Chciałem zwrócić uwagę że "s" sąsiaduje na klawiaturze z "a" i łatwo o pomyłkę... ale nikt się nie domyślił o co mi chodzi :bezradny:

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry :D

 

Pogoda zgodna z prognozami, niestety ;)

 

Gdy pomyślę, że 1 sierpnia, w uroczystościach związanych z Powstaniem Warszawskim, będą brali udział ludzie starsi, jestem przerażona i zawstydzona jednocześnie. Ja nie dałabym rady :roll:

 

Siedzę w domu, popijam drugą, poobiednią kawę, zerkam w tv-choć niczego fajnego tam nie ma, wrócę z pewnością do czytania :mrgreen:

 

Życzę jednak ochłodzenia, szczególnie mieszkającym w blokowiskach ;)

 

Pozdrawiam :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, czytanie to fajne zajęcie jak kto lubi czytać. Dawniej czytałem i czułem się z tym bardzo dobrze, teraz nie czytam bo mnie książki nie wciągają i nie przeżywam tego co czytam. Również pozdrawiam :D

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdychu... zdychu...

No my nie przyzwyczajeni do takiej temperatury.... :bezradny: Dziś tylko ruszyliśmy z psem na małe spacery ( też nie chciał za bardzo), po lody i wodę do sklepu, a tak zaleganie na ogródku, bo lepiej niż w chałupie.

Odwiedziła nas kuzynka, ucieszyliśmy się otwarcie, że kawy odmówiła, bo nikomu nie chciało się dupska ruszyć. :smile:

 

Ja chciałam powiedzieć, że do wyprowadzania sukienek nie jest potrzebne aż 30 stopni. Ja wyprowadzam wtedy ledwo odziane ale zwłoki... ;)

 

paramparam, No to ja chyba musiałabym okopać się w centrum handlowym, bo ani w pracy klimy, ani w domu.

 

misty-eyed, Ja teraz dopiero wlałam w siebie kawę, wcześniej tylko rozcieńczone soki z lodem.

 

mirunia, Jak wczorajsza imprezka? :smile:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×