Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

mam dwa adoptowane psiaki

No rejczel, że nie rodzone :lol:

 

abrakadabra xx, nie mów, że ciężko do nas zagadać. Do nas!

 

Zauważyłam, że jak napiszę ostatniego posta wieczoru, to nikt nigdy nie skomentuje, tylko zaczyna się nowy dzień od "jest tu kto?", "dzień dobry", "jaka pogoda" :-|

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niezręczna cisza zapadła ponieważ Wasze teksty są sprośne, zabarwione erotycznie.

bierzcie przykład ze mnie pisze o zjednoczeniu z natrą, mozna na poziomie? da sie?

http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niezręczna cisza zapadła ponieważ Wasze teksty są sprośne, zabarwione erotycznie.

bierzcie przykład ze mnie pisze o zjednoczeniu z natrą, mozna na poziomie? da sie?

na poziomie...zjednoczenie z naturą...

Przewrociles sie i lezysz na glebie znaczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hey Witajcie :********

Ja obtluczona po wczorajszym upadku chodze polamana . Wczoraj mialam przemyslenia odnosnie terapii i doszlam do wniosku ze nawet teraz jak mam dluzsza przerwe bo moja T na urlopie nie czuje specjalnie duzej roznicy niz gdy chodzilam na terapie co tydzien. Chyba juz co mialam przepracowac - przepracowalam . czego sie mialam nauczyc --- nauczylam .I nie wiem czy to jest dobrze czy zle ale pomyslalam ze juz lepiej nie bedzie.... Radze sobie jakos w zyciu , lepiej czy gorzej no ale stresy zawsze beda a po stresach zawsze bede miala spadki i dolinowanie.

Pewnie tez je mialam jako zdrowa tyle ze wtedy na nie az tak nie zwracalam uwagi a teraz mnie przerazaja.

 

Co dzis porabiacie?

 

ja mialam sie wybrac na chokolade ale chyba zamknieta moja chokoladownia ... :bezradny:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin2013, dzisiaj pijemy to co wczoraj nie dopilismy bo padlismy jak Drygent na sylwka ;)

ale jeszcze nie zaczalem, a Ty?

 

platek rozy, witam :*********** napisz mi prosze coś miłego bo mam zły humorek :-|

http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

Co Wy piszecie, jaki śnieg, jakie -4 ... U mnie znów polarnie (dostałam rano szczękościsku z zimna na spacerze z psem) i zero białości. :why: Słonko świeci to fakt, ale co z tego.

Poogarniałam z rana, pralkę zapuściłam, teraz kawkuję. Lubię takie niespieszne dni... Spokojnie czekam na wiosnę. ;)

 

Ja nie rozumiem ludzi, którzy mają swoje miłości, przyjaciół, pomimo choroby, czego więcej chcieć od życia?

To niestety nie jest takie proste... :bezradny: Pomaga się podnieść, trwać, owszem.

 

cyklopka, Kochana czekałam na Twoją relację ze spotkania wczoraj, ale nie doczekałam. :smile:

Ty mówiłaś o hardcorze zadanych rozmów przez moją terapeutkę, a Twoja nie lepsza... ;) Widocznie uważa, że jesteś gotowa na taki krok, jak zaproponowanie spotkania?

 

platek rozy, Ja kończę terapię w marcu. Za namową terapeutki. Dokładnie tak jak mówisz, nie ma co wałkować w kółko tego samego, bo przestaje to być naprawcze, a wręcz przeciwnie. Człowiek zaczyna się doszukiwać, rozdrapywać, wkręcać sobie... I zamiast wyrywać się z choroby, to wciąż w niej się tapla. Za mnie terapeuta nic nie zrobi. Trzeba spróbować.

I co, nadal muli Cię po tabsie?

 

jetodik, Może to nie zły humorek tylko kac? ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Kochana czekałam na Twoją relację ze spotkania wczoraj, ale nie doczekałam. :smile:

Ty mówiłaś o hardcorze zadanych rozmów przez moją terapeutkę, a Twoja nie lepsza... ;) Widocznie uważa, że jesteś gotowa na taki krok, jak zaproponowanie spotkania?

No trochę mi zeszło wieczorem na wyklepanie posta.

 

Ja to rozumiem tak, ja się z nim chcę spotkać, nie terapeutka.

Ona tylko uważa, że jeśli się chcę z nim spotkać, to zdrowsze jest jeśli go wezmę za bary i powiem "ej, chodźmy gdzieś, no", niż jak będę czekać aż on się domyśli, albo badać grunt i odliczać na kalendarzu dni do kolejnej okazji, żeby go pogłaskać po plecach.

A czy już jestem gotowa, żeby nie traktować potencjalnej odmowy, do której każdy wolny człowiek ma moralne prawo, jako odrzucenia? No tego nie jestem na 100% pewna. Ale jak inaczej się tego nauczyć, jeśli nie w prawdziwych sytuacjach z żywymi ludźmi :bezradny:

Niemniej jednak podkreślam, ja już spotkanie proponowałam, raz brakło czasu, wcześniej konkretu, ale - HELOŁ - odmowy nie było, tylko uśmiechnięta buzia.

 

Zosia_89, ulepimy dziś bałwana?

 

Ja muszę dzisiaj poćwiczyć, od tygodnia nie ćwiczyłam. Mieliście mnie pilnować. :mhm: Brak kontroli nad ciałem, nie jestem w stanie o siebie zadbać tak jakbym chciała :(

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×